Szymon Marciniak (Liga Mistrzów 2023)Szymon Marciniak (Liga Mistrzów 2023)
Czwórka na piątkę
Autor: Adrian Woźniak
Data dodania: 7.05.2026
FOT. EAST NEWSFOT. EAST NEWS

Reprezentacja Polski nigdy nie zagrała w finale mistrzostw świata, chociaż dwukrotnie była tego bliska. Żadnemu polskiemu klubowi nie było dane – i pewnie nigdy nie będzie – wystąpić w meczu decydującym o triumfie w Lidze Mistrzów. Podobnie jak nie udało się powalczyć o Superpuchar Europy. Nie oznacza to jednak, że przez lata w tego typu bojach brakowało... polskich akcentów. Wszystko za sprawą rodzimych arbitrów, którym FIFA i UEFA powierzały prowadzenie spotkań na wielkich imprezach – w tym starć o medale.

 

PREKURSOR – PAN ALOJZY

Gdyby istniał wehikuł czasu, musielibyśmy przenieść się do 11 czerwca 1978 roku, w którym wszystko się zaczęło. Trwała 3. kolejka I rundy fazy grupowej mistrzostw świata w Argentynie. Właśnie tego dnia w protokole meczowym mogliśmy zobaczyć po raz pierwszy nazwisko polskiego sędziego, wyznaczonego do poprowadzenia spotkania Peru – Iran (4:1) na Estadio Chateau Carreras w Cordobie. Był nim Alojzy Jarguz. Urodzony w Rogoźnie arbiter przebojem wdarł się do czołówki najlepszych rozjemców na świecie. Uchodził on za bezkompromisowego, surowego, ale przy tym – sprawiedliwego sędziego.

W kronikach mundialu z 1978 roku nazwisko Jarguz możemy odnaleźć jeszcze w dwóch przypadkach. Polak w meczach Brazylia – Szwecja (1:1) z 3 czerwca oraz Austria – RFN (3:2) z 21 czerwca (II runda grupowa) pełnił już jednak rolę liniowego.

Alojzy Jarguz (Mistrzostwa świata do lat 20, 1981)Alojzy Jarguz (Mistrzostwa świata do lat 20, 1981)
FOT. ARCHIWUM PRYWATNE

Alojzy Jarguz podczas mistrzostw świata do lat 20 w 1981 roku. Gospodarzem turnieju była Australia.

Cztery lata później pan Alojzy poleciał na swoje drugie mistrzostwa świata. Podczas turnieju w Hiszpanii w 1982 roku poprowadził jako główny spotkanie II rundy grupowej Irlandia Północna – Francja (1:4) z 4 lipca, które zdecydowało o awansie Trójkolorowych do półfinału. Wcześniej polski arbiter trzykrotnie był sędzią liniowym: w meczu otwarcia imprezy Argentyna – Belgia (0:1) 13 czerwca, Belgia – Salwador (1:0) z 19 czerwca oraz ZSRR – Szkocja (2:2) z 22 czerwca. Po pierwszym z tych starć Polak otrzymał gratulacje od sekretarza generalnego FIFA, Seppa Blattera, za podjęcie prawidłowej decyzji o niepodniesieniu chorągiewki w sytuacji bramkowej dla Belgów. Innego zdania był arbiter główny – Vojtěch Christov, który uważał, że jego asystent powinien był zasygnalizować rzekomą pozycję spaloną.

Po zakończeniu kariery Jarguz pracował m.in. w PZPN-ie. W Związku pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Kolegium Sędziów, obserwatora oraz kwalifikatora sędziowskiego. Pierwszy w historii polski arbiter na mundialu zmarł 22 kwietnia 2019 roku. Miał 85 lat.

Alojzy JarguzAlojzy Jarguz
FOT. EAST NEWS

W kwietniu 2014 r. Alojzy Jarguz otrzymał od PZPN-u pamiątkową paterę, za godne reprezentowanie organizacji sędziowskiej na boiskach krajowych i zagranicznych.

