






Druga wygrana i pewny awans do 3. rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Po rekordowym zwycięstwie w Poznaniu (7:1), mistrzowie Polski pojechali na Islandię potwierdzić dominację i wywalczyć cenne punkty w krajowym rankingu UEFA. To właśnie od tego zestawienia zależała liczba miejsc przyznanych naszym zespołom w poszczególnych rozgrywkach, a także etap, od którego ekipy znad Wisły rozpoczynały europejską rywalizację. Swój cel Lech zrealizował, choć trzeba przyznać, że Breiðablik na własnym stadionie i przede wszystkim na sztucznej murawie, postawił Kolejorzowi wysokie wymagania. Jak się okazało losy spotkania rozstrzygnęło jedno trafienie przed przerwą, którego autorem był bohater pierwszej konfrontacji Mikael Ishak.













































































17
V. Valgeirsson
19
K. Jónsson
77
T. Thomsen
24
V. Gautason
15
Á. Þorsteinsson


Stadion w Kópavogur mógł pomieścić ponad pięć tysięcy widzów, ale na meczu z Lechem stawiło się zaledwie niespełna półtora tysiąca kibiców.







Przyjechaliśmy tu po wygraną i po nią sięgnęliśmy, więc ten cel nadrzędny został zrealizowany. Dokonaliśmy dziś kilku zmian w składzie, więc nie dziwi, że nie w każdym fragmencie spotkania byliśmy w stanie prezentować nasz najwyższy poziom, ale finalnie zakończyliśmy je z powodzeniem. W dalszym ciągu jednak musimy poprawiać kolejne aspekty, takie jak obrona szczególnie w fazie przejściowej z ataku do obrony.







Mecz z Lechem chcieliśmy wykorzystać do tego, żeby spróbować czegoś nowego, zacząć ustawiać piłkarzy na innych pozycjach w obronie i rozpocząć coś co trenowaliśmy już podczas zajęć. Myślę, że poszło nam dobrze, kilka razy dobrze odbieraliśmy piłki zatrzymując sytuacje Lecha. Nam z takim przeciwnikiem trudno się grało, ale jestem bardzo zadowolony z tego, jak dobrze utrzymywaliśmy się przy piłce.




Trudy dalekiej podróży nie zniechęciły kibiców mistrza Polski do wspierania swojej drużyny z trybun.




Choć oficjalny debiut w drużynie Lecha Luis Palma miał już za sobą (23 minuty w wygranym 4:3 meczu PKO BP Ekstraklasy z Lechią w Gdańsku), po raz pierwszy dostał od Nielsa Frederiksena szansę występu w europejskich pucharach. Tydzień wcześniej, wypożyczony z Celtiku Glasgow pomocnik z Hondurasu, oglądał jeszcze kolegów z trybun. Teraz pojawił się na boisku po przerwie i był blisko zaznaczenia swojej obecności, kiedy piłka po jego dograniu z lewej strony trafiła w słupek. Po srogim laniu w Poznaniu mistrzowie Islandii przede wszystkim chcieli uniknąć błędów w defensywie, co poza jedną sytuacją im się udało. Za zabezpieczenie tyłów odpowiadał m.in. doświadczony Damir Muminović. Środkowy obrońca, mimo posiadania islandzkiego obywatelstwa, był jednym z niewielu piłkarzy gospodarzy, którzy nie urodzili się na Wyspie Gejzerów. 35-latek przyszedł na świat w serbskim Zaječarze.







Nie były to może jakieś wymagające strzały, ale wszystkie je trzeba było złapać, żeby nie było nieprzyjemności. Takie spotkania są ciężkie, jeśli chodzi o koncentrację, bo wiemy jaka jest zaliczka z pierwszego starcia, rewanż gramy na sztucznej murawie, a rywal u siebie wygląda lepiej niż na wyjeździe. To nie jest proste, ale byliśmy skoncentrowani, by wygrać i dopisać kolejne punkty do krajowego rankingu. Cieszy też czyste konto, w ostatnich spotkaniach traciliśmy dużo bramek, w Gdańsku ostatecznie wyszliśmy zwycięsko z tego starcia, ale dla mnie jako bramkarza, ważne jest to, żeby tych goli nie tracić i staram się, żeby było tego jak najmniej. Jak się czułem jako kapitan? Czułem się doceniony, to był drugi raz i to było przyjemne uczucie.








