



Nic dwa razy się nie zdarza? Niekoniecznie. Piłkarze beniaminka Betclic 2. Ligi ze Świdnika udowodnili, że romantyczną historię udziału w STS Pucharze Polski z sezonu 2025/26, gdzie dotarli aż do ćwierćfinału, spróbują powtórzyć. W 1. rundzie kolejnych rozgrywek, Avia trafiła na ekstraklasową Wieczystą, która po awansie na najwyższy szczebel rozgrywek ligowych poczyniła spore inwestycje w drużynę i była zdecydowanym faworytem. Tymczasem z Pucharem Tysiąca Drużyn pożegnała się niespodziewanie szybko i – co trzeba jednoznacznie przyznać – w pełni zasłużenie. Podopieczni Wojciecha Szaconia powetowali sobie tym samym ostatnie drugoligowe niepowodzenia, gdzie po trzech wygranych na starcie rozgrywek, zanotowali trzy kolejne porażki.



Po losowaniu pierwszej rundy pucharu ta para od razu mogła zwracać uwagę kibiców i obok bezpośrednich starć zespołów z ekstraklasy zapowiadała ciekawą walkę. Klub z Lubelszczyzny przeżywa fantastyczny czas. Po wygraniu rozgrywek Betclic 3. Ligi awansował na trzeci szczebel rozgrywkowy. Do tego w zeszłym sezonie Avia napisała najnowszą historię klubu i awansowała aż do ćwierćfinału Pucharu Polski po raz drugi. Ograła m.in. Ruch Chorzów i Polonię Bytom, a przegrała dopiero po dogrywce z Rakowem Częstochowa. Wieczysta przed rokiem odpadła po rzutach karnych z Olimpią Grudziądz już w rundzie wstępnej. Niemal dokładnie rok po tym wydarzeniu, przystąpiła do rozgrywek PP już jako zespół z elity. Awans do ekstraklasy musi robić ogromne wrażenie, ale w pucharze wciąż brakuje wyraźnego sukcesu. Po osiągnięciu 1/16 finału w sezonie 2021/22 krakowski zespół ani razu nie zaszedł dalej.





































































23
B. Falbierski
36
K. Jodłowski
7
W. Kalinowski
80
E. Kryeziu
99
M. Kumorek
11
D. Łącki
18
W. Marek
42
D. Niepsuj
12
A. Sobieszczyk


Odpowiedzialny za sprawy sportowe w Wieczystej – Sławomir Peszko i przede wszystkim właściciel klubu z Krakowa – Wojciech Kwiecień, spodziewali się zdecydowanie dłuższej przygody beniaminka PKO BP Ekstraklasy z STS Pucharem Polski.







Jesteśmy po trzech porażkach w lidze i dzisiaj miałem taką fajną rozmowę z zawodnikiem, że to nie jest kryzys, tylko my się przyzwyczailiśmy bardzo mocno w Świdniku do tego, że wygrywaliśmy wszystko w ostatnim sezonie. Ten mecz był nam potrzebny. Do tej pory byliśmy postrzegani jako rewelacja Pucharu Polski w tamtym sezonie, jako drużyna, która ma fenomenalną serię, która robi awans, wiecznie kogoś zaskakiwaliśmy. Teraz potrzebujemy zbudować nową tożsamość.







Nasze przygotowanie nie było na odpowiednim poziomie. Nie weszliśmy dobrze w ten mecz, szczególnie w obronie. Nie byliśmy stabilni, a defensywa nie była odpowiednio ustawiona. To nie stało się po raz pierwszy, to trwa od jakiegoś czasu. My to trenujemy, analizujemy, ale znów się to powtórzyło. Przed nami jest mnóstwo ciężkiej pracy, treningów, pracy nad mentalnością, nad duchem drużyny i nad tym, żeby ten zespół pracował razem tak, jak powinien.



Po pięknym dla Avii sezonie 2025/26 jej kibice liczyli na ciąg dalszy pozytywnych emocji w kolejnej kampanii.




Obaj trafili do siatki, ale obaj mogli wykazać się też większą skutecznością. Zarówno Andrij Remeniuk, jak i Efthymis Koulouris mieli okazje do wpisania się na listę strzelców więcej niż raz. Ukrainiec w barwach Avii trafił jednak w słupek, a Grek w zespole Wieczystej – w poprzeczkę. Co zrozumiałe po końcowym gwizdku zadowolony mógł być tylko pierwszy z nich, bo realnie przyczynił się do niespodzianki sprawionej przez drugoligowca. Z kolei były król strzelców PKO BP Ekstraklasy w barwach Pogoni Szczecin, strzelił pierwszego gola po powrocie do Polski, ale od potencjalnego gwiazdora żółto-czarnych z pewnością oczekiwano znacznie więcej.



Odpadła Wisła Kraków, odpadła Cracovia. No to w czwartek Wieczysta Kraków ustrzeliła osobliwego hat-tricka i też odpadła z rozgrywek Pucharu Polski. Trener Željko Kopić w słabym stylu rozpoczyna pracę w Wieczystej Kraków. Najpierw przegrał derby z Wisłą, a teraz jego drużyna odpadła z Pucharu Polski już w I rundzie - i to po porażce z drugoligową Avią Świdnik. Wiadomo, że aspekty czysto piłkarskie były po stronie Wieczystej, ale gospodarze się przeciwstawili, rozegrali świetne spotkanie i to oni grają dalej. W czwartkowe popołudnie byliśmy świadkami sporej sensacji. Bohaterów Avii było kilku. Skutecznie broniący Łukasz Jakubowski, dobrze zorganizowana druga linia, Michał Zuber (strzelec pierwszego gola), Andrij Remeniuk (zdobył ważną bramkę na 2:1), a także Bartosz Falbierski, który dobił przeciwnika w końcówce spotkania.

















