Adrian WoźniakAdrian Woźniak
RedakcjaAdrian Woźniak
Adrian Woźniak

Z wykształcenia ekonomista, ukończył handel zagraniczny w Wyższej Szkole Handlu i Prawa im. Ryszarda Łazarskiego. W zawodzie jednak nigdy nie pracował, bo już podczas studiów rozpoczął przygodę z dziennikarstwem. Zaczynał w redakcji sportowej Polskiego Radia. Doświadczenie, oprócz Radiowej Jedynki, zdobył w telewizjach nSport i Polsat Sport. W Bibliotece zajmuje się opracowywaniem stron meczowych, edycją materiałów wideo i pisaniem tekstów. Pilnuje również elementów graficznych na stronie, np. koszulek, logotypów.

Lista artykułów
Andrzej Kobylański 1993/2009.Andrzej Kobylański 1993/2009.

Andrzej Kobylański

Dobry pływak nie boi się głębokiej wody. Z piłkarzami jest podobnie. Ten posiadający wysokie umiejętności po przejściu do lepszego klubu z pewnością sobie poradzi. I tak było z Andrzejem Kobylańskim, który po wywalczeniu srebrnego medalu na igrzyskach w Barcelonie (1992) przeniósł się z Siarki Tarnobrzeg do 1. FC Köln. Dla polskiego pomocnika było to duże wyzwanie. Jednak ponad 200 meczów rozegranych w kilku klubach na poziomie 1. i 2. Bundesligi pokazało, że dobry piłkarz także nie utonie.

Zobacz więcej
Waldemar Prusik 1987 i 2016.Waldemar Prusik 1987 i 2016.

Waldemar Prusik

O takich piłkarzach, jak Waldemar Prusik, mówi się: cichy lider. Kimś takim był dla Śląska Wrocław. Choć rozegrał w jego barwach blisko 250 spotkań, to często pozostawał w cieniu Ryszarda Tarasiewicza czy Andrzeja Rudego. Ale jego wkładu w grę wrocławian nie można podważyć. Był inteligentnym zawodnikiem, potrafiącym przewidywać sytuacje boiskowe. I co najważniejsze, od indywidualnych osiągnięć bardziej cenił dobro drużyny. Mógł zagrać na obu flankach, wcielić się w rolę rozgrywającego, defensywnego pomocnika bądź obrońcy, a gdy było trzeba, nawet napastnika. Nic dziwnego, że ktoś taki był też kapitanem reprezentacji Polski.

Zobacz więcej
Krzysztof Baran 1986/2015.Krzysztof Baran 1986/2015.

Krzysztof Baran

Był uznawany za piekielnie zdolnego napastnika. Błyszczał w barwach warszawskiej Gwardii, był wyróżniającym się graczem polskiej młodzieżówki. W 1983 roku trafił do ŁKS-u Łódź i niemal z miejsca stał się ulubieńcem tamtejszej publiczności. Trzy lata później znała go już cała piłkarska Polska, po tym jak w towarzyskim starciu z Urugwajem (2:2) zdobył dwie bramki. Gdy w 1989 roku przeniósł się z Górnika Zabrze do greckiej Larisy, kibice krzyczeli do niego „Witaj, królu”. Obecnie o Krzysztofie Baranie mało kto już pamięta. Ale warto przypomnieć sylwetkę tego piłkarza.

 

Zobacz więcej
Mariusz Śrutwa 1996/2018Mariusz Śrutwa 1996/2018

Mariusz Śrutwa

Był uważany za jednego z najlepszych polskich napastników lat 90. W ekstraklasie rozegrał 281 meczów i zdobył 103 bramki. Był królem strzelców rozgrywek, sięgnął też po krajowy puchar. Skutecznością imponował jednak tylko w barwach chorzowskiego Ruchu, którego do dziś pozostaje legendą. Wychowanek bytomskiej Polonii w 1999 roku przeniósł się poza Górny Śląsk i trafił do Legii Warszawa. W stolicy się nie sprawdził, czym sprawił ogromny zawód tamtejszej publiczności (31 spotkań i 9 goli we wszystkich rozgrywkach). Po niecałym roku spędzonym na Łazienkowskiej 3 wrócił do ukochanego Ruchu i znów odzyskał skuteczność. Kariery – podobnie jak w Legii – Śrutwa nie zrobił również w reprezentacji, w której rozegrał zaledwie 5 spotkań towarzyskich.

 

Zobacz więcej
Jakub Wawrzyniak 2006/2021Jakub Wawrzyniak 2006/2021

Jakub Wawrzyniak

Rywalizacja na lewej obronie w reprezentacji Polski jak i rodzimych klubach często bywa... No właśnie, jaka? Czy jest to pozycja na tyle mocno obsadzona, że można mówić o jakiejkolwiek rywalizacji? Przez lata w naszym kraju próżno było szukać zawodnika, którego nominalną pozycją byłaby lewa obrona. Wielokrotnie grywali tam prawonożni zawodnicy – i to niekoniecznie defensorzy. W końcu objawił się nam Jakub Wawrzyniak – facet, który na lewej stronie czuł się jak ryba w wodzie. Nie był może wirtuozem, ale ze swoich obowiązków wywiązywał się poprawnie. W przeciwnym razie raczej nie rozegrałby 49 meczów (1 strzelony gol) w drużynie narodowej.

 

Zobacz więcej
Łukasz Surma 1997/2021Łukasz Surma 1997/2021

Łukasz Surma

O byłym pomocniku Wisły Kraków, Ruchu Chorzów, Legii Warszawa i Lechii Gdańsk można powiedzieć – reprezentant na piątkę. Może to zabrzmi złośliwie, ale nie taka była intencja autora tekstu. Łukasz Surma, który jest rekordzistą pod względem liczby występów w polskiej ekstraklasie (559 spotkań), zagrał bowiem w drużynie narodowej tylko 5 razy (bez gola). Może to trochę dziwić, ale gdy przypomnimy sobie nazwiska piłkarzy, z jakimi musiał rywalizować w środku boiska, sytuacja jest bardziej klarowna. Sam zainteresowany o występach w kadrze mówi krótko – były spełnieniem jego marzeń z dzieciństwa. I te wspomnienia pozostaną z nim do końca życia.

 

Zobacz więcej
Fredrik Ljungberg próbuje zaskoczyć interweniującego Jerzego Dudka.Fredrik Ljungberg próbuje zaskoczyć interweniującego Jerzego Dudka.

