Polska - Walia 2:1 (01.06.2022)Polska - Walia 2:1 (01.06.2022)
Arena nie zawsze szczęśliwa
Autor: Adrian Woźniak
Data dodania: 27.05.2026
FOT. CYFRASPORTFOT. CYFRASPORT

Stadion Wrocław (obecnie Tarczyński Arena) od początku istnienia nie należał do najszczęśliwszych obiektów dla biało-czerwonych. Przegraliśmy na jego inaugurację, odpadliśmy z Euro 2012, nie potrafiliśmy na nim wygrywać. Do 1 czerwca 2022 r. bilans spotkań był remisowy: po 4 zwycięstwa, remisy i porażki. Tego dnia sytuacja zmieniła się na naszą korzyść – odnieśliśmy piąty triumf (po pokonaniu Walii w Lidze Narodów). Po czteroletniej przerwie reprezentacja Polski powraca do stolicy Dolnego Śląska, by rozegrać 14. mecz w historii na Tarczyński Arenie. Z okazji spotkania z Ukrainą (31 maja) przypominamy kilka spotkań, w których kadrowicze mieli okazję zaprezentować się wrocławskiej publiczności.

 

Po przyznaniu Polsce prawa do organizacji Euro 2012 we Wrocławiu zapadła decyzja o budowie stadionu, który miał zostać jedną z piłkarskich aren polsko-ukraińskich mistrzostw Europy. Obiekt zaprojektowano w 2008 roku, a wiosną 2009 ruszyła jego budowa. Plan zakładał, że zostanie on oddany do użytku po 2 latach. Z różnych powodów – mniejsza o szczegóły – inauguracja była kilkakrotnie przekładana. Ostatecznie udało się zapiąć – niemal wszystko – na ostatni guzik dzień przed planowaną imprezą otwierającą oficjalnie wrocławski stadion.

 

SZERMIERKA... NA PIĘŚCI

10 września 2011 roku nastąpiło wielkie otwarcie obiektu. Nie odbył się na nim jednak ani mecz piłkarski, ani koncert wschodzącej gwiazdy muzycznej. Stadion Wrocław przeistoczył się tamtego wieczora w ring pięściarski, na którym doszło do starcia wagi ciężkiej – Tomasz Adamek kontra Witalij Kliczko. Stawką pojedynku był mistrzowski pas federacji WBC. Na trybunach zasiadło 40 tysięcy widzów. Przeżyli oni jednak spore rozczarowanie. Walka zakończyła się porażką Polaka w 10. rundzie (przerwana przez sędziego po serii ciosów Ukraińca). „Doktor Żelazna Pięść” obronił tym samym pas mistrza świata.

 

Stadion Wrocław Tomasz Adamek - Witalij Kliczko (10.09.2011).Stadion Wrocław Tomasz Adamek - Witalij Kliczko (10.09.2011).
FOT. 400MM

Stadion Wrocław w nietypowej scenerii. W dniu otwarcia obiekt piłkarski zamienił się w arenę pięściarską.

GRANDE ITALIA I POLSKA BEZ GODŁA

Dwa miesiące później Stadion Wrocław stał się już areną piłkarską (po drodze odbyły się na nim mecze ligowe Śląska). Po raz pierwszy na tym obiekcie miała okazję wystąpić reprezentacja Polski. Biało-czerwoni prowadzeni przez Franciszka Smudę przygotowywali się do udziału w polsko-ukraińskim Euro 2012. Kadrowiczów czekał trudny sprawdzian. Do stolicy Dolnego Śląska zawitała reprezentacja Włoch, z którą naszej drużynie nigdy nie grało się łatwo. Premierowe spotkanie na nowej arenie okazało się pechowe. Biało-czerwoni przegrali 0:2. Wynik mógł być inny, ale Jakub Błaszczykowski nie wykorzystał rzutu karnego. Italia pokazała z kolei, że jej kibice mieli słuszność określając ją mianem „grande”, czyli wielkiej. Nasi fani toczyli natomiast walkę na innym polu – koszulkowym. Poszło o nowe stroje kadry, na których... brakowało godła. Ta kwestia została już wkrótce – ku uciesze wielu osób – rozwiązana pomyślnie.

