Jarosław Bako 1990/2020.Jarosław Bako 1990/2020.
KronikiJarosław Bako
Jarosław Bako
Autor: Adrian Woźniak
Data dodania: 11.08.2021
FOT. EAST NEWS/CYFRASPORTFOT. EAST NEWS/CYFRASPORT

Najsłynniejszym „Katem” w historii polskiego sportu był Hubert Jerzy Wagner. Słynny szkoleniowiec, który doprowadził polskich siatkarzy do złotego medalu na igrzyskach w Montrealu, znany był z silnej ręki i katorżniczych treningów. Futbol również miał swojego „Kata”. Ten pseudonim przylgnął do Jarosława Baki w czasach pracy trenerskiej w warszawskiej Polonii. Na polecenie ówczesnego właściciela Czarnych Koszul Józefa Wojciechowskiego były bramkarz reprezentacji fundował piłkarzom zesłanym do tzw. „Klubu Kokosa” mordercze treningi. „W żadnym wypadku nie czułem się katem. Nikt nie skończył przez to kariery” – wspominał po latach w wywiadzie dla portalu trojmiasto.pl. Takie zaszufladkowanie pana Jarosława byłoby mocno niesprawiedliwe.

DEBIUT

Starsi kibice z pewnością pamiętają go z występów w ŁKS-ie Łódź, Zagłębiu Lubin (zdobył z nim mistrzostwo), Beşiktaşie Stambuł, izraelskich Hapoelach (Tel Awiw, Jerozolima) i drużynie narodowej. W biało-czerwonych barwach zadebiutował 1 czerwca 1988 roku. Na stadionie Lokomotiwu Moskwa Polska przegrała towarzyskie spotkanie z ZSRR (1:2). Dla Baki starcie z późniejszymi wicemistrzami Europy było najpiękniejszym momentem w kadrze – o czym sam mówił w rozmowie z Onet.pl. W tamtym meczu partnerowali mu m.in. Dariusz Kubicki, Waldemar Prusik i Dariusz Dziekanowski.

OSTATNI MECZ

W bluzie z orzełkiem zagrał w 35 spotkaniach. Między innymi w eliminacjach MŚ 1990, ME 1992 i MŚ 1994. Niestety bez sukcesu, jakim byłby awans do finałowych zmagań. Ale konfrontacje z Francją, Anglią i Szwecją wspomina jako jedne z największych przeżyć (poza debiutem) związanych z drużyną narodową.

Po raz ostatni wystąpił w reprezentacji 13 października 1993 roku na stadionie swojego ówczesnego klubu, czyli Lecha Poznań. Polska przegrała z Norwegią (0:3) i pożegnała się z marzeniami o grze na mistrzostwach świata w Stanach Zjednoczonych. W starciu z Wikingami zagrali m.in. Tomasz Wałdoch, Marek Koźmiński i Krzysztof Warzycha.

Być może występów w kadrze miałby więcej, gdyby w 1993 roku nie zdecydował się na wyjazd do Izraela. Postrzeganie tamtejszej ligi w Polsce nie było najlepsze i nasz bramkarz musiał zdawać sobie sprawę, że dalsza gra w reprezentacji pozostawała już tylko w sferze marzeń.

PO KARIERZE

Po zakończeniu kariery pozostał przy piłce. Zajął się tym, co było mu najbliższe – trenowaniem bramkarzy. Pierwsze kroki stawiał w Polonii Warszawa, w której pracował przez osiem lat. To właśnie tam nawiązał współpracę z Piotrem Stokowcem. Obaj panowie stanowią nieodłączny duet. Po rozstaniu z Czarnymi Koszulami razem przenieśli się do Jagiellonii Białystok. Potem pracowali wspólnie w Zagłębiu Lubin, a następnie przybili do portu o nazwie Lechia Gdańsk.

SUKCESY
► Mistrzostwo Polski z Zagłębiem Lubin (1991)
► Mistrzostwo Turcji z Beşiktaşem Stambuł (1992)