Czesław Michniewicz – 51. urodzinyCzesław Michniewicz – 51. urodziny
Kroniki12 lutego 1970
12 lutego 1970
Autor: Piotr Kuczkowski
Data dodania: 10.02.2021
FOT. CYFRASPORTFOT. CYFRASPORT

Nie trzeba być wielkim sportowcem, by odnosić sukcesy w roli szkoleniowca. Ta teza idealnie sprawdza się w przypadku piłki nożnej, a jednym z najlepszych dowodów na jej prawdziwość jest historia Czesława Michniewicza. Choć wydaje się, że najlepsze lata i największe osiągnięcia wciąż jeszcze przed nim, dotychczasowego CV „polskiemu Mourinho” już teraz może pozazdrościć wielu trenerów nad Wisłą. Drugie półwiecze swojego życia rozpoczął od wielkiej zmiany, zaryzykował i postawił na, jak się wydaje, jedno z największych wyzwań w swojej karierze. Z jakim skutkiem? O tym przekonamy się w najbliższych miesiącach.

Niewielu wie, że jeden z najbardziej rozpoznawalnych, lubianych i szanowanych polskich trenerów przyszedł na świat… w Brzozówce, na terenie obecnej Białorusi. Jego młodość nierozerwalnie związana jest jednak z Biuskupcem Pomorskim i polskim Wybrzeżem, gdzie dorastał, chodził do szkoły i robił postępy również w sporcie. W przeciwieństwie do większości rówieśników, jego największym marzeniem nie były występy na boisku, a praca na ławce. To właśnie edukacji ukierunkowanej na karierę szkoleniową poświęcał się od samego początku. 

Od początku wiedziałem, że chcę być trenerem. To była moja pasja. Już w szkole podstawowej, gdy nauczyciel nie mógł przyjść na zajęcia z wychowania fizycznego, ja je prowadziłem. Na studiach również prowadziłem zajęcia dla swojego rocznika oraz drużynę uczelni na turniejach. W tej roli czułem się bardzo dobrze i wierzyłem, że sprawdzę się w niej również na poziomie profesjonalnym.

Czesław Michniewicz
ŹRÓDŁO: MICHNIEWICZ.COM.PL

Choć zaczynał w ataku, skończył na bramce i to właśnie między słupkami czuł się najlepiej. W Trójmieście reprezentował barwy Bałtyku Gdynia i Polonii Gdańsk. To właśnie tam dostał też szansę pierwszej pracy z drużynami młodzieżowymi. W wieku 26 lat przeniósł się do Wronek. W Amice był głównie zmiennikiem, rozegrał kilka meczów w ekstraklasie, a jego największym sukcesem był wywalczony dwukrotnie (w 1999 i 2000 roku) Puchar Polski.  

Czesław Michniewicz – 51. urodzinyCzesław Michniewicz – 51. urodziny
FOT. PAP

9 czerwca 2000 roku – piłkarze Amiki świętują zdobycie drugiego z rzędu Pucharu Polski. W finałowym dwumeczu, po remisie w Krakowie 2:2, zespół z Wronek przed własną publicznością pokonał Wisłę 3:0. Czesław Michniewicz (na zdjęciu w czarnej, bramkarskiej bluzie) rozpoczął mecz na ławce rezerwowych, ale jeszcze przed przerwą zmienił kontuzjowanego Jarosława Stróżyńskiego. 

Wśród piłkarskich osiągnięć trzeba jeszcze wymienić Superpuchar w 1999 roku, a także występ w Pucharze UEFA 1999/2000 w Madrycie przeciwko Atlético. Michniewicz był jednak konsekwentny. Równocześnie z grą, prowadził drugi zespół Amiki i w 2000 roku, w wieku zaledwie 30 lat zakończył piłkarską karierę.

SPEŁNIAJĄC MARZENIA

Na pierwszą, samodzielną pracę w roli szkoleniowca musiał jednak poczekać. Naturalnym następstwem pożegnania z boiskiem, obok funkcji szkoleniowca drugiego zespołu, była praca trenera bramkarzy Amiki. Później był też asystentem w Olimpii Elbląg i konsultantem w gdyńskiej Arce. Cały czas zdobywał jednak wiedzę i doświadczenie w silnych europejskich klubach. W pierwszych trzech latach w nowej, zawodowej roli, odbył staże w niemieckich Schalke 04 Gelsenkirchen, Bayerze Leverkusen i Hannoverze 96, a w 2006 roku także w londyńskim Tottenhamie. Jadąc na Wyspy mógł już jednak poszczycić się osiągnięciami jako samodzielny szkoleniowiec pierwszego zespołu Lecha. W Poznaniu spędził trzy sezony, które jak sam podkreśla, były dla niego przełomowe.

