Adam NawałkaAdam Nawałka
10 kroków Nawałki
Autor: Piotr Kuczkowski
Data dodania: 23.10.2025
FOT. CYFRASPORTFOT. CYFRASPORT

Jeśli sportową czy trenerską karierę możemy porównać do podróży, to tę na stanowisku selekcjonera reprezentacji Polski można nazwać „podróżą życia”. W przypadku Adama Nawałki trwała ona dokładnie 1732 dni. Ten blisko pięcioletni okres przyniósł okrągłych 50 spotkań biało-czerwonych, z których 26 było wygranych, 15 zremisowanych i 9 przegranych (wyniki meczów na Euro 2016 ze Szwajcarią i Portugalią uwzględniamy w tym zestawieniu jako remisy). To także czas wielu radości i historycznych momentów, a sam szkoleniowiec zapisał się w historii jako pierwszy, który naszą drużynę narodową wprowadził zarówno do mistrzostw Europy, jak i mistrzostw świata. Z okazji 68. urodzin przypominamy dziesięć najbardziej pamiętnych występów Polaków pod wodzą urodzonego w Krakowie trenera, które zachowując podróżniczą nomenklaturę określić możemy mianem kluczowych 10 kroków w jego selekcjonerskiej drodze.

Choć początki nie były łatwe, stosunkowo szybko przyszedł wielki sukces. Były szkoleniowiec m.in. Wisły Kraków i Górnika Zabrze objął stery w reprezentacji Polski dokładnie 1 listopada 2013 roku, po nieudanej kadencji Waldemara Fornalika, któremu nie udało się wprowadzić biało-czerwonych do brazylijskich mistrzostw świata w 2014 roku. Od razu było wiadomo, że celem nowego selekcjonera będzie awans do Euro 2016 we Francji. Nawałka, dwa tygodnie po rozpoczęciu pracy w nowej roli, rozpoczął jednak od towarzyskiej porażki ze Słowacją 0:2 we Wrocławiu. I choć nie był to wymarzony debiut, to zarówno sam zainteresowany, jak i polscy kibice, mieli świadomość, że do wyników spotkań kontrolnych nie ma co przywiązywać wielkiej wagi. Kluczowy był udany start w walce o wyjazd na turniej nad Sekwaną.

KROK 1. LEGENDARNY TRIUMF

Do eliminacji Euro 2016 Adam Nawałka przystępował z doświadczeniem siedmiu spotkań kontrolnych, z których wygrał zaledwie trzy, notując przy tym po dwa remisy i porażki. Weryfikacją miała być jednak walka o punkty, a kalendarz sprawił, że szybko nadszedł dzień prawdziwej próby. I nie chodzi tu oczywiście o pierwszy mecz w drodze do Francji, w którym na wyjeździe biało-czerwoni rozbili słabiutki Gibraltar aż 7:0. Prawdziwy test nadszedł już w 2. kolejce, kiedy to 11 października 2014 roku do Warszawy przyjechali świeżo upieczeni mistrzowie świata. Zarówno aktualny status rywala, jak również fakt, że we wszystkich poprzednich 18 starciach z Niemcami nie udało nam się odnieść zwycięstwa, nie nastrajały zbyt optymistycznie. Jednak nieprzewidywalność futbolu po raz kolejny pokazała swoje piękno. Mimo przewagi rywali, determinacja Polaków, w połączeniu z trafioną taktyką selekcjonera i niesamowitym w bramce Wojciechem Szczęsnym sprawiły, że historyczny triumf 2:0 po golach Arkadiusza Milika i Sebastiana Mili stał się faktem. Pierwszy krok został zrobiony.

Skrót meczu

KROK 2. POTWIERDZIĆ KLASĘ

Październik 2014 roku przeszedł więc do historii polskiego futbolu, ale pod względem realizacji celu, pokonanie Niemców nie miałoby większego znaczenia, gdyby nasi piłkarze nie kontynuowali dobrej gry i nie punktowali w kolejnych spotkaniach. A te wcale nie były łatwe. Dość powiedzieć, że poza mistrzami świata, Kopciuszkiem z Gibraltaru i niżej notowaną Gruzją, podopieczni Adama Nawałki mierzyli się z zawsze groźnymi Wyspiarzami z Irlandii i Szkocji, a już trzy dni po triumfie nad zachodnimi sąsiadami, straciliśmy dwa punkty po remisie 2:2 u siebie właśnie ze Szkotami. Kluczowy w kwestii ostatecznych rozstrzygnięć i walki o drugie, premiowane bezpośrednim awansem miejsce, okazał się rewanż w Glasgow, którego żeby utrzymać miejsce za plecami drużyny Joachima Löwa, nie mogliśmy przegrać. W 90. minucie było to jednak bardzo realne, ale gola na wagę remisu 2:2, strzelił niezawodny Robert Lewandowski

