




Wyspa Afrodyty okazała się niezbyt gościnna dla piłkarzy Legii. W pierwszym meczu 3. rundy eliminacji Ligi Europy stołeczny zespół wysoko przegrał z AEK-iem. W upalnej Larnace Wojskowi prezentowali się dobrze jedynie przed przerwą. Zdobywcy Pucharu Polski mieli kilka okazji do tego, aby prowadzić różnicą co najmniej dwóch bramek. Tymczasem po 1. połowie był remis 1:1. Gola dla legionistów strzelił Jean-Pierre Nsame. W 2. odsłonie grała już tylko jedna drużyna, i była nią ekipa z Cypru. Bramkę dającą (ponowne) prowadzenie gospodarzom zdobył… Polak – Karol Angielski, wychowanek Korony Kielce. Jego zespół zadał Warszawianom jeszcze dwa kolejne ciosy. Wynik 4:1 dla AEK stawiał Legię w bardzo złej sytuacji przed rewanżem u siebie.









































































21
J. Miramón
20
Y. Amyn
6
J. Suárez
30
E. Cabrera



Najtrudniejszy pierwszy krok, potem łatwo mija rok – śpiewała kiedyś niezapomniana Anna Jantar. Legii, żeby sezon minął przyjemnie i bez bólu głowy księgowego z powodu braku odpowiednich środków na koncie, do wykonania został krok ostatni. By zapewnić sobie awans do fazy ligowej europejskich pucharów musi pokonać jedną z dwóch przeszkód. Pierwszą z nich jest cypryjski AEK Larnaka, który rozgrywki 2024/25 rozpoczynał na 197. miejscu w rankingu klubowym UEFA (Legia jest w nim 70.). Odpadnięcie z Cypryjczykami będzie oznaczało dla Legii drugą szansę – o fazę ligową Ligi Konferencji zmierzy się z serbskim Partizanem Belgrad albo szkockim Hibernianem.


Legia Warszawa przed meczem z AEK-iem Larnaka. W górnym rzędzie od lewej: Paweł Wszołek, Rafał Augustyniak, Jan Ziółkowski, Steve Kapuadi, Jean-Pierre Nsame, Kacper Tobiasz. W dolnym rzędzie od lewej: Wahan Biczachczjan, Petar Stojanović, Claude Gonçalves, Bartosz Kapustka (kapitan), Rúben Vinagre.



Co się stało, czy Legia spuchła, nie wytrzymała warunków meczu? Z jednej strony – tak to wyglądało. Mecz w pierwszej części gry był równy, ba, to goście mogli myśleć o prowadzeniu, choć pudłowali, jak Nsame czy Wszołek. Niemniej po przerwie wszystko się odwróciło, Legia przestała istnieć i grał już tylko AEK, dość powiedzieć, że Alomerović mógł pójść na spacer, skoro goście nie zdobyli się na żadne celne uderzenie.


Jean-Pierre Nsame (w środku) cieszący się ze zdobycia bramki już w pierwszej akcji meczu. Jednak radość Kameruńczyka nie trwała długo. Analiza VAR wykazała, że napastnik Legii znajdował się na pozycji spalonej i – tak jak w spotkaniu z Baníkiem Ostrawa w Warszawie – gol nie został uznany (w starciu z zespołem z Czech stało się tak dwukrotnie).








Legia to bardzo dobry zespół. W pierwszej połowie mieliśmy trochę problemów, bo goście byli naprawdę solidni, ale po przerwie moi zawodnicy okazali się niesamowici. Jesteśmy zadowoleni z zaliczki, ale wiemy, że rewanż będzie bardzo trudny. Pierwszy mecz też taki był.







Muszę rozpocząć od dwóch rzeczy. Po pierwsze, gratuluję drużynie gospodarzy, która wygrała czwartkowy mecz. Trzeba być fair i pogratulować miejscowym zwycięstwa. Po drugie, odpowiedzialność za wynik spoczywa na mnie. Ufam moim zawodnikom w 100 proc. Do tego momentu wszystko szło dobrze, byliśmy szczęśliwi, ale teraz muszę wyjść przed szereg. To nie jest łatwy moment, lecz nie pierwszy w mojej karierze.