„Lech beze mnie by istniał, ale ja bez Lecha bym nie zaistniał” - tymi słowami żegnałem się z Poznaniem po trzech latach pracy w 2006 r. W Poznaniu urodził się mój syn Mateusz, a ja narodziłem się w tym mieście jako trener. O tym nigdy nie zapomnę. Lech to piękne chwile, wspaniałe miasto i poczucie jedności z całą Wielkopolską, która kocha ten klub. Wzruszające pożegnanie na stadionie z kibicami na zawsze pozostanie w moim sercu. 

Czesław Michniewicz
ŹRÓDŁO: MICHNIEWICZ.COM.PL
Czesław Michniewicz – 51. urodzinyCzesław Michniewicz – 51. urodziny
FOT. EAST NEWS

Puchar Polski 2004 – to pierwsze trofeum Czesława Michniewicza w roli trenera. Dla piłkarzy i kibiców Lecha szczególnie ważne, bo wywalczone w Warszawie, po zwycięstwie w dwumeczu z Legią. Później Kolejorz sięgnął również po Superpuchar.

MIEDŹ W KOLORZE ZŁOTA

Po pożegnaniu z Wielkopolską na brak pracy nie narzekał. Jesienią 2006 roku objął funkcję trenera Zagłębia Lubin. Z Miedziowymi pracował niewiele ponad rok, ale w tym czasie doprowadził drużynę do drugiego w historii klubu i pierwszego w karierze Michniewicza mistrzostwa Polski. Do ostatniej kolejki zespół z Dolnego Śląska rywalizował o tytuł z GKS-em Bełchatów i ostatecznie wyprzedził Brunatnych zaledwie o punkt, kropkę nad i stawiając w… stolicy.

Czesław Michniewicz – 51. urodzinyCzesław Michniewicz – 51. urodziny
FOT. EAST NEWS

Swój drugi, największy sukces, trener Michniewicz znów świętował po pokonaniu Legii w Warszawie. Zwycięstwo 2:1 dało mu jak dotąd jedyne mistrzostwo Polski. Na zdjęciu szkoleniowiec w otoczeniu najbliższych współpracowników m.in. asystenta Rafała Ulatowskiego.

Sukces w kraju przyniósł możliwość zaistnienia na europejskiej arenie. Walka o Ligę Mistrzów dla Zagłębia zakończyła się jednak bardzo szybko. Poza zasięgiem okazał się już pierwszy rywal. Dwukrotnie lepsza w 2. rundzie eliminacji okazała się Steaua Bukareszt.

KLUBOWE TOURNÉE

Powiedzieć, że w kolejnych latach Michniewicz był jednym z najbardziej „rozchwytywanych” polskich trenerów, to nic nie powiedzieć. Przez dekadę pracował aż w siedmiu klubach: Arce Gdynia, Widzewie Łódź, Jagiellonii Białystok, Polonii Warszawa, Podbeskidziu Bielsko-Biała, Pogoni Szczecin i Bruk-Becie Termalice Nieciecza. Nie we wszystkich z zadowalającymi wynikami, dlatego niektóre przygody trwały tylko kilka miesięcy. W tym czasie do szkoleniowca przylgnęła opinia trenera, który nie boi się wyzwań i dobrze odnajduje się w różnych, często skomplikowanych klubowych realiach.

Czesław Michniewicz – 51. urodzinyCzesław Michniewicz – 51. urodziny
FOT. CYFRASPORT

Żadne warunki mu nie straszne. Widzew Łódź pod wodzą Michniewicza, w sezonie 2010/2011 zajął w ekstraklasie 9. miejsce, ale niespodziewanie do końca liczył się w walce o europejskie puchary.

W sympatycznym szkoleniowcu potencjalni pracodawcy dostrzegali nie tylko kwalifikacje zawodowe, ale także wyjątkową umiejętność nawiązywania relacji z zawodnikami i budowania dobrej atmosfery w drużynie. Być może było tak również dlatego, że Michniewicz nigdy sam specjalnie nie zabiegał o zatrudnienie. W czasach odpoczynku od pracy trenera, bez większych problemów potrafił znaleźć sobie inne zajęcia.

Czesław Michniewicz – 51. urodzinyCzesław Michniewicz – 51. urodziny
FOT. CYFRASPORT

Przed mikrofonem, czy kamerami Czesław Michniewicz czuje się jak ryba w wodzie. Dlatego stacje telewizyjne często angażowały go do pracy w roli eksperta czy współkomentatora.

