Mirosław Trzeciak 1994/2010.Mirosław Trzeciak 1994/2010.
KronikiMirosław Trzeciak
Mirosław Trzeciak
Autor: Adrian Woźniak
Data dodania: 09.04.2021
1994/2010 / FOT. EAST NEWS1994/2010 / FOT. EAST NEWS

W historii polskiego futbolu mieliśmy wiele postaci, które na trwałe zapisały się w pamięci kibiców. Przykładem pierwszym z brzegu niech będzie Jan Tomaszewski – do dziś mówi się o nim jako o tym, który „zatrzymał Anglię”. Jana Furtoka kojarzymy przede wszystkim z gola strzelonego ręką w meczu z San Marino. Mirosław Trzeciak zasłynął z... niepoznania się na talencie Roberta Lewandowskiego w 2006 roku. „Mamy Arruabarrenę, po co nam Lewandowski” – te słowa ówczesnego dyrektora sportowego Legii Warszawa dźwięczą w uszach jej kibiców do tej pory. Byłoby jednak niesprawiedliwością skupianie się tylko na tej kwestii. Jako piłkarz pan Mirosław sięgał w kraju po największe laury, grał też z powodzeniem w Hiszpanii. Tylko z reprezentacją Polski zabrakło mu wyników na miarę oczekiwań.

DEBIUT

Wychowanek Gwardii Koszalin wypłynął na szerokie wody pod banderą poznańskiego Lecha. Zawodnikiem tego klubu został w 1987 roku i występował w nim do 1996 roku (z krótką przerwą na grę w Szwajcarii). To właśnie jako gracz Kolejorza trafił do drużyny narodowej. Selekcjoner Andrzej Strejlau postanowił przyjrzeć się Trzeciakowi w towarzyskim spotkaniu ze Szwecją (2:0), które rozegrano 21 sierpnia 1991 roku na kameralnym stadionie Bałtyku w Gdyni. Już w debiucie napastnik Lecha trafił do siatki rywali (ustalił wynik w 90. minucie). W zespole biało-czerwonych na murawie zameldowali się m.in. Jarosław Bako, Piotr Soczyński, Janusz Nawrocki i Wojciech Kowalczyk.

 

OSTATNI MECZ

Po grudniu 1991 roku „Franek” (taki nosił pseudonim) zniknął z orbity zainteresowań kolejnych selekcjonerów. Do reprezentacji powrócił prawie 5,5 roku później na towarzyskie starcie... ze Szwecją (2:2) w Solnie. W tym podsztokholmskim mieście i w meczu z tym samym rywalem zakończyła się też reprezentacyjna kariera Trzeciaka. Ponad 2 lata później drużyna Janusza Wójcika zagrała z ekipą Trzech Koron na nieistniejącym już stadionie Råsunda. 9 października 1999 roku Polska przegrała ze Szwecją (0:2) w eliminacjach Euro 2000 i nie awansowała do turnieju finałowego w Holandii i Belgii. W polskim zespole pojawili się tego dnia m.in. Adam Matysek, Tomasz Kłos, Sylwester Czereszewski i Andrzej Juskowiak. Bilans Trzeciaka w kadrze zamknął się na 22 występach i 8 golach.

 

PO KARIERZE

Piłkarską karierę „Franek” zakończył w Hiszpanii, gdzie grał w Osasunie Pampeluna i w Polideportivo Ejido. Czuł się tam na tyle dobrze, że nie planował powrotu do Polski. Nasi dziennikarze chętnie korzystali z jego usług jako eksperta od piłki na Półwyspie Iberyjskim. W 2006 roku Trzeciak zadebiutował jako współkomentator MŚ w TVP, a już w kolejnym wrócił do kraju, aby objąć funkcję dyrektora sportowego w Legii i wiceprezesa zarządu. Po 3 latach pracy w stolicy znowu wyjechał do Hiszpanii. Był zatrudniony w pionie sportowym w czwartoligowym CD Iruña. Później pracował z młodzieżą jako trener w Osasunie, a następnie w CD Oberena. W 2016 roku pojawiły się głosy o jego możliwym powrocie do pracy w ekstraklasie, ale nic z tych planów nie wyszło. Od dłuższego czasu Trzeciak nie udziela się w mediach.

 

SUKCESY

► Mistrz Polski z Lechem Poznań (1990, 1992, 1993) i Łódzkim KS (1998)
► Puchar Polski z Lechem Poznań (1988, 1993)
► Superpuchar Polski z Lechem Poznań (1990, 1992)
► Król strzelców ekstraklasy (1997)
► Piłkarz Roku tygodnika „Piłka Nożna” (1998)