Piotr Świerczewski

Adrian Woźniak,

2003/2019 / FOT. EAST NEWS/PZPN

W historii polskiej kinematografii mieliśmy kobietę pracującą, która żadnej pracy się nie bała (w tej roli niezapomniana Irena Kwiatkowska w „Czterdziestolatku”). Przenosząc ten wątek z areny filmowej na sportową, kimś takim mógłby być... Piotr Świerczewski. To w końcu piłkarz, który grał w wielu polskich i zagranicznych klubach, a po zakończeniu kariery nie bał się podejmować innych wyzwań, niekoniecznie związanych z futbolem. To z pewnością jedna z barwniejszych postaci polskiej piłki.

DEBIUT

W dorosłej kadrze narodowej zadebiutował już jako utytułowany zawodnik. W sierpniu 1992 roku sięgnął z reprezentacją młodzieżową po srebrny medal igrzysk w Barcelonie. W drużynie seniorów wystąpił po raz pierwszy ponad 3 miesiące później. 26 listopada w Buenos Aires ekipa Andrzeja Strejlaua przegrała towarzysko z Argentyną (0:2). Świerczewski przebywał na boisku przez 90 minut (co ciekawe, jako obrońca, choć jego nominalną pozycją była pomoc). Na pewno nie czuł się obco. Debiutował w towarzystwie wielu kolegów z młodzieżówki Janusza Wójcika, m.in. Aleksandra Kłaka, Tomasza Łapińskiego, Jerzego Brzęczka czy Wojciecha Kowalczyka.

OSTATNI MECZ

W drużynie narodowej występował przez 11 lat. Rozegrał 70 spotkań i zdobył tylko jedną bramkę (w towarzyskim starciu z Litwą 1:1 w Brzeszczach). Najważniejszym etapem w karierze Świerczewskiego był awans i gra na MŚ w 2002 roku, na które Polska pojechała po 16 latach przerwy. Po raz ostatni reprezentacyjną koszulkę założył 29 marca 2003 roku. Kończył w roli kapitana. Na Stadionie Śląskim Polska zremisowała bezbramkowo z Węgrami w eliminacjach Euro 2004. Żegnał się z reprezentacją, grając u boku takich piłkarzy, jak Jerzy Dudek, Tomasz Hajto, Radosław Kałużny czy Emmanuel Olisadebe.

PO KARIERZE

Pierwsze kroki po zakończeniu kariery stawiał w zawodzie trenera. Znicz Pruszków, Łódzki KS (tam zasłynął z „gry na chaos”), Motor Lublin – to kluby, w których pracował. W Łodzi pełnił także funkcję dyrektora sportowego. W latach 2015-2016 był asystentem Marcina Dorny w reprezentacji Polski do lat 21. Jak przyznał w wywiadzie dla TVP Sport w grudniu 2019 roku: „Docelowo nie chciałem być nigdy asystentem. Wiadomo, że od czegoś trzeba zacząć, ale na dłuższą metę by mi to nie odpowiadało. Chcę wrócić do tego zawodu, ale muszę poczekać, aż oczyści się nieco polska piłka. Teraz zajmuję się czymś innym”. Tym czymś jest... MMA. Ale któż inny jak nie Piotr Świerczewski mógł wybrać tę nietypową, jak dla byłego piłkarza, dyscyplinę sportu? W końcu zawsze był postacią niebanalną, charakterną i lubiącą wyzwania. Stąd przylgnął do niego pseudonim „Świr”.

Mimo pomyślnie zakończonej walki w MMA, nie zapomniał o piłce nożnej. W styczniu 2020 roku został trenerem KTS-u Weszło, występującego w warszawskiej A-klasie. Celem Świerczewskiego jest jednak powrót na najwyższy poziom: „Nie interesuje mnie praca z dziećmi, na niższym poziomie, a jeśli z młodzieżą, to tylko w kadrze. Chcę pójść tam, gdzie wszystko będzie poukładane. Nie chcę się prosić o pieniądze, bo nie mogę wymagać od piłkarza zaangażowania, skoro nie będzie miał pensji na czas. Jak się śpi przy świeczce, to do treningu się nie przygotujesz”.

SUKCESY

► Srebrny medal igrzysk w Barcelonie (1992) 
► Udział w mistrzostwach świata w Korei Płd. i Japonii (2002)
► Puchar Intertoto z SC Bastia (1997)
► Puchar Polski z GKS-em Katowice, Lechem Poznań i Groclinem Dyskobolią Grodzisk Wlkp. (1991, 1993, 2004, 2007)
► Puchar Ekstraklasy z Groclinem Dyskobolią Grodzisk Wlkp. (2007)
► Superpuchar Polski z GKS-em Katowice i Lechem Poznań (1992, 2004)