Szwedzkie potopy

Historia meczów Polski ze Szwecją rozpoczyna się w odległych czasach. Pierwsza konfrontacja miała miejsce w 1922 roku w Sztokholmie. I choć było to tylko spotkanie towarzyskie, to jednak przeszło do historii. Józef Klotz strzelił bowiem pierwszego gola w oficjalnym meczu biało-czerwonych, a Polacy odnieśli premierowe zwycięstwo (2:1). W meczach o punkty już tak dobrze nie było. Na siedem spotkań o stawkę nasza kadra wygrała tylko raz – i to dawno, bo na pamiętnych mistrzostwach świata w 1974 roku.

 

Zobacz więcej
Tomasz Iwan 1999/2020Tomasz Iwan 1999/2020

Tomasz Iwan

O pewnych osobach mawia się czasem – człowiek-orkiestra. To określenie pasuje jak ulał do Tomasza Iwana, który – niczym słynna kobieta pracująca z „Czterdziestolatka” – żadnej pracy się nie bał. Pomocnik kojarzony głównie z występów w lidze holenderskiej grał nie tylko w piłkę, ale także w teledyskach oraz... w filmie. Obcy nie był mu także beach soccer. Młodsi kibice pamiętają go z pracy w reprezentacji Polski u boku Adama Nawałki. Ci nieco starsi przypomną sobie zapewne mundial w Korei Płd. i Japonii, na który – ku zaskoczeniu wielu osób: dziennikarzy, ekspertów, jak i samych zawodników – „Ajwen” nie został powołany.

 

Zobacz więcej
Lucjan Brychczy.Lucjan Brychczy.

Lucjan Brychczy

Mimo upływu lat kibice nie mają problemu z rozpoznaniem słynnego „Kiciego” (pseudonim nadany przez węgierskiego trenera Jánosa Steinera; „kicsi” po węgiersku znaczy „mały”). W szczególności fani warszawskiej Legii, z którą pan Lucjan związany jest od 1954 roku. Jednak wspominając Brychczego, należy pamiętać nie tylko o wierności jednemu klubowi, ale również o karierze reprezentacyjnej.

Zobacz więcej
Marcin Baszczyński 1996/2019.Marcin Baszczyński 1996/2019.

Marcin Baszczyński

„Bardzo chciałem grać w piłkę, codziennie wychodziłem pokopać na podwórko. Brałem ze sobą rękawice bramkarskie oraz futbolówkę i… w drogę” – zwierzył się w 2020 roku portalowi weszlo.com Marcin Baszczyński. Marzenie młodego człowieka udało się spełnić. W wieku 10 lat rozpoczął treningi w Pogoni Nowy Bytom, aby później poprzez dobrą grę w Ruchu Chorzów trafić do Wisły Kraków. To był fantastyczny czas dla popularnego „Baszcza”. 9 lat spędzonych pod Wawelem przyniosło mu 6 tytułów mistrzowskich oraz grę na mistrzostwach świata w barwach reprezentacji Polski.

 

Zobacz więcej
Zbigniew Kaczmarek 1989/2015.Zbigniew Kaczmarek 1989/2015.

Zbigniew Kaczmarek

„Był bardzo dobrym piłkarzem, ale zabrakło mu spektakularnych sukcesów” – pisał o byłym pomocniku (bądź obrońcy) Antoni Bugajski w dodatku „PS Historia” w „Przeglądzie Sportowym”. Rzeczywiście, do umiejętności piłkarskich Zbigniewa Kaczmarka przyczepić się nie sposób. Wielokrotnie mierzył się z mocnymi przeciwnikami i toczył z nimi wyrównane pojedynki, występował w wielkich spotkaniach zarówno w barwach warszawskiej Legii, jak i w reprezentacji Polski. Brakowało tylko przysłowiowej kropki nad „i”, aby w rubryce „Sukcesy” dopisać mistrzowskie tytuły lub udział w mistrzostwach świata lub Europy z drużyną narodową.

 

Zobacz więcej
Szalik z napisem Polska trzymany w górze przez jednego z kibiców.Szalik z napisem Polska trzymany w górze przez jednego z kibiców.

Euro 2016

Mistrzostwa Europy we Francji w 2016 roku zapamiętamy na długo. Po latach posuchy na międzynarodowej arenie, kiedy to biało-czerwoni zapewniali sobie wprawdzie awans do turniejów mistrzowskich, ale kończyli udział w MŚ czy ME po fazie grupowej, w końcu nastąpił przełom. Drużyna Adama Nawałki dostarczyła nam wielu niezapomnianych momentów. Polska dotarła aż do ćwierćfinału Euro 2016. Zabrakło naprawdę niewiele, by znaleźć się w gronie czterech najlepszych zespołów Starego Kontynentu.

Zobacz więcej
Rosyjscy kibice na meczu Polska - Rosja, Euro 2012. sektorowa flaga z napisem "This is Russia".Rosyjscy kibice na meczu Polska - Rosja, Euro 2012. sektorowa flaga z napisem "This is Russia".

Między nami, sąsiadami

Mecze z Rosją od niepamiętnych czasów elektryzowały polską publiczność. Ma to oczywiście związek z historią. Po II wojnie światowej relacje pomiędzy oboma narodami były bardzo napięte. Gdy dochodziło więc do konfrontacji na stadionowej murawie z ZSRR, spotkania te miały polityczny wydźwięk. Ewentualny sukces biało-czerwonych nad znienawidzonym Wielkim Bratem ze Wschodu był – co zrozumiałe – entuzjastycznie przyjmowany przez kibiców.

 

Zobacz więcej
Hubert Kostka w 1962 i 2012 roku.Hubert Kostka w 1962 i 2012 roku.

Hubert Kostka

Powiedzieć o nim, że był bramkarzem, to nic nie powiedzieć. To jeden z najwybitniejszych specjalistów na tej pozycji w historii polskiego futbolu. Zdarzały mu się mecze lepsze i gorsze, ale to przecież normalne. W karierze osiągnął jednak wiele – jako piłkarz i trener. Bo jak inaczej traktować złoty medal olimpijski, o którym marzy każdy sportowiec? Hubert Kostka to także 10-krotny mistrz Polski z Górnikiem Zabrze. Dwa z tych tytułów wywalczył jako szkoleniowiec.

Zobacz więcej
Mariusz Lewandowski 1996/2020Mariusz Lewandowski 1996/2020

Mariusz Lewandowski

Gdy współczesny młody kibic piłkarski usłyszy nazwisko Lewandowski, od razu na myśl przychodzi mu tylko jeden zawodnik – Robert. Jednak „Lewy” z Bayernu Monachium to nie jedyny Lewandowski, który reprezentował biało-czerwone barwy. Przed laty w drużynie narodowej występowali m.in. pomocnik Grzegorz oraz obrońca lub defensywny pomocnik Mariusz. I właśnie drugiemu z nich będzie poświęcony ten odcinek „Z biegiem lat, z biegiem dni”. Zaczynał w Zagłębiu Lubin, ale na szerokie wody wypłynął w Groclinie Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski. Dobrą postawą zapracował na transfer do Szachtara Donieck, w którym spędził 9 lat. To właśnie z tego klubu trafił do drużyny narodowej.