PIERWSZY FINALISTA – PAN MICHAŁ

Mistrzostwa świata we Włoszech były pierwszymi z serii trzech, na które nie zakwalifikowała się reprezentacja Polski. Eliminacje biało-czerwoni zakończyli na trzecim miejscu w grupie, za Szwecją i Anglią. Na mundial poleciał natomiast sędzia Michał Listkiewicz, pełniący funkcję liniowego. Właśnie w tej roli – jako pierwszy Polak – uczestniczył w finale MŚ, który odbył się 8 lipca 1990 roku. Na Stadio Olimpico w Rzymie zmierzyły się RFN z Argentyną. Niemcy wygrali 1:0, po golu Andreasa Brehme z rzutu karnego. I właśnie jedenastka podyktowana przez Meksykanina Edgardo Codesala była powodem, dla którego po meczu zrobiło się naprawdę gorąco. Niemogący pogodzić się z taką decyzją (i porażką) Argentyńczycy, z wściekłości kopali w drzwi szatni sędziowskiej. Przodował w tym Diego Maradona. Na szczęście do rękoczynów nie doszło.

Michał Listkiewicz (Mistrzostwa świata 1990)Michał Listkiewicz (Mistrzostwa świata 1990)
FOT. EAST NEWS

Sędzia Michał Listkiewicz (z prawej) przed finałem mistrzostw świata w 1990 roku. Na pierwszym planie kapitanowie Argentyny i RFN-u, czyli Diego Maradona (w niebieskiej koszulce) oraz Lothar Matthäus.

Dla samego Listkiewicza włoski mundial był bardzo udany. Polak sędziował w największej liczbie spotkań podczas tego turnieju. Było ich aż osiem. W dodatku jako jedyny zaliczył mecz otwarcia, półfinał oraz finał. Cztery lata później „Listek” poleciał na kolejne mistrzostwa świata – do Stanów Zjednoczonych.

Po zakończeniu kariery w 1996 roku pozostał w strukturach PZPN-u. Był m.in. sekretarzem generalnym, wiceprezesem oraz prezesem Związku. To za jego kadencji reprezentacja Polski awansowała do mistrzostw świata w 2002 roku, po 16 latach nieobecności. Jednak największym osiągnięciem prezesury Listkiewicza było przyznanie naszemu krajowi, wspólnie z Ukrainą, organizacji Euro 2012.

Ryszard Wójcik (1998)Ryszard Wójcik (1998)
FOT. PAP

Sędzia Ryszard Wójcik w 1998 roku podczas ligowego meczu na Łazienkowskiej 3 w Warszawie.

KSIĄŻĘ MONAKO – PAN RYSZARD

Mówiąc o polskich arbitrach nie można zapominać o Ryszardzie Wójciku. Sędzia z Opola był rozjemcą międzynarodowym w latach 1991-2002. Jako główny poprowadził jedno spotkanie na mistrzostwach świata we Francji w 1998 roku. Było to starcie fazy grupowej Holandia – Korea Południowa (5:0) z 20 czerwca.

W karierze pana Ryszarda mieliśmy jednak ważniejsze wydarzenie. 27 sierpnia 1999 roku Wójcik – jako pierwszy Polak w historii – został wyznaczony na sędziego Superpucharu Europy Manchester United – Lazio Rzym (0:1). Tego dnia nasz arbiter mógł poczuć się niczym... książę, bo mecz triumfatora Ligi Mistrzów (Czerwone Diabły) ze zwycięzcą Pucharu Zdobywców Pucharów rozegrano na Stadionie Ludwika II w Księstwie Monako.

Po raz ostatni na arenie międzynarodowej Wójcik sędziował 16 grudnia 2001 roku w Lizbonie, gdzie Sporting mierzył się z AC Milan (1:1) w III rundzie Pucharu UEFA. Karierę zakończył po sezonie 2001/02. Po rozstaniu z boiskiem zajął się biznesem (biuro podróży, potem przewozy autokarowe).

Szymon Marciniak (Mistrzostwa świata 2022)Szymon Marciniak (Mistrzostwa świata 2022)
FOT. EAST NEWS

Szymon Marciniak (drugi od prawej) i jego asystenci po finale mistrzostw świata 2022. Na zdjęciu widoczni jeszcze dwaj polscy sędziowie liniowi: Tomasz Listkiewicz (z prawej) oraz Paweł Sokolnicki (w środku).

