






Ponad 120 minut emocji, które – jak się okazało – były tylko ciszą przed burzą. Przede wszystkim w Łodzi, gdzie zbudowany za olbrzymie pieniądze zespół kompletnie zawodził w PKO BP Ekstraklasie, a STS Puchar Polski miał być dla Widzewa szansą na „uratowanie” sezonu i awans do europejskich pucharów. Nie był, za co posadą niedługo po meczu Arenie Katowice, zapłacił już trzeci w tej kampanii trener czerwono-biało-czerwonych – Chorwat Igor Jovićević. Zgoła odmienne nastroje, co zrozumiałe, panowały na Nowej Bukowej. Rafał Górak i jego piłkarze udowodnili, że sukces można budować nie wielkimi transferami, a systematyczną pracą, pomysłem i zaangażowaniem na boisku. GieKSa zameldowała się w najlepszej czwórce Pucharu Tysiąca Drużyn po raz pierwszy od 22 lat.










► W pierwszej rundzie STS Pucharu Polski GKS Katowice pokonał Wisłę Płock po dogrywce. Widzew Łódź na początek rywalizacji potrzebował serii rzutów karnych żeby wyeliminować Bruk-Bet Termalikę Nieciecza. Z kolei w konfrontacji z Zagłębiem Lubin do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka.





















































































11
A. Błąd
24
K. Gruszkowski
97
E. Jirka
1
D. Kudła
2
M. Kuusk
22
S. Milewski
70
M. Wdowiak
10
M. Wędrychowski
99
A. Zreľák
► Rafał Strączek został upomniany przez sędziego żółtą kartką za niesportowe zachowanie podczas konkursu rzutów karnych.
Arena Katowice została oddana do użytku niespełna rok wcześniej, a już piłkarze GieKSy zdążyli napisać na niej piękną, pucharową historię. Miejscowi kibice wierzyli, że ich drużyna zakończy ją w maju na PGE Narodowym w Warszawie.







To było długie i wyczerpujące spotkanie, również pod względem emocjonalnym. Zawsze będę powtarzał, że piłkarze Widzewa nie są z pierwszej łapanki. My – chcąc odpowiedzieć – musimy działać systemowo, z ogromnym zaangażowaniem. Z organizacją gry było więcej niż przyzwoicie, zawodnicy bardzo dobrze realizowali grę w obronie niskiej. Jak się ma marzenia, to trzeba patrzeć w gwiazdy. Bez względu na wszystko, z kim i kiedy, po prostu będziemy grać ten kolejny mecz.







To ciężka chwila, ale chcę zaznaczyć, że jestem dumny z postawy moich zawodników, którzy pokazali dziś charakter. Rzuty karne to loteria, lecz w meczu zaprezentowaliśmy potencjał i jakość. Wynik nie jest jednak dla nas korzystny. Zdajemy sobie sprawę z tego, że rozczarowaliśmy kibiców. Porażka to część futbolu. To nie jest dla mnie łatwa sytuacja, ale biorę za nią pełną odpowiedzialność. Staraliśmy się szukać różnych opcji, zmieniliśmy system gry, co nie dało nam awansu.











Bardzo duża radość, ja obroniłem, chłopaki strzelili, jesteśmy w kolejnej rundzie. Każdy wierzył w to, że uda się pokonać Widzew. Mimo tego, że mają solidną paczkę, to mocno wierzymy w siebie i w swoją drużynę. Cieszę się, że udało się przejść do następnej rundy, bo na pewno na to zasługujemy. Zawsze przygotowujemy się do rzutów karnych, jak każdy z rywali strzela. Ale koniec końców nie ma to znaczenia, bo i tak w każdym momencie może zmienić tę decyzję. Także bardziej intuicja, ale także miałem podpowiedzi od trenera Salachny (Jarosława, trenera bramkarzy – przyp. red.).




Lukasa Klemenza i Andiego Zeqiriego w sezonie 2025/26 łączyło chyba tylko to, że obaj wpisali się na listę strzelców w ćwierćfinałowym starciu STS Pucharu Polski. Jeśli chodzi jednak o ich ogólną dyspozycję i ocenę dotychczasowych dokonań, musiała być ona zgoła odmienna. Obrońca GKS-u nie tylko bez zarzutu wywiązywał się z zadań defensywnych, powierzonych mu przez trenera Rafała Góraka, ale też wyjątkowo często trafiał do siatki. W PKO BP Ekstraklasie miał na koncie pięć trafień, w tym jedno, w wygranym 1:0 meczu z Widzewem kilka tygodni wcześniej. Z kolei reprezentant Szwajcarii, którzy trafił do Łodzi pod koniec letniego okienka transferowego i miał być potencjalną gwiazdą nie tylko ekipy z Miasta Włókniarzy, ale też całej ligi, kompletnie zawodził. To jego trafienie dało co prawda Widzewowi wygraną 1:0 z Pogonią w Szczecinie w 1/8 finału, ale w PKO BP Ekstraklasie jego strzelecki licznik po 16 występach wskazywał kompromitującą jedynkę.