Z ORŁEM NA PIERSI

Przełomowy dla Czesława Michniewicza okazał się 2017 rok. To wtedy, po latach doświadczeń z zespołami klubowymi, stanął przed wyzwaniem pracy z drużyną narodową. Reprezentację Polski do lat 21, po nieudanych mistrzostwach Europy w naszym kraju, miał wprowadzić do Euro dwa lata później. Zadanie wydawało się bardzo trudne, ponieważ naszej drużynie, w tej kategorii wiekowej, taki wyczyn nie udał się od 1994 roku. Realizacja planu przebiegała jednak pomyślnie. Biało-czerwoni w fazie grupowej nie przegrali spotkania i ustępując tylko Duńczykom, zagwarantowali sobie miejsce w barażach. W nich niewielu dawało Polakom szanse w starciu z faworyzowaną Portugalią, tym bardziej po porażce u siebie 0:1. Ale rewanż pokazał, że selekcjonerowi udało się zbudować drużynę, która mogła podjąć walkę z każdym. Zwycięstwo 3:1 na Półwyspie Iberyjskim dało upragniony awans.

Skrót meczu

Piękny sen trwał nadal już na turnieju finałowym we Włoszech i w San Marino. Na otwarcie Polacy pokonali silnych Belgów 3:2, a w drugim spotkaniu uporali się z gospodarzami. Wygrana z Italią 1:0 oznaczała, że awans do fazy pucharowej był naprawdę blisko. Walczący o przetrwanie Hiszpanie, przystąpili  do meczu z naszą reprezentacją jednak niezwykle zdeterminowani, co przy wyraźnej przewadze umiejętności skończyło się wysoką porażką 0:5. Tym bardziej dotkliwą, że mimo dwóch grupowych wygranych, biało-czerwoni odpadli z turnieju.

Czesław Michniewicz – 51. urodzinyCzesław Michniewicz – 51. urodziny
FOT. CYFRASPORT

Nie było happy endu, ale i tak eksperci i komentatorzy chwalili występ zespołu Czesława Michniewicza. Król strzelców eliminacji Dawid Kownacki (na zdjęciu z lewej), Krystian Bielik, Sebastian Szymański czy Kamil Grabara pokazali, że w przyszłości mogą stanowić o sile pierwszej reprezentacji.

Trener Michniewicz kontynuował swoją misję i wydawało się, że uda mu się powtórzyć sukces i wprowadzić nasz zespół do Euro w 2021 roku. Przerwane przez pandemię koronawirusa eliminacje długo układały się po myśli biało-czerwonych. Na trzy mecze przed końcem zmagań mieli los w swoich rękach. W październikowych spotkaniach w Serbii (0:1) i z Bułgarią u siebie (1:1) zaprzepaścili jednak szansę. Już wcześniej było wiadomo, że niezależnie od ostatecznych rozstrzygnięć, czas Czesława Michniewicza w kadrze U21 dobiega końca. Trener zdecydował się przyjąć ofertę warszawskiej Legii. Po meczu w Gdyni pożegnał się z piłkarzami, a jego miejsce zajął Maciej Stolarczyk.

WYGRANY CZAS - Pożegnanie Czesława Michniewicza z młodzieżową kadrą

PRZY ŁAZIENKOWSKIEJ

Michniewicz znalazł się w miejscu, w którym osiągał największe klubowe sukcesy. Tym razem jednak powierzono mu misję poprowadzenia warszawskiej drużyny. Już na początku zadanie, które przed nim postawiono, należało do tych z gatunku „niemożliwych”. Przejął bowiem drużynę od Aleksandara Vukovicia na trzy dni przed eliminacyjnym meczem Ligi Europy z Dritą Gnjilane. I o ile jeszcze w 2. rundzie udało się pokonać słabiutką ekipę z Kosowa, to już w fazie play-off azerski Qarabağ Ağdam okazał się przeszkodą nie do przeskoczenia.

W tym zawodzie musisz umieć reagować szybko, szybko wyciągać wnioski – bywałem w takich sytuacjach w przeszłości, więc absolutnie mnie to nie przeraża. Cieszę się, że jestem w tym miejscu i że będę miał okazję pracować w Legii i wspólnie tworzyć nową historię. Oczekiwania muszą być szybko realizowane, ja jestem gotów wyjść im naprzeciw.

Czesław Michniewicz
WYPOWIEDŹ DLA LEGIA.COM Z 21 WRZEŚNIA 2020 R.
Czesław Michniewicz – 51. urodzinyCzesław Michniewicz – 51. urodziny
FOT. CYFRASPORT

W Warszawie Czesław Michniewicz ma za zadanie przywrócić blask Legii, która ma grać nie tylko na miarę oczekiwań kibiców, ale także nawiązać do czasów świetności klubu.

Przed Czesławem Michniewiczem kilka miesięcy prawdy. Do połowy maja musi zdobyć z Legią mistrzostwo i Puchar Polski. Innego scenariusza w Warszawie nikt nie bierze pod uwagę. Podobnie jak sam szkoleniowiec, który na kolejne trofea w swoim dorobku czeka już... ponad dekadę. I jeśli wszystko pójdzie po jego myśli, znów będzie mógł świętować sukcesy… przy Łazienkowskiej. Ale do tego zdążył się już przyzwyczaić.