




Legia powtórzyła w Aktobe rezultat z Warszawy i ten sprzed… ponad 11 lat. 21 sierpnia 2014 roku stołeczny zespół wygrał na tym samym stadionie 1:0 (gol Ondreja Dudy). Wówczas stawką był awans do fazy grupowej Ligi Europy, teraz zaś do 2. rundy eliminacji. Zwycięstwo w dalekim Kazachstanie nie przyszło łatwo. Bramkę Wojskowym udało się zdobyć dopiero w doliczonym czasie, gdy piłkę w siatce umieścił Juergen Elitim. Dla Legii była to czwarta w historii wygrana do zera z drużyną FK Aktobe. W kolejnej fazie kwalifikacji rywalem polskiego zespołu był Baník Ostrawa.






























































2
L. Skworcow
18
J. Jean
42
A. Bajdawletow
19
O. Omirtajew



Trzy mecze, trzy zwycięstwa – Legia na początku kadencji Edwarda Iordănescu wygrywa wszystko, ale minimalnie, bez szczególnego błysku. Dziś było równie trudno jak tydzień temu w pierwszym spotkaniu z Aktobe, które skończyło się tym samym wynikiem. To rywale prowadzili grę. Tymczasem legioniści sprawiali wrażenie, że bezbramkowy remis jest im na rękę.


Legia przed rewanżowym meczem z FK Aktobe. W górnym rzędzie od lewej: Paweł Wszołek, Rafał Augustyniak, Radovan Pankov, Steve Kapuadi, Marc Gual, Kacper Tobiasz. W dolnym rzędzie od lewej: Wahan Biczachczjan, Bartosz Kapustka (kapitan), Juergen Elitim, Patryk Kun, Ryōya Morishita.



Tak naprawdę największym atutem Legii w dzisiejszym spotkaniu był permanentny chaos w poczynaniach Aktobe. Gdyby w końcowej fazie meczu Kazachowie nie próbowali w zasadzie z każdej pozycji kierować długich podań za linię obrony rywala, pewnie Legia miałaby jeszcze więcej trudności z utrzymaniem zera z tyłu. Na szczęście dla stołecznej ekipy, gospodarze okazali się po prostu straszliwie ograniczeni piłkarsko.


W 1. połowie to właśnie ten zawodnik miał najlepszą okazję do zdobycia bramki. Artur Szuszenaczew główkował z około 4 metrów, ale – na szczęście dla Legii – jego strzał pewnie obronił Kacper Tobiasz. Kazachskiego napastnika zabrakło tydzień wcześniej w Warszawie, gdyż pauzował on za czerwoną kartkę (otrzymaną sezon wcześniej, jeszcze w barwach Hapoelu Beer Szewa). Jednak niewiele brakowało, aby Aktobe powtórzyło niechlubny wyczyn… Legii z 2014 roku – z meczu z Celtikiem w Glasgow, w eliminacjach Ligi Mistrzów. Walkower (za grę nieuprawnionego zawodnika) kosztował Wojskowych odpadnięcie z tych rozgrywek i konieczność walki w kwalifikacjach do Ligi Europy, w których to ich rywalem w 4. rundzie był zespół… FK Aktobe.




W dalekim Kazachstanie ekipa Edwarda Iordănescu miała udowodnić, że dobry start do sezonu nie był dziełem przypadku. Przed tygodniem Legia wygrała pierwszy mecz z FK Aktobe 1:0. Trzy dni później sięgnęła po Superpuchar Polski, pokonując 2:1 Lecha Poznań na jego terenie. Nikt nie miał jednak wątpliwości, że rewanż z niewygodnym rywalem w I rundzie kwalifikacji LE stanowił będzie spore wyzwanie. Jednobramkowa zaliczka z Warszawy była kapitałem najskromniejszym z możliwych. Potknięcie na tym etapie pucharowej przygody oznaczałoby katastrofę.


Niewiele brakowało, aby w rewanżu z Aktobe ponownie w roli głównej wystąpił Wahan Biczachczjan. Ormianin mógł strzelić gola bezpośrednio z rzutu wolnego. Niestety, piłka trafiła w poprzeczkę, a po dobitce Kacpra Chodyny wylądowała… na słupku (po wcześniejszym rykoszecie od Nikity Korzuna i interwencji bramkarza Andreia Vlada).







Zagraliśmy całkiem niezły mecz, ale wiem, że dobre spotkanie to jedno, a awans Legii to drugie. Gratulacje dla rywali. Zdecydowanie graliśmy o bramkę. Mogliśmy zdobyć dwie, trzy. W pierwszej połowie były momenty, w drugiej też mogliśmy strzelić gola. Trochę szczęścia... Nie mogę powiedzieć, żeby któryś z zawodników zawiódł.







To było trudne spotkanie, ale takiego się spodziewaliśmy. Przygotowywałem drużynę na to. Podróże, dwa mecze w siedem dni. Straciliśmy kilku zawodników. Graliśmy z drużyną, która do końca walczyła o zwycięstwo. Byliśmy na to gotowi i ostatecznie to my awansowaliśmy. Gratuluję moim zawodnikom włożonego wysiłku i postawy.