 

Skrót meczu

KROK 3. POSTAWIĆ KROPKĘ NAD I”

Punkt wywalczony na gorącym Hampden Park w Glasgow sprawił, że do ostatniej kolejki Polska przystępowała z takim samym dorobkiem punktowym (18), co jej rywal z Irlandii. Za zespołem Adama Nawałki, po remisie 1:1 w Dublinie, przemawiał jednak lepszy bilans bramkowy wszystkich spotkań, który sprawiał, że w konfrontacji na PGE Narodowym w Warszawie, wystarczał mu remis. I choć emocji nie brakowało, a mecz dla biało-czerwonych nie był „spacerkiem”, ostatecznie zakończył się, ustalonym jeszcze przed przerwą, wynikiem 2:1. Droga do Francji stała więc przed nami otworem, a polscy kibice wierzyli, że nad Sekwaną, inaczej niż to było w 2008 roku w Austrii i Szwajcarii, a także cztery lata później w Polsce i Ukrainie, turniejowa przygoda nie zakończy się dla nas po trzech spotkaniach.

 

Skrót meczu

KROK 4. PRZEŁAMAĆ KLĄTWĘ

Choć francuski czempionat był już trzecim Euro, w którym udział wzięła reprezentacja Polski, w dwóch poprzednich biało-czerwonym nie udało się odnieść ani jednego zwycięstwa. W 2008 Polacy zakończyli udział w zmaganiach z zaledwie jednym remisem na koncie. Cztery lata później, atut gospodarza, pozwolił nam wywalczyć zaledwie dwa oczka. W obu przypadkach, co oczywiste nie awansowaliśmy do fazy pucharowej. Tym razem miało być inaczej i faktycznie było. Złą serię udało się zakończyć już w pierwszym spotkaniu, w którym po trafieniu Arkadiusza Milika pokonaliśmy Irlandię Północną 1:0. Adam Nawałka został więc pierwszym selekcjonerem, który poprowadził naszą drużynę do wygranej na mistrzostwach Europy. Osiągnął tym samym to, co nie udało się wcześniej Leo Beenhakkerowi i Franciszkowi Smudzie.

Skrót meczu

KROK 5. W STRONĘ MARZEŃ

Adam Nawałka na Euro 2016 nie poprzestał jednak na jednej wygranej. Zmagania grupowe zakończył bez porażki, dokładając bezbramkowy remis z Niemcami i wygraną 1:0 z Ukrainą. Tym samym reprezentacja Polski pierwszy raz w historii zameldowała się w fazie pucharowej mistrzostw Europy. Na drodze naszej drużyny do najlepszej ósemki Starego Kontynentu stanęła Szwajcaria, a że mecz w Saint-Étienne zakończył się remisem 1:1 (bramkę zdobył Jakub Błaszczykowski), byliśmy świadkami pierwszego w historii konkursu rzutów karnych o stawkę z udziałem biało-czerwonych. W nim nasi piłkarze okazali się bezbłędni i mogli się cieszyć z wywalczenia awansu do ćwierćfinału.

Skrót meczu

KROK 6. KONIEC PIĘKNEJ PRZYGODY

Po zameldowaniu się wśród ośmiu najlepszych drużyn Europy stało się jasne, że we francuskim turnieju Adam Nawałka i jego piłkarze niczego już nie musieli. Na Euro osiągnęli bowiem więcej, niż wszyscy przed rozpoczęciem zmagań od nich oczekiwali. Jednak w futbolu, jak w życiu, apetyt rośnie w miarę jedzenia, dlatego biało-czerwoni marzyli o przypuszczeniu szturmu na strefę medalową. I trzeba przyznać, że ta operacja była naprawdę bliska powodzenia. Dość powiedzieć, że w bezpośredniej konfrontacji z późniejszymi mistrzami z Portugalii, Polacy szybko objęli prowadzenie, mieli swoje okazje i ostatecznie zremisowali 1:1. O rozstrzygnięciu drugi raz musiały decydować jedenastki, w których tym razem spisali się gorzej. Odpadnięcie z turnieju, który dla części zawodników i być może trenera okazał się turniejem życia, pozostał niedosyt i smutek. Nie można jednak zapomnieć, że udział w rywalizacji reprezentacja Polski zakończyła jako niepokonana.

