
Nikt tak jak on nie potrafił zatańczyć walca w narożniku boiska ani pognać z piłką na bramkę mijając rywali jak slalomowe tyczki. Mówiono o nim „waleczne serce”, bo do każdego meczu podchodził jak do bitwy na śmierć i życie. Z wykształcenia cukiernik, z przymusu stajenny, z zamiłowania kawalarz. 7 marca 2012 roku zmarł Włodzimierz Smolarek – człowiek, bez którego w dziewiątej dekadzie XX wieku nie byłoby sukcesów reprezentacji Polski i łódzkiego Widzewa.
Fanom ŁKS-u tego pana przedstawiać nie trzeba. To piłkarz, który choć był nominalnym obrońcą, potrafił też strzelać sporo goli. Eksplozja talentu Tomasza Kłosa nastąpiła w sezonie 1997/98. Tylko w rundzie jesiennej osiem razy posłał piłkę do bramki przeciwników (prowadził nawet w klasyfikacji strzelców!). Tygodnik „Piłka Nożna” uznał go wówczas za „Odkrycie Roku”. Dobra dyspozycja ełkaesiaka nie uszła uwadze selekcjonera reprezentacji Polski Janusza Wójcika, który powołał go na zimowe zgrupowanie w Ameryce Południowej.
To już jeden z ostatnich trenerów, który tak „poloneza wodził”. 6 marca Bogusław Kaczmarek świętuje 76. urodziny. Popularny „Bobo” jest postacią charyzmatyczną i nietuzinkową. Po prostu osobowością. To nie tylko uznany szkoleniowiec, który z powodzeniem prowadził kluby ekstraklasy (m. in. Lechię Gdańsk, Sokoła Tychy, GKS Bełchatów, GKS Katowice, Wisłę Płock, Groclin Dyskobolię Grodzisk Wielkopolski, czy Polonię Warszawa) oraz był asystentem selekcjonera reprezentacji Polski Leo Beenhakkera (w latach 2006-08) i przyczynił się do pierwszego w historii awansu do mistrzostw Europy. To również błyskotliwy rozmówca, znakomity gawędziarz, mistrz powiedzonek i bon motów. Z okazji urodzin Pana Trenera przypominany kilkanaście z nich. Proszę zapiąć pasy, bo można odlecieć. Ze śmiechu.
Legia Warszawa w swojej pucharowej przygodzie miewała mecze, o których najchętniej by zapomniano. Ale były też takie, po których fani tego klubu byli dumni z ukochanej drużyny. Przypomnimy w tym miejscu najlepsze – naszym zdaniem – europejskie spotkania Wojskowych w porządku chronologicznym.
W dzisiejszych czasach powiedzielibyśmy, że jego nazwisko nie pojawiało się na pierwszych stronach gazet czy w nagłówkach portali internetowych. Nigdy nie był czołową postacią zespołów, w których występował, ale jego rola była nie do przecenienia. Przebojowy skrzydłowy i boczny obrońca, obdarzony silnym uderzeniem z dystansu. Dla kibiców Pogoni Szczecin do dziś jest jedną z klubowych legend. To właśnie w barwach Portowców święcił największe sukcesy. Na swoim koncie zapisał również 37 występów w narodowych barwach, będąc jedną z najważniejszych postaci drużyny, która walczyła na mundialu w Meksyku. Przypominamy historię zmarłego przedwcześnie Marka Ostrowskiego,
Kibice krakowskiej Wisły z pewnością tęsknią za czasami, gdy ich drużyna z sukcesami występowała w europejskich pucharach. Czasy to co prawda odległe, ale wspomnienia o tych wydarzeniach już na zawsze pozostaną w pamięci jej sympatyków. Młodsi fani mogą nie pamiętać niektórych z nich, warto więc przypomnieć je w tym miejscu.