

Ten mecz, w wyobrażeniach polskich i ukraińskich kibiców, powinien się odbyć równo dwa miesiące wcześniej, a jego stawką miał być awans do mistrzostw świata w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. Obie ekipy pogodziła jednak Szwecja, która najpierw w półfinale baraży (3:1) odprawiła naszych wschodnich sąsiadów, żeby w finale rozprawić się z biało-czerwonymi (3:2). Tym samym Polacy i Ukraińcy zostali skazani na mundial przed ekranami, a w posezonowej przerwie reprezentacyjnej zmierzyli się towarzysko. Mecz we Wrocławiu w wykonaniu podopiecznych Jana Urbana wypadł słabo, a poza wynikiem – porażką 0:2, trzeba z niego zapamiętać debiut w narodowych barwach aż czterech naszych zawodników.






























































2
N. Wojtuszek
26
O. Wójcik
25
K. Potulski
18
F. Rózga
11
K. Świderski
6
B. Slisz
8
B. Kapustka
7
J. Kamiński
13
M. Żukowski
Reprezentacja Polski przed meczem z Ukrainą. W górnym rzędzie od lewej: Marcin Bułka, Tomasz Kędziora, Jakub Kiwior, Przemysław Wiśniewski, Jakub Piotrowski. W dolnym rzędzie od lewej: Arkadiusz Pyrka, Oskar Pietuszewski, Piotr Zieliński, Robert Lewandowski (kapitan), Sebastian Szymański, Nicola Zalewski.







Muszę się dowiedzieć, na kogo mogę liczyć, stąd debiuty nowych chłopaków, ale też minuty dla tych, którzy w kwalifikacjach grali mniej. We wrześniu i październiku czeka nas Liga Narodów. Możemy znaleźć się w sytuacji, gdy rotacje będą koniecznością. Gdybyśmy grali jeden mecz, mam w głowie najsilniejszy skład i wydaje mi się, że większość też go zna. Dziś jednak nawet niektórzy zawodnicy z podstawowej jedenastki nie byli w swojej najwyższej dyspozycji i było to widać jak na dłoni.







Nie mógłbym sobie wymarzyć lepszego pierwszego meczu. Zawodnicy uprościli mi ten debiut, bo od pierwszego treningu mi zaufali. W ciągu dwóch dni zrobiliśmy coś bardzo trudnego i jestem bardzo zadowolony z wykonanej pracy. Zawodnicy wlali we mnie dużo odwagi i nadziei. Cieszę się z tego zwycięstwa, ale musimy zachować równowagę i pokorę. Zagraliśmy dzisiaj dobry mecz, ale nie uniknęliśmy błędów.




To był taki powrót, o którym z pewnością marzył. Andrij Jermołenko po ponad roku przerwy znów zagrał w reprezentacji Ukrainy i z kapitańską opaską na ramieniu, zdobywając bramkę na 2:0, poprowadził gości do zwycięstwa we Wrocławiu. 36-latek tym samym po raz 47. trafił w kadrze do siatki, dla której rozegrał 126. spotkanie. Tym samym do wyrównania wyczynu prowadzącego w klasyfikacji najlepszych strzelców w historii naszych wschodnich sąsiadów Andrija Szewczenki, brakowało mu już tylko jednego gola. Swojego jubileuszu trafieniem nie uczcił z kolei Karol Świderski. Napastnik greckiego Panathinaikosu rozgrywał 50. mecz w narodowych barwach. W przerwie zmienił Roberta Lewandowskiego, od którego przejął również opaskę kapitana.









Myślę, że największym plusem jest to, że trener Urban mógł sprawdzić różnych zawodników w różnych ustawieniach. Skład był pomieszany, więc każdy miał szansę się pokazać. Dobrze, że pojawiło się kilka nowych twarzy, niektórzy z nas zagrali ze sobą pierwszy raz, więc trudno w takiej sytuacji o płynność w grze. Brakowało automatyzmów, mam nadzieję, że na mecz z Nigerię już poprawimy te elementy, które szwankowały. Co do Ukrainy – nie miała za wiele sytuacji, ale strzeliła nam dwa gole, byli skuteczni. Jako profesjonaliści nie będziemy nie wiadomo jak długo rozpamiętywali tego, że nie jedziemy na mundial. Gdyby tak było, to po dwóch tygodniach stracilibyśmy wszystkie włosy na głowie. Oczywiście jest nam przykro, że nie będzie nas na mistrzostwach, ale trzeba o tym zapomnieć. Po to są spotkania towarzyskie, żeby określone rzeczy poprawić na eliminacje.








Życie pisze niesamowite scenariusze. 10-latek obok Roberta Lewandowskiego na tej fotografii z 2018 roku, osiem lat później stał się kolegą z drużyny kapitana reprezentacji Polski. Kacper Potulski w meczu z Ukraina zadebiutował w drużynie narodowej.














