Był taki mecz32
Bestsellery Biblioteki78
Futbolowe abecadło50
Gramy dla Polski12
Historia jednego zdjęcia18
Historia mistrzostw Europy16
Jak on to zrobił2
Koło taktyczne1
O tym się mówi17
Od redakcji10
Pamiętne gole38
Piłka kobieca14
Piłka w liczbach46
Polskie stadiony45
Rozmowy Biblioteki PZPN2
Ściągawka z historii91
Wspomnienie76
Wydarzenie tygodnia97
Z biegiem lat, z biegiem dni125
Z ławki trenera12
Z polityką w tle9
Jerzy Dudek - 49. urodzinyJerzy Dudek - 49. urodziny

Bramkarz lepszych czasów

Przełom lat 80. i 90. XX wieku mówiąc eufemistycznie, nie był najlepszym okresem w historii polskiej piłki nożnej. Po erze sukcesów reprezentacji na mundialach 1974 i 1982, a także europejskiej karierze Zbigniewa Bońka czy Józefa Młynarczyka, nadszedł czas zdecydowanie bardziej ubogi w pozytywne wydarzenia w najbardziej popularnej dyscyplinie sportu w naszym kraju. Jeśli chciałoby się wskazać moment przełomowy, w którym kibice znów zaczęli mieć więcej powodów do radości, był to z całą pewnością początek nowego tysiąclecia. I tak się składa, że zarówno w wymiarze klubowym, jak i reprezentacyjnym, uosobieniem tych „lepszych czasów” stał się on – Jerzy Dudek. Trzeci w dziejach Polak, który sięgnął po najcenniejsze klubowe trofeum na Starym Kontynencie – Puchar Europy. A także bramkarz, bez którego trudno sobie wyobrazić zakończenie 16-letniej nieobecności biało-czerwonych w mistrzostwach świata. Jeśli dodamy do tego występy w czołowych klubach Holandii, Anglii i Hiszpanii, jawi nam się obraz piłkarza spełnionego, który przez kilkanaście lat dostarczał nam wielkich, pozytywnych emocji, a po zawieszeniu piłkarskich butów i rękawic na kołku pokazał, że w nowej rzeczywistości również potrafi znaleźć dla siebie doskonałe miejsce.

Zobacz więcej
marian szeja marian szeja

Dobry na mistrzów świata

W reprezentacji rozegrał tylko 15 spotkań, ale zyskał miano specjalisty od występów przeciw mistrzom świata, tym aktualnym i przyszłym. W 1966 roku na słynnej Maracanie nie potrafił go pokonać sam Pelé, a po meczu na Goodison Park zyskał uznanie Gordona Banksa i Alana Balla, którzy kilka miesięcy później sięgnęli po tytuł najlepszej drużyny globu. Nie przechytrzył go nawet niemiecki supersnajper Gerd Müller. Wspominamy Mariana Szeję bramkarza, który się królom futbolu nie kłaniał.

Zobacz więcej
Eugeniusz Cebrat (1985/2021)Eugeniusz Cebrat (1985/2021)

Eugeniusz Cebrat

Piłkarską karierę zaczynał w 1970 roku w Górniku... Wesoła (dzielnica Mysłowic), ale jego marzeniem od najmłodszych lat była gra dla sławniejszego imiennika – z Zabrza. Udało się je zrealizować trzynaście lat później, gdy trafił w końcu na stadion przy Roosevelta. Ten transfer wydawał się oczywisty. W GKS-ie Tychy, którego barwy przed przenosinami do Górnika reprezentował, spisywał się bowiem rewelacyjnie. Zabrzanie wiedzieli, że robią doskonały interes, pozyskując jednego z najlepszych polskich bramkarzy lat 80. Eugeniusz Cebrat odwdzięczył się za zaufanie na boisku, a swoją postawą zapracował również na występy w reprezentacji.

 

Zobacz więcej
Polska - Czechy 2:1 (11.10.2008)Polska - Czechy 2:1 (11.10.2008)

Najpiękniejsze asysty w historii reprezentacji Polski

Beatlesi, a za nimi Joe Cocker, śpiewali kiedyś taką piosenkę „With a Little Help from My Friends”. Wiadomo, że bez pomocy przyjaciół niewiele byłoby możliwe, ale szczególnie dobrze zdają sobie z tego sprawę piłkarze. Futbol to gra zespołowa, więc w pojedynkę dużo się nie zdziała. Przyjrzyjmy się więc tym, którzy potrafili mistrzowsko dograć piłkę strzelcowi gola. Oto najbardziej efektowne asysty, jakimi popisali się zawodnicy z orłem na piersi.

Zobacz więcej
David Trezeguet, Zinédine Zidane, Tomasz Kłos i Bartosz Karwan podczas meczu Francja - Polska 1:0 (23.02.2000).David Trezeguet, Zinédine Zidane, Tomasz Kłos i Bartosz Karwan podczas meczu Francja - Polska 1:0 (23.02.2000).

Zizou w roli Zorro

Jak spadać to z wysokiego konia. Chyba tylko taką maksymą kierował się Jerzy Engel rozpoczynając pracę selekcjonera od meczów z gigantami. Biało-czerwoni, szykujący się do eliminacji mistrzostw świata 2002, ostatni rok XX wieku przywitali spotkaniami z Hiszpanią i Francją.  Nie dość, że grali z dwoma potęgami, to jeszcze terminy były wyjątkowo niekorzystne. Wynik styczniowego starcia z drużyną z Półwyspu Iberyjskiego łatwo przewidzieć. W Kartagenie skończyło się gładkim 0:3, ale to przecież rywale byli w trakcie sezonu, a nasi dopiero „ładowali akumulatory”. Tym bardziej, że Engel sprawdził aż ośmiu piłkarzy z polskiej ekstraklasy. 23 lutego na Stade de France miało być inaczej. Termin wciąż nie specjalnie korzystny, rywal jeszcze trudniejszy (Francuzi byli wówczas mistrzami świata), ale nasza drużyna znacznie silniejsza personalnie, a i Engel mądrzejszy o doświadczenia z reprezentacyjnego debiutu.  

 

Zobacz więcej
Polska - Niemcy 2:0 (11.10.2014) Sebastian MilaPolska - Niemcy 2:0 (11.10.2014) Sebastian Mila

Mistrzowie świata na drodze biało-czerwonych

Brazylia, RFN, Argentyna, Włochy, Francja i Niemcy. Kiedy na twojej drodze staje najlepszy zespół świata, zawsze jest to wydarzenie wyjątkowe. Reprezentacja Polski dotychczas mierzyła się z takim wyzwaniem piętnastokrotnie, a sześć z tych spotkań rozgrywanych było o punkty. Ostatnio – podczas mundialu w Katarze, gdzie biało-czerwoni w 1/8 finału rywalizowali z ekipą Trójkolorowych. Ta historia liczy jednak już blisko 60 lat, a zaczęła się od meczów z czempionem z Ameryki Południowej.

Zobacz więcej