0:1 M. Balotelli lobuje W. Szczęsnego

PRZEGRANE EURO

Stadion Wrocław był jedną z aren mistrzostw Europy w 2012 roku. Premierowym meczem turnieju, jaki odbył się na dolnośląskim obiekcie była konfrontacja Rosji z Czechami. Sborna zaaplikowała rywalom cztery gole. Przeciwnik odpowiedział tylko jednym trafieniem. Starcie w „polskiej” grupie A obejrzało 41 tysięcy widzów.

Nieco większą publiczność zgromadziło najważniejsze – z naszego punktu widzenia – spotkanie, czyli Polska – Czechy. Nadzieje polskich kibiców były ogromne. Po dwóch remisach 1:1 w Warszawie – z Grecją i Rosją – wszyscy liczyli, że 16 czerwca 2012 roku biało-czerwonym uda się odnieść zwycięstwo nad południowym sąsiadem. Niestety, Polacy ulegli Czechom 0:1, a nasz zespół pogrążył Petr Jiráček. Była to druga porażka z rzędu drużyny trenera Smudy we Wrocławiu. Bolała jednak dużo bardziej od włoskiej lekcji futbolu, bowiem oznaczała pożegnanie z Euro 2012. Z posadą pożegnał się także selekcjoner.

0:1 Gol P. Jiráčka, asysta M. Baroša

PORAŻKI TRZY I CZTERY

Pozostańmy jeszcze w temacie przegranych meczów. Biało-czerwoni doznali we Wrocławiu jeszcze dwóch porażek. Obie przytrafiły się za kadencji Adama Nawałki. 15 listopada 2013 roku debiutował on w roli selekcjonera w stolicy Dolnego Śląska. Rozpoczął od falstartu i towarzyskiej przegranej ze Słowacją (0:2). Kibice wygwizdali naszą drużynę. Wielu zastanawiało się, czy sternikiem kadry została właściwa osoba. Czas pokazał, że ich obawy były niepotrzebne.

Skrót meczu

Porażka numer cztery zdarzyła się kilka lat później. Reprezentacja Polski serią sparingów przygotowywała się do startu na mundialu w Rosji. 23 marca 2018 roku do Wrocławia przyleciała kadra Nigerii, z którą biało-czerwoni nigdy wcześniej nie mieli okazji się zmierzyć. Afrykański zespół miał „imitować” Senegal, czyli grupowego rywala Polaków na MŚ. Sprawdzian nie wypadł najlepiej. Orły Nawałki w trzecim z rzędu meczu nie strzeliły gola i przegrały 0:1.

Skrót meczu

REMISY NA CZWÓRKĘ

Stadion Wrocław nie należał do szczęśliwych miejsc dla drużyny narodowej. Do 17 listopada 2014 roku biało-czerwoni wygrali tam zaledwie raz, notując przy tym 3 porażki. Na odwrócenie tego trendu liczyli w starciu towarzyskim ze Szwajcarią. Mimo szybkiej straty gola (już w 4. minucie), udało się wyjść na prowadzenie (bramki Artura Jędrzejczyka i Arkadiusza Milika). Jednakże w końcówce rywale wyrównali i skończyło się wynikiem 2:2. Mecz zapamiętany został natomiast z innego powodu – nietypowej „cieszynki” popularnego „Jędzy”, który celebrując strzelonego gola... zasiadł pośród kibiców na jednej z trybun.

1:1 Gol A. Jędrzejczyka, asysta M. Rybusa

Także w kolejnych dwóch remisowych starciach Polacy musieli odrabiać straty. 14 listopada 2016 roku we Wrocławiu podejmowaliśmy towarzysko Słowenię. Na boisko wybiegli w większości dublerzy. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1, a wyrównującego gola strzelił w 79. minucie Łukasz Teodorczyk.

1:1 Ł. Teodorczyk, asysta J. Błaszczykowski

Gdy niecałe 2 lata później (11 września 2018 r.) na Stadion Wrocław zawitała Irlandia, spotkanie towarzyskie znów zakończyło się remisem 1:1 (uratowanym 3 minuty przed końcem przez Mateusza Klicha). Kadrę prowadził już Jerzy Brzęczek, który debiutował przed własną publicznością. Spotkanie poprzedziła miła uroczystość. Jakub Błaszczykowski odebrał z rąk prezesa PZPN pamiątkową paterę z okazji 102 meczów w kadrze.

