Ryszard Staniek 1995/2017.Ryszard Staniek 1995/2017.
KronikiRyszard Staniek
Ryszard Staniek
Autor: Adrian Woźniak
Data dodania: 12.03.2021
1995/2017 / FOT. EAST NEWS/400MM1995/2017 / FOT. EAST NEWS/400MM

Był czołowym piłkarzem reprezentacji olimpijskiej, która na igrzyskach w Barcelonie w 1992 roku sięgnęła po srebrny medal. Z powodzeniem grał z Legią Warszawa w Lidze Mistrzów w sezonie 1995/1996. Z czasem jednak był coraz mocniej krytykowany przez kibiców tego klubu – zarzucano mu otyłość, wytykano najmniejsze błędy. Po odejściu z Warszawy coraz bardziej odsuwał się w cień, aż całkiem zniknął z piłkarskiego świata. Dziś w Ryszardzie Stańku pewnie mało kto rozpozna dawnego piłkarza. Dlatego też warto przypomnieć jego sylwetkę.

DEBIUT

Do reprezentacji Polski seniorów trafił po igrzyskach w Barcelonie. Utalentowanego pomocnika postanowił sprawdzić trener Andrzej Strejlau. Okazję do zademonstrowania swoich umiejętności Staniek otrzymał w towarzyskim spotkaniu z Łotwą (1:0), które odbyło się 18 listopada 1992 roku na stadionie Jezioraka w Iławie. Piłkarz, będący wówczas zawodnikiem Górnika Zabrze, zaliczył 90 minut. W ekipie biało-czerwonych wystąpili tego dnia jeszcze m.in. Adam Matysek, Marek Rzepka, Piotr Jegor i Grzegorz Mielcarski.

 

OSTATNI MECZ

Po bardzo dobrych występach w kadrze olimpijskiej wydawało się, że Staniek przebojem wedrze się do kadry seniorów. Tak się jednak nie stało. Zaliczył w niej zaledwie 12 spotkań (bez gola). Powodem małej liczby gier z orzełkiem na piersi były – zdaniem zawodnika – przenosiny do Osasuny Pampeluna.

Mało. Myślę, że gdybym nie wyjechał do Hiszpanii, byłoby ich dużo więcej. Z Górnika jeździłem na każde zgrupowanie, a poleciałem do Hiszpanii i o mnie zapomnieli. Raz powołał mnie Apostel na mecz z Hiszpanami właśnie, nawet niezły, 1:1, Kosa (Roman Kosecki – przyp. red.) strzelił. Zagrało się kilka fajnych spotkań, choćby 2:2 z Brazylią w 1993 – może mieli okrojony skład, ale był przecież choćby Rai. Z Niemcami 0:2 w Zabrzu wspominam średnio, strasznie kręcił mną Thomas Häßler, zostałem zmieniony.

Ryszard Staniek
Wywiad na weszlo.com z 7 kwietnia 2019 r.

Staniek występował w kadrze głównie w meczach towarzyskich oraz w trzech spotkaniach eliminacji MŚ 1994 i jednym MŚ 1998. Właśnie w kwalifikacjach do mundialu we Francji po raz ostatni przywdział reprezentacyjny trykot. Był 10 listopada 1996 roku, kadra Antoniego Piechniczka grała tego dnia z Mołdawią (2:1). W naszym zespole wystąpili m.in. Grzegorz Szamotulski, Paweł Wojtala, Henryk Bałuszyński i Krzysztof Warzycha.

 

PO KARIERZE

Kariera Stańka dobiegła końca, gdy miał 35 lat. Ostatnim klubem w jego przygodzie z piłką był Beskid Skoczów. Właśnie w nim pełnił potem obowiązki dyrektora, a także szkoleniowca grup młodzieżowych. W 2009 roku był asystentem trenera w Odrze Wodzisław Śląski. Jako samodzielny trener pracował w Orle Zabłocie i Cukrowniku Chybie.

Aż wreszcie całkiem odszedł od futbolu. Nie odnajdywał się w roli szkoleniowca. Wolał spokój i ciszę, a to zapewniał mu dom w urokliwej miejscowości Brenna w Beskidzie Śląskim. Dla Stańka gra w piłkę była pracą, a po jej zakończeniu poczuł się tak, jakby przeszedł na emeryturę. Najważniejsza dla niego jest teraz rodzina. A futbol? Najlepiej smakuje, gdy śledzi go na ekranie telewizora – o czym mówił m.in. w rozmowie z portalem Łączy Nas Piłka w 2017 roku.

 

SUKCESY

► Srebrny medal igrzysk olimpijskich w Barcelonie (1992)
► Uczestnik Ligi Mistrzów z Legią Warszawa (1995)
► Puchar Polski z Legią Warszawa (1997)
► Superpuchar Polski z Legią Warszawa (1997)
► Wicemistrz Polski z Legią Warszawa (1996, 1997)