 

Zobacz więcej
Maskotki Euro 2008 Trix i Flix oraz smutny Roger Guerreiro.Maskotki Euro 2008 Trix i Flix oraz smutny Roger Guerreiro.

Euro 2008

Ten scenariusz z udziałem drużyny narodowej przerabialiśmy właściwie w każdym wielkim turnieju XXI wieku. Najpierw ogromne nadzieje i oczekiwania, a później równie duże rozczarowanie. Podobnie było na pierwszym Euro z udziałem reprezentacji Polski. Udane eliminacje zakończone wygraniem naprawdę trudnej grupy, a później znowu tylko trzy starcia: bezdyskusyjna porażka z Niemcami, szczęśliwy remis z Austrią i na koniec porażka z chorwackimi rezerwistami. I znowu szybki powrót do domu, i znowu analiza „dlaczego było tak źle, skoro miało być tak dobrze”.

Zobacz więcej
Jan Urban jako trener Śląska Wrocław zawitał na Łazienkowską w Warszawie.Jan Urban jako trener Śląska Wrocław zawitał na Łazienkowską w Warszawie.

14 maja 1962

W Polsce Ludowej było dwóch znanych panów o nazwisku Urban. Co ciekawe, obaj mieli te same inicjały. Jeden z nich był czołowym piłkarzem, drugi... czołowym propagandystą. Nic dziwnego, że po upadku komuny ludzie, bardziej niż o Jerzym, woleliby pamiętać o Janie Urbanie – zawodniku, który zasłynął hat-trickiem strzelonym Realowi Madryt. I to na Santiago Bernabéu. Pan Jan święcił triumfy nie tylko jako piłkarz, ale także jako trener. Tytuły mistrzowskie są tego najlepszym dowodem.

Zobacz więcej
Radosław Majdan 1995/2021Radosław Majdan 1995/2021

Radosław Majdan

Ulubieniec kibiców szczecińskiej Pogoni, jedna z legend tego klubu i jego wychowanek. Jednak po największe laury w kraju Radosław Majdan sięgał nie z ukochanymi Portowcami, a z krakowską Wisłą. Grał z nią w europejskich pucharach, ale nie zdołał awansować do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Spełnił za to inne marzenie – to największe dla każdego piłkarza – zagrał w reprezentacji na mistrzostwach świata. Był to jedyny występ bramkarza ze Szczecina w meczu o stawkę w narodowych barwach.

Zobacz więcej
Piotr Włodarczyk 1997/2021.Piotr Włodarczyk 1997/2021.

Piotr Włodarczyk

Wołali na niego „Włodar” albo „Nędza”. Jednak o to, które ze wspomnianych pseudonimów bardziej wolał, należałoby już zapytać samego zainteresowanego. Napastnik z niego był chimeryczny. Potrafił koncertowo zaprzepaścić znakomitą sytuację, jak i wykorzystać tę ekstremalnie trudną. Często irytował tym fanów Legii Warszawa. Ale taki był jego urok. Fani stołecznej drużyny z pewnością pamiętają także przyjemniejsze dla nich momenty związane z Piotrem Włodarczykiem – jak chociażby mistrzostwo Polski z 2006 roku wywalczone po jego golu w starciu z Górnikiem w Zabrzu. Gorzej szło mu w reprezentacji Polski. Cztery spotkania i dwa gole to dość skromny dorobek na przestrzeni ponad 5 lat.

 

Zobacz więcej
Ryszard Tarasiewicz 1987/2019Ryszard Tarasiewicz 1987/2019

Ryszard Tarasiewicz

Bohater filmu „Piłkarski poker” sędzia Jan Laguna (w tej roli Janusz Gajos) jeszcze jako piłkarz złamał poprzeczkę w meczu ze Związkiem Radzieckim. To była oczywiście fikcja. Fikcją nie było już to, co wydarzyło się 11 października 1989 roku w Chorzowie. W spotkaniu z Anglią (0:0) w eliminacjach MŚ 1990 Ryszard Tarasiewicz – słynący z uderzenia zwanego „spadającym liściem” – obił poprzeczkę bramki strzeżonej przez Petera Shiltona. Gdyby piłka poleciała kilka centymetrów niżej, „Taraś” przeszedłby do historii jako ten, który – tak jak Jan Domarski w 1973 – zamknął drogę na mundial Dumnym Synom Albionu. Gol jednak nie padł, poprzeczka się nie złamała, na mundial pojechała Anglia, a Polacy zostali w domu. Tarasiewicz miał czego żałować, bo mógł to być jego drugi turniej rangi mistrzostw świata w reprezentacyjnej karierze.

 

Zobacz więcej
Michał i Marcin Żewłakow 1998/2019Michał i Marcin Żewłakow 1998/2019

Michał i Marcin Żewłakowowie

Gdy byli młodzi, często ich mylono. Wyglądali bowiem jak dwie krople wody, co w przypadku bliźniaków nie jest niczym nadzwyczajnym. Z wiekiem nie było już problemów z rozróżnieniem, który z panów to Michał, a który Marcin. Obecnie różnice są już znaczące – co zresztą widać na zdjęciu. Kariera każdego z braci potoczyła się inaczej, choć do pewnego momentu grywali wspólnie w tych samych klubach, ale na innych pozycjach. Różnie wyglądały ich reprezentacyjne losy. Obrońca Michał został jedną z legend kadry, zaś napastnik Marcin miał w niej tylko przysłowiowe pięć minut.

 

Zobacz więcej
Marek Motyka 1980/2015.Marek Motyka 1980/2015.

Marek Motyka

Gdyby nie twardy góralski charakter, nie wiadomo, jak potoczyłaby się kariera Marka Motyki. Miał 12 lat, gdy zmarła jego matka, a ojciec nie wykazywał wielkiego zainteresowania synem. Pozostawione samemu sobie dziecko często schodzi w takich sytuacjach na złą drogę. Na szczęście w przypadku „Marcysia” – bo taki nosił później pseudonim – tak się nie stało. Chłopiec odnalazł swą pasję w futbolu. Pierwsze piłkarskie kroki stawiał w rodzinnym Żywcu, a następnie przeniósł się do Krakowa. Przez Hutnika trafił do Wisły, której został legendą (370 meczów). Spełniło się też jego marzenie o grze w reprezentacji Polski.

 

Zobacz więcej
Mirosław Trzeciak 1994/2010.Mirosław Trzeciak 1994/2010.