W dwumeczu z Legią Kazach strzelił dwa gole, które… nie zostały uznane. Zapracował więc na miano największego pechowca tych starć. O ile w Warszawie jego bramka została anulowana dopiero po interwencji wozu VAR, o tyle w rewanżu nie było wątpliwości, że napastnik Aktobe znajdował się na pozycji spalonej. W doliczonym czasie natomiast jego uderzenie świetnie wybronił Kacper Tobiasz. Orałchan Omirtajew przyszedł na świat w Uzbekistanie, ale jego kariera związana była głównie z grą w Kazachstanie (2 lata spędził jeszcze na Białorusi). Od kategorii U17 reprezentował barwy kazachskich drużyn narodowych, a w listopadzie 2018 r. zadebiutował w kadrze A.


Kolumbijczyk nie strzelał może zbyt wielu goli, ale trafienie w tym spotkaniu z pewnością należało do grona tych najważniejszych. Bramka zdobyta w doliczonym czasie pieczętowała awans Legii do 2. rundy eliminacji Ligi Europy. Pomocnik Wojskowych wpadł w pole karne, wymanewrował dwóch defensorów Aktobe i płaskim strzałem posłał piłkę do siatki Kazachów. Był to jego pierwszy gol w sezonie 2025/26. Juergen Elitim dołączył do Legii latem 2023 roku z drugoligowego hiszpańskiego Racingu Santander, do którego był wypożyczony z angielskiego Watfordu. Nietypowe jak na Kolumbijczyka imię otrzymał na cześć… Jürgena Klinsmann, byłego znakomitego niemieckiego napastnika.












► 1192. mecz polskiego klubu w europejskich pucharach
► 244. mecz klubu z Polski w Lidze Europy
► 22. potyczka (mecz lub dwumecz) polskiego klubu w 1/512 finału europejskich pucharów
► 33. wygrana Legii w LE
► 55. potyczka (mecz lub dwumecz) polskiego klubu w LE kończona na wyjeździe
► 11. potyczka (mecz lub dwumecz) polskiego klubu w 1/512 finału europejskich pucharów kończona na wyjeździe
► 11. wyjazdowa wygrana polskiego klubu w meczu 1/512 finału europejskich pucharów
► 76. mecz Legii w Lidze Europy
► Po raz piąty Legia wygrała pierwszy mecz u siebie 1:0 i za każdym razem zapewniała sobie awans w rewanżu
► 90. mecz polskiego klubu w Lidze Europy bez straconej bramki
► 22. mecz polskiego klubu w 1/512 finału europejskich pucharów bez straconej bramki
► 33. mecz polskiego klubu w 1/512 finału eyropejskich pucharów bez porażki
► 30. mecz polskiego klubu w 1/512 finału LE bez remisu
► 30. wyjazdowy mecz Legii w LE bez remisu
► 80. wyjazdowy mecz Legii w europejskich pucharach bez porażki
► Czwarty mecz Legii w 1/512 finału LE, czwarty bez porażki i czwarty bez straconej bramki
► Czwarty mecz Legii w europejskich pucharach przeciwko FK Aktobe i czwarta wygrana do zera
► Drugi wyjazdowy mecz Legii w 1/512 finału LE i drugi bez straconej bramki
► 280. mecz Legii w europejskich pucharach (rekord wśród polskich klubów)
► 50. mecz Legii w LE bez porażki
► 25. mecz Legii w LE ze zdobytą dokładnie 1 bramką
► Legia wyśrubowała do 51 swój klubowy rekord liczby kolejnych meczów w europejskich pucharach bez remisu 0:0
► Legia wyśrubowała do 12 swój klubowy rekord liczby kolejnych wyjazdowych meczów w europucharach ze zdobytą minimum 1 bramką
► To był mecz nr 100 Legii bez remisu w Pucharze UEFA i Lidze Europy liczonych łącznie
► 530. potyczka (mecz, dwumecz lub trójmecz) polskiego klubu w europejskich pucharach
► 120. wygrana polskiego klubu w europejskich pucharach w rozmiarze 1:0
► 470. wyjazdowy mecz polskiego klubu w europejskich pucharach bez remisu
► Pierwsza wyjazdowa wygrana Legii w meczu 1/512 finału LE różnicą 1 bramki
► 666. gol strzelony przez polskie kluby w wyjazdowym meczu europejskich pucharów
► 22. wyjazdowy mecz Legii w LE ze zdobytą minimum 1 bramką
► 60. gol strzelony przez polskie kluby w meczach 1/512 finału LE
► 10. wygrana polskiego klubu w meczu 1/512 finału LE różnicą 1 bramki
► 10. wyjazdowa wygrana Legii w meczu LE różnicą 1 bramki (9 razy 1:0 i raz 3:2)
► 88. mecz Legii w europejskich pucharach ze zdobytą dokładnie 1 bramką
► 66. awans Legii do kolejnej rundy europejskich pucharów (bez awansów z faz grupowych/ligowych)