Był taki mecz32
Bestsellery Biblioteki78
Futbolowe abecadło50
Gramy dla Polski12
Historia jednego zdjęcia18
Historia mistrzostw Europy16
Jak on to zrobił2
Koło taktyczne1
O tym się mówi17
Od redakcji10
Pamiętne gole38
Piłka kobieca14
Piłka w liczbach46
Polskie stadiony45
Rozmowy Biblioteki PZPN2
Ściągawka z historii91
Wspomnienie76
Wydarzenie tygodnia97
Z biegiem lat, z biegiem dni124
Z ławki trenera11
Z polityką w tle9
Henryk ApostelHenryk Apostel

Selekcjonerzy w statystyce - Henryk Apostel

Lata 90-te XX wieku to nie był najlepszy czas dla polskiego futbolu. Szczególnie dla drużyny narodowej, bo kluby miały wtedy powody do radości. Zadbały o to przede wszystkim Legia Warszawa i Widzew Łódź, które rok po roku, występowały w Lidze Mistrzów. Co więcej Wojskowi awansowali nawet do ćwierćfinału tych prestiżowych rozgrywek (w sezonie 1995/96). Dla reprezentacji Polski drzwi do turniejów mistrzowskich były jednak szczelnie zamknięte. Zmieniali się selekcjonerzy, ale nie zmieniały się wyniki. Eliminacje mundialu 1994 i 1998 oraz kwalifikacje do Euro 1992, 1996 i 2000 zostały przegrane z kretesem. Właśnie na te „chude lata” przypadła selekcjonerska kadencja Henryka Apostela. Trenerem najważniejszej drużyny w kraju został oficjalnie 20 grudnia 1993 roku, a swoją „misję” zakończył prawie dwa lata później (15 listopada 1995 roku). 

Zobacz więcej
river plate - polska (08.02.1986)river plate - polska (08.02.1986)

Książęca „chilena”

Ten gol to dzieło sztuki. Tyle, że oglądane nie w salach renomowanych muzeów, ale na piłkarskim boisku. Takie trafienie przechodzi do legendy, którą z pokolenia na pokolenia przekazuje się dzieciom, a potem wnukom. 8 lutego 1986 roku reprezentacja Polski prowadzona przez Antoniego Piechniczka zagrała w Mar del Plata towarzyski mecz z River Plate Buenos Aires. Spotkanie wygrał słynny argentyński klub 5:4, choć to biało-czerwoni prowadzili już 4:2. Bohaterem został El Principe, czyli Książę. Słynny urugwajski napastnik Enzo Francescoli aż trzykrotnie pokonał w drugiej połowie Józefa Wandzika, a ostatnią bramkę zdobył kapitalnym uderzeniem przewrotką. Taki strzał „nożycami” w Ameryce Południowej nazywają „chilena”. W 2018 roku Francescoli udzielił wywiadu gazecie „La Capital MdP”, w którym wspomina ten mecz i tego fenomenalnego gola.  

Zobacz więcej
Jan Liberda.Jan Liberda.

Wierny Polonii

6 lutego 2020 roku po długiej i ciężkiej chorobie zmarł Jan Liberda – filar reprezentacji Polski w pierwszej połowie lat 60. XX wieku. Dwukrotny mistrz kraju i dwukrotny król strzelców ekstraklasy przez niemal całą karierę grał w barwach bytomskiej Polonii.

Zobacz więcej
Meksyk - Polska 5:0 (05.02.1985)Meksyk - Polska 5:0 (05.02.1985)

Bo trawa była za gruba...

Propozycja była kusząca. Kto nie chciałby polecieć do Meksyku w środku polskiej zimy? I to jeszcze na rok przed mundialem, który miał odbyć się właśnie w Kraju Azteków. Na dodatek gościnni gospodarze gwaratanowali solidny zastrzyk gotówki dla PZPN za przylot trzeciej drużyny świata. Tak, tak. Właśnie w tej roli kadra Antoniego Piechniczka była witana w kraju organizatora zbliżającego się mundialu. Ale tournée biało-czerwonych rozpoczęło się jak z sennego koszmaru. 5 lutego 1985 roku nasi piłkarze przegrali z Meksykiem 0:5. Klęska w Queretaro była tym bardziej przykra, że można jej było uniknąć. Okoliczności tej porażki, a później jej tłumaczenia przeszły do historii. Ale po kolei.  

Zobacz więcej
Cieszący się Koreańczycy i niepocieszony Marcin Wasilewski.Cieszący się Koreańczycy i niepocieszony Marcin Wasilewski.

Najbardziej egzotyczne wyprawy reprezentacji Polski

„Lepiej jest podróżować z nadzieją niż przybyć do celu” – tak twierdził Robert Louis Stevenson. Szkocki pisarz, autor między innymi „Wyspy skarbów”, wiedział, co mówi, często bowiem czas spędzony w trasie okazuje się przyjemniejszy od samego pobytu. Parę razy przekonali się o tym nasi piłkarze, których los rzucał do odległych krajów. Oto dziesięć meczów rozegranych przez reprezentację Polski tam, gdzie nie dotarł niejeden obieżyświat.

Zobacz więcej
Mirosław WaligóraMirosław Waligóra

4 lutego 1970

Nigdy nie było mu dane zadebiutować w pierwszej reprezentacji Polski, ale w dorobku ma medal z imprezy najwyższej rangi. Był bowiem w drużynie, która na igrzyskach olimpijskich w Barcelonie (1992) sięgnęła po srebro. Dziś bardziej kojarzą go kibice w Belgii niż w Polsce, bo zagranicą spędził już prawie 30 lat, zdobywając popularność zresztą nie tylko jako piłkarz, lecz także jako… radny. 4 lutego urodziny obchodzi Mirosław Waligóra. W tym roku z tortu zdmuchnie 56 świeczek.

Zobacz więcej