Mirosław Trzeciak

W historii polskiego futbolu mieliśmy wiele postaci, które na trwałe zapisały się w pamięci kibiców. Przykładem pierwszym z brzegu niech będzie Jan Tomaszewski – do dziś mówi się o nim jako o tym, który „zatrzymał Anglię”. Jana Furtoka kojarzymy przede wszystkim z gola strzelonego ręką w meczu z San Marino. Mirosław Trzeciak zasłynął z... niepoznania się na talencie Roberta Lewandowskiego w 2006 roku. „Mamy Arruabarrenę, po co nam Lewandowski” – te słowa ówczesnego dyrektora sportowego Legii Warszawa dźwięczą w uszach jej kibiców do tej pory. Byłoby jednak niesprawiedliwością skupianie się tylko na tej kwestii. Jako piłkarz pan Mirosław sięgał w kraju po największe laury, grał też z powodzeniem w Hiszpanii. Tylko z reprezentacją Polski zabrakło mu wyników na miarę oczekiwań.

Zobacz więcej
Waldemar Fornalik 1989/2021.Waldemar Fornalik 1989/2021.

Waldemar Fornalik

Człowiek-legenda Ruchu, „Waldek King”, wieloletni zawodnik i trener Niebieskich, którego chorzowscy kibice do dziś darzą ogromnym szacunkiem. Obecnie ze świecą szukać piłkarza, który byłby tak przywiązany do barw klubowych, by spędzić w nim całą karierę. Waldemar Fornalik występował na pozycji obrońcy – jako stoper lub po lewej stronie, czasem jako defensywny pomocnik. Choć rozegrał w lidze 233 mecze (zdobył 4 bramki), to nie przełożyło się to na grę w najważniejszej drużynie w kraju – reprezentacji Polski. Życie napisało dla niego inny scenariusz.

Zobacz więcej
Włodzimierz Ciołek 1982/2017.Włodzimierz Ciołek 1982/2017.

Włodzimierz Ciołek

Był pierwszym rezerwowym, który strzelił gola dla reprezentacji Polski na mistrzostwach świata (po nim dokonał tego dwadzieścia lat później Marcin Żewłakow). W rodzinnym Wałbrzychu znał go każdy kibic. Nie dość, że grał w drużynie narodowej i zdobył bramkę na mundialu, to należał do grona najlepszych piłkarzy wywodzących się z tego urokliwego miasta położonego na Dolnym Śląsku. O Włodzimierzu Ciołku mówiono, że lewą nogą potrafił wiązać krawaty. Nic dziwnego, bowiem ten filigranowy rozgrywający dysponował świetną techniką, która pod koniec lat 70. urzekła ówczesnego selekcjonera biało-czerwonych.

Zobacz więcej
Jan Karaś 1986/2017.Jan Karaś 1986/2017.

Jan Karaś

Był jednym z najciekawszych polskich piłkarzy i autorem... najsłynniejszego strzału w poprzeczkę w historii występów biało-czerwonych na mistrzostwach świata. Jana Karasia kibice pamiętają przede wszystkim z potężnego uderzenia w aluminium podczas starcia z Brazylią (0:4) w 1986 roku. Wówczas było 0:0 i kto wie, jak potoczyłoby się to spotkanie, gdyby piłka odbiła się za linią bramkową. „Gdybym więcej ćwiczył w młodości, to pewnie wpadłaby do siatki” – żartował po latach w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”. Więcej szczęścia miał w kolejnym meczu – towarzyskim z Koreą Północną (2:2) – i było to jedyne trafienie Karasia w drużynie narodowej.

Zobacz więcej
Ryszard Staniek 1995/2017.Ryszard Staniek 1995/2017.

Ryszard Staniek

Był czołowym piłkarzem reprezentacji olimpijskiej, która na igrzyskach w Barcelonie w 1992 roku sięgnęła po srebrny medal. Z powodzeniem grał z Legią Warszawa w Lidze Mistrzów w sezonie 1995/1996. Z czasem jednak był coraz mocniej krytykowany przez kibiców tego klubu – zarzucano mu otyłość, wytykano najmniejsze błędy. Po odejściu z Warszawy coraz bardziej odsuwał się w cień, aż całkiem zniknął z piłkarskiego świata. Dziś w Ryszardzie Stańku pewnie mało kto rozpozna dawnego piłkarza. Dlatego też warto przypomnieć jego sylwetkę.

Zobacz więcej
Paweł Janas 1981/2019.Paweł Janas 1981/2019.

Paweł Janas

Był jednym z najlepszych piłkarzy grających na pozycji stopera w Polsce, a także podporą defensywy Widzewa Łódź, Legii Warszawa i AJ Auxerre. Ale kariera Pawła Janasa nie ograniczała się tylko do roli zawodnika. Boiskowe doświadczenie przeniósł potem na ławkę trenerską, gdzie również nie brakowało mu sukcesów. Jako pierwszy wprowadził polski klub do elitarnej Ligi Mistrzów. Zapisał się także na kartach historii reprezentacji narodowej. Jako pierwszy pojechał z nią na mistrzostwa świata zarówno jako zawodnik, jak i trener.

Zobacz więcej
Artur Wichniarek 1999/2018.Artur Wichniarek 1999/2018.

Artur Wichniarek

Do szatni seniorów poznańskiego Lecha wszedł jako 16-latek, a rok później zadebiutował w ekstraklasie. Zanim został napastnikiem, grywał na lewym skrzydle. Snajpera widział w nim Wojciech Łazarek, który trenował go w Aluminium Konin. Gdy ponownie trafili na siebie w Widzewie Łódź, popularny „Baryła” zagadnął w swoim stylu: „A gdzie ty się tam szwendasz po tej lewej stronie?”. I tak „Wichniar” już na stałe zameldował się na szpicy. Wówczas zaczął częściej trafiać do siatki. To pomogło mu w transferze do Niemiec, gdzie – choć nie od razu – został „Królem Arturem” Arminii Bielefeld. A jak to wyglądało w przełożeniu na występy w reprezentacji Polski?

Zobacz więcej
Dariusz Czykier (1993, Legia Warszawa).Dariusz Czykier (1993, Legia Warszawa).

21 lutego 1966

Uważany za złote dziecko białostockiej piłki. Wychowanek Jagiellonii był obdarzony ogromnym talentem i wróżono mu wielką karierę. I do pewnego momentu wszystko układało się zgodnie z planem. Problemy z alkoholem wyhamowały rozwój Dariusza Czykiera. Właśnie one miały wpływ m.in. na to, że nie wypalił dogadany już transfer do jednego z klubów w Stanach Zjednoczonych. „Kosa” – jak był nazywany w Białymstoku – całą karierę spędził w Polsce. Nigdy jednak nie zagrał w reprezentacji Polski, a było to jego wielkim marzeniem.

Zobacz więcej
Maciej Murawski 1997/2019.Maciej Murawski 1997/2019.

