Robert LewandowskiRobert Lewandowski
Afrykańskie top 10: od Senegalu do Kamerunu
Autor: Rafał Byrski
Data dodania: 2.06.2026
FOT. CYFRASPORTFOT. CYFRASPORT

26 sierpnia minie dokładnie 66 lat od pierwszego meczu biało-czerwonych z reprezentacją afrykańskiego kraju. Od czasu rzymskiego 6:1 z Tunezją nasza drużyna narodowa rozegrała 23 spotkania z przedstawicielami Czarnego Lądu. Z nich wybraliśmy nasze Top 10: tych najważniejszych i najciekawszych. 

Nr 10 - 19 czerwca 2018, mistrzostwa świata, Polska - Senegal 1:2 

Grzegorz Krychowiak 86 – Thiago Cionek 37-samobójcza, Mbaye Niang 60.  

- Co myśmy zrobili, Jezus Maria, co myśmy zrobili? W taki sposób Dariusz Szpakowski skomentował drugiego gola strzelonego przez Senegal. Mundial w Rosji rozpoczął się dla nas fatalnie, bo w tym meczu wszystko było nie tak. Zamiast oczekiwanego zwycięstwa – porażka. Zamiast gola strzelonego rywalom, Thiago Cionek pokonał... Wojciecha Szczęsnego. To był zresztą pierwszy polski „samobój” w mistrzostwach świata. Zamiast efektownych i szybkich akcji - wolna i statyczna gra. Zamiast pięknych goli, kuriozalne trafienie sprezentowane drużynie z Afryki. I dopiero w końcówce Grzegorz Krychowiak trafił do właściwej bramki. Niestety, za późno. 

Skrót meczu

Nr 9 - 19 listopada 1980, Kraków, towarzyski, Polska - Algieria 5:1

Janusz Kupcewicz 9, Włodzimierz Ciołek 15, Andrzej Iwan 38, 73, Marek Dziuba 69 – Moheddine Ghrib 83. 

Pycha została ukarana. Przed pierwszym meczem reprezentacji RFN na hiszpańskim mundialu (1982) niemieccy dziennikarze drwiąco pisali, że „Algieria jest tylko malutkim punktem na mapie światowego futbolu”. Po meczu w Gijon mieli nietęgie miny, bo ich „Mannschaft” sensacyjnie przegrał 1:2. Dwa lata wcześniej z tą samą reprezentacją Algierii śpiewająco poradził sobie zespół Antoniego Piechniczka. Na listę strzelców wpisał się między innymi obrońca Marek Dziuba, dla którego było to jedyny gol w kadrze. Nawet jednego trafienia (w 55 występach) nie udało się zdobyć Waldemarowi Matysikowi. Ale medalista mundialu 1982 po raz pierwszy biało-czerwoną koszulkę założył właśnie na stadionie krakowskiego Hutnika. 

Nr 8 - 12 października 2012, Warszawa, towarzyski, Polska - RPA 1:0

Marcin Komorowski 82.

W czerwca 2009 roku kadra Leo Beenhakkera wyjechała do Afryki na rekonesans przed rozpoczynającym się za rok mundialem w RPA. Niestety pierwsze w historii MŚ na Czarnym Lądzie przeszły nam obok nosa. Za porażkę 0:1 w Johannesburgu biało-czerwoni mogli zrewanżować się dopiero trzy lata później. Skromne zwycięstwo, drużynie prowadzonej przez Waldemara Fornalika, zapewnił tuż przed końcem obrońca Marcin Komorowski. A reprezentacyjny debiut zaliczyli na Narodowym: Arkadiusz Milik i Paweł Wszołek. 

Skrót meczu

Nr 7 - 26 sierpnia 1960, Rzym, igrzyska olimpijskie, Polska - Tunezja 6:1

Ernest Pohl 7, 40, 42, 78, 87, Stanisław Hachorek 72 – Brahim Kerrit 3. 

