Czesław Michniewicz – 51. urodzinyCzesław Michniewicz – 51. urodziny
KronikiPerfekcjonista
Perfekcjonista
Autor: Piotr Kuczkowski
Data dodania: 31.01.2022
FOT. CYFRASPORTFOT. CYFRASPORT

Nie trzeba być wielkim sportowcem, by odnosić sukcesy w roli szkoleniowca. Ta teza idealnie sprawdza się w przypadku piłki nożnej, a jednym z najlepszych dowodów na jej prawdziwość jest historia Czesława Michniewicza. Choć wydaje się, że najlepsze lata i największe osiągnięcia wciąż jeszcze przed nim, dotychczasowego CV „polskiemu Mourinho” już teraz może pozazdrościć wielu trenerów nad Wisłą. Drugie półwiecze swojego życia rozpoczął od wielkiej zmiany, zaryzykował i postawił na największe wyzwanie w karierze. 31 stycznia 2022 roku został selekcjonerem reprezentacji Polski. 

Niewielu wie, że jeden z najbardziej rozpoznawalnych, lubianych i szanowanych polskich trenerów przyszedł na świat… w Brzozówce, na terenie obecnej Białorusi. Jego młodość nierozerwalnie związana jest jednak z Biuskupcem Pomorskim i polskim Wybrzeżem, gdzie dorastał, chodził do szkoły i robił postępy również w sporcie. W przeciwieństwie do większości rówieśników, jego największym marzeniem nie były występy na boisku, a praca na ławce. To właśnie edukacji ukierunkowanej na karierę szkoleniową poświęcał się od samego początku. 

Od początku wiedziałem, że chcę być trenerem. To była moja pasja. Już w szkole podstawowej, gdy nauczyciel nie mógł przyjść na zajęcia z wychowania fizycznego, ja je prowadziłem. Na studiach również prowadziłem zajęcia dla swojego rocznika oraz drużynę uczelni na turniejach. W tej roli czułem się bardzo dobrze i wierzyłem, że sprawdzę się w niej również na poziomie profesjonalnym.

Czesław Michniewicz
ŹRÓDŁO: MICHNIEWICZ.COM.PL

Choć zaczynał w ataku, skończył na bramce i to właśnie między słupkami czuł się najlepiej. W Trójmieście reprezentował barwy Bałtyku Gdynia i Polonii Gdańsk. To właśnie tam dostał też szansę pierwszej pracy z drużynami młodzieżowymi. W wieku 26 lat przeniósł się do Wronek. W Amice był głównie zmiennikiem, rozegrał kilka meczów w ekstraklasie, a jego największym sukcesem był wywalczony dwukrotnie (w 1999 i 2000 roku) Puchar Polski.  

Czesław Michniewicz – 51. urodzinyCzesław Michniewicz – 51. urodziny
FOT. PAP

9 czerwca 2000 roku – piłkarze Amiki świętują zdobycie drugiego z rzędu Pucharu Polski. W finałowym dwumeczu, po remisie w Krakowie 2:2, zespół z Wronek przed własną publicznością pokonał Wisłę 3:0. Czesław Michniewicz (na zdjęciu w czarnej, bramkarskiej bluzie) rozpoczął mecz na ławce rezerwowych, ale jeszcze przed przerwą zmienił kontuzjowanego Jarosława Stróżyńskiego. 

Wśród piłkarskich osiągnięć trzeba jeszcze wymienić Superpuchar w 1999 roku, a także występ w Pucharze UEFA 1999/2000 w Madrycie przeciwko Atlético. Michniewicz był jednak konsekwentny. Równocześnie z grą, prowadził drugi zespół Amiki i w 2000 roku, w wieku zaledwie 30 lat zakończył piłkarską karierę.