Maciej Murawski

Gdyby oceniać ludzi tylko po wyglądzie, ktoś mógłby pomyśleć, patrząc na Macieja Murawskiego, że ma do czynienia z muszkieterem, a nie z piłkarzem. „Muraś” przypominał bowiem jednego z bohaterów słynnej powieści Aleksandra Dumasa, na podstawie której powstał niejeden film i serial. Jednakże on szpadą bynajmniej nie władał (a przynajmniej nam nic o tym nie wiadomo), za to z piłką radził sobie nie najgorzej. Na tyle dobrze, że w 1998 roku chciała go mieć u siebie Legia. W poznańskim Lechu, gdzie wówczas grał, wywołało to konsternację. Murawski pragnął dalej się rozwijać, a w pogrążonym w kryzysie Kolejorzu nie było to wtedy możliwe. Przenosiny do stolicy miały też pomóc w reprezentacyjnej karierze.

Zobacz więcej
Krzysztof Pawlak 1983/2016Krzysztof Pawlak 1983/2016

Krzysztof Pawlak

Gdy wspominamy Krzysztofa Pawlaka, od razu przychodzi nam do głowy – trener ze stuprocentową skutecznością. To w końcu jedyny w historii selekcjoner reprezentacji Polski, który może poszczycić się wyłącznie sukcesami. Z kronikarskiego obowiązku należy przypomnieć, że ta wygrana była jedna – z Gruzją (4:1) w eliminacjach MŚ 1998. Pawlak poprowadził kadrę tylko w tym spotkaniu, jako tymczasowy trener, po rezygnacji Antoniego Piechniczka. Starsi kibice – zwłaszcza fani poznańskiego Lecha – pamiętają go jednak głównie z boiska. Przez siedem lat dowodził obroną Kolejorza. I tylko jako zawodnik tego klubu występował w reprezentacji.

Zobacz więcej
Marek Koźmiński 1995/2020Marek Koźmiński 1995/2020

Marek Koźmiński

Nazwisko Koźmiński jest dobrze znane w Polskim Związku Piłki Nożnej. Przed laty funkcję rzecznika prasowego i członka prezydium zarządu futbolowej centrali pełnił Zbigniew Koźmiński. W ślady ojca poszedł jego syn Marek, który w 2012 roku rozpoczął pracę w PZPN-ie, ale jako wiceprezes ds. zagranicznych. Wychowanek krakowskiego Hutnika największą karierę zrobił we Włoszech (Udinese, Brescia, Ancona). I to właśnie dobra gra na Półwyspie Apenińskim otworzyła lewemu obrońcy (bądź pomocnikowi) drogę do reprezentacji Polski, w której wystąpił 45-krotnie.

Zobacz więcej
1966/2019.1966/2019.

Henryk Apostel

Jego nazwisko wielu kibicom kojarzy się głównie z pracą w roli trenera reprezentacji Polski. Mało kto jednak pamięta, że Henryk Apostel sam był kiedyś piłkarzem, który największe sukcesy święcił jako zawodnik warszawskiej Legii. I choć nie grał może pierwszych skrzypiec w stołecznym klubie, to dał się zapamiętać jako szybki i niezwykle ruchliwy napastnik.

Zobacz więcej
Henryk Miłoszewicz w 1980 roku.Henryk Miłoszewicz w 1980 roku.

Sąsiad Bońka

Mówiono, że lewą nogą mógł wiązać krawaty. Bramkarza rywali był w stanie zaskoczyć niesygnalizowanym strzałem. Był piłkarzem nietuzinkowym, potrafiącym obsłużyć partnera iście aptekarskim podaniem. Był uważany za jednego z najlepszych ligowców swoich czasów. W klubach radził sobie doskonale. Jedynie w reprezentacji nie poszło mu tak jak sobie wymarzył. Nie zmienia to faktu, że Henryk Miłoszewicz był piłkarzem wybitnym. Gdyby żył, skończyłby właśnie 65 lat...

Zobacz więcej
Piotr Soczyński 1991/2015Piotr Soczyński 1991/2015

Piotr Soczyński

Był jednym z tych piłkarzy, w przypadku których często zadajemy sobie pytanie: co poszło nie tak? Piotr Soczyński zdawał się mieć u stóp cały świat. Był podstawowym graczem reprezentacji, w której do 25. roku życia zaliczył 30 spotkań. Testowały go angielskie kluby – Coventry i Arsenal Londyn, do których ostatecznie nie trafił z powodu... zbyt małej liczby meczów w kadrze (nie dostał pozwolenia na pracę). Aż wreszcie przeniósł się nad Bosfor – do Fenerbahçe Stambuł. Odtąd coś niepokojącego zaczęło się dziać z jego karierą. A wszystko przez kontuzję, odniesioną podczas spotkania drużyny narodowej...

Zobacz więcej
Jacek Gmoch 1967/2019Jacek Gmoch 1967/2019

Jacek Gmoch

Wielu młodszych kibiców kojarzyć będzie Jacka Gmocha głównie z jego słynnych analiz taktycznych (rysunków) w studiu Polsatu Sport podczas MŚ w 2002 roku. Powstało potem mnóstwo memów z udziałem popularnego „Szczęki”, kreślącego przeróżne warianty rozgrywania piłki przez każdą z drużyn. Starsi fani pamiętać go będą jako asystenta Kazimierza Górskiego, a później selekcjonera reprezentacji Polski. Znajdą się na pewno i tacy, którzy na własne oczy widzieli Gmocha kopiącego piłkę w polskiej lidze i w drużynie narodowej.

Zobacz więcej
Roman Wójcicki 1979/2017.Roman Wójcicki 1979/2017.

Roman Wójcicki

Chłop jak dąb – każdy na pewno nie raz zetknął się z takim określeniem. To osoba wysoka, dobrze zbudowana i silna. Gdyby ktoś powiedział tak o Romanie Wójcickim, ani trochę by się nie pomylił. Były obrońca m.in. Odry Opole, Śląska Wrocław czy Widzewa Łódź mierzący 193 cm siał postrach wśród napastników i... defensorów drużyn przeciwnych. Jak na zawodnika tylnych formacji, świetnie odnajdywał się bowiem pod bramką rywali, przez co potrafił zawstydzić niejednego atakującego (w juniorach Odry grywał jako... napastnik). Skutecznością Wójcicki imponował w klubach. W reprezentacji Polski licznik goli zatrzymał się na tylko dwóch trafieniach w 62 występach.

