



Awans zrodził się w bólach. Mimo że z Edynburga Legia przywiozła jednobramkowe zwycięstwo (2:1), to w rewanżu w Warszawie musiała się sporo napocić, aby wywalczyć promocję do fazy ligowej Ligi Konferencji. Do przerwy wszystko układało się po myśli stołecznej drużyny. Wojskowi prowadzili 1:0, po golu Wahana Biczachczjana. Ale w 2. połowie coś zacięło się w poczynaniach gospodarzy. Hibernianowi wystarczyło 11 minut, aby trzykrotnie pokonać Kacpra Tobiasza. Legia przegrywała 1:3, a taki rezultat premiował Szkotów. Na szczęście nie był to koniec emocji. Warszawianie nie poddali się i zadali cios w doliczonym czasie (gol Juergena Elitima), doprowadzając do dogrywki. W niej wyrównującą bramkę zdobył natomiast Mileta Rajović, pieczętując tym samym promocję legionistów do fazy ligowej.
























































































9
M. Alfarela
17
I. Szkurin
29
M. Rajović
44
D. Szymański
30
P. Stojanović
53
W. Urbański
► UWAGA! W 116. minucie żółtą kartką ukarany został trener Legii, Edward Iordănescu. Napomnienie nie jest wliczone do pomeczowych statystyk.



Piłkarze Legii rozpoczęli rewanżowe starcie identycznie, co pierwsze spotkanie – niezwykle nerwowo. Wystarczy napisać, iż już w 2. minucie zmuszony do interwencji został Kacper Tobiasz. Początki meczów w Europie ewidentnie nie leżą póki co warszawskiej drużynie.


Legia przed meczem z Hibernianem w 4. rundzie eliminacji Ligi Konferencji. W górnym rzędzie od lewej: Paweł Wszołek, Artur Jędrzejczyk (kapitan), Jan Ziółkowski, Steve Kapuadi, Jean-Pierre Nsame, Kacper Tobiasz. W dolnym rzędzie od lewej: Wahan Biczachczjan, Juergen Elitim, Bartosz Kapustka, Rafał Augustyniak, Rúben Vinagre.



Brak awansu to byłaby katastrofa dla Legii pod każdym względem: finansowym, wizerunkowym, no i sportowym. Już w 13. minucie padła bramka Wahana Biczachczjana. Zrobiło się 3:1 w dwumeczu, kibice zdjęli koszulki, trener Edward Iordănescu odetchnął z ulgą…, a potem Legia nagle zgasła!




Podopieczni Edwarda Iordănescu zrealizowali plan minimum na europejskie puchary i awansowali do fazy ligowej Ligi Konferencji UEFA. Udało się to w dramatycznych okolicznościach. Do legionistów uśmiechnęło się szczęście i pozostają w Europie, co pozwoli im podratować budżet. W ubiegłym sezonie Legia dotarła do ćwierćfinału, gdzie odpadła z późniejszym triumfatorem Chelsea.







Pierwsze 7 i ostatnie 5 minut w Szkocji, a także 11 min w Warszawie mogło wszystko zniszczyć. Pierwsza połowa rewanżu, którą w pełni kontrolowaliśmy, zamieniła się w przegraną w dwumeczu. Nie miałem czasu, by reagować – wszystko wydarzyło się za szybko. Widziałem ten sam film w Larnace – 1:1, nie było źle, a potem wszystko się zawaliło. Trzeba reagować w takich momentach z inną dojrzałością. Zmieniałem struktury, taktykę, napastników… Nigdy wcześniej tego nie robiłem, ale musiałem reagować na to, jak grała drużyna. Prowadziliśmy do przerwy, ale awans wygrali dla nas kibice – to oni wprowadzili zespół do fazy ligowej. Trzeba gratulować strzelcom, ale to fani uratowali wieczór, ponieważ ufali nam do końca i pchnęli nas do przodu. Bardzo im dziękuję i przepraszam za to, co musieli przeżywać w trakcie spotkania.







Jestem bardzo rozczarowany i niesamowicie smutny. Zawodnicy dali z siebie wszystko – nie tylko w tym dwumeczu, ale też w poprzednich. To było niezwykle niefortunne, że nie wygraliśmy w Warszawie. Strata pierwszej bramki sporo zmieniła, ale wierzyliśmy w siebie. W tej chwili nie mogę powiedzieć nic więcej, co mogłoby sprawić, że moi piłkarze poczuliby się lepiej. Grali najlepiej, jak mogli. Czwartkowy mecz pokazał to, jaką jakość trzeba mieć, by rywalizować na takim poziomie. Musimy być bardziej ostrożni w takich momentach. W ostatnich sekundach bramkarz Legii popisał się fantastyczną interwencją. Byliśmy bardzo blisko awansu. Fantastycznie graliśmy przeciwko topowym drużynom, byliśmy świetni w Europie. Musimy to przenieść na ligę. Zawodnicy są głodni sukcesów i raz jeszcze chcą dojść do tego momentu. Osiągniemy to tylko poprzez dobre występy w rozgrywkach ligowych.