SPEŁNIAJĄC MARZENIA

Na pierwszą, samodzielną pracę w roli szkoleniowca musiał jednak poczekać. Naturalnym następstwem pożegnania z boiskiem, obok funkcji szkoleniowca drugiego zespołu, była praca trenera bramkarzy Amiki. Później był też asystentem w Olimpii Elbląg i konsultantem w gdyńskiej Arce. Cały czas zdobywał jednak wiedzę i doświadczenie w silnych europejskich klubach. W pierwszych trzech latach w nowej, zawodowej roli, odbył staże w niemieckich Schalke 04 Gelsenkirchen, Bayerze Leverkusen i Hannoverze 96, a w 2006 roku także w londyńskim Tottenhamie. Jadąc na Wyspy mógł już jednak poszczycić się osiągnięciami jako samodzielny szkoleniowiec pierwszego zespołu Lecha. W Poznaniu spędził trzy sezony, które jak sam podkreśla, były dla niego przełomowe.

„Lech beze mnie by istniał, ale ja bez Lecha bym nie zaistniał” - tymi słowami żegnałem się z Poznaniem po trzech latach pracy w 2006 r. W Poznaniu urodził się mój syn Mateusz, a ja narodziłem się w tym mieście jako trener. O tym nigdy nie zapomnę. Lech to piękne chwile, wspaniałe miasto i poczucie jedności z całą Wielkopolską, która kocha ten klub. Wzruszające pożegnanie na stadionie z kibicami na zawsze pozostanie w moim sercu. 

Czesław Michniewicz
ŹRÓDŁO: MICHNIEWICZ.COM.PL
Czesław Michniewicz – 51. urodzinyCzesław Michniewicz – 51. urodziny
FOT. EAST NEWS

Puchar Polski 2004 – to pierwsze trofeum Czesława Michniewicza w roli trenera. Dla piłkarzy i kibiców Lecha szczególnie ważne, bo wywalczone w Warszawie, po zwycięstwie w dwumeczu z Legią. Później Kolejorz sięgnął również po Superpuchar.

MIEDŹ W KOLORZE ZŁOTA

Po pożegnaniu z Wielkopolską na brak pracy nie narzekał. Jesienią 2006 roku objął funkcję trenera Zagłębia Lubin. Z Miedziowymi pracował niewiele ponad rok, ale w tym czasie doprowadził drużynę do drugiego w historii klubu i pierwszego w karierze Michniewicza mistrzostwa Polski. Do ostatniej kolejki zespół z Dolnego Śląska rywalizował o tytuł z GKS-em Bełchatów i ostatecznie wyprzedził Brunatnych zaledwie o punkt, kropkę nad i stawiając w… stolicy.

Czesław Michniewicz – 51. urodzinyCzesław Michniewicz – 51. urodziny
FOT. EAST NEWS

Swój drugi, największy sukces na ławce, trener Michniewicz znów świętował po pokonaniu Legii w Warszawie. Zwycięstwo 2:1 dało mu pierwsze mistrzostwo Polski. Na zdjęciu szkoleniowiec w otoczeniu najbliższych współpracowników m.in. asystenta Rafała Ulatowskiego.

Sukces w kraju przyniósł możliwość zaistnienia na europejskiej arenie. Walka o Ligę Mistrzów dla Zagłębia zakończyła się jednak bardzo szybko. Poza zasięgiem okazał się już pierwszy rywal. Dwukrotnie lepsza w 2. rundzie eliminacji okazała się Steaua Bukareszt.

KLUBOWE TOURNÉE

Powiedzieć, że w kolejnych latach Michniewicz był jednym z najbardziej „rozchwytywanych” polskich trenerów, to nic nie powiedzieć. Przez dekadę pracował aż w siedmiu klubach: Arce Gdynia, Widzewie Łódź, Jagiellonii Białystok, Polonii Warszawa, Podbeskidziu Bielsko-Biała, Pogoni Szczecin i Bruk-Becie Termalice Nieciecza. Nie we wszystkich z zadowalającymi wynikami, dlatego niektóre przygody trwały tylko kilka miesięcy. W tym czasie do szkoleniowca przylgnęła opinia trenera, który nie boi się wyzwań i dobrze odnajduje się w różnych, często skomplikowanych klubowych realiach.

