






Wszystko wskazywało na to, że najgorsze przy ulicy Konwiktorskiej w Warszawie, mają już za sobą. Polonia rozpoczęła pierwszoligowy sezon wręcz katastrofalnie (od remisu i pięciu porażek), ale powoli wychodziła na prostą. Pod koniec sierpnia stery w zespole objął były piłkarz Czarnych Koszul, mistrz Polski z 2000 roku – Mariusz Pawlak, dla którego starcie z Odrą było debiutem w nowej roli przed własną publicznością. I jeśli nowy trener marzył o udanym ponownym przywitaniu ze stołecznymi kibicami, to mógł być w pełni usatysfakcjonowany.

































































































10
M. Bajdur
11
S. Kobusiński
24
E. Terpiłowski
16
K. Koton
17
M. Predenkiewicz
22
P. Olszewski
26
M. Kołodziejski
57
J. Lemanowicz
6
J. Piątek


Promowana przed meczem przez piłkarzy obu zespołów akcja, miała na celu pokazanie polskich stadionów jako dostępnych, bezpiecznych i przyjaznych dla wszystkich kibiców, niezależnie od stanu zdrowia.







Jestem zadowolony z postawy zespołu, ponieważ wszystkie rzeczy, które chcemy, czyli grać do przodu, kiedy mamy piłkę i bronić do przodu, a nie do tyłu, coraz lepiej wyglądają. Ale ja jestem zawsze spokojny, nawet po dobrym meczu. Wiem, że następny jest za chwilę i trzeba do tego podejść na chłodno. Daliśmy radość naszym kibicom i to jest najważniejsze.







Mógłbym powtórzyć słowa z poprzednich konferencji. Wchodzimy słabo w spotkanie, pierwsza połowa bardzo nieudana, tracimy dwie bramki, które ustawiają cały mecz. W drugiej próbowaliśmy coś zrobić, ale niestety nie udało się. Jak widać, proces przebudowy zespołu idzie bardzo opornie, ale pracujemy konsekwentnie i efekty na pewno przyjdą.




To nie był dobry dzień dla Daniego Vegi. Hiszpański pomocnik Polonii na początku drugiej połowy musiał opuścić boisko z powodu urazu.




Choć sezon zaczynał w wyjściowym składzie, w pierwszych pięciu kolejkach nie trafił do siatki. Łukasz Zjawiński nie mógł więc się dziwić, że stracił zaufanie poprzedniego szkoleniowca Rafała Smalca, a i w debiucie Mariusza Pawlaka (wygranym w Głogowie z Chrobrym 2:1) napastnik Polonii dostał zaledwie kilka minut. Dlatego dla niektórych sporym zaskoczeniem było pojawienie się byłego zawodnika m.in. Widzewa Łódź i Lechii Gdańsk w jedenastce. „Zjawka” tym razem jednak odpłacił się trenerowi i stosunkowo szybko otworzył wynik. O swoją pozycję w ekipie z Opola nie musiał się natomiast specjalnie martwić Jiří Piroch. Dla czeskiego obrońcy był to bowiem dziewiąty występ w dziewiątej kolejce, a w tym czasie zanotował komplet minut.



Już od dwóch meczów pokazujemy, że to wszystko idzie w dobrą stronę, po tym gorszym początku. Nie będę ukrywał, że na to liczyliśmy, bo wiemy jaką mamy jakość w drużynie. Dzisiaj zagrałem ja, mimo że przed przerwą na kadrę dostałem tylko trzy minuty. Także rywalizacja jest duża i cieszy to, że z tygodnia na tydzień idziemy do przodu.


















W dniu 23. urodzin Ernest Terpiłowski nie zaczął co prawda meczu w wyjściowej jedenastce, ale na boisku pojawił się już w trakcie pierwszej połowy.







Dawno nie wygraliśmy 3:0, w dodatku mamy passę zwycięstw. Jesteśmy szczęśliwi i mam nadzieję, że również następne mecze rozstrzygniemy na naszą korzyść. Jestem dumny ze strzelenia pierwszego gola dla Polonii, ale zwycięstwo drużyny jest ważniejsze. Grając w środku pola obok Bartka Poczobuta, czuć od niego duże doświadczenie. Pomaga mi zarówno podczas meczów, jak i na treningach. Jestem bardzo zadowolony z tej współpracy.



