Ireneusz Jeleń w 2003 i 2023 roku.Ireneusz Jeleń w 2003 i 2023 roku.
Ireneusz Jeleń
Autor: Adrian Woźniak
Data dodania: 9.04.2026
2003/2023 / FOT. EAST NEWS/CYFRASPORT2003/2023 / FOT. EAST NEWS/CYFRASPORT

Choć pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Piaście Cieszyn, kibice w naszym kraju pamiętają go przede wszystkim z występów w płockiej Wiśle, reprezentacji Polski i francuskim Auxerre. Oto krótka historia niedocenianego w Polsce napastnika, którego niby chciały pozyskać najsilniejsze kluby w kraju, ale nie były do niego do końca przekonane. W karierze snajpera „Nafciarzy” bardzo wiele zmieniły mistrzostwa świata w Niemczech w 2006 roku.

 

DEBIUT

Pierwsze kroki w drużynie narodowej Ireneusz Jeleń stawiał w 2003 roku. Nie dostał jednak szansy w meczach nieudanych eliminacji Euro 2004. Po raz pierwszy koszulkę z orzełkiem przywdział 11 grudnia 2003 roku w towarzyskim spotkaniu z Maltą (4:0). Na National Stadium w Ta’Qali „Jelonek” wszedł na boisko na początku drugiej połowy. Debiutował w zespole złożonym z ligowych graczy, m.in. z Andrzeja Niedzielana, Sebastiana Mili czy Marcina Wasilewskiego. Debiutanckiego gola strzelił w kolejnym meczu zgrupowania na Malcie – z Litwą (3:1).

 

3:1 Pierwszy gol w kadrze I. Jelenia

OSTATNI MECZ

Dobre występy w ekstraklasie oraz w reprezentacyjnych sprawdzianach sprawiły, że selekcjoner Paweł Janas powołał Ireneusza Jelenia do kadry na MŚ w Niemczech. I choć biało-czerwoni zakończyli udział w turnieju po fazie grupowej, Jeleń wystąpił we wszystkich trzech spotkaniach. Gola nie strzelił, ale pokazał się z na tyle dobrej strony, że trafił do francuskiego Auxerre. To był najlepszy okres w karierze polskiego napastnika.

W reprezentacji występował do 2012 roku. Zaliczył w sumie 29 meczów i... tylko 5 bramek. W biało-czerwonych barwach zagrał po raz ostatni 29 lutego 2012 roku w towarzyskim spotkaniu z Portugalią (0:0) na Stadionie Narodowym w Warszawie. W kadrze grali wówczas m.in. Łukasz Piszczek, Ludovic Obraniak czy Jakub Błaszczykowski.

 

PO KARIERZE

Kariera Jelenia nie trwała tak długo, jak można się było spodziewać. Po udanych sezonach w Auxerre przeszedł do Lille. To był powolny zmierzch kariery „Jelonka”. Po roku odszedł z tego klubu. Do października 2012 roku pozostawał bez zatrudnienia. Wrócił do Polski i próbował sił w Podbeskidziu Bielsku-Biała i Górniku Zabrze. Bez większego powodzenia. „Powrót do Polski to już był właściwie koniec kariery. Nie mogłem odnaleźć formy i nie potrafiłem się odbudować. Narastała we mnie frustracja i odechciało mi się grać w piłkę” – zwierzył się portalowi Łączy Nas Piłka.

W wieku 32 lat przeszedł na sportową emeryturę. Na długo słuch o nim zaginął. Zupełnie odciął się od piłkarskiego świata. Potem jednak zatęsknił za futbolem. W rodzinnym Cieszynie gra i trenuje w miejscowym Piaście. Co więcej w 2016 roku został jego prezesem. 

W klasie okręgowej występował nawet ze swoim synem Jakubem. I choć to już nieco inny „Jelonek”, bez charakterystycznej dla niego szybkości i o parę kilo cięższy, to nadal był rozpoznawany przez kibiców. Mimo zaawansowanego wieku wciąż zdarzało mu się być najlepszym na boisku.

Właśnie to mnie to dziwi, że mam już swój wiek – 9 kwietnia kończę 45 lat, także wiekowo już, można powiedzieć – stary dziadek. Dziwię się, bo wiadomo, ja doświadczeniem, utrzymaniem piłki, takim myśleniem na boisku, wiadomo, że przerastam tych chłopaków młodych, ale podpowiadam im, żeby oni biegali, bo mają siłę. Trenujemy dwa-trzy razy w tygodniu, teraz mieliśmy trzy razy w tygodniu, chłopaki młode, no mają siłę do tego, żeby biegać.

Ireneusz Jeleń, kapitan Piasta Cieszyń
WYPOWIEDŹ PO PORAŻCE PIASTA Z LKS-EM LEŚNA (2:3) NA INAUGURACJĘ RUNDY WIOSENNEJ 2025/26 W KLASIE OKRĘGOWEJ (GRUPA ŚLĄSKA VI)/radiobielsko.pl z 7 kwietnia 2026 r.

SUKCESY

► Udział w mistrzostwach świata w Niemczech (2006)
► Puchar Intertoto z Auxerre (2006)
► Puchar Polski z Wisłą Płock (2006)