Był taki mecz32
Bestsellery Biblioteki80
Futbolowe abecadło50
Gramy dla Polski12
Historia jednego zdjęcia18
Historia mistrzostw Europy16
Jak on to zrobił2
Koło taktyczne1
O tym się mówi17
Od redakcji10
Pamiętne gole38
Piłka kobieca14
Piłka w liczbach47
Polskie stadiony45
Rozmowy Biblioteki PZPN2
Ściągawka z historii92
Wspomnienie77
Wydarzenie tygodnia98
Z biegiem lat, z biegiem dni126
Z ławki trenera12
Z polityką w tle9
Lucjan BrychczyLucjan Brychczy

Po prostu legenda

Znakomity piłkarz i wspaniały człowiek. Imponujący ciepłem, pogodą ducha oraz skromnością. Legendarny napastnik reprezentacji Polski i Legii Warszawa. W drużynie narodowej (w latach 1954-1969) Lucjan Brychczy rozegrał 58 spotkań i strzelił 18 goli. Jak podaje oficjalna strona Legii w barwach stołecznego klubu w ciągu 18 lat kariery (1954-1972) wystąpił w 452 meczach, w których zdobył 226 bramek. Czterokrotnie sięgnął z Wojskowymi po mistrzostwo Polski i tyle samo po krajowy puchar, 3 razy był królem strzelców Ekstraklasy. Z dorobkiem 182 bramek jest drugim najskuteczniejszym strzelcem w historii rozgrywek ligowych (lepszy jest tylko Ernest Pohl). Po zawieszeniu butów na kołku rozpoczął pracę jako szkoleniowiec. W Legii był zarówno pierwszym trenerem, jak i asystentem. Pana Lucjana nie ma już wśród nas (zmarł w nocy z 1 na 2 grudnia 2024 roku), ale 13 czerwca przypada 92. rocznica jego urodzin. Z tej okazji przypominamy jego niezwykłą karierę.  

 

 

Zobacz więcej
Mateusz Klich po strzeleniu gola w meczu z Danią (14.08.2013).Mateusz Klich po strzeleniu gola w meczu z Danią (14.08.2013).

13 czerwca 1990

Po okresie stabilizacji, kolejna rewolucja. Mateusz Klich w swojej karierze reprezentował barwy klubów z Polski, Niemiec, Holandii i Anglii. Wiele lat spędził na Wyspach, gdzie w barwach Leeds United występował z przerwą na wypożyczenie do Utrechtu od 2017 do 2023 roku. Najlepiej wiodło mu się pod wodzą Argentyńczyka Marcelo Bielsy, kiedy to wspólnie awansowali do Premier League. Końcówka pobytu w Anglii to jednak głównie rola rezerwowego, której konsekwencją był m.in. brak powołania na mundial w Katarze. Dlatego początek 2023 roku przyniósł wielką zmianę, a polskiego pomocnika rzucił aż za Ocean. Pierwszy rok w Ameryce spędził w Waszyngtonie w D.C. United, żeby w kolejnym przenieść się do stanu Georgia. Po pół roku w Atlancie United zdecydował się jednak na powrót do kraju i klubu, z którego wyruszył świat – Cracovii. Właśnie jako zawodnik Pasów świętuje 36. urodziny.

Zobacz więcej
Wspomnienie.Wspomnienie.

Uciszył Santiago Bernabeu

Kto z kibiców ze średniego i starszego pokolenia nie pamięta bramki na 1:1, strzelonej na Santiago Bernabéu wielkiemu Realowi? Albo relacji z meczów zabrzańskiego Górnika na stadionie przy Roosevelta, gdy miejscowi kibice po każdym faulu w okolicach pola karnego skandowali jego nazwisko? Rzuty wolne, atomowe uderzenia z dystansu – to był znak firmowy blondwłosego obrońcy. 13 czerwca przypada 58. rocznica urodzin Piotra Jegora. 

Zobacz więcej
Tomasz Iwan 1999/2020Tomasz Iwan 1999/2020

Tomasz Iwan

O pewnych osobach mawia się czasem – człowiek-orkiestra. To określenie pasuje jak ulał do Tomasza Iwana, który – niczym słynna kobieta pracująca z „Czterdziestolatka” – żadnej pracy się nie bał. Pomocnik kojarzony głównie z występów w lidze holenderskiej grał nie tylko w piłkę, ale także w teledyskach oraz... w filmie. Obcy nie był mu także beach soccer. Młodsi kibice pamiętają go z pracy w reprezentacji Polski u boku Adama Nawałki. Ci nieco starsi przypomną sobie zapewne mundial w Korei Płd. i Japonii, na który – ku zaskoczeniu wielu osób: dziennikarzy, ekspertów, jak i samych zawodników – „Ajwen” nie został powołany.

 

Zobacz więcej
Reprezentacja Polski przed meczem z drużyną związkowców francuskich; maj 1947 roku.Reprezentacja Polski przed meczem z drużyną związkowców francuskich; maj 1947 roku.

Pierwszy po wojnie

2845 dni. W większości strasznych, wypełnionych bólem, cierpieniem i gniewem. Dokładnie tyle czasu dzieliło dwa kolejne występy reprezentacji Polski, które na liście PZPN noszą numer odpowiednio 83 i 84. Tuż przed wybuchem II wojny światowej biało-czerwoni zwyciężyli w Warszawie 4:2 wicemistrzów świata Węgrów. Kolejny mecz było dane im zagrać dopiero 11 czerwca 1947 roku. W Oslo przegrali z Norwegią 1:3.

Zobacz więcej
Adam Ledwoń.Adam Ledwoń.

Lód się załamał

Zadziorny, nieustępliwy, gdy walczył o piłkę, nie odpuszczał żadnemu z rywali. Kibice go uwielbiali: zarówno w Polsce, gdzie bronił barw GKS-u Katowice, jak i potem w Niemczech i Austrii, kiedy przez dekadę z powodzeniem biegał po boiskach Bundesligi. Niestety, Adam Ledwoń odszedł przedwcześnie, a jego tragiczna śmierć 11 czerwca 2008 roku, dzień przed meczem biało-czerwonych na Euro, wstrząsnęła piłkarskim środowiskiem.

Zobacz więcej