Zobacz więcej
Marcin Mięciel 1996/2015Marcin Mięciel 1996/2015

Marcin Mięciel

Jeśli ktoś powie o Marcinie Mięcielu, że w polskiej lidze był prekursorem gry... z plastrem na nosie, to chyba niewiele się pomyli. W połowie lat 90. ten samoprzylepny materiał stał się bardzo popularny wśród piłkarzy. Miał ułatwiać oddychanie, wzmacniać wytrzymałość i sprawność. Czy tak faktycznie było, czy był to bardziej chwyt marketingowy, o tym więcej powiedzieć mogliby sportowcy. „Miętowy” lubił podążać za modą i bardzo dbał o wygląd. Nosił modne fryzury, jeździł na motorze oraz dobrymi samochodami, przez co wzdychała do niego niejedna niewiasta. Napastnik, którego kibice kojarzą głównie z występów w Legii Warszawa, słynął jeszcze z czegoś innego – ze zdobywania efektownych bramek z przewrotki. Ta umiejętność nie przełożyła się jednak na liczbę występów w koszulce z orzełkiem na piersi.

Zobacz więcej
Emmanuel Olisadebe podczas meczu z Ukrainą na Stadionie Śląskim.Emmanuel Olisadebe podczas meczu z Ukrainą na Stadionie Śląskim.

22 grudnia 1978

W eliminacjach MŚ 2002 odgrywał kluczową rolę w reprezentacji Polski prowadzonej przez Jerzego Engela. Po 16 latach przerwy jego gole pozwoliły biało-czerwonym ponownie zagrać na mundialu. 22 grudnia bohater tamtych kwalifikacji Emmanuel Olisadebe będzie obchodził urodziny, tym razem 42.

Zobacz więcej
Marek Dziuba 1981/2017Marek Dziuba 1981/2017

Marek Dziuba

„Dlaczego chce pan ze mną rozmawiać? Nie ma ciekawszych postaci, prawdziwych generałów?” – takimi słowami Marek Dziuba rozpoczął rozmowę ze Zbigniewem Muchą w jednym z listopadowych numerów tygodnika „Piłka Nożna”. Na ulicy rozpoznają go już głównie starsi kibice. „Młodzi nie mają prawa pamiętać” – jak sam mówi. Jednak o byłym obrońcy ŁKS-u, Widzewa Łódź i reprezentacji Polski zapomnieć nie można. To w końcu medalista mistrzostw świata z 1982 roku i człowiek, który zaliczył 53 występy w drużynie narodowej i strzelił dla niej 1 gola.

Zobacz więcej
Radosław Sobolewski 2005/2020.Radosław Sobolewski 2005/2020.

Radosław Sobolewski

Po długich włosach – niczym u Mela Gibsona w filmie „Braveheart”, które Radosław Sobolewski nosił w czasach gry w Groclinie Dyskobolii Grodzisk Wlkp. i swoich początkach w Wiśle Kraków, nic już nie zostało. Jednakże z rozpoznaniem „Sobola” problemów nikt mieć nie powinien. Tym bardziej, że po zawieszeniu butów na kołku nie rozstał się z futbolem i wielokrotnie pojawiał się w telewizji podczas przedmeczowych wywiadów (choć mediów akurat unika jak ognia). Każdy zdążył się więc przyzwyczaić do nowego image’u byłego defensywnego pomocnika, który w reprezentacji Polski rozegrał 32 spotkania.

Zobacz więcej
Mirosław Okoński 1983/2019Mirosław Okoński 1983/2019

Mirosław Okoński

Talent to był jakich mało. To jeden z najwybitniejszych piłkarzy w historii poznańskiego Lecha. Był uwielbiany przez fanów Kolejorza. W miłości do Mirosława Okońskiego nie przeszkodziła im nawet przeprowadzka do warszawskiej Legii, w której odbywał służbę wojskową. Choć niektórzy mieli mu za złe gole strzelane Lechowi w barwach CWKS-u. Największe triumfy święcił w Poznaniu, ale i w stolicy zapisał się złotymi zgłoskami. Błyszczał też w niemieckim HSV Hamburg. Jedyne, czego mógł żałować, to braku sukcesów z reprezentacją Polski.

Zobacz więcej
Zbigniew Robakiewicz 1993/2018.Zbigniew Robakiewicz 1993/2018.

Zbigniew Robakiewicz

Wielu ekspertów powtarza, że bramkarz musi mieć pewność, iż jest numerem jeden. Żonglerka na tej pozycji nie jest wskazana. Jak wobec tego mógł czuć się Zbigniew Robakiewicz, gdy przez 6 lat walczył z Maciejem Szczęsnym o miejsce w składzie Legii Warszawa? Nie dość, że obaj za sobą – delikatnie mówiąc – nie przepadali, to jeszcze grali do... pierwszego popełnionego błędu. Nie służyło to żadnemu z nich. Być może właśnie dlatego ani jeden, ani drugi nie zrobił reprezentacyjnej kariery. Umiejętności im na pewno nie brakowało.

Zobacz więcej
Adam Musiał 1973/2013.Adam Musiał 1973/2013.

Adam Musiał

Człowiek legenda krakowskiej Wisły. Obrońca, przeciwko któremu bali się grać zawodnicy innych drużyn. Był istnym boiskowym „harpaganem”, co w gwarze małopolskiej oznacza człowieka porywczego, pełnego energii, zawziętego i nieustępliwego. Te cechy charakteru zaprowadziły go na piłkarski szczyt, jakim było trzecie miejsce na świecie z drużyną narodową w 1974 roku.

Zobacz więcej
Jacek ZioberJacek Ziober

Jacek Ziober

Gdy popatrzymy na zdjęcia, to nie będziemy mieli problemu z rozpoznaniem po latach byłego reprezentanta Polski. Jacek Ziober nadążał za modą z lat 90., kiedy to na czasie była fryzura „na czeskiego piłkarza”, czyli – jak śpiewał Kazik Staszewski – „Krótko z przodu, długo z tyłu i wąsy na przedzie”. Wychowanka ŁKS-u Łódź pamiętamy jednak nie tylko ze względu na charakterystyczną plerezę, ale również na umiejętności piłkarskie. Ziobera miło wspominają nie tylko przy Alei Unii, ale także we francuskim Montpellier i w hiszpańskiej Pampelunie. Swoje piętno odcisnął też na reprezentacji Polski. Jedyne, czego zabrakło, to występu na turnieju rangi mistrzowskiej.

Zobacz więcej
Mirosław SzymkowiakMirosław Szymkowiak

Mirosław Szymkowiak

Znany aktor Stefan Friedmann w komedii zatytułowanej „Poranek kojota” wcielił się w rolę reżysera kina akcji. O Mirosławie Szymkowiaku i jego grze w krakowskiej Wiśle mówiono po latach – reżyser największych triumfów. I coś w tym jest, gdyż „Szymek” trafił do Białej Gwiazdy w najlepszym dla niej okresie, w którym seryjnie zdobywała mistrzostwo kraju, a on świetnie odnajdywał się w roli kreatora gry. W reprezentacji miał momenty lepsze i gorsze. Do tych pierwszych z pewnością należy awans na MŚ w Niemczech.