Dla obu piłkarzy mecz w Warszawie był czasem pożegnań. Jednak były to pożegnania innego rodzaju. Jan Ziółkowski rozgrywał ostatnie spotkanie w Legii. Utalentowany obrońca opuszczał stolicę Polski i przenosił się do jej włoskiego odpowiednika. 20-latek został sprzedany do AS Roma. Spotkania z Hibernianem w 4. rundzie eliminacji LK „Ziółkowi” nie udało się dokończyć, bo w 115. minucie obejrzał drugą żółtą kartkę, która oznaczała wykluczenie. Polakowi udało się natomiast zaliczyć bardzo ważną asystę – przy wyrównującym golu Milety Rajovicia.
W przypadku Martina Boyle'a z Hibernianu mecz z Legią był pożegnaniem jego klubu z europejskimi pucharami. Skrzydłowy szkockiej drużyny wpisał się tego wieczora na listę strzelców, trafiając do siatki w 59. minucie. W tamtym momencie zespół z Edynburga prowadził 2:1. Boyle miał jeszcze jedną okazję, aby pokonać Kacpra Tobiasza. W 84. minucie Australijczyk (ze szkockim paszportem) huknął z dystansu, a piłka uderzyła w poprzeczkę. Gdyby wpadła do siatki, Hibernian prowadziłby 4:1 i najprawdopodobniej cieszyłby się z awansu do fazy ligowej.



Wszystko układało się świetnie przez większość tej rywalizacji, choć 2. połowa rewanżu wstrząsnęła stolicą. Wszystko skończyło się jednak dobrze.













Koniec rywalizacji! Po meczu historycznym, po meczu wręcz niesamowitym Legia awansuje do tej fazy ligowej Ligi Konferencji! Po raz czwarty z rzędu zagra przez całą jesień w europejskich pucharach, ale sposób, jaki sobie wybrała – jeśli chodzi o awans – sprawił, że wszystkie okoliczne apteki 24-godzinne, działające całą dobę, wyprzedadzą dziś w nocy wszystkie uspokajające środki.








