

Spotkaniem z Portugalią kadra do lat 20 rozpoczęła kolejną edycję towarzyskich rozgrywek Elite League. W porównaniu z poprzednią edycją, w której młodzi biało-czerwoni mierzyli się z tym samym przeciwnikiem, w obu zespołach zaszło dużo zmian. W reprezentacji Polski wystąpił tylko jeden zawodnik z meczu rozegranego równo rok wcześniej (Wojciech Urbański), a w ekipie portugalskiej było czterech takich piłkarzy. Nie zmienił się – niestety – wynik, bo w obu przypadkach Portugalia wygrała 2:1. Nie zmienili się również selekcjonerzy – Polaków wciąż prowadził Miłosz Stępiński, a rywali Oceano Cruz. Wszystkie gole na stadionie w Suwałkach padły w 2. połowie. Goście prowadzili 2:0 (a mogli wyżej), ale biało-czerwoni zdobyli honorową bramkę w 82. minucie – za sprawą rezerwowego Bartłomieja Barańskiego.




























































17
M. Predenkiewicz
23
K. Przybyłko
7
J. Lewicki
16
M. Sznaucner
6
P. Olejnik
21
B. Barański
19
D. Mikołajewski
15
D. Bąk



Przypomnijmy, że Elite League jest turniejem towarzyskim i wyniki nie mają tutaj większego znaczenia. Nie gra się o żadne puchary. No ale przecież w sporcie każdy chce wygrywać. Natomiast Polacy mieli jedynie momenty i nie było ich zbyt wiele. Trudno powiedzieć czy wynikało to z ich słabej postawy, czy może po prostu Portugalczycy nie pozwolili na dużo.


Reprezentacja Polski do lat 20 przed meczem z Portugalią. W górnym rzędzie od lewej: Kornel Lisman, Igor Orlikowski, Nikodem Leśniak-Paduch, Antoni Mikułko, Wojciech Urbański, Paskal Meyer. W dolnym rzędzie od lewej: Kacper Śmiglewski (kapitan), Marcel Kalemba, Jakub Krzyżanowski, Karol Borys, Krzysztof Kolanko.



To był drugi mecz piłkarskiej reprezentacji Polski do lat 20 rozegrany w Suwałkach. W sierpniu 2013 r. na stadionie przy ul. Zarzecze 26 Polska wygrała 2:0 z Litwą. W tamtej reprezentacji grali m.in.: Mariusz Stępiński, Mateusz Szwoch i Radosław Murawski. Przed blisko 3 laty w Suwałkach mecz rozegrała reprezentacja Polski do lat 21. Polacy niespodziewanie zremisowali 1:1 z Łotwą. Wtedy w polskiej drużynie zagrali m.in. Kacper Kozłowski i Mateusz Łęgowski. Czy ktoś z polskich piłkarzy, którzy zagrali 9 września w Suwałkach zrobi reprezentacyjną karierę? Czas pokaże.







Naszą reprezentację zawsze oceniamy w dwóch aspektach. Pierwszy to oczywiście wynik. Reprezentujemy swój kraj, więc naturalne jest, że zawsze gramy o zwycięstwo. Drugi, ważniejszy w tym momencie, to aspekt selekcyjny. Wielu z tych zawodników dopiero poznajemy, dlatego musieliśmy ich sprawdzić. Pierwszą selekcję przeprowadziliśmy w Warszawie, teraz przyszła pora na drugą. Trening to jedno, ale dopiero mecz daje prawdziwe odpowiedzi: kto daje radę, a kto jeszcze nie. Przed nami kolejne etapy i kolejni piłkarze, których będziemy obserwować. Naszą rolą jest wyszukiwanie zawodników, którzy, jeśli trener Brzęczek będzie ich potrzebował, mogą od razu trafić do U-21. Gramy w Elite League z bardzo wymagającymi rywalami, więc trudność jest tym większa. Tak naprawdę mamy tylko trzy treningi, a później wychodzimy na boisko przeciwko takim zespołom jak Portugalia.



Wynik tego spotkania jest trochę mylący. Porażka reprezentacji U-20 1:2 z Portugalią w spotkaniu turnieju Elite League mogłaby sugerować, że biało-czerwoni postawili się faworytowi. Nic z tych rzeczy. Polacy przez większość meczu byli bezradni. W pierwszej połowie mieli dużo szczęścia, a gola wbili w samej końcówce.


Debiutant w kadrze do lat 20 i zdobywca jedynej bramki dla Polski. Młody piłkarz Lecha Poznań rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych, a na boisku zameldował się w 68. minucie, zmieniając Karola Borysa. Do siatki trafił niemal kwadrans później, pewnie finalizując podanie od Daniela Bąka. Bartłomiej Barański pochodzi z Katowic, jest wychowankiem GKS-u, z którego w 2020 roku przeniósł się do Akademii Lecha Poznań. Przez 2 lata występował w zespołach do lat 15 i 17. Od 2022 r. był regularnie wypożyczany do klubów z Górnego Śląska: Ruchu Chorzów, Odry Wodzisław Śląski i GKS-u Tychy (na rundę wiosenną sezonu 2025/26). W styczniu 2025 r. parafował nową umowę z Lechem (kontrakt do 30.06.2029).


Wychowanek Benfiki Lizbona rozegrał kolejny bardzo dobry mecz w Elite League. Pięć dni wcześniej zadebiutował w spotkaniu z Czechami. Portugalia wygrała to starcie 3:0, a Gonçalo Moreira zdobył bramkę pieczętującą triumf jego drużyny. W meczu z Polską również wpisał się na listę strzelców. Jednak nim to uczynił, zanotował asystę przy trafieniu Gustavo Ferreiry na samym początku 2. połowy. Moreira zaś podwyższył prowadzenie Portugalczyków w 72. minucie, wbiegając pomiędzy dwóch polskich obrońców, nie dał szans Antoniemu Mikułce na skuteczną interwencję (na słowa uznania zasłużył również podający w tej sytuacji Guilherme Peixoto).











Przede wszystkim chciałbym bardzo serdecznie podziękować panu prezydentowi miasta Suwałki, Czesławowi Renkiewiczowi, za wzorową organizację wydarzenia, a także władzom klubu Wigry Suwałki, w szczególności Dariuszowi Mazurowi, oraz wszystkim przyjaciołom z suwalskich Wigier. Stanęli oni na wysokości zadania i jestem przekonany, że tego typu imprezy będą częściej gościć na stadionie przy ulicy Zarzecze. Jesteśmy pod dużym wrażeniem gry Portugalczyków, ale nie ukrywam, że cieszę się również z bardzo dobrej postawy Polaków. Sam mecz zakończył się wynikiem 1:2, a emocji nie brakowało do samego końca.