






W terminarzu zdarzają się czasem sytuacje, w których jedna drużyna występuje w roli gospodarza w dwóch spotkaniach z rzędu. Tak właśnie było w przypadku Odry, inaugurującej sezon 2024/25 w Betclic 1. Lidze dwoma meczami na swoim stadionie. W 1. kolejce na obiekt przy Oleskiej 51 przyjechał spadkowicz z PKO BP Ekstraklasy – chorzowski Ruch, i zwyciężył 2:0. W 2. serii gier do Stolicy Polskiej Piosenki zawitał beniaminek z Siedlec. Pogoń nie poszła za przykładem Niebieskich i z Opola wracała bez zdobyczy punktowej. Nic w tym dziwnego, bowiem Odra wypadła… śpiewająco, czego dowodem były aż cztery strzelone gole. Autorem dwóch z nich był Dawid Wolny, obchodzący tego dnia 30. urodziny.






















































































28
A. Pikk
9
E. Muratović
47
W. Błyszko
1
J. Burta
21
J. Dębski
94
K. Nowak
33
M. Osipiak
20
O. Zawada
8
J. Domínguez



W meczu rozgrywanym przy silnym wietrze Odra chciała zrehabilitować się swoim kibicom za porażkę 0:2 sprzed tygodnia z Ruchem Chorzów. Okazja była doskonała, bo do Opola przyjeżdżał beniaminek z Siedlec. (…) Pogoń Siedlce w ubiegłym sezonie była rewelacją II ligi. Wygrała te rozgrywki, prezentując piłkę ładną dla oka i niezwykle ofensywną. Grała wysokim pressingiem, często zdobywając bramki po przejęciu piłki na połowie przeciwnika. Odra wyszła jednak na mecz niezwykle zmotywowana i od początku narzuciła gościom swój styl gry.


Kapitanowie Odry (niebieskie stroje) i Pogoni, czyli – odpowiednio – Rafał Niziołek i Damian Szuprytowski, w towarzystwie trójki arbitrów. Jako główny zawody poprowadził Mateusz Piszczelok (w środku).



Lepszego „wejścia" w to spotkanie piłkarze Odry Opole nie mogli sobie wymarzyć. Już w 2. minucie zamieszanie w polu karnym Pogoni Siedlce wykorzystał obchodzący 30. urodziny Dawid Wolny, który w sytuacji podbramkowej zachował najwięcej zimnej krwi.




Tak padła najpiękniejsza bramka spotkania. Idealnym strzałem w okienko popisał się Adrian Purzycki, a golkiper Pogoni – Mateusz Pruchniewski – nie zdołał dosięgnąć piłki.







Od początku narzuciliśmy swój styl, swój rytm grania. Ogromnie cieszy mnie szybko zdobyta bramka, która na pewno dała nam więcej wiary w to, co robimy. I później poszliśmy za ciosem. Oczywiście ten mecz miał różne fazy. Były momenty, gdzie mogliśmy się odrobinę lepiej zachować, natomiast chyba źle bym się zachował, gdybym po meczu wygranym 4:1, i naprawdę dobrym stylu, czegoś się czepiał. Gratuluję chłopcom tego spotkania.







Wysoka porażka boli, bo przygotowywaliśmy się sumiennie do tego meczu. Zebraliśmy dużo informacji na temat przeciwnika, na temat działań indywidualnych poszczególnych zawodników. Boli nas, że pomimo iż ta wiedza była, że ciężko pracowaliśmy w tygodniu, to dzisiaj zostaliśmy bardzo surowo zweryfikowani. Początek sezonu na pewno jest bardzo zimnym prysznicem dla nas, dla całego sztabu, dla zespołu. I materiałem do tego, jak wiele pracy jeszcze przed nami.




Dla obu graczy strzelone gole miał szczególne znaczenie. Dawid Wolny to zawodnik urodzony w Opolu, który w Odrze zaczynał przygodę z piłką. W barwach tej drużyny występował – jeszcze jako nastolatek – na poziomie trzecio- i drugoligowym. Potem jednak rozstał się z ekipą niebiesko-czerwonych i rozpoczął wędrówkę po Polsce. Nie było mu dane wskoczyć na najwyższy poziom rozgrywkowy w kraju. Przed powrotem do Odry grał w Polonii Bytom. Do Opola zawitał latem 2024 roku. W 2. kolejce Betclic 1. Ligi ustrzelił dublet, a przy odrobinie szczęścia mógł nawet kończyć mecz z hat-trickiem. Na drodze stanęła jednak poprzeczka.
Cezary Demianiuk z kolei to piłkarz z Siedlec, który pierwsze futbolowe kroki stawiał w juniorach Pogoni. Większą cześć kariery spędził właśnie w tym klubie. Jednak w przeciwieństwie do Wolnego, miał okazję znaleźć się w drużynie z ekstraklasy. Jesień sezonu 2015/16 spędził bowiem w Piaście Gliwice, ale nie zadebiutował na najwyższym szczeblu. W ekipie Piastunek zaliczył jeden występ w Pucharze Polski. Później przeniósł się do GKS-u Bełchatów. Do Siedlec wracał jeszcze dwa razy – w 2018 i 2021 roku. W sezonie 2023/24 zdobył dla Pogoni 17 bramek w II lidze (trzeci w klasyfikacji najlepszych strzelców), walnie przyczyniając się do jej awansu do Betclic 1. Ligi. W spotkaniu z Odrą uzyskał honorowego gola, pewnie egzekwując rzut karny w doliczonym czasie.