J. Błaszczykowski dostaje pamiątkową paterę od Z. Bońka

1 czerwca 2021 roku we Wrocławiu doszło do towarzyskiej potyczki z Rosją. Po raz trzeci w historii obiektu, mecz z naszym udziałem zakończył się wynikiem 1:1. Tym razem to Polska prowadziła 1:0 (gol Jakuba Świerczoka w 4. minucie). Warto podkreślić, że to spotkanie miało odbyć się... rok wcześniej. Zaplanowane było przed wyjazdem na Euro 2020. Jednakże przez pandemię koronawirusa przełożono nie tylko same mistrzostwa Europy, ale również mecze towarzyskie. I gdyby nie ten fakt, na ławce biało-czerwonych siedziałby zapewne trener Brzęczek, a nie Portugalczyk Paulo Sousa.

Skrót meczu

PIĘĆ TRIUMFÓW

Najmilsze zostawiliśmy na deser. Stadion Wrocław mimo, że nie był może najszczęśliwszy dla biało-czerwonych, dostarczył też kilka miłych chwil. A konkretnie – pięć. Właśnie tyle razy zwyciężali tutaj biało-czerwoni. Premierowy triumf nasz zespół odniósł 11 września 2012 roku w eliminacjach MŚ 2014, za selekcjonerskiej kadencji Waldemara Fornalika. Wygraną z Mołdawią (2:0) zapewnili Jakubowie – Błaszczykowski i Wawrzyniak.

Skrót meczu

Na następne zwycięstwo w stolicy Dolnego Śląska Polacy musieli poczekać ponad 3 lata. 17 listopada 2015 roku Polska podejmowała reprezentację Czech. Nasz zespół triumfował 3:1, dzięki czemu ukoronował niezwykle udany rok, który zakończył się awansem do mistrzostw Europy we Francji. Był to też swego rodzaju rewanż biało-czerwonych za porażkę na Euro 2012, poniesioną przecież na tym stadionie.

Skrót meczu

Jednym z etapów przygotowań do Euro 2016 było starcie z Finlandią. 26 marca 2016 roku kadra Nawałki odniosła najwyższe zwycięstwo w historii meczów rozgrywanych na wrocławskim gigancie. Polska rozgromiła Suomi aż 5:0 (po dwa gole Kamila Grosickiego i Pawła Wszołka oraz jeden Filipa Starzyńskiego).

Skrót meczu

Czwartą i piątą wygraną na wrocławskim obiekcie biało-czerwoni zanotowali w Lidze Narodów. 14 października 2020 roku Polacy pokonali Bośnię i Hercegowinę 3:0, a dublet ustrzelił Robert Lewandowski. Dla kapitana reprezentacji były to pierwsze trafienia na stadionie we Wrocławiu.

3:0 Gol R. Lewandowskiego, asysta M. Klicha

Po raz ostatni nasza drużyna pojawiła się w stolicy Dolnego Śląska podczas inaugurującego starcia Ligi Narodów w sezonie 2022/23. Równo rok od towarzyskiej potyczki z Rosją. 1 czerwca 2022 r. na Tarczyński Arenie odbyło się spotkanie z Walią. Dla zespołu Czesława Michniewicza był to początek przygotowań do mistrzostw świata w Katarze, na które Polacy awansowali po zwycięskim marcowym barażu ze Szwecją (2:0) w Chorzowie. Walijczycy mieli taki mecz dopiero przed sobą (rozegrali go 5 czerwca, pokonali Ukrainę 1:0 i awansowali na mundial), więc we Wrocławiu największe gwiazdy z Garethem Balem na czele odpoczywały. Mimo to wygrana nie przyszła biało-czerwonym łatwo, którzy przegrywali od 52. minuty. O triumfie reprezentacji Polski przesądzili rezerwowi Jakub Kamiński i Karol Świderski.

Skrót meczu

Po czterech latach przerwy biało-czerwoni znów zawitają do Wrocławia. Na Tarczyński Arena przyjedzie tym razem Ukraina, niedoszły przeciwnik kadry Jana Urbana w barażach o mistrzostwa świata 2026. Będzie to starcie dwóch przegranych, bo obie ekipy przegrały w marcu tego roku szansę występu w mistrzostwach świata w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. Miejmy nadzieję, że polscy piłkarze osłodzą nieco kibicom absencję w tym turnieju i odniosą szóste zwycięstwo na wrocławskiej arenie. 

► ZOBACZ WSZYSTKIE GOLE STRZELONE PRZEZ POLAKÓW NA WROCŁAWSKICH STADIONACH