

Trzech chętnych, jedno trofeum. Przed trzecią, ostatnią serią gier, szanse na triumf w 39. Turnieju o Puchar Syrenki, miały trzy zespoły, na czele z prowadzącą w stawce reprezentacją Polski. Podopieczni Piotra Kobiereckiego przystępując do meczu z Norwegią mieli wszystko w swoich rękach, a wygrana z ekipą ze Skandynawii dawała jej pewny końcowy sukces. Po 45 minutach to jednak Wikingowie byli bliżej wygranej. W przerwie selekcjoner wykazał się jednak niesamowitym instynktem i to właśnie piłkarze, którzy na murawie pojawili się w drugiej odsłonie, przesądzili o zwycięstwie naszej drużyny.


Tore André Flo jako piłkarz dał się poznać z występów m.in. w Chelsea Londyn i Glasgow Rangers. W reprezentacji Norwegii napastnik rozegrał 76 spotkań, w których zdobył 23 bramki (w 2001 zaliczył krótki występ w meczu przeciwko Polsce, w którym biało-czerwoni wygrali w Oslo 3:2 w eliminacjach MŚ 2002). Teraz przyjechał do naszego kraju jako selekcjoner kadry do lat 16 (właśnie taką Norwegowie zgłosili do Pucharu Syrenki).






























































5
A. Klimkiewicz
3
G. Sambou
23
J. Gliwa
19
K. Fal
15
N. Ława
10
H. Smyrak
20
K. Berkowski
9
M. Kucharski
18
P. Buchta
Reprezentacja Polski do lat 17 przed meczem z Norwegią. W górnym rzędzie od lewej: Kuba Bochniarz, Antoni Kapusta, Marcel Płocica, Hubert Janyszka, Adrian Lis-Zieliński, Kacper Cecuła (kapitan). W dolnym rzędzie od lewej: Aleksander Wyganowski, Tymon Ziarkowski, Patryk Prajsnar, Piotr Bartczak, Zachary Zalewski.







Jest takie mądre powiedzenie, że nieważne kto zaczyna mecz, a kto go kończy. Zawodnicy wpuszczani w trakcie trwania zawodów często decydują o obliczu spotkania i tak też było w tym wypadku. Warto jednak podkreślić również rolę tych, którzy grali w pierwszej połowie, bo to oni zmęczyli rywala, dzięki czemu potem mogliśmy korzystać z większych przestrzeni na boisku. To między innymi dlatego zmiany dały tak dobry efekt.




Podobnie jak Kacper Berkowski i Hubert Smyrak, także Maciej Kucharski był tym zawodnikiem, który wchodząc z ławki rezerwowych w przerwie, odmienił losy rywalizacji. Zawodnik Śląska Wrocław popisał się dubletem, a miał nawet szansę na skompletowanie hat-tricka. Plany biało-czerwonym próbował pokrzyżować m.in. Abel Cedergren, który zdobył bramkę na 2:2. Zawodnik Stabæk Fotball, podobnie jak jego koledzy z drużyny, wciąż czekał na debiut w reprezentacji do lat 17, ponieważ Norwegowie zgłosili do Pucharu Syrenki drużynę o rok młodszą.