► 910. oficjalny międzypaństwowy mecz reprezentacji Polski
► Po ponad 12 latach reprezentacja rozegrała oficjalny mecz międzypaństwowy w maju
► Drugi mecz reprezentacji rozegrany 31 maja, w 1997 roku porażka także 0:2 w Chorzowie przeciwko Anglii w eliminacjach MŚ
► Po ponad 10 latach reprezentacja rozpoczęła mecz o godz. 17:30 czasu lokalnego
► 555. towarzyski mecz reprezentacji Polski
► 410. towarzyski mecz reprezentacji bez remisu
► 160. towarzyski mecz reprezentacji rozegrany na własnym boisku ze straconą minimum jedną bramką
► Przerwana rekordowa seria reprezentacji siedmiu kolejnych wygranych w meczach towarzyskich na własnym boisku
► Robert Lewandowski wyśrubował własny rekord liczby występów w reprezentacji Polski, zagrał w niej po raz 166.
► Robert Lewandowski wyśrubował własny rekord Polski liczby występów w roli kapitana reprezentacji, zagrał z opaską kapitana po raz 101.
► Po raz 30. reprezentacja rozegrała oficjalny mecz międzypaństwowy we Wrocławiu
► Zagrało 20 zawodników z 19 klubów – to absolutny rekord reprezentacji liczby klubów, które „dały” reprezentanta Polski
► 50. występ w reprezentacji Karola Świderskiego
► 30. występ w reprezentacji Jakuba Kamińskiego
► Po raz 980. reprezentację poprowadził polski selekcjoner (w dawnych latach kadrę prowadziło kilku trenerów, stąd ta liczba jest większa od liczby rozegranych meczów)
► Debiut w reprezentacji Oskara Wójcika
► Debiut w reprezentacji Mateusza Żukowskiego
► Debiut w reprezentacji Norberta Wojtuszka – to 990 zawodnik, który zagrał w oficjalnym meczu biało-czerwonych
► Debiut w reprezentacji Kacpra Potulskiego
► Po raz pierwszy zagrał w reprezentacji zawodnik występujący na co dzień w saudyjskim klubie Neom SC – Marcin Bułka
► Po raz pierwszy zagrał w reprezentacji zawodnik występujący na co dzień w niemieckim klubie FC Magdeburg – Mateusz Żukowski
► 290. porażka reprezentacji w oficjalnym meczu międzypaństwowym
► Po tym starciu bilans z Ukrainą na własnym boisku stał się idealnie równy: 2-2-2, bramki 8-8
► Pierwszy gol był bramką nr 790 straconą przez reprezentację w meczach towarzyskich
► Pierwszy gol był bramką nr 300 straconą przez reprezentację w meczach towarzyskich na własnym boisku
► Drugi gol był bramką nr 1200 zdobytą przez obu rywali w meczach reprezentacji rozegranych na własnym boisku
► 320. remis reprezentacji w II połowie meczu
► 11. mecz reprezentacji przeciwko Ukrainie, bilans: 5-2-4, bramki 14-12
► Po raz 230. zagrał w reprezentacji zawodnik o imieniu Marcin (Bułka)
► Po raz 130. zagrał w reprezentacji zawodnik o imieniu Karol (Świderski)
► Po raz 310. zagrał w reprezentacji zawodnik o imieniu Jakub – Kiwior lub Piotrowski, obaj zagrali od początku meczu
► Po raz 60. zagrał w reprezentacji zawodnik o imieniu Mateusz (Żukowski)
► Zagrało po 4 zawodników występujących w lidze polskiej i niemieckiej
► Po raz 30. zagrał w reprezentacji zawodnik występujący na co dzień w portugalskim klubie FC Porto – Jakub Kiwior lub Oskar Pietuszewski, obaj zagrali od początku meczu
► Po raz 10. zagrał w reprezentacji zawodnik występujący na co dzień we włoskim klubie Atalanta Bergamo – Nicola Zalewski
► Po raz 30. zagrał w reprezentacji zawodnik występujący na co dzień we francuskim klubie Rennes – Sebastian Szymański
► Po raz 190. zagrał w reprezentacji zawodnik występujący na co dzień w lidze greckiej – Tomasz Kędziora
► Po raz 930. zagrał w reprezentacji zawodnik występujący na co dzień w lidze niemieckiej – Jakub Kamiński lub Mateusz Żukowski, obaj weszli na boisku w II połowie meczu
► Po raz 680. zagrał w reprezentacji zawodnik występujący na co dzień w lidze włoskiej – Nicola Zalewski lub Jakub Piotrowski lub Piotr Zieliński, wszyscy trzej zagrali od początku meczu
► Zagrało 20 zawodników z 10 różnych lig krajowych
► Włoch Andrea Maldera to selekcjoner reprezentacji rywala biało-czerwonych z numerem 950 (w dawnych latach kadrę prowadziło kilku trenerów, stąd ta liczba jest większa od liczby rozegranych meczów), a także 540. trener przeciwnika biało-czerwonych.