Zobacz więcej
1992/20191992/2019

Andrzej Juskowiak

Latka lecą, a kibice nie mają problemów z rozpoznaniem na ulicy Andrzeja Juskowiaka. Wprawdzie nie nosi już filuternego wąsa, jak na zdjęciu z lewej, ale trzeba uczciwie powiedzieć, że taki image u popularnego „Jusko” trwał krótko. Taką wtedy mieliśmy po prostu modę. Na szczęście nie z tego pamiętamy napastnika reprezentacji Polski. Juskowiak zapisał się na kartach historii jako król strzelców igrzysk olimpijskich w Barcelonie, z których drużyna Janusza Wójcika wróciła ze srebrnym medalem.

Zobacz więcej
Jan Domarski 1974/2019.Jan Domarski 1974/2019.

Jan Domarski

„Domarski... Gol! Gol! Sensacja na Wembley!” – któż nie słyszał tego niezapomnianego komentarza Jana Ciszewskiego. Bohater tej akcji Jan Domarski w reprezentacji Polski zdobył tylko dwie bramki. Jednak trafieniem z 17 października 1973 roku zapisał się na kartach historii polskiego futbolu. Gol strzelony przez napastnika mieleckiej Stali w starciu z Anglikami miał niebagatelne znaczenie. Dzięki remisowi w jaskini lwa biało-czerwoni awansowali na MŚ w RFN-ie.

Zobacz więcej
Mirosław Bulzacki 1973/2012.Mirosław Bulzacki 1973/2012.

Mirosław Bulzacki

„Czy ktoś mnie jeszcze pamięta?” – pytał czytelników „Przeglądu Sportowego” były obrońca reprezentacji Polski i ŁKS-u Łódź w styczniu 2019 roku. Starzy „ełkaesiacy” na pewno tak, a i młodsi z pewnością słyszeli o Mirosławie Bulzackim. To w końcu jedna z ikon tego klubu (był mu wierny przez 14 lat). Ale to także jeden z bohaterów słynnego meczu z Anglią na Wembley w 1973 roku. Dlatego też warto przybliżyć sylwetkę popularnego „Funia”.

Zobacz więcej
Janusz Sybis 1974/2019.Janusz Sybis 1974/2019.

Janusz Sybis

Przeciętny kibic, spotykając na ulicy pana ze zdjęcia po prawej, raczej nie domyśli się, że ów jegomość biegał kiedyś po ligowych boiskach. Tylko najstarsi bez problemu rozpoznają w nim Janusza Sybisa – legendę Śląska Wrocław. Piłkarza, o którym fani WKS-u śpiewali: „Już za chwilę, za chwileczkę, Jasiu strzeli pod poprzeczkę”. Ten filigranowy napastnik, choć nie imponował wzrostem (164 cm) i sprawiał wrażenie niepozornego, potrafił na boisku czarować umiejętnościami. Zaistniał też w reprezentacji, ale z pewnością nie na tyle, na ile sam liczył. Koło nosa przeszły mu bowiem największe sukcesy biało-czerwonych w latach 70.

Zobacz więcej
Reprezentacje Polski i Finlandii na boisku, w tle flagi obu państw. Towarzyskie spotkanie z 2016 roku.Reprezentacje Polski i Finlandii na boisku, w tle flagi obu państw. Towarzyskie spotkanie z 2016 roku.

Przeciwnik na rozgrzewkę

Historia starć polsko-fińskich jest długa i szeroka niczym rzeka Oka z żołnierskiej pieśni. Pierwsze spotkanie z ekipą Suomi biało-czerwoni rozegrali 23 września 1923 roku na Töölön pallokenttä w Helsinkach. Polski zespół przegrał 3:5, a gole dla naszej drużyny strzelali Wawrzyniec Staliński (dwa) i Juliusz Miller. Na przestrzeni lat mierzyliśmy się z Finami w meczach ważnych i... takich o przysłowiową pietruszkę. Część z nich przeszła do historii z różnych powodów. Przypominamy niektóre z nich.

Zobacz więcej
Dariusz Dziekanowski 1985/2020.Dariusz Dziekanowski 1985/2020.

Dariusz Dziekanowski

Dziekan to osoba, która na wyższej uczelni w Polsce sprawuje funkcję kierownika wydziału. Ma on m.in. reprezentować swój sektor na zewnątrz. Nasz futbol także miał „Dziekana”. Był nim nie kto inny jak Dariusz Dziekanowski. Rządził on i dzielił nie tylko w ataku Gwardii Warszawa, Widzewa Łódź i Legii Warszawa, ale godnie reprezentował nasz kraj również poza jego granicami (Szkocja, Anglia). Poza tym święcił triumfy w Europie – z juniorskimi kadrami Polski. Swoje zrobił też dla najważniejszej drużyny w kraju, w której wystąpił w 63 spotkaniach i zdobył 20 bramek. Jednego, czego mógł żałować, to braku sukcesów z seniorami.

Zobacz więcej
Henryk Wawrowski 1975/2019.Henryk Wawrowski 1975/2019.

Henryk Wawrowski

Jako dziecko marzył, aby zostać kolarzem. Jego idolem był Stanisław Królak, który w 1956 roku wygrał Wyścig Pokoju. Henryk Wawrowski startował w dziecięcym wyścigu rowerowym, organizowanym cyklicznie 1 czerwca. Niepowodzenie w tych zawodach zdecydowało o zmianie zainteresowań. Od tej pory numerem jeden stała się piłka nożna. Pokochał ją, gdy w wieku 10 lat rozpoczął treningi w Arkonii Szczecin. Najlepsze lata kariery spędził jednak za miedzą – w Pogoni. To tam trener Edmund Zientara przekwalifikował go z pomocnika na obrońcę. I tak właśnie gwiazdor Portowców trafił do reprezentacji.

Zobacz więcej
Radosław Michalski 1993/2019.Radosław Michalski 1993/2019.

Radosław Michalski

Marzeniem niejednego polskiego piłkarza – oczywiście poza grą w reprezentacji – są występy w Lidze Mistrzów. Radosławowi Michalskiemu udało się spełnić i jedno, i drugie. W najważniejszych rozgrywkach klubowych Starego Kontynentu brał udział dwa sezony z rzędu – najpierw z Legią Warszawa, potem z Widzewem Łódź. Był mistrzem Polski, a także sięgał po krajowy puchar. W drużynie narodowej zaliczył 28 spotkań (bez gola). Na turnieju rangi mistrzowskiej nigdy jednak nie zagrał.

Zobacz więcej
Maciej Żurawski 1999/2018.Maciej Żurawski 1999/2018.