ŁOWCA SKALPÓW – PAN SZYMON

Polskim arbitrem, który osiągnął najwięcej na międzynarodowej arenie, jest Szymon Marciniak. Sędzia z Płocka dostąpił zaszczytu poprowadzenia dwóch najważniejszych meczów w światowym i europejskim futbolu. I to w ciągu nieco ponad sześciu miesięcy!

18 grudnia 2022 roku Polak został wyznaczony na sędziego głównego finału mistrzostw świata w Katarze, który odbył się na Lusail Stadium. Doszło w nim do arcyciekawego starcia gigantów: Argentyna – Francja (3:3 pd., k. 4-2). Zdaniem wielu ekspertów było to najlepsze spotkanie o złoty medal w historii mundiali. W drodze do wielkiego finału obie drużyny zmierzyły się z reprezentacją Polski. Albicelestes wygrali z biało-czerwonymi w grupie (2:0), a Trójkolorowi (3:1) w 1/8 finału.

W poprowadzeniu meczu o złoto Marciniakowi pomagali: Paweł Sokolnicki i Tomasz Listkiewicz – na liniach, a na wozie VAR – Tomasz Kwiatkowski. Nasz kwartet zebrał bardzo dobre recenzje. Warto nadmienić, że dla drugiego z wymienionych asystentów finał MŚ w Lusajl miał wymiar szczególny. Listkiewicz junior nawiązał bowiem do rodzinnych tradycji, spinając klamrą wydarzenia sprzed ponad 32 lat, gdy jego ojciec Michał sędziował na linii finałowe spotkanie RFN – Argentyna na mundialu w 1990 roku.

Szymon Marciniak (Liga Mistrzów 2023)Szymon Marciniak (Liga Mistrzów 2023)
FOT. EAST NEWS

Szymon Marciniak i jego załoga po finale Ligi Mistrzów w sezonie 2022/23. Na zdjęciu widoczni jeszcze m.in. dwaj polscy sędziowie VAR: Bartosz Frankowski (drugi od lewej) i Tomasz Kwiatkowski (trzeci od lewej). 

Po zakończeniu katarskiego turnieju wydawało się niemożliwym, by w tak krótkim odstępie czasu Marciniakowi powierzono prowadzenie finału innej wielkiej imprezy. Stało się jednak inaczej. Kolejny sędziowski skalp Polak zgarnął ponad sześć miesięcy później.

10 czerwca 2023 roku Płocczanin został wybrany arbitrem głównym finału Ligi Mistrzów, w którym Manchester City zmierzył się z Interem Mediolan (1:0) na Atatürk Olympic Stadium w Stambule. Nigdy wcześniej żaden z rodzimych sędziów nie dostąpił takiego zaszczytu. Panu Szymonowi pomagała ta sama czwórka, co wcześniej, oraz Bartosz Frankowski (asystent VAR).

Szymon Marciniak (Liga Mistrzów 2023)Szymon Marciniak (Liga Mistrzów 2023)
FOT. EAST NEWS

Szymon Marciniak podczas finału Ligi Mistrzów w 2023 roku. Polak musiał chwilami studzić gorące głowy piłkarzy Interu i Manchesteru.

W 2023 roku Marciniakowi i spółce (za Sokolnickiego pojawił się Adam Kupsik) przypadł w udziale również finał Klubowych MŚ, w którym 22 grudnia The Citizens wysoko pokonali brazylijskie Fluminense FC (4:0).

Mamy nadzieję, że w najbliższych latach liczba polskich sędziów prowadzących najważniejsze wydarzenia w światowej piłce nożnej, jeszcze się powiększy. Zobaczymy, czy któryś z rodzimych arbitrów nawiąże do osiągnięć kolegów, bądź też znacząco je poprawi.

Szymon Marciniak (Mistrzostwa świata 2022)Szymon Marciniak (Mistrzostwa świata 2022)
FOT. EAST NEWS

Szymon Marciniak podczas finału mistrzostw świata w 2022 roku.