Paweł Kryszałowicz

Adrian Woźniak,

2001/2019 / FOT. EAST NEWS/CYFRASPORT

„Tego gola nie oddałbym nawet za mistrzostwo Polski” – tak o bramce zdobytej na MŚ w 2002 roku mówił po 17 latach portalowi Łączy Nas Piłka Paweł Kryszałowicz. Dla każdego piłkarza występ na mundialu to spełnienie marzeń. A gol strzelony na turnieju tej rangi pozostaje w pamięci do końca życia. Dla „Kryszała”, który rozegrał w reprezentacji Polski 33 mecze, najważniejszy był jednak ten... 34., stoczony o własne życie z nowotworem. Na całe szczęście okazał się zwycięski.

DEBIUT

Reprezentacyjna kariera napastnika Amiki Wronki rozpoczęła się za kadencji Janusza Wójcika 9 października 1999 roku – w wyjazdowym meczu ze Szwecją (0:2) w eliminacjach Euro 2000. Moment na debiut nie był najlepszy. Na nieistniejącym już stadionie Råsunda w Solnie pod Sztokholmem biało-czerwoni stracili szanse na udział w barażach o mistrzostwa Europy. Kryszałowicz pojawił się na murawie w 81. minucie za Andrzeja Juskowiaka. Gdy „Kryszał” zaczynał przygodę z kadrą, kończyli ją Mirosław Trzeciak, Rafał Siadaczka, Sylwester Czereszewski i nieżyjący już Krzysztof Nowak.

OSTATNI MECZ

Na pierwsze z dziesięciu trafień w koszulce z orzełkiem na piersi czekał do 4 czerwca 2000 roku i towarzyskiego starcia z Holandią (1:3). Te najważniejsze gole strzelał w eliminacjach MŚ 2002 – z Walią w Cardiff (2:1) i pieczętującym awans na mundial po 16 latach spotkaniu z Norwegią w Chorzowie (3:0). Ostatnią bramkę w konfrontacji o punkty zdobył na azjatyckim mundialu – ze Stanami Zjednoczonymi (3:1). „Mecz z USA to takie przypieczętowanie wszystkich moich osiągnięć” – powiedział portalowi Łączy nas piłka.

► ZOBACZ WSZYSTKIE GOLE P. KRYSZAŁOWICZA W REPREZENTACJI

Karierę w drużynie narodowej zakończył 4 września 2004 roku w Belfaście. Kadra Pawła Janasa rozpoczynała wówczas bój o mundial w Niemczech. Na stadionie Windsor Park biało-czerwoni ograli Irlandię Północną (3:0). „Kryszał” wszedł na boisko w 84. minucie. W kadrze występowali wtedy m.in. Jacek Krzynówek, Piotr Włodarczyk i Michał Żewłakow.

PO KARIERZE

W przypadku Kryszałowicza można mówić o pewnym stereotypie, który przypisuje się... niektórym aktorom. Za przykład niech posłużą niezapomniani Stanisław Mikulski i Roman Wilhelmi. Pierwszy z nich jednoznacznie kojarzy się z rolą Hansa Klossa, drugi Nikodema Dyzmy lub Stanisława Anioła. Andrzej Grabowski z kolei to przecież... Ferdynand Kiepski, i nieważne w ilu znakomitych rolach wystąpił. Z „Kryszałem” jest podobnie – wszyscy pamiętają go głównie jako piłkarza Amiki Wronki, zapominając, że grał jeszcze w Eintrachcie Frankfurt i Wiśle Kraków. Biała Gwiazda była ostatnim wielkim klubem w jego karierze. Potem grał jeszcze w niższych ligach – w niemieckim SV Wilhelmshaven i Gryfie Słupsk.

Po zakończeniu kariery próbował rozkręcić własny biznes. Zajął się sprzedażą drzwi, ale jego firma upadła. Najtrudniejszym etapem w życiu Kryszałowicza była walka z chorobą nowotworową. Dzięki pomocy kolegów i PZPN udało się uzbierać środki na kosztowne leczenie. Rak został pokonany. Po wszystkim „Kryszał” powrócił do futbolu. W rodzinnym Słupsku pełni funkcję prezesa miejscowego Gryfa. Działa też w Pomorskim Związku Piłki Nożnej oraz w strukturach PZPN w kładzie Komisji Piłkarstwa Amatorskiego i Młodzieżowego.

SUKCESY

•    Uczestnik mistrzostw świata w Korei Płd. i Japonii (2002)
•    Uczestnik fazy grupowej Pucharu UEFA z Amiką Wronki (2004) i Wisłą Kraków (2005)
•    Puchar Polski z Amiką Wronki (1998, 1999, 2000)
•    Superpuchar Polski z Amiką Wronki (1998, 1999)
•    Wicemistrzostwo Polski z Wisłą Kraków (2006)
•    Awans do 1. Bundesligi z Eintrachtem Frankfurt (2003)