Po strzeleniu gola na 2:1 dla AEK-u Karol Angielski zaprezentował ciążową cieszynkę. Napastnik gospodarzy poinformował w ten sposób o zbliżających się narodzinach dziecka (26 września 2025 r. na świat przyszedł drugi syn polskiego piłkarza – Gabriel).



Po pierwszym meczu kwestia awansu wydaje się być rozstrzygnięta. Legia znajduje się w bardzo trudnym położeniu i Liga Europy znacznie się od niej oddaliła. U siebie musi wygrać różnicą trzech goli, aby doprowadzić do dogrywki. Bezpośredni awans da jej tylko wygrana czterema golami lub więcej.


„Scyzoryk – tak na mnie wołają (…), bo ja jestem z Kielc i tak już zostanie” – mógłby śmiało zaśpiewać polski napastnik AEK-u. Urodzony w tym mieście Karol Angielski to wychowanek tamtejszej Korony. Barwy złocisto-krwistych reprezentował do końca sezonu 2013/14, by następnie rozpocząć wędrówkę po Polsce. Grał m.in. w Śląsku Wrocław, Piaście Gliwice, Wiśle Płock i Radomiaku. Właśnie w Radomiu zanotował niezwykle udane rozgrywki 2021/22, gdy w 34 meczach zdobył 18 bramek (w tym dwie Legii). Zaowocowało to transferem do tureckiego Sivassporu. Po roku przeniósł się go Grecji, a w 2024 r. wylądował na Cyprze. W 3. rundzie el. LE Angielski znów dał się we znaki legionistom, strzelając im gola.


Raczej nie takiego przywitania z Legią oczekiwał rosły napastnik, który dołączył do zespołu z Warszawy w połowie lipca 2025 roku. Mecz z AEK-iem był trzecim występem Duńczyka w nowych barwach i trzecim w niepełnym wymiarze czasowym. Mileta Rajović, którego pozyskano z angielskiego Watfordu, wchodził wcześniej z ławki rezerwowych w spotkaniach ligowych z Koroną Kielce i Arką Gdynia. Nie inaczej było w Larnace. Z tą tylko różnicą, że tym razem duński snajper trafił do bramki. Sęk jednak w tym, że… do własnej. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Gusa Ledesa, Rajović chcąc wybić piłkę głową, zaskoczył Kacpra Tobiasza.


W 89. minucie Bartosz Kapustka został ukarany żółtą kartką za to zagranie. Być może nie miałaby ona większych konsekwencji w kontekście rewanżu w Warszawie, gdyby w doliczonym czasie kapitan Legii nie obejrzał kolejnego napomnienia w tym samym kolorze, skutkującego czerwonym kartonikiem.



Na Cypr warszawski zespół przyjechał w jednym celu: przetrwać upał, nie dać się duchocie i wrócić do Warszawy z wynikiem dającym nadzieję graniczącą z pewnością, że dwumecz zakończy się zwycięsko. Niestety, różnica trzech bramek jest ogromna, nawet jeśli weźmie się pod uwagę, że AEK gra na wyjazdach słabiej niż u siebie.