► 1216. mecz polskiego klubu w europejskich pucharach
► 118. mecz klubu z Polski w Lidze Konferencji
► Polska została 12. federacją UEFA, która do fazy grupowej/ligowej europejskich pucharów wprowadziła wszystkie startujące w jednym sezonie kluby
► Legię dzieliły 3 minuty od tego, by została pierwszym klubem, który odpadł po wyjazdowej wygranej w pierwszym meczu, w poprzednich 80 takich przypadkach zawsze był awans do kolejnej rundy europejskich pucharów
► 270. awans polskiego klubu z potyczki (mecz, dwumecz lub trójmecz) do kolejnej rundy europejskich pucharów (bez awansów z faz grupowych/ligowych)
► 10. remis polskiego klubu w europejskich pucharach w rozmiarze 3:3
► 22. potyczka (dwumecz) polskiego klubu w LK kończona na własnym boisku
► 20. awans polskiego klubu do kolejnej rundy europejskich pucharów wywalczony na własnym boisku
► 40. potyczka (mecz lub dwumecz) polskiego klubu w 1/64 finału europejskich pucharów kończona na własnym boisku
► 44. awans Legii do kolejnej rundy europejskich pucharów wywalczony na własnym boisku (bez awansów z faz grupowych/ligowych)
► 10. potyczka (dwumecz) Legii w LK
► 10. awans Legii do kolejnej rundy LK
► 10. awans Legii do 1/32 finału europejskich pucharów wywalczony na własnym boisku
► 10. remis Legii w meczu 1/64 finału europejskich pucharów na własnym boisku
► 57. mecz Legii w europejskich pucharach bez remisu 0:0 – żaden inny polski klub nie zanotował takiej serii
► 88. mecz polskiego klubu w 1/64 finału europejskich pucharów bez wygranej
► 20. mecz polskiego klubu w LK na własnym boisku bez wygranej
► 110. mecz Legii w europejskich pucharach na własnym boisku bez porażki
► Trzeci mecz Legii w LK na własnym boisku ze zdobytymi dokładnie 3 bramkami i trzeci z dokładnie 3 golami straconymi
► Trzeci mecz Legii w 1/64 finału europejskich pucharów na własnym boisku ze zdobytymi dokładnie 3 bramkami i trzeci z dokładnie 3 golami straconymi
► Trzeci mecz Legii w 1/64 finału LK na własnym boisku, trzeci bez porażki i trzeci ze zdobytą minimum 1 bramką (kolejno 1, 2 i 3 gole strzelone)
► Szósty mecz Legii w 1/64 finału LK, szósty bez porażki i szósty ze zdobytą minimum 1 bramką
► Legia trzeci raz z rzędu awansowała do fazy grupowej/ligowej europejskich pucharów – żaden inny polski klub nie może poszczycić się takim wynikiem (rekord Legii to 4 awanse z rzędu)
► Dziewiąty mecz polskiego klubu w 1/64 finału LK na własnym boisku i dziewiąty ze zdobytą minimum 1 bramką
► Legia wyśrubowała do 30 swój klubowy rekord liczby kolejnych meczów w europejskich pucharach na własnym boisku bez remisu 0:0
► Ósmy kolejny mecz polskiego klubu w 1/64 finału LK bez porażki (wyśrubowany rekord)
► 13. kolejny mecz polskiego klubu w 1/64 finału LK ze zdobytą minimum 1 bramką (wyśrubowany rekord)
► Czwarty kolejny mecz polskiego klubu w 1/64 finału LK ze straconą minimum 1 bramką (wyrównany rekord)
► 286. mecz Legii w europejskich pucharach – żaden inny polski klub nie osiągnął takiej liczby
► Po raz siódmy wyrównany rekord Legii liczby straconych bramek w meczu LK
► Ósmy kolejny mecz Legii w 1/64 finału europejskich pucharów ze zdobytą minimum 1 bramką (pobity rekord klubwoy)
► Po raz piąty wyrównany rekord Legii liczby straconych bramek w meczu 1/64 finału europejskich pucharów
► Po raz drugi wyrównany rekord liczby straconych bramek przez Legię w meczu LK na własnym boisku
► Po raz drugi wyrównany rekord Legii liczby straconych bramek w meczu 1/64 finału europejskich pucharów na własnym boisku
► 860. mecz polskiego klubu w europejskich pucharach ze zdobytą minimum 1 bramką
► Trzeci gol Hibernian był bramką nr 650 straconą przez polskie kluby w meczach europejskich pucharów na własnym boisku
► 120. mecz polskiego klubu w 1/64 finału europejskich pucharów ze zdobytą minimum 1 bramką
► 50. mecz polskiego klubu w 1/64 finału europejskich pucharów ze straconą minimum 1 bramką
► 180. mecz Legii w europejskich pucharach ze straconą minimum 1 bramką
► Po raz pierwszy w historii 4 polskie kluby zagrają w fazie grupowej/ligowej europejskich pucharów
► Polska jest pierwszą federacją w historii, która wprowadziła do Ligi Konferencji 4 kluby
► Pierwszy remis polskiego klubu w meczu 1/64 finału europejskich pucharów na własnym boisku w rozmiarze 3:3
► Pierwszy mecz polskiego klubu w 1/64 finału LK na własnym boisku ze straconymi dokładnie 3 bramkami
► Pierwszy remis Legii w meczu 1/64 finału europejskich pucharów na własnym boisku w rozmiarze 3:3
► Trzeci gol dla Legii był bramką nr 30 zdobytą przez polskie kluby w meczach 1/64 finału LK
► Trzeci gol dla Hibernian był bramką nr 99 straconą przez polskie kluby w meczach 1/64 finału europejskich pucharów na własnym boisku
► 11. mecz polskiego klubu w 1/64 finału europejskich pucharów na własnym boisku ze zdobytymi dokładnie 3 bramkami
► 11. mecz Legii w europejskich pucharach na własnym boisku ze straconymi dokładnie 3 bramkami
► Drugi gol dla Hibernian był bramką nr 10 straconą przez polskie kluby w meczach 1/64 finału LK na własnym boisku
► Drugi gol dla Hibernian był bramką nr 22 straconą przez Legię w meczach 1/64 finału europejskich pucharów na własnym boisku
► Trzeci gol dla Legii był jej bramką nr 40 zdobytą w meczach 1/64 finału europejskich pucharów na własnym boisku
► Trzeci gol dla Hibernian był bramką nr 44 straconą przez Legię w meczach LK
► W meczach Legii w 1/64 finału LK na własnym boisku padło dotychczas 10 bramek
► Pierwszy gol dla Legii był jej bramką nr 10 zdobytą w meczach 1/64 finału LK
► Trzeci gol dla Legii był jej bramką nr 240 zdobytą w meczach europejskich pucharów na własnym boisku
► Pierwszy gol dla Legii był jej bramką nr 70 zdobytą w meczach 1/64 finału europejskich pucharów
► Pierwszy gol dla Legii był jej bramką nr 30 zdobytą w meczach LK na własnym boisku