Na Islandii swój mały jubileusz świętował Robert Gumny, który setny raz wystąpił w oficjalnym meczu Lecha.



Przylecieliśmy na Islandię postawić „kropkę nad i”. Mieliśmy solidną zaliczkę z pierwszego spotkania, ale nie chodziło o to, żeby osiągnąć jakikolwiek wynik, który da nam awans, tylko założenia były takie, żeby wygrać. I to się udało. To początek sezonu, wszyscy chcą grać i są głodni występów. Wyszliśmy na boisko i zrobiliśmy swoje, choć wiadomo, że na tej sztucznej murawie nie gra się łatwo. Taka syntetyczna nawierzchnia wchodzi – mówiąc tak kolokwialnie – w ścięgna Achillesa.












► 1197. mecz polskiego klubu w europejskich pucharach
► 148. mecz klubu z Polski w Lidze Mistrzów
► 110. mecz polskiego klubu w 1/256 finału europejskich pucharów
► 55. wyjazdowy mecz polskiego klubu w 1/256 finału europejskich pucharów
► 55. potyczka (mecz lub dwumecz) polskiego klubu w 1/256 finału europejskich pucharów
► 20. mecz Lecha w Lidze Mistrzów
► 30. potyczka (dwumecz) polskiego klubu w europejskich pucharach kończona na wyjeździe
► 66. potyczka (mecz lub dwumecz) polskiego klubu w LM
► 144. mecz Lecha w europejskich pucharach
► 11. potyczka (dwumecz) Lecha w 1/256 finału europejskich pucharów
► 11. wyjazdowy mecz Lecha w 1/256 finału europejskich pucharów
► 10. potyczka (dwumecz) Lecha w Lidze Mistrzów
► 10. wyjazdowy mecz Lecha w Lidze Mistrzów
► 60. potyczka (mecz lub dwumecz) Lecha w europejskich pucharach
► 22. mecz polskiego klubu w europejskich pucharach przeciwko klubowi z Islandii
► 50. mecz polskiego klubu w 1/256 finału europejskich pucharów bez straconej bramki
► 50. mecz Lecha w europejskich pucharach bez straconej bramki
► 33. wyjazdowy mecz polskiego klubu w LM ze zdobytą dokładnie jedną bramką
► 15. mecz polskiego klubu w 1/256 finału LM i 15. ze strzelonym minimum jednym golem
► 40. wyjazdowy mecz polskiego klubu w 1/256 finału europejskich pucharów ze strzelonym minimum jednym golem
► Siódmy wyjazdowy mecz polskiego klubu w 1/256 finału LM i siódmy ze zdobytą minimum jedną bramką
► Czwarty mecz Lecha w 1/256 finału LM, czwarty bez remisu i czwarty ze zdobytą minimum jedną bramką
► Ósmy wyjazdowy mecz Lecha w 1/256 finału europejskich pucharów bez remisu i ósmy bez porażki
► Rekordowa liczba bramek zdobytych przez Lecha w dwumeczu europejskich pucharów
► 160. wyjazdowa wygrana polskiego klubu w europejskich pucharach
► 18. kolejny wyjazdowy mecz polskiego klubu w Lidze Mistrzów ze zdobytą minimum jedną bramką (wyśrubowany rekord)
► Szósta kolejna wygrana polskiego klubu w meczu 1/256 finału LM (wyśrubowany rekord)
► Szósty kolejny mecz polskiego klubu w 1/256 finału LM bez porażki (wyśrubowany rekord)
► 14. kolejny mecz Lecha w 1/256 finału europejskich pucharów ze zdobytą minimum jedną bramką (wyśrubowany rekord klubowy)
► 12. kolejny mecz polskiego klubu w 1/256 finału LM bez remisu (wyśrubowany rekord)
