






28 sierpnia 2003 roku… Ten dzień nie najlepiej wspominali kibice w Katowicach. To właśnie wtedy, po wcześniejszym bezbramkowym remisie w Skopje, GKS drugi raz nie był w stanie pokonać zdobywcy Pucharu Macedonii, a wynik 1:1 z Cementarnicą przy Bukowej oznaczał pożegnanie się z Pucharem UEFA już w rundzie wstępnej (decydowały gole strzelone na wyjeździe). W najczarniejszych snach fani GieKSy nie mogli nawet wówczas przypuszczać, że na kolejną europejską przygodę przyjdzie im czekać blisko 23 lata. Zespół prowadzony przez Rafała Góraka walkę o awans do fazy ligowej Ligi Konferencji UEFA zaczął na Słowacji, gdzie w Żylinie, mimo szybkiego otworzenia wyniku, dość niespodziewanie uległ jednak MŠK. Stało się jasne, że aby nie powtórzyła się historia z początku XXI wieku, Katowiczanie znacznie lepiej musieli zaprezentować się tydzień później na własnym stadionie.






► W sezonie 2026/27 GKS Katowice jako 5. zespół PKO BP Ekstraklasy, rozpoczynał udział w eliminacjach Ligi Konferencji od drugiej rundy. MŠK Žilina wcześniej wystąpiło w pierwszej rundzie eliminacji Ligi Europy.









































































24
S. Ďatko
6
X. Adang
10
A. Florea
23
M. Faško
34
L. Prokop


„Żółta ściana” to określenie najczęściej jest używane w kontekście fanów Borussii Dortmund, ale trzeba przyznać, że kibice GKS-u Katowice, którzy szczelnie wypełnili trybunę za jedną z bramek stadionu w Żylinie, też prezentowali się imponująco.







Początek nie był idealny w naszym wykonaniu, a GKS był bardzo pewny siebie. Mieliśmy swoją taktykę, planowaliśmy być agresywni i nie chcieliśmy się otwierać. Bramka na początku meczu pomogła ekipie Katowic i miała na nas wpływ. Bardzo się cieszę, że udało nam się podnieść i stworzyć kilka sytuacji. Tym bardziej, że wiedzieliśmy, że GKS ma bardzo dobrze zorganizowaną obronę i jestem bardzo zadowolony, że przeciwko niej udało nam się tak dobrze grać. Stworzyliśmy kilka sytuacji. Szkoda, że wykorzystaliśmy tylko dwie.







Niewątpliwe pierwsze spotkanie w sezonie jest zawsze ogromną niewiadomą, to jeden z najtrudniejszych meczów w rundzie. Rzeczywiście przeciwnik był z małym handicapem, bo po dwóch meczach z Hajdukiem był już rytmie meczowym. Trzeba było zaprezentować dużo umiejętności, aby przeciwstawić się temu rywalowi. Bardzo intensywnemu rywalowi, który jak dostanie wiatru w żagle, to jest trudny do zatrzymania.




Przed sezonem GKS Katowice pozyskał dwóch nowych bramkarzy: Gabriela Kobylaka i Macieja Kikolskiego. Skład wybrany przez trenera Rafała Góraka w pierwszym meczu sezonu pokazał, że rywalizację w okresie przygotowawczym wygrał pierwszy z nich.




Dośrodkowanie z rzutu rożnego, bazujące na technice Bartosza Nowaka i gol strzelony głową przez jednego z rosłych obrońców. Ten scenariusz doskonale znali piłkarze i kibice w PKO BP Ekstraklasie, bo między innymi stałe fragmenty pozwoliły GKS-owi Katowice w poprzednim sezonie zająć miejsce premiowane grą w eliminacjach Ligi Konferencji. Na Słowacji podopieczni Rafała Góraka właśnie w taki sposób rozpoczęli mecz, kiedy do siatki trafił Lukas Klemenz. Później jednak zdecydowanie za bardzo dali dojść do głosu gospodarzom. To przełożyło się najpierw na bramkę kapitana – Miroslava Káčera z rzutu karnego, a tuż po zmianie stron zwycięskie trafienie Timoteja Hranicy.







Puchary dzisiaj smakują trochę gorzko, bo wynik jest najważniejszy, a on nie jest dla nas pozytywny. Wiemy jednak, że to jest dwumecz i u siebie pokażemy na co nas stać. Trudno powiedzieć, dlaczego przegraliśmy. Może było trochę za dużo nerwowości i błędów indywidualnych. Może za dużo pewności siebie po zdobytej bramce i w konsekwencji rywal miał jedną czy dwie sytuacje. Ale nie skończyło się tak, że dostaliśmy dwa czy trzy gole, bo cały czas byliśmy w grze. Szkoda drugiego trafienia, bo ono ustawiło trochę drugą połowę, ale myślę, że długimi fragmentami pokazaliśmy, że rewanż będzie ciekawy.