Czuję ogromne szczęście. Długa droga za nami, myślę że jeszcze niełatwa przeprawa przed nami, ale w tym momencie trzeba się cieszyć i przygotowywać do kolejnego spotkania. Dotychczasowe mecze dobrze nam wychodziły, dobrze w nie wchodziliśmy. Zdobywamy bramki, mało tracimy. Trofea zdobywa się szczelną defensywą. To jest klucz, ale to jest robota całej drużyny. Dzisiaj każdy z nas się „wypruł”, dał z siebie serducho. 120 minut nie wystarczyło, ale pokonaliśmy ich w karnych.


Bartłomiej Drągowski, Przemysław Wiśniewski, a może… Bartosz Nowak? Potencjalnych kandydatów do reprezentacji Polski z trybun wypatrywał selekcjoner Jan Urban.



















Jest teraz bardzo ciężko, jesteśmy zawiedzeni odpadnięciem z Pucharu Polski, bo był to nasz główny cel na ten sezon. Na początku chciałbym przeprosić wszystkich naszych kibiców, którzy wspierali nas w tej pucharowej podróży. Odpadliśmy, ale nie oznacza to, że mamy się teraz poddać, bo każdy wie, że nie jesteśmy w dobrej sytuacji w lidze. Wiem, że to był mecz pucharowy, nikt nie spodziewał się takiego zakończenia.
Myślę, że graliśmy dobrze, ale najważniejsze jest to, by wygrywać, a to nam się nie udało. Musimy wziąć odpowiedzialność, bo to piłkarze są odpowiedzialni za ten wynik. Chcę podziękować wszystkim, którzy nam kibicowali. Sobota nadejdzie bardzo szybko, musimy być skupieni i dać z siebie wszystko w lidze, bo nie jesteśmy w dobrym miejscu.










► Piąty mecz tych rywali w Pucharze Polski, bilans: 2-3-0, bramki 5-1
► W meczach GKS-u z Widzewem w PP padały albo dwie bramki albo nie padała żadna (w trzech dwie i w dwóch żadna)
► 169. mecz GKS-u w Pucharze Polski
► 33. mecz GKS-u w ćwierćfinale PP
► 124. mecz Widzewa w Pucharze Polski
► 22. mecz Widzewa w ćwierćfinale PP
► 50. mecz GKS-u w PP ze zdobytą dokładnie jedną bramką
► 55. mecz GKS-u w PP ze straconą dokładnie jedną bramką
► 44. mecz GKS-u w PP na własnym boisku ze zdobytą minimum jedną bramką
► Szósty kolejny mecz GKS-u w PP na własnym boisku ze straconą minimum jedną brmką (wyśrubowaany rekord klubowy)
► 10. mecz GKS-u w ćwierćfinale PP ze straconą dokładnie jedną bramką
► 10. mecz Widzewa w ćwierćfinale PP ze straconą dokładnie jedną bramką
► 250. gol strzelony przez GKS w meczach PP
► 50. gol GKS-u strzelony w meczu ćwierćfinałowym PP
► 10. awans GKS-u do półfinału PP wywalczony na własnym boisku
► 12. kolejny mecz GKS-u w ćwierćfinale PP na własnym boisku ze strzeloną minimum jedną bramką (wyśrubowany rekord klubowy)
► Czwarty kolejny mecz Widzewa w ćwierćfinale PP ze zdobytą minimum jedną bramką (wyrównany rekord klubowy)
► Dziewiąty kolejny wyjazdowy mecz Widzewa w ćwierćfinale PP ze straconą minimum jedną bramką (wyśrubowany rekord klubowy)
► 10. kolejny mecz GKS-u w ćwierćfinale PP na własnym boisku bez porażki (wyśrubowany rekord klubowy)
► Pierwszy gol strzelony przez Widzew w meczach z GKS-em w PP
► Pierwszy remis GKS-u w ćwierćfinale PP na własnym boisku
► 25. remis GKS-u w PP
► 55. wyjazdowy mecz Widzewa w PP bez porażki
► 10. gol stracony przez GKS w meczu ćwierćfinałowym PP na własnym boisku
► 10. wyjazdowy mecz Widzewa w ćwierćfinale PP bez wygranej
► 77. mecz Widzewa w PP bez porażki