Wiedzieliśmy, że to będzie ciężki mecz, bo Wieczysta ma dużo jakości. My gdzieś ten mecz wytrwaliśmy. Mieliśmy też swoje sytuacje i najważniejsze, że dowieźliśmy ten wynik do końca. Myślę, że pokazaliśmy, że te trzy (przegrane w lidze - przyp. red.) spotkania były trochę przypadkiem i że wracamy na dobre tory.












► 63. mecz Avii w Pucharze Polski
► 11. mecz Avii w 1/32 finału PP na własnym boisku
► Szósty mecz Wieczystej w Pucharze Polski
► 40. mecz Avii w PP bez porażki
► 25. mecz Avii w PP na własnym boisku bez remisu
► 25. mecz Avii w PP na własnym boisku ze zdobytą minimum jedną bramką
► 22. mecz Avii w PP na własnym boisku ze straconą minimum jedną bramką
► 10. mecz Avii w PP na własnym boisku ze straconą dokładnie jedną bramką
► Trzeci mecz Avii w 1/32 finału PP na własnym boisku ze strzelonymi dokładnie trzema golami i trzeci z dokładnie jedną bramką straconą
► Czwarty mecz Wieczystej w 1/32 finału PP, czwarty bez remisu i czwarty ze straconą minimum jedną bramką
► 30. wygrana Avii w PP
► 12. kolejny mecz Avii w PP ze zdobytą minimum jedną bramką (wyśrubowany rekord klubowy)
► Szósty kolejny mecz Avii w PP na własnym boisku bez remisu (wyrównany rekord klubowy)
► Szósty kolejny mecz Avii w 1/32 finału PP na własnym boisku ze zdobytą minimum jedną bramką (wyśrubowany rekord klubowy)
► 14. kolejny mecz Avii w PP na własnym boisku ze zdobytą minimum jedną bramką (wyśrubowany rekord klubowy)
► 10. wygrana Avii w meczu 1/32 finału PP
► Siódmy kolejny mecz Avii w 1/32 finału PP ze zdobytą minimum jedną bramką (wyśrubowany rekord klubowy)
► Siódmy kolejny mecz Avii w 1/32 finału PP na własnym boisku ze straconą minimum jedną bramką (wyśrubowany rekord klubowy)
► Ósmy kolejny mecz Avii w 1/32 finału PP ze straconą minimum jedną bramką (wyśrubowany rekord klubowy)
► Trzeci kolejny mecz Avii w 1/32 finału PP na własnym boisku bez porażki (wyrównany rekord klubowy)
► Trzecia kolejna porażka Wieczystej w meczu 1/32 finału PP (wyśrubowany rekord klubowy)
► Trzeci kolejny mecz Wieczystej w 1/32 finału PP bez wygranej (wyśrubowany rekord klubowy)
► Pierwszy mecz tych drużyn w Pucharze Polski
► Pierwszy mecz Wieczystej w PP ze zdobytą dokładnie jedną bramką, pierwszy z dokładnie trzema golami straconymi, a co za tym idzie pierwsza porażka w rozmiarze 1:3
► Pierwszy wyjazdowy mecz Wieczystej w PP
► Po tym starciu bilans bramkowy Avii w meczach PP na własnym boisku stał się dodatni (43-41)
► Trzeci gol dla Avii był bramką nr 10 straconą przez Wieczystą w meczach 1/32 finału PP
► Trzeci gol dla Avii był jej bramką nr 33 zdobytą w meczach 1/32 finału PP
► 11. wygrana Avii w meczu PP różnicą dwóch bramek
► 10. mecz Avii w 1/32 finału PP na własnym boisku (na 11 wszystkich) bez remisu, jedyny remis to 3:3 po dogrywce z Polonią Bytom w sezonie 2024/25 i wygrana w rzutach karnych 6:5
► 10. mecz Avii w 1/32 finału PP na własnym boisku (na 11 wszystkich) ze zdobytą minimum jedną bramką, jedyny bez zdobytej to 0:1 z Motorem Lublin w sezonie 1980/81
► Piąty kolejny mecz Wieczystej w PP (na sześć wszystkich) bez wygranej (wyśrubowany rekord klubowy), jedyne zwycięstwo to 2:1 u siebie z Chrobrym Głogów w sezonie 2021/22
► Piąty mecz Wieczystej w PP (na sześć wszystkich) bez remisu, jedyny remis to 0:0 po dogrywce u siebie z Olimpią Grudziądz w poprzednim sezonie i porażka w rzutach karnych 5:6
► Piąty mecz Wieczystej w PP (na sześć wszystkich) ze straconą minimum jedną bramką, jedyny bez straconej to 0:0 po dogrywce u siebie z Olimpią Grudziądz w poprzednim sezonie i porażka w rzutach karnych 5:6