Polskie stadiony29
Z ławki trenera7
Wydarzenie tygodnia89
Futbolowe abecadło30
Był taki mecz23
Z polityką w tle9
Kulisy turnieju1
Ściągawka z historii24
Bestsellery Biblioteki29
Jak on to zrobił2
O tym się mówi10
Od redakcji7
Historia jednego zdjęcia19
Piłka w liczbach6
Z biegiem lat, z biegiem dni102
Wspomnienie46
Pamiętne gole35
Poznaj Polskę na Sportowo56
Aktualności0
Wojciech Szczęsny (2022)Wojciech Szczęsny (2022)

Abecadło „Szczeny”

Popularny „Szczena” to jedna z najbardziej barwnych postaci w drużynie narodowej. Człowiek z poczuciem humoru, lubiący pożartować z kolegów z kadry i Juventusu. Ale przede wszystkim to bardzo dobry bramkarz, któremu zdarzało się miewać gorsze momenty w karierze – tak w reprezentacji, jak i klubie. Po kolejnych błędach i słabszych występach kibice, media czy internetowi frustraci odsądzali go od czci i wiary, ale on nic sobie z tego nie robił. Najważniejsze było zawsze zdanie trenera. Gdy przezwyciężał słabszą formę, udowadniał wszystkim niedowiarkom, że zasługuje na bluzę z numerem 1.

 

Zobacz więcej
Robert Lewandowski podczas meczu Polska - Słowenia 3:2 (19.11.2019).Robert Lewandowski podczas meczu Polska - Słowenia 3:2 (19.11.2019).

Strzelec seryjny

76 bramek w 132 meczach. Czternaście lat w narodowych barwach i miano najskuteczniejszego polskiego piłkarza w historii. Statystycznie gola dla reprezentacji strzela częściej niż w co drugim spotkaniu. My przypominamy pamiętne trafienia dla biało-czerwonych. Było z czego wybierać, bo od ponad dekady nie było roku, w którym „Lewy” nie ucieszyłby polskich kibiców.

Zobacz więcej
Reprezentacja Polski przed meczem z BułgariąReprezentacja Polski przed meczem z Bułgarią

Inne odcienie biało-czerwonych

O reprezentacji Polski mówi się potocznie biało-czerwoni. Wie to każdy kibic. I nie ma w tym nic nadzwyczajnego, w końcu kolory bieli i czerwieni to narodowe barwy naszego kraju. Wydawać by się więc mogło, że polscy piłkarze zawsze występowali w kadrze w koszulkach o takich odcieniach. I tu można się bardzo mocno zdziwić. Młodsi czytelnicy mają prawo tego nie wiedzieć, a starsi mogli już o tym zapomnieć, że na przestrzeni lat naszej reprezentacji zdarzyło się zagrać kilkakrotnie w trykotach o bardzo nietypowych kolorach. Nie zawsze przynosiły nam one szczęście.

 

Zobacz więcej
jan gomola jan gomola

Twardziel spod Czantorii

Puśćmy najpierw wodze fantazji… Wyobraźmy sobie, że Artur Boruc kończy karierę, a Wojciech Szczęsny i Łukasz Fabiański w tej samej chwili podejmują decyzję o powrocie do Warszawy. A potem ostro walczą ze sobą o miejsce zarówno w bramce Legii, jak i reprezentacji. Na przełomie lat 60. i 70. zdarzyła się podobna historia. W kadrze Górnika Zabrze było dwóch najlepszych wówczas golkiperów w Polsce – Hubert Kostka i Jan Gomola.

Zobacz więcej
Lech Poznań - Manchester City 3:1 (04.11.2010)Lech Poznań - Manchester City 3:1 (04.11.2010)

Kolejorza drogi do Europy

Biorąc pod uwagę liczbę sezonów, w których polskie kluby rozpoczynały walkę na europejskiej arenie, Lech Poznań ustępuje tylko warszawskiej Legii. Choć trzeba przyznać, że ilość spotkań rozegranych w pucharach w przypadku Kolejorza gwałtownie wzrosła dopiero w XXI wieku. W 2022 roku zespół z ulicy Bułgarskiej znów, niestety bez powodzenia, próbował sforsować bramy Ligi Mistrzów. Historia jego pojedynków z europejskimi rywalami jest jednak bogata również w wiele udanych występów, z których przypominamy naszym zdaniem te najważniejsze.

Zobacz więcej
Grzegorz Bronowicki podczas meczu Polska - Kazachstan 3:1 (13.10.2007).Grzegorz Bronowicki podczas meczu Polska - Kazachstan 3:1 (13.10.2007).

4 sierpnia 1980

Każdy ma swoje Wembley. Nawiązując do słynnego starcia kadry Kazimierza Górskiego z Anglią, można zauważyć, że niemal każdy reprezentant Polski, który regularnie występował w drużynie narodowej, ma na swoim koncie występ szczególny. Taki, który jeśli nawet nie przeszedł do historii polskiego futbolu, to złotymi zgłoskami zapisał się w piłkarskim życiorysie samego zawodnika. Nie inaczej jest w przypadku Grzegorza Bronowickiego. Bo jeśli spojrzymy na jego karierę, to pierwsze, co przychodzi na myśl, to zwycięski mecz z Portugalią w eliminacjach Euro 2008. I nie ma w tym stwierdzeniu za grosz przesady. Bo przecież ilu polskich piłkarzy może z czystym sumieniem powiedzieć: „to ja zatrzymałem Cristiano Ronaldo”? No właśnie, a on może. I jeśli w dniu 42. urodzin zdecyduje się na podsumowanie dotychczasowych dokonań, ten pamiętny mecz na Śląskim znajdzie się z pewnością wysoko na liście zatytułowanej „sukcesy”.

Zobacz więcej