► 20. wyjazdowa wygrana polskiego klubu w meczu 1/256 finału europejskich pucharów
► Siódmy kolejny wyjazdowy mecz Lecha w 1/256 finału europejskich pucharów ze strzelonym minimum jednym golem (wyśrubowany rekord klubowy)
► Trzecia kolejna wyjazdowa wygrana polskiego klubu w meczu 1/256 finału LM (wyśrubowany rekord)
► Trzeci kolejny wyjazdowy mecz polskiego klubu w 1/256 finału LM bez straconej bramki (wyśrubowany rekord)
► 11. kolejny mecz Lecha w europejskich pucharach ze zdobytą minimum jedną bramką (wyrównany rekord klubowy)
► 18. kolejny mecz Lecha w LM bez remisu (wyśrubowany rekord klubowy)
► 10. gol strzelony przez Lecha w wyjazdowych meczach LM
► 10. gol strzelony przez Lecha w meczu 1/256 finału LM
► Piąty kolejny wyjazdowy mecz Lecha w europejskich pucharach ze zdobytą minimum jedną bramką (wyrównany rekord klubowy)
► Dziewiąty kolejny wyjazdowy mecz Lecha w LM (na 10 wszystkich) bez remisu (wyśrubowany rekord klubowy), jedyny remis to 0:0 w Rydze w pierwszym takim meczu z łotewskim Skonto w sezonie 1992/93
► Pierwsza potyczka (dwumecz) polskiego klubu z klubem z Islandii w 1/256 finału europejskich pucharów
► 720. mecz polskiego klubu w europejskich pucharach bez porażki
► 50. wyjazdowa wygrana polskiego klubu w europejskich pucharach wynikiem 1:0
► 80. mecz polskiego klubu w 1/256 finału europejskich pucharów bez remisu
► 33. gol strzelony przez polskie kluby w meczach 1/256 finału LM
► Szósty wyjazdowy mecz polskiego klubu w 1/256 finału LM (na 7 wszystkich) bez remisu, jedyny remis to 1:1 Piasta Gliwice w Borysowie z białoruskim BATE w sezonie 2019/20
► Szósty wyjazdowy mecz polskiego klubu w 1/256 finału LM (na 7 wszystkich) bez porażki, jedyna przegrana to 1:5 Lecha w Baku z azerskim Qarabağem Ağdam w sezonie 2022/23
► 14. mecz polskiego klubu bez remisu w 1/256 finału LM (na 15 wszystkich), jedyny remis to 1:1 Piasta Gliwice w Borysowie z białoruskim BATE w sezonie 2019/20
► 20. mecz Lecha w 1/256 finału europejskich pucharów ze zdobytą minimum jedną bramką, jedyny bez zdobytej to 0:1 w Tallinnie z estońskim Nomme Kalju w Lidze Europy w sezonie 2014/15
► 210. wygrana polskiego klubu w europejskich pucharach różnicą jednej bramki
► 30. wygrana polskiego klubu w LM różnicą jednej bramki
► 25. wygrana polskiego klubu w meczu 1/256 finału europejskich pucharów różnicą jednej bramki
► 90. mecz Lecha w europejskich pucharach bez porażki
► 19. mecz Lecha w LM (na 20 wszystkich) bez remisu, jedyny remis to 0:0 w Rydze z Łotewskich Skonto w 1/16 finału sezonu 1992/93
► 10. mecz Lecha w LM bez porażki
► 10. awans Lecha do 1/128 finału europejskich pucharów
► 10. wyjazdowy mecz Lecha w 1/256 finału europejskich pucharów (na 11 wszystkich) ze zdobytą minimum jedną bramką, jedyny bez strzelonego gola to 0:1 w Tallinnie z estońskim Nomme Kalju w Lidze Europy w sezonie 2014/15