

Reprezentacja Polski do lat 20 przystępowała do meczu ze Szwajcarią po porażce z Portugalią (1:2) na inaugurację zmagań w Elite League. Spotkanie z Helwetami rozegrano na nowym stadionie Odry w Opolu. W porównaniu ze starciem z drużyną z Półwyspu Iberyjskiego, selekcjoner Miłosz Stępiński dokonał kosmetycznych roszad w wyjściowym składzie. Główna zmiana nastąpiła w bramce, w której szkoleniowiec postawił na debiutanta – Axela Holewińskiego. To m.in. bramkarz oraz inny z „żółtodziobów” w kadrze do lat 20 – Szymon Bartlewicz – okazali się bohaterami biało-czerwonych. Jeden świetnie interweniował, drugi ustrzelił dublet.
































































2
P. Meyer
7
J. Lewicki
14
S. Bartlewicz
13
E. Grzywacz
16
S. Kądziołka
11
K. Lisman
19
D. Bąk
15
O. Kwiatkowski
4
L. Pitan
6
P. Olejnik



Poprzedni mecz w tej kategorii wiekowej obydwie reprezentacje zagrały prawie 6 lat temu. Po golach Bondarenki, Makowskiego, Stasiaka, Poręby i Bednarczyka pokonaliśmy rywali aż 5-1. W tamtej reprezentacji wystąpili m.in. Kiwior i Skóraś, a więc zawodnicy, którzy wczoraj grali na Litwie w eliminacjach MŚ 2026. W rezerwie zaś był występujący wtedy w Odrze Opole Bartłomiej Wdowik. Ciekawe którzy z zawodników obecnej kadry U20 zagrają w przyszłości w pierwszej reprezentacji.


Reprezentacja Polski do lat 20 przed meczem ze Szwajcarią. W górnym rzędzie od lewej: Axel Holewiński, Wojciech Urbański, Nikodem Leśniak-Paduch, Kamil Głogowski, Jakub Krzyżanowski, Kacper Śmiglewski (kapitan). W dolnym rzędzie od lewej: Krzysztof Kolanko, Karol Borys, Marcel Kalemba, Bartłomiej Barański, Kacper Przybyłko.



Starcie ze Szwajcarią miało być wyrównane, ale od pierwszych minut to Polacy nadawali ton grze.


Polacy wyszli na prowadzenie w 10. minucie, po tym strzale Marcela Kalemby. Naszemu pomocnikowi pomógł w zdobyciu bramki rykoszet od jednego z interweniujących Szwajcarów.



Zespół prowadzony przez Miłosza Stępińskiego pokazał dojrzałość i skuteczność, kontrolując przebieg meczu przez większość czasu. Wygrana w Opolu to cenny sygnał przed kolejnymi spotkaniami w ramach Elite League.


Biało-czerwoni nie kazali kibicom długo czekać na kolejnego gola. Ten strzał Wojciecha Urbańskiego z 12. minuty zakończył się bramką na 2:0. Nie bez winy był bramkarz rywali, Cyrill Emch, który popisał się niezbyt pewną interwencją.







Nie do końca się zgodzę, że w pełni kontrolowaliśmy przebieg tego spotkania, ale na pewno cieszymy się ze zwycięstwa. Szwajcaria to bardzo dobry zespół. Pokazali to w meczu z Anglią. Byliśmy dzisiaj bardzo zmotywowani, dobrze się do niego przygotowaliśmy. Udało nam się dzisiaj zrealizować wszystkie rzeczy, które sobie założyliśmy na to spotkanie. Wszyscy zawodnicy z pola zagrali, a to oznacza, że sztab szkoleniowy ma też pełną weryfikację. Bardzo udane zgrupowanie zakończone naprawdę dobrym wynikiem – to zawsze jest sukces, który bardzo cieszy.


Debiutujący w kadrze do lat 20 pomocnik pojawił się na murawie w 73. minucie. Miał więc ponad kwadrans, aby pokazać się selekcjonerowi. Jak się okazało, był to wystarczający czas. Niedługo po wejściu na boisko Szymon Bartlewicz popisał się efektownym lobem, po którym piłka po raz pierwszy zatrzepotała w siatce. Drugie trafienie pomocnik Chrobrego Głogów dorzucił w doliczonym czasie. Tym razem pokonał bramkarza Szwajcarów podcinką. Bartlewiczowi niewiele zabrakło, aby mógł cieszyć się z hat-tricka. Jednak kilka minut przed golem na 4:1, w 89. minucie, jego strzał zablokował Brillani Soro. Nasz zawodnik miał powody do radości, bo na stadionie Odry grało mu się jak dotąd bardzo dobrze. „W Opolu strzeliłem gola w lidze, teraz dwa w reprezentacji. Powoli staje się to takie magiczne miejsce dla mnie” – mówił po spotkaniu.


Młody bramkarz pokazał w tym spotkaniu, że znał się na swoim fachu. Na słowa uznania zasługiwały w szczególności trzy interwencje: w sytuacji sam na sam z Yannisem Ryterem, po rzucie wolnym wykonywanym przez tego samego zawodnika oraz po strzale z bliska Emmanuela Tsimby. Polak dał się pokonać tylko raz – po uderzeniu Nevio Di Giusto, po którym piłka nieco skozłowała przed naszym golkiperem, co utrudniło mu skuteczną obronę. Meczem ze Szwajcarią Axel Holewiński debiutował w reprezentacji do lat 20. Jesienią sezonu 2025/26 regularnie grywał w barwach pierwszoligowej Polonii Bytom (był wypożyczony z Pogoni Szczecin). 19-latek poszedł w ślady ojca – Artura, który również występował na pozycji bramkarza. Senior Holewiński reprezentował barwy m.in.: Ceramiki Opoczno, Górnika Łęczna i Widzewa Łódź.







Bardzo dużo nam dały dwie bramki zdobyte w początkowych fragmentach meczu. Mocno ustawiły to spotkanie. Później trochę straciliśmy kontrolę nad spotkaniem. Ale pojawiły się zmiany, które dużo dały. Strzeliliśmy trzecią i czwartą bramkę, które tak naprawdę zamknęły to spotkanie.