Tylko dwóch piłkarzy strzeliło pięć goli w jednym meczu reprezentacji Polski. Obaj grali w tym samym klubie, przez długie lata również ze sobą. Mowa o legendach Górnika Zabrze: Erneście Pohlu i Włodzimierzu Lubańskim. Pierwszy z nich dokonał tego w inauguracyjnym meczu biało-czerwonych na igrzyskach w Rzymie. Spotkanie odbyło się w niesamowitym upale (30 stopni Celsjusza w cieniu!), może dlatego pierwszą bramkę zdobył zespół z Afryki. Później jednak trafiali tylko Polacy. A właściwie Pohl. Niestety w kolejnych meczach grupowych było już gorzej. Porażki z Danią (1:2) i Argentyną (0:2) sprawiły, że szybko zakończyliśmy udział w igrzyskach. Zbyt szybko. Do niepowodzenia przyczyniły się kontuzje, bo po meczu z Tunezją, z pięciu obrońców w pełni zdrowych zostało raptem… dwóch.

Nr 6 - 17 listopada 2010, Poznań, towarzyski, Polska - Wybrzeże Kości Słoniowej 3:1

Robert Lewandowski 19, 80, Ludovic Obraniak 66 – Gervinho 45. 

Rywal na przełamanie. 259 dni czekała kadra, prowadzona przez Franciszka Smudę, na zwycięstwo. Ta sztuka udała się dopiero w Poznaniu. Po raz drugi w karierze reprezentacyjny dublet ustrzelił Robert Lewandowski (w końcu stadion Lecha zna doskonale), a Ludovic Obraniak kolejny raz udowodnił, że co jak co, ale piękne gole, to jego specjalność. Tym razem efektownie przymierzył z rzutu wolnego. Goście z Afryki przyjechali do stolicy Wielkopolski bez największego asa Didiera Drogby. Może z powodu absencji chorego gwiazdora Chelsea Londyn niczym nie zaimponowali.  

Skrót meczu

Nr 5 - 30 sierpnia 1972, Ratyzbona, igrzyska olimpijskie, Polska - Ghana 4:0

Włodzimierz Lubański 42, Robert Gadocha 59, 89, Kazimierz Deyna 87.

Łagodne wejście w turniej. Drogę po olimpijskie złoto Orły Górskiego rozpoczęły od planowej wygranej z Kolumbią (5:1), a w drugim spotkaniu także nie miały większych problemów, choć na pierwszego gola trzeba było poczekać do 42. minuty. Zwycięstwo mogło być wyższe, ale bramkarz Ghany Essel Badu Mensah kilka razy pokazał, że najlepiej z drużyny opanował piłkarskie rzemiosło. Pierwszy i jedyny mecz biało-czerwonych z reprezentacją tego kraju, był szczególnie ważny dla Kazimierza Kmiecika, który zadebiutował w oficjalnym meczu drużyny narodowej.  

Nr 4 - 2 czerwca 1986, mistrzostwa świata, Polska - Maroko 0:0

Tradycji stało się zadość. Po raz trzeci z rzędu rozpoczęliśmy mundial od bezbramkowego remisu. O ile 0:0 z RFN-em (1978) i Włochami (1982) przyjęto z umiarkowanym zadowoleniem, to już podział punktów z Marokiem - z rozczarowaniem. W upalnym, dusznym i wilgotnym Monterrey zdecydowanie lepiej czuła się drużyna z Afryki. Najlepszej okazji nie wykorzystał jednak Jan Urban. Piłka po strzale pomocnika Górnika Zabrze trafiła w słupek. Urwanie punktu trzeciej drużynie świata nie było ostatnią niespodzianką Marokańczyków. Później zremisowali z Anglią (0:0), wygrali z Portugalią (3:1) i dopiero w 1/8 finału przegrali z Niemcami (0:1).