Czesław Michniewicz – 51. urodzinyCzesław Michniewicz – 51. urodziny
FOT. CYFRASPORT

Żadne warunki mu nie straszne. Widzew Łódź pod wodzą Michniewicza, w sezonie 2010/2011 zajął w ekstraklasie 9. miejsce, ale niespodziewanie do końca liczył się w walce o europejskie puchary.

W sympatycznym szkoleniowcu potencjalni pracodawcy dostrzegali nie tylko kwalifikacje zawodowe, ale także wyjątkową umiejętność nawiązywania relacji z zawodnikami i budowania dobrej atmosfery w drużynie. Być może było tak również dlatego, że Michniewicz nigdy sam specjalnie nie zabiegał o zatrudnienie. W czasach odpoczynku od pracy trenera, bez większych problemów potrafił znaleźć sobie inne zajęcia.

Czesław Michniewicz – 51. urodzinyCzesław Michniewicz – 51. urodziny
FOT. CYFRASPORT

Przed mikrofonem, czy kamerami Czesław Michniewicz czuje się jak ryba w wodzie. Dlatego stacje telewizyjne często angażowały go do pracy w roli eksperta czy współkomentatora.

Z ORŁEM NA PIERSI

Przełomowy dla Czesława Michniewicza okazał się 2017 rok. To wtedy, po latach doświadczeń z zespołami klubowymi, stanął przed wyzwaniem pracy z drużyną narodową. Reprezentację Polski do lat 21, po nieudanych mistrzostwach Europy w naszym kraju, miał wprowadzić do Euro dwa lata później. Zadanie wydawało się bardzo trudne, ponieważ naszej drużynie, w tej kategorii wiekowej, taki wyczyn nie udał się od 1994 roku. Realizacja planu przebiegała jednak pomyślnie. Biało-czerwoni w fazie grupowej nie przegrali spotkania i ustępując tylko Duńczykom, zagwarantowali sobie miejsce w barażach. W nich niewielu dawało Polakom szanse w starciu z faworyzowaną Portugalią, tym bardziej po porażce u siebie 0:1. Ale rewanż pokazał, że selekcjonerowi udało się zbudować drużynę, która mogła podjąć walkę z każdym. Zwycięstwo 3:1 na Półwyspie Iberyjskim dało upragniony awans.

Skrót meczu

Piękny sen trwał nadal już na turnieju finałowym we Włoszech i w San Marino. Na otwarcie Polacy pokonali silnych Belgów 3:2, a w drugim spotkaniu uporali się z gospodarzami. Wygrana z Italią 1:0 oznaczała, że awans do fazy pucharowej był naprawdę blisko. Walczący o przetrwanie Hiszpanie, przystąpili  do meczu z naszą reprezentacją jednak niezwykle zdeterminowani, co przy wyraźnej przewadze umiejętności skończyło się wysoką porażką 0:5. Tym bardziej dotkliwą, że mimo dwóch grupowych wygranych, biało-czerwoni odpadli z turnieju.

Czesław Michniewicz – 51. urodzinyCzesław Michniewicz – 51. urodziny
FOT. CYFRASPORT

Nie było happy endu, ale i tak eksperci i komentatorzy chwalili występ zespołu Czesława Michniewicza. Król strzelców eliminacji Dawid Kownacki (na zdjęciu z lewej), Krystian Bielik, Sebastian Szymański czy Kamil Grabara pokazali, że w przyszłości mogą stanowić o sile pierwszej reprezentacji.

Trener Michniewicz kontynuował swoją misję i wydawało się, że uda mu się powtórzyć sukces i wprowadzić nasz zespół do Euro w 2021 roku. Przerwane przez pandemię koronawirusa eliminacje długo układały się po myśli biało-czerwonych. Na trzy mecze przed końcem zmagań mieli los w swoich rękach. W październikowych spotkaniach w Serbii (0:1) i z Bułgarią u siebie (1:1) zaprzepaścili jednak szansę. Już wcześniej było wiadomo, że niezależnie od ostatecznych rozstrzygnięć, czas Czesława Michniewicza w kadrze U21 dobiega końca. Trener zdecydował się przyjąć ofertę warszawskiej Legii. Po meczu w Gdyni pożegnał się z piłkarzami, a jego miejsce zajął Maciej Stolarczyk.