Skrót meczu

KROK 7. KONCERT W BUKARESZCIE

Choć sam selekcjoner po Euro we Francji nie ukrywał swojego niedosytu, dla wszystkich było jasne, że turniej nad Sekwaną był wielkim sukcesem reprezentacji Polski, na który kibice nad Wisłą czekali od ponad trzech dekad. Co zrozumiałe więc, Adam Nawałka pozostał na stanowisku, a kolejnym celem przed którym stanął, był awans do mistrzostw świata w Rosji w 2018 roku. I choć eliminacje biało-czerwoni rozpoczęli od falstartu i remisu 2:2 w Kazachstanie, później rozpoczęli zwycięską serię. Po pokonaniu w Warszawie Danii 3:2 i rzutem na taśmę po golu w 90. minucie Roberta Lewandowskiego Armenii 2:1, przyszedł czas na wyjazd do Bukaresztu. Spotkanie z Rumunią było bodaj najlepszym w wykonaniu naszej drużyny w całych eliminacjach, a po koncertowej grze Polacy rozbili gospodarzy 3:0. Tym samym symbolicznie uczcili Narodowe Święto Niepodległości, bo mecz rozegrano 11 listopada 2016 roku.

Skrót meczu

KROK 8. EMOCJE DO KOŃCA

Eliminacje rosyjskiego mundialu nie były jednak pasmem samych sukcesów. Orłom Nawałki przytrafiła się co prawda tylko jedna, ale za to dość wstydliwa wpadka w Kopenhadze z Danią 0:4. W pozostałych spotkaniach, poza wspomnianą wcześniej inauguracją w Astanie, biało-czerwoni sięgali już po komplet punktów. Dlatego przed finałowym meczem eliminacji z Czarnogórą w Warszawie, Polacy prowadzili w grupie z przewagą trzech oczek nad Skandynawami. Dlatego bezpośrednie bilety na mundial dawał im co najmniej remis. I choć na PGE Narodowym gospodarze szybko objęli dwubramkowe prowadzenie, pomiędzy 78. a 83. minutą roztrwonili przewagę. Wizja katastrofy przez chwilę stała się realna, ale na szczęście, zamiast kolejnych trafień przyjezdnych, dwa celne ciosy wyprowadzili nasi piłkarze (bramka na 4:2 padła po samobójczym trafieniu Filipa Stojkovicia). Tym samym Adam Nawałka został pierwszym selekcjonerem w historii, który wywalczył z naszą reprezentacją awans do dwóch następujących po sobie wielkich imprez (Euro 2016 i mistrzostw świata 2018).

 

Skrót meczu

KROK 9. NIEMIŁA NIESPODZIANKA

19 czerwca 2018 roku w Moskwie dla Adama Nawałki był kolejnym historycznym dniem. Właśnie podczas pierwszego meczu rosyjskiego mundialu z Senegalem, został on drugim (po Pawle Janasie) Polakiem, który z drużyną narodową na mistrzostwach świata wystąpił w dwóch rolach piłkarza i trenera. Spotkania z ekipą z Afryki nie wspomina jednak zbyt miło, bo reprezentacji on zupełnie nie wyszedł. Słabą postawę biało-czerwonych spotęgowała samobójcza bramka Thiago Cionka (pierwsza polskiego piłkarza w historii występów w MŚ) i kuriozalny gol rywali po nieporozumieniu Grzegorza Krychowiaka z Janem Bednarkiem i Wojciechem Szczęsnym. Kontaktowe trafienie pierwszego z nich w samej końcówce niczego już nie zmieniło. Punktów i nadziei na wyjście z grupy trzeba było szukać w kolejnych meczach: z Kolumbią i Japonią.

Skrót meczu

KROK 10. OSTATNI TANIEC

Każda historia ma swój koniec. W przypadku Adama Nawałki ten nadszedł 28 czerwca 2018 roku w Wołgogradzie, kiedy w ostatnim spotkaniu grupowym mundialu nasi piłkarze zagrali z Japonią. Po wcześniejszej klęsce 0:3 z Kolumbią było jasne, że będzie to już tylko „mecz o honor”, a podobnie jak było w 2002 roku w Korei Południowej i Japonii, a także cztery lata później w Niemczech, biało-czerwoni zakończą udział w mistrzostwach świata po fazie grupowej. Starcie z Azjatami przyniosło co prawda wygraną 1:0 po trafieniu Jana Bednarka, ale w pamięci kibiców zapadło przede wszystkim za sprawą „niskiego pressingu” naszego zespołu i zadowolenia rywali ze skromnej przegranej, która dawała im wyjście z grupy. Po turnieju, mimo chęci kontynuowania współpracy ze strony prezesa PZPN Zbigniewa Bońka, selekcjoner sam zdecydował się pożegnać z drużyną narodową.

Skrót meczu

BILANS REPREZENTACJI POLSKI POD WODZĄ ADAMA NAWAŁKI: 50 MECZÓW: 26 ZWYCIĘSTW, 15 REMISÓW, 9 PORAŻEK, BRAMKI: 99-49


► ZOBACZ WSZYSKIE GOLE KADRY POD WODZĄ ADAMA NAWAŁKI