Skrót meczu (bez komentarza)

Nr 3 - 8 września 1972, Norymberga, igrzyska olimpijskie, Polska - Maroko 5:0

Kazimierz Kmiecik 2, Włodzimierz Lubański 10, Kazimierz Deyna 45-k, 64, Robert Gadocha 53. 

Ten mecz „zmieścił się” na najniższym stopniu naszej listy. Rozstrzygnął o awansie drużyny Kazimierza Górskiego do wielkiego finału igrzysk w Monachium. Ale zanim w meczu o złoto pokonała Węgry, musiała odprawić drużynę z Afryki. Maroko dwa lata wcześniej grało w mistrzostwach świata, a biało-czerwonych w Meksyku w ogóle nie było. Stąd trochę obaw przed starciem w Norymberdze. Zupełnie niepotrzebnych. Ostre strzelanie szybko rozpoczął Kmiecik, a później poszło „lekko, łatwo i przyjemnie”. Minusem była tylko kontuzja Antoniego Szymanowskiego, przez którą obrońca Wisły Kraków nie zagrał w finale. 

Skrót meczu

Nr 2 - 6 czerwca 1978, Rosario, mistrzostwa świata, Polska - Tunezja 1:0

Grzegorz Lato 43.

W 1960 roku grał przeciwko Polsce na igrzyskach w Rzymie. 18 lat później, już w roli selekcjonera, zmierzył się z nią po raz drugi. I w tym starciu zespół Abdelmajida Chetaliego mocno postawił się trzeciej drużynie poprzedniego mundialu. Tunezyjczycy rozpoczęli MŚ w Argentynie od wygranej z Meksykiem (3:1), biało-czerwoni od bezbramkowego remisu z obrońcami tytułu – Republiką Federalną Niemiec. W starciu z afrykańską drużyną skończyło się na wymęczonym zwycięstwie po golu niezawodnego Grzegorza Laty, który wykorzystał błąd obrońcy Ali Kaabiego. Pod koniec meczu, to jednak nasi zawodnicy rozpaczliwie wybijali piłkę na auty, broniąc skromnego zwycięstwa. Pomógł im w tym zaledwie 18-letni debiutant Andrzej Iwan, który po godzinie gry wszedł na boisko.    

Skrót meczu

Nr 1 - 19 czerwca 1982, La Coruna, mistrzostwa świata, Polska - Kamerun 0:0

Mówiono o nim Czarna Pantera, bo zawsze występował w czarnych dresach. Kameruński bramkarz Thomas N’Kono w drugim spotkaniu na hiszpańskim mundialu grał jak natchniony. Na szczęście w niczym nie ustępował mu Józef Młynarczyk. Przed tym meczem nikt się jednak nie spodziewał, że Polak będzie miał aż tyle pracy. Zespół Antoniego Piechniczka był zdecydowanym faworytem, nic dziwnego, że nad Wisłą remis przyjęto jak porażkę. Niesłusznie. Kamerun okazał się bowiem jedną z rewelacji turnieju. Zremisował wszystkie trzy mecze w grupie, a promocję do kolejnej rundy przegrał z późniejszymi mistrzami świata Włochami, tylko gorszą różnicą bramek. A Polacy? W kolejnym spotkaniu rozbili Peru (5:1), by później przywieźć medal za 3. miejsce. 

Skrót meczu

WSZYSTKIE MECZE Z AFRYKAŃSKIMI REPREZENTACJAMI 

Ogółem

23 mecze: 10 zwycięstw – 5 remisów – 8 porażek, bramki: 39-20

Mistrzostwa świata

4 mecze: 1 zwycięstwo – 2 remisy – 1 porażka, bramki: 2-2 

Igrzyska olimpijskie

3 mecze: 3 zwycięstwa – 0 remisów – 0 porażek, bramki: 15-1

Mecze towarzyskie

16 meczów: 6 zwycięstw – 3 remisy – 7 porażek, bramki: 22-17