Maciej Żurawski

Jako młody chłopak marzył, aby w najwyższej klasie rozgrywkowej zadebiutować w barwach poznańskiej Warty, której jest wychowankiem. Tego nie udało mu się dokonać. Pierwsze kroki w ekstraklasie stawiał już jako piłkarz zespołu zza miedzy, czyli Lecha. Jednak Maciej Żurawski większości kibiców kojarzy się przede wszystkim jako napastnik krakowskiej Wisły i Celtiku Glasgow, z którymi zdobywał mistrzowskie tytuły. Popularny „Żuraw” zapisał się także na kartach historii reprezentacji, dla której strzelił 17 goli.

Zobacz więcej
Sławomir Wojciechowski 2000/2016.Sławomir Wojciechowski 2000/2016.

Sławomir Wojciechowski

Jeżeli Sławomir Wojciechowski należał do smakoszy sernika z rodzynkami, to gdy w 2000 roku przechodził do Bayernu Monachium mógł poczuć się właśnie jak wspomniany rodzynek. Polski rodzynek. Wychowanek gdańskiej Lechii był bowiem pierwszym naszym rodakiem, który trafił do bawarskiego giganta. W przeciwieństwie do Roberta Lewandowskiego nie zrobił wielkiej kariery w tym klubie. Jego przygoda z Bayernem trwała zaledwie półtora roku. W Polsce kojarzony był głównie z gry w GKS-ie Katowice, skąd wyruszył w świat. Jednego, czego mógł żałować grając na obczyźnie, to znikomej liczby występów w reprezentacji.

Zobacz więcej
Kazimierz Deyna unoszący ręce w geście triumfu po golu strzelonym Jugosławii na MŚ 1974.Kazimierz Deyna unoszący ręce w geście triumfu po golu strzelonym Jugosławii na MŚ 1974.

Kaczki i rogale, czyli gole Kazimierza Deyny

„Deyna Kazimierz, nie rusz Kazika, bo zginiesz!” – te słowa kibicowskiej przyśpiewki da się często usłyszeć na stadionie przy Łazienkowskiej 3 w Warszawie. Dla sympatyków Legii to postać kultowa. Największa legenda klubu, a dla wielu z tych, którzy pamiętają boiskowe popisy popularnego „Kaki”, wręcz idol. Dla młodych piłkarzy pozostaje niedoścignionym wzorem. Gdyby żył, miałby dziś 73 lata. 1 września mija 31. rocznica tragicznej śmierci tego wybitnego piłkarza.

Zobacz więcej
Kamil Kosowski 2002/2019.Kamil Kosowski 2002/2019.

Kamil Kosowski

Mówiono o nim „enfant terrible” polskiego futbolu. Sam zainteresowany niespecjalnie się tym przejmował. Zawsze chodził własnymi ścieżkami, miał swoje zdanie, a także charakter, który kształtował się na podwórku w rodzinnym Ostrowcu Świętokrzyskim. Ale przede wszystkim świetnie grał w piłkę. W Polsce osiągał sukcesy z naszpikowaną gwiazdami Wisłą Kraków. To właśnie z tego klubu wypłynął na szerokie wody. Nie utonął w silniejszych ligach – w Niemczech, Anglii, Włoszech i Hiszpanii. Największym osiągnięciem reprezentacyjnym Kosowskiego był awans i gra na MŚ w Niemczech (2006).

Zobacz więcej
Robert Warzycha 1987/2015.Robert Warzycha 1987/2015.

Robert Warzycha

Było ich dwóch, niczym filmowych „Kilerów”. Jeden miał na imię Robert, drugi Krzysztof. Poza nazwiskiem nie łączyły ich jednak żadne więzy rodzinne. Podobnie jak i pozycje na boisku. Pierwszy z nich był pomocnikiem (bądź obrońcą), drugi napastnikiem. Jedyne, co ich łączyło to... wąsy i gra w reprezentacji. Większą karierę, mimo wszystko, zrobił Robert Warzycha. Grał w końcu w m.in. w Górniku Zabrze, w angielskim Evertonie i w Stanach Zjednoczonych (Columbus Crew). Krzysztof Warzycha „tylko” w Ruchu Chorzów i w greckim Panathinaikosie. W kadrze zaliczył jednak nieco mniej spotkań od popularnego „Gucia”. Z tą tylko różnicą, że 47 występów „wykręcił” na przestrzeni 6 lat, a Krzysztof swoją „50-kę” w... 13.

Zobacz więcej
Jarosław Bako 1990/2020.Jarosław Bako 1990/2020.

Jarosław Bako

Najsłynniejszym „Katem” w historii polskiego sportu był Hubert Jerzy Wagner. Słynny szkoleniowiec, który doprowadził polskich siatkarzy do złotego medalu na igrzyskach w Montrealu, znany był z silnej ręki i katorżniczych treningów. Futbol również miał swojego „Kata”. Ten pseudonim przylgnął do Jarosława Baki w czasach pracy trenerskiej w warszawskiej Polonii. Na polecenie ówczesnego właściciela Czarnych Koszul Józefa Wojciechowskiego były bramkarz reprezentacji fundował piłkarzom zesłanym do tzw. „Klubu Kokosa” mordercze treningi. „W żadnym wypadku nie czułem się katem. Nikt nie skończył przez to kariery” – wspominał po latach w wywiadzie dla portalu trojmiasto.pl. Takie zaszufladkowanie pana Jarosława byłoby mocno niesprawiedliwe.

Zobacz więcej
Mariusz Jop z lat 2005/2019.Mariusz Jop z lat 2005/2019.

Mariusz Jop

Za Mariuszem Jopem ciągnie się opinia pechowca. Kibice Wisły Kraków, choć zapewne nie wszyscy, mieli go za kogoś takiego jeszcze przed wydarzeniami z maja 2010 roku. Wówczas efektowny, ale – niestety dla obrońcy Białej Gwiazdy – samobójczy gol w derbach z Cracovią (1:1) pozbawił wiślaków mistrzostwa Polski na rzecz poznańskiego Lecha. Fani odsądzali Jopa od czci i wiary, ale przecież taka sytuacja mogła się przydarzyć każdemu. Ale jak pech, to wiadomym było, że musiał dopaść właśnie jego. A przecież nie należał nigdy do ułomków. Z Wisłą Henryka Kasperczaka święcił triumfy w lidze, pokazał się w europejskich pucharach i, co najważniejsze dla każdego piłkarza, zyskał zaufanie dwóch selekcjonerów reprezentacji Polski, w której zagrał w 27 meczach.

Zobacz więcej
Adam Matysek 1999/2018.Adam Matysek 1999/2018.

Adam Matysek

Będąc dzieckiem Adam Matysek mógł, wzorem jednego z bