Ireneusz Jeleń w 2003 i 2019 roku.Ireneusz Jeleń w 2003 i 2019 roku.
KronikiIreneusz Jeleń
Ireneusz Jeleń
Autor: Adrian Woźniak
Data dodania: 24.04.2020
FOT. EAST NEWSFOT. EAST NEWS

Choć pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Piaście Cieszyn, kibice w naszym kraju pamiętają go przede wszystkim z występów w płockiej Wiśle, reprezentacji Polski i francuskim Auxerre. Oto krótka historia niedocenianego w Polsce napastnika, którego niby chciały pozyskać najsilniejsze kluby w kraju, ale nie były do niego do końca przekonane. W karierze snajpera „Nafciarzy” bardzo wiele zmieniły mistrzostwa świata w Niemczech w 2006 roku.

DEBIUT

Pierwsze kroki w drużynie narodowej Ireneusz Jeleń stawiał w 2003 roku. Nie dostał jednak szansy w meczach nieudanych eliminacji Euro 2004. Po raz pierwszy koszulkę z orzełkiem przywdział 11 grudnia 2003 roku w towarzyskim spotkaniu z Maltą (4:0). Na National Stadium w Ta’Qali „Jelonek” wszedł na boisko na początku drugiej połowy. Debiutował w zespole złożonym z ligowych graczy, m.in. z Andrzeja Niedzielana, Sebastiana Mili czy Marcina Wasilewskiego. Debiutanckiego gola strzelił w kolejnym meczu zgrupowania na Malcie – z Litwą (3:1).

OSTATNI MECZ

Dobre występy w ekstraklasie oraz w reprezentacyjnych sprawdzianach zaowocowały powołaniem na MŚ w Niemczech. I choć biało-czerwoni zakończyli udział w turnieju po fazie grupowej, Jeleń wystąpił we wszystkich trzech spotkaniach. Gola nie strzelił, ale pokazał się z na tyle dobrej strony, że trafił do francuskiego Auxerre. To był najlepszy okres w karierze polskiego napastnika.

W reprezentacji występował do 2012 roku. Zaliczył w sumie 29 meczów i... tylko 5 bramek. W biało-czerwonych barwach zagrał po raz ostatni 29 lutego 2012 roku w towarzyskim spotkaniu z Portugalią (0:0) na Stadionie Narodowym w Warszawie. W kadrze grali wówczas m.in. Łukasz Piszczek, Ludovic Obraniak czy Jakub Błaszczykowski.

PO KARIERZE

Kariera Jelenia nie trwała tak długo, jak można się było spodziewać. Po udanych sezonach w Auxerre przeszedł do Lille. To był powolny zmierzch kariery „Jelonka”. Po prawie roku odszedł z tego klubu. Do października 2012 roku pozostawał bez zatrudnienia. Wrócił do Polski i próbował sił w Podbeskidziu Bielsku-Biała i Górniku Zabrze. Bez większego powodzenia. „Powrót do Polski to już był właściwie koniec kariery. Nie mogłem odnaleźć formy i nie potrafiłem się odbudować. Narastała we mnie frustracja i odechciało mi się grać w piłkę” – zwierzył się portalowi Łączy Nas Piłka.

W wieku 32 lat przeszedł na sportową emeryturę. Na długo słuch o nim zaginął. Zupełnie odciął się od piłkarskiego świata. Mocno przeżył śmierć ojca. Potem jednak zatęsknił za piłką. W rodzinnym Cieszynie został prezesem miejscowego Piasta (nie po drodze było mu z działaczami tego klubu, więc za namową znajomych i rodziców dzieci założył własne stowarzyszenie pod nazwą Cieszyński Klub Sportowy Piast). Początkowo w klubie zajmowano się tylko szkoleniem. W sezonie 2019/20 powstała również drużyna seniorów, w której pierwsze skrzypce zaczął odgrywać... prezes Jeleń. W ośmiu meczach B-klasy zdobył 15 bramek, z czego aż 6 w jednym spotkaniu (z LKS-em Rudnik)! I choć to już nieco inny „Jelonek”, bez charakterystycznej dla niego szybkości i o parę kilo cięższy, to jednak nadal jest rozpoznawany przez kibiców.

SUKCESY

► Udział w mistrzostwach świata w Niemczech (2006)
► Puchar Intertoto z Auxerre (2006)
► Puchar Polski z Wisłą Płock (2006)