Było to bardzo wymagające spotkanie. Zdawaliśmy sobie sprawę z jaką jakością mamy do czynienia, bo GKS to jest drużyna bardzo dobrze ułożona taktycznie. Ten mecz przypominał mi nasze spotkanie w młodzieżowej Lidze Mistrzów z Liverpoolem, gdzie też bardzo szybko, w piątej minucie straciliśmy bramkę. Ale dodało nam to dodatkowej motywacji i od tego momentu zaczęliśmy dobrze grać. Myślę, że dzisiaj całościowo jest to zasłużone zwycięstwo.










► 1252. mecz polskiego klubu w europejskich pucharach
► 152. mecz klubu z Polski w Lidze Konferencji
► 30. mecz polskiego klubu w 1/256 finału LK
► 37. mecz GKS-u w europejskich pucharach
► 890. mecz polskiego klubu w europejskich pucharach ze zdobytą minimum jedną bramką
► 70. mecz polskiego klubu w LK bez wygranej
► 44. mecz polskiego klubu w Lidze Konferencji ze zdobytą dokładnie jedną bramką
► 490. wyjazdowy mecz polskiego klubu w europejskich pucharach bez remisu
► 480. wyjazdowy mecz polskiego klubu w europejskich pucharach ze straconą minimum jedną bramką
► 140. wyjazdowy mecz polskiego klubu w europejskich pucharach ze straconymi dokładnie dwoma bramkami
► 25. mecz GKS-u w europejskich pucharach ze straconą minimum jedną bramką
► 22. wyjazdowy mecz polskiego klubu w LK ze zdobytą dokładnie jedną bramką
► 22. mecz polskiego klubu w 1/256 finału LK bez remisu
► 20. mecz polskiego klubu w 1/256 finału LK ze straconą minimum jedną bramką
► 20. wyjazdowy mecz polskiego klubu w 1/256 finału europejskich pucharów ze strzelonym dokładnie jednym golem
► 40. wyjazdowy mecz polskiego klubu w 1/256 finału europejskich pucharów bez remisu
► 11. wyjazdowy mecz polskiego klubu w 1/256 finału LK bez remisu
► 11. wyjazdowy mecz polskiego klubu w 1/256 finału LK ze straconą minimum jedną bramką
► 11. wyjazdowa porażka polskiego klubu w meczu 1/256 finału europejskich pucharów różnicą jednej bramki
► 10. wyjazdowy mecz polskiego klubu w 1/256 finału LK ze zdobytą minimum jedną bramką
► 30. mecz GKS-u w europejskich pucharach bez remisu
► 16. wyjazdowy mecz GKS-u w europejskich pucharach bez wygranej i 16. bez remisu
► 15. kolejny mecz polskiego klubu w 1/256 finału LK bez remisu (wyśrubowany rekord)
► Dziewiąty kolejny mecz polskiego klubu w 1/256 finału LK ze zdobytą minimum jedną bramką (wyśrubowany rekord)
► Szósty kolejny wyjazdowy mecz polskiego klubu w 1/256 finału europejskich pucharów bez remisu (wyrównany rekord)
► Siódmy kolejny wyjazdowy mecz polskiego klubu w 1/256 finału LK bez remisu (wyśrubowany rekord)
► Czwarty kolejny wyjazdowy mecz polskiego klubu w 1/256 finału LK ze zdobytą minimum jedną bramką (pobity rekord)
► Szósty kolejny wyjazdowy mecz GKS-u w europejskich pucharach bez wygranej (pobity rekord klubowy)
► Pierwsza wyjazdowa porażka polskiego klubu w meczu 1/256 finału LK w rozmiarze 1:2
► Historyczny, pierwszy mecz GKS-u w Lidze Konferencji
► Pierwszy mecz GKS-u w 1/256 finału europejskich pucharów
► Drugi gol dla MŠK był bramką nr 1730 straconą przez polskie kluby w europejskich pucharach
► 88. porażka polskiego klubu w europejskich pucharach w rozmiarze 1:2
► Pierwszy gol dla MŠK był bramką nr 180 straconą przez polskie kluby w Lidze Konferencji
► Pierwszy gol dla MŠK był bramką nr 120 straconą przez polskie kluby w meczach 1/256 finału europejskich pucharów
► 11. porażka polskiego klubu w LK w rozmiarze 1:2
► 55. wyjazdowa porażka polskiego klubu w europejskich pucharach w rozmiarze 1:2
► 25. porażka polskiego klubu w meczu 1/256 finału europejskich pucharów
► 55. mecz polskiego klubu w 1/256 finału europejskich pucharów bez wygranej
► 111. gol strzelony przez polskie kluby w wyjazdowym meczu LK
► 20. porażka GKS-u w meczu europejskich pucharów
► Pierwszy gol dla MŠK był bramką nr 50 straconą przez GKS w meczach europejskich pucharów