WYGRANY CZAS - Pożegnanie Czesława Michniewicza z młodzieżową kadrą

PRZY ŁAZIENKOWSKIEJ

Michniewicz znalazł się w miejscu, w którym osiągał największe klubowe sukcesy. Tym razem jednak powierzono mu misję poprowadzenia warszawskiej drużyny. Już na początku zadanie, które przed nim postawiono, należało do tych z gatunku „niemożliwych”. Przejął bowiem drużynę od Aleksandara Vukovicia na trzy dni przed eliminacyjnym meczem Ligi Europy z Dritą Gnjilane. I o ile jeszcze w 2. rundzie udało się pokonać słabiutką ekipę z Kosowa, to już w fazie play-off azerski Qarabağ Ağdam okazał się przeszkodą nie do przeskoczenia.

W tym zawodzie musisz umieć reagować szybko, szybko wyciągać wnioski – bywałem w takich sytuacjach w przeszłości, więc absolutnie mnie to nie przeraża. Cieszę się, że jestem w tym miejscu i że będę miał okazję pracować w Legii i wspólnie tworzyć nową historię. Oczekiwania muszą być szybko realizowane, ja jestem gotów wyjść im naprzeciw.

Czesław Michniewicz
WYPOWIEDŹ DLA LEGIA.COM Z 21 WRZEŚNIA 2020 R.
Czesław Michniewicz – 51. urodzinyCzesław Michniewicz – 51. urodziny
FOT. CYFRASPORT

Legia była kolejnym utytułowanym, polskim klubem, w którym pracę podjął Czesław Michniewicz. Wcześniej prowadził m.in. Lecha Poznań, Zagłębie Lubin, Widzew Łódź, Polonię Warszawa czy Jagiellonię Białystok.

Prawdziwą weryfikacją Czesława Michniewicza przy Łazienkowskiej miał być jednak sezon 2020/2021. I mimo, że zespół przejął już w trakcie rozgrywek, zmagania ligowe zakończył na pierwszym miejscu. Po trofeum nie udało mu się natomiast sięgnąć w Fortuna Pucharze Polski, gdzie w ćwierćfinale niespodziewanie lepszy okazał się Piast Gliwice. Od początku było jednak jasne, że celem nadrzędnym właściciela i prezesa klubu – Dariusza Mioduskiego, jak również marzeniem kibiców, był powrót po latach do rywalizacji w pucharach. I choć na drodze do wymarzonej Ligi Mistrzów stanęło Dinamo Zagrzeb, Wojskowi zameldowali się w fazie grupowej Ligi Europy. Tam Legia zmagania rozpoczęła wręcz spektakularnie (od zwycięstwa w Moskwie nad Spartakiem 1:0 i u siebie takim samym stosunkiem nad Leicester City), jednak w ekstraklasie spisywała się katastrofalnie, z kolejki na kolejkę osuwając się w ligowej tabeli. Ostatecznie posadą zapłacił za to szkoleniowiec, który zakończył swoją misję 25 października 2021 roku, po niewiele ponad 13 miesiącach pracy. 

Ale teraz przed 51-letnim trenerem (urodziny będzie ochodzić 12 lutego) największe wyzwanie w karierze – praca w roli selekcjonera reprezentacji Polski. A pierwszy bardzo ważny i trudny egzamin już 24 marca. Wtedy biało-czerwoni zagrają z Rosją w barażowym starciu o mundial w Katarze. Michniewicz wie jak wygrywa się w Moskwie. Wierzymy, że niedawny sukces z Legią w Lidze Europy powtórzy z drużyną narodową.