► 1202. mecz polskiego klubu w europejskich pucharach
► 247. mecz klubu z Polski w Lidze Europy
► 30. porażka polskiego klubu w europejskich pucharach wynikiem 1:4
► 30. wyjazdowa porażka polskiego klubu w meczu 1/128 finału europejskich pucharów
► 20. wyjazdowa porażka polskiego klubu w europejskich pucharach wynikiem 1:4
► 80. wyjazdowy mecz polskiego klubu w 1/128 finału europejskich pucharów
► 10. wyjazdowy mecz polskiego klubu w 1/128 finału LE
► 10. porażka Legii w meczu 1/128 finału europejskich pucharów
► 79. mecz Legii w Lidze Europy
► 140. wyjazdowy mecz Legii w europejskich pucharach
► 50. mecz polskiego klubu w 1/128 finału LE
► 220. mecz Legii w europejskich pucharach bez remisu
► Jeśli Legia w meczu LE traciła dokładnie 4 gole, to przegrywała wynikiem 1:4 – 2 takie przypadki
► Jeśli Legia w meczu 1/128 finału europejskich pucharów traciła dokładnie 4 bramki, to przegrywała 1:4 – 2 takie przypadki, oba w meczach wyjazdowych
► 110. wyjazdowy mecz Legii w europejskich pucharach bez remisu
► 25. wyjazdowy mecz Legii w LE bez wygranej
► Siódmy wyjazdowy mecz Legii w 1/128 finału LE i siódmy ze zdobytą minimum 1 bramką
► 10. wyjazdowa porażka Legii w europejskich pucharach różnicą 3 bramek
► 20. wyjazdowy mecz polskiego klubu w 1/128 finału LE ze straconą minimum 1 bramką
► 11. wyjazdowy mecz Legii w 1/128 finału europejskich pucharów ze straconą minimum 1 bramką
► 20. wyjazdowy mecz Legii w 1/128 finału europejskich pucharów (na 21 wszystkich) ze zdobytą minimum 1 bramką, jedyny bez zdobytej to 0:2 z FK Moskwa w Pucharze UEFA w sezonie 2008/09
► Pierwszy gol dla AEK był bramką nr 1670 straconą przez polskie kluby w meczach europejskich pucharów
► 19. kolejny mecz polskiego klubu w 1/128 finału europejskich pucharów ze straconą minimum 1 bramką (wyśrubowany rekord)
► 10. kolejny wyjazdowy mecz polskiego klubu w 1/128 finału europejskich pucharów ze straconą minimum 1 bramką (wyśrubowany rekord)
► Piąty kolejny wyjazdowy mecz polskiego klubu w 1/128 finału LE bez remisu (pobity rekord)
► 283. mecz Legii w europejskich pucharach – żaden inny polski klub nie osiągnął takiej liczby
► 54. kolejny mecz Legii w europejskich pucharach bez remisu 0:0 (wyśrubowany rekord klubowy)
► 14. kolejny wyjazdowy mecz Legii w europejskich pucharach ze zdobytą minimum 1 bramką (wyśrubowany rekord klubowy)
► Wyrównany rekord Legii liczby straconych bramek w meczu 1/128 finału europejskich pucharów
► Czwarty kolejny wyjazdowy mecz Legii w LE ze zdobytą minimum 1 bramką (po raz drugi wyrównany rekord klubowy)
► Rekordowa liczba bramek straconych przez Legię w meczu 1/128 finału LE
► 15. kolejny wyjazdowy mecz Legii w 1/128 finału europejskich pucharów ze zdobytą minimum 1 bramką (wyśrubowany rekord klubowy)
► Rekordowa liczba bramek straconych przez Legię w wyjazdowym meczu 1/128 finału europejskich pucharów (po raz drugi)
► Pierwszy mecz polskiego klubu w 1/128 finału LE ze straconymi dokładnie 4 bramkami, a zarazem pierwsza porażka w rozmiarze 1:4
► Pierwszy wyjazdowy mecz Legii w LE ze straconymi dokładnie 4 bramkami, a zarazem pierwsza porażka w rozmiarze 1:4
► Pierwszy mecz Legii w 1/128 finału LE ze straconymi dokładnie 4 bramkami, a zarazem pierwsza porażka wynikiem 1:4
► Pierwsza wyjazdowa porażka Legii w meczu 1/128 finału LE różnicą 3 bramek
► 66. mecz polskiego klubu w europejskich pucharach ze straconymi dokładnie 4 bramkami
► 20. gol strzelony przez Legię w meczu 1/128 finału LE
► Pierwszy gol dla AEK był bramką nr 70 straconą przez polskie kluby w meczach 1/128 finału LE
► Czwarty gol dla AEK był bramką nr 110 straconą przez polskie kluby w wyjazdowych meczach 1/128 finału europejskich pucharów
► Drugi gol dla AEK był bramką nr 330 straconą przez Legię w meczach europejskich pucharów
► 90. gol strzelony przez Legię w meczach LE
► Drugi gol dla AEK był bramką nr 40 straconą przez Legię w meczach 1/128 finału europejskich pucharów
► Pierwszy gol dla AEK był bramką nr 40 straconą przez Legię w wyjazdowych meczach LE
► 11. gol strzelony przez Legię w wyjazdowym meczu 1/128 finału LE
► Trzeci gol dla AEK był bramką nr 180 straconą przez polskie kluby w meczach 1/128 finału europejskich pucharów
► Pierwszy gol dla AEK był barmką nr 180 straconą przez polskie kluby w wyjazdowych meczach LE
► 50. mecz polskiego klubu w 1/128 finału europejskich pucharów ze zdobytą dokładnie 1 bramką