



Ten mecz miał jednego faworyta i był nim Raków. Trudno, żeby było inaczej, skoro na stadion zespołu występującego na co dzień na czwartym poziomie ligowym przyjeżdżał jeden z czołowych przedstawicieli PKO BP Ekstraklasy, w dodatku z powodzeniem reprezentujący nasz kraj w Europie. STS Puchar Polski jednak już nie raz udowodnił, że niespodzianki wpisane są w DNA tych rozgrywek. I choć ostatecznie z awansu do najlepszej czwórki, zgodnie z przewidywaniami, awansowali piłkarze spod Jasnej Góry, potrzebowali do tego aż 120 minut. Tym samym udał się rewanż na Świdniczanach trenera Medalików Łukasza Tomczyka, który w grudniu, prowadząc jeszcze pierwszoligową Polonię Bytom, uległ właśnie Avii.






► Raków Częstochowa, jako reprezentant Polski w europejskich pucharach, rozpoczął udział w STS Pucharze Polski od 1/16 finału.







































































15
D. Assunção
1
I. Bartnik
5
R. Dobrzyński
80
B. Falbierski
36
K. Jodłowski
11
D. Łącki
21
J. Terechow
14
K. Wojtkowski
10
D. Zawadzki
Chętnych, żeby zobaczyć na własne oczy drugi w historii domowy występ Avii w ćwierćfinale Pucharu Tysiąca Drużyn (po sezonie 1985/86) nie brakowało. Na trybunach stadionu w Świdniku zameldowało się dokładnie 2660 osób.









Miałem bardzo dużo obaw czy jesteśmy w stanie się postawić czy może przyjedzie tu walec, rozjedzie nas, skończy się 0:5 i będziemy się trochę wstydzić. Ale my wolą walki i dobrą organizacją w obronie pokazaliśmy, że jesteśmy w stanie rywalizować, co jest dla nas budujące. Mimo iż jest nam przykro, że pucharowa przygoda się kończy, to możemy chodzić z podniesionymi głowami.







Całym meczem zarządzał trener Tomczyk, on podejmował decyzje. Był na słuchawce z asystentem, jego wnioski cały czas płynęły do nas z góry. Przed meczem braliśmy pod uwagę, że będziemy dominować, czyli bardzo mocno skupiliśmy się na obronie wysokiej. Najważniejsze w przygotowaniach były dla nas stałe fragmenty gry, bo widzieliśmy w tym największą przewagę pomiędzy zespołem z ekstraklasy a Avią Świdnik. I właśnie w taki sposób strzeliliśmy gola w dogrywce.





To był z pewnością jeden z najpiękniejszych momentów w karierze 27-letnika pomocnika Avii. Dominik Zawadzki na boisku pojawił się niespełna kwadrans przed końcem podstawowego czasu gry, a w doliczonym czasie zdobył bramkę dającą gospodarzom dogrywkę. Jego radość nie trwała jednak zbyt długo, bo już na jej początku, ponowne prowadzenie dał gościom Ariel Mosór. Dla obrońcy Rakowa, który w sezonie 2025/26 nie był kluczową postacią Medalików, było to pierwsze trafienie od kwietnia 2025 roku.



Wszyscy czekali na ten mecz, ale wiedzieliśmy, że musimy traktować go jako nagrodę. Że nie możemy wyjść na boisko przestraszeni, bo wtedy tylko podamy rękę drużynie z Częstochowy. Musieliśmy dać z siebie 120 procent, a to starczyło na tyle, że z drużyną ekstraklasową walczyliśmy w dogrywce i niewiele brakło, żeby doprowadzić do karnych.





















Trudne warunki. Nie tylko przeciwnik, ale też boisko. Nie ma co mówić, taka nasza praca. Przyjechaliśmy tutaj tylko wygrać albo aż wygrać. Udało się zrealizować plan, jesteśmy dalej i cieszę się z tego. Dogrywkę graliśmy na własne życzenie. Tę akcję można było zakończyć szybciej. Przyjdzie czas na analizę. Przyjechaliśmy tu jako ekstraklasowicz do trzecioligowca, więc musimy mieć jakąś dominację. Wiedzieliśmy o tym. Powinniśmy strzelić drugiego i trzeciego gola i nie pozwolić rywalom nawet poczuć, że mogą cokolwiek stworzyć. A tak się stało w ostatniej akcji meczu.












► 62. mecz Avii w Pucharze Polski
► 30. mecz Avii w PP na własnym boisku
► W każdym z trzech meczów Avii w ćwierćfinale PP rywalem był klub ekstraklasy
► 103. mecz Rakowa w Pucharze Polski
► 40. mecz Avii w PP ze straconą minimum jedną bramką
► 10. mecz Avii w PP ze straconymi dokładnie dwoma bramkami
► 10. mecz Rakowa w ćwierćfinale PP ze strzelonym minimum jednym golem
► Trzeci mecz Avii w ćwierćfinale PP i trzecia porażka różnicą jednej bramki, w każdym z tych meczów obaj rywale strzelali minimum jedną bramkę
► 60. wyjazdowy mecz Rakowa w PP bez remisu
► Dziewiąty wyjazdowy mecz Rakowa w ćwierćfinale PP i dziewiąty bez remisu
► 11. kolejny mecz Avii w PP ze zdobytą minimum jedną bramką (pobity rekord klubowy)
► 40. gol strzelony przez Avię w meczach PP na własnym boisku
► 100. gol strzelony przez Avię w meczach PP
► 10. wygrana Rakowa w PP w rozmiarze 2:1
► 13. kolejny mecz Avii w PP na własnym boisku ze zdobytą minimum jedną bramką (wyśrubowany rekord klubowy)
► 60. awans Rakowa do kolejnej rundy PP lub wygrana w finale
► 12. kolejny mecz Rakowa w ćwierćfinale PP (na 13 wszystkich) bez remisu (wyśrubowany rekord klubowy)
► Pierwszy mecz tych drużyn w Pucharze Polski
► Pierwszy mecz Avii w ćwierćfinale PP zakończony dogrywką
► Pierwszy wyjazdowy mecz Rakowa w ćwierćfinale PP ze straconą dokładnie jedną bramką, a zarazem pierwsza wygrana w rozmiarze 2:1
► Pierwsza wyjazdowa wygrana Rakowa w ćwierćfinale PP różnicą jednej bramki
► 33. mecz Avii w PP bez wygranej
► Drugi gol dla Rakowa był bramką nr 40 straconą przez Avię w meczach PP na własnym boisku
► Po tym starciu bilans bramkowy Avii w meczach PP na własnym boisku stał się równy: 40-40
► 55. wygrana Rakowa w PP
► Po tym starciu bilans bramkowy Rakowa w wyjazdowych meczach ćwierćfinałowych PP stał się równy: 13-13