WEST BROMWICH ALBION NA START
Do klubu z Anglii dołączył na zasadzie wolnego transferu i choć w Premier League zadebiutował 18 września 2004 roku (w zremisowanym 1:1 spotkaniu z Fulham), swój pierwszy sezon 2004/05 zakończył z zaledwie trzema ligowymi występami na koncie. Co ważne jednak, drużyna z Polakiem między słupkami nie poniosła porażki (zanotowała dwa remisy - m.in. 1:1 z Manchesterem United i zwycięstwo). Cztery punkty w dwóch ostatnich kolejkach, wywalczone z Kuszczakiem w wyjściowym składzie, pozwoliły The Baggies rzutem na taśmę wydostać się ze strefy spadkowej. Kolejną kampanię znów jednak rozpoczął na ławce, ale do bramki wskoczył w 11. kolejce i miejsca w jedenastce nie oddał już do końca. Jego drużynie nie udało się jednak powtórzyć „wyczynu” sprzed roku i pożegnała się z elitą. Polak w 28 występach w lidze zaprezentował się jednak na tyle korzystnie, że na jego usługi zdecydował się jeden z gigantów europejskiej piłki – Manchester United.
W TEATRZE MARZEŃ
Do Czerwonych Diabłów dołączał świadomy roli, jaką ma spełniać w zespole. Podstawowym bramkarzem w ekipie Sir Aleksa Fergusona był wówczas czołowy golkiper globu, reprezentant Holandii Edwin van der Saar. Polak miał być jego wartościowym zmiennikiem i czekać na swoje szanse, których w pierwszym sezonie w angielskiej ekstraklasie dostał dokładnie sześć. Co jednak kluczowe z perspektywy samego klubu, po czterech latach United znów mogli cieszyć się z mistrzostwa. Tym samym Kuszczak został pierwszym piłkarzem znad Wisły, który wywalczył tytuł w Anglii. W sumie w czerwonej części Manchesteru występował do połowy sezonu 2011/12. W tym czasie w Premier League zanotował mało spektakularne 32 występy, ale na swoim koncie zapisał cztery tytuły mistrzowskie (2007, 2008, 2009, 2011). Do tego dorzucił dwa Puchary Ligi Angielskiej (2009, 2010) i trzy Tarcze Wspólnoty (2007, 2008, 2010). To co najważniejsze, wydarzyło się jednak 21 maja 2008 roku. W wielkim finale Ligi Mistrzów na moskiewskich Łużnikach zespół z Old Trafford pokonał po serii rzutów karnych inną ekipę z Wysp – Chelsea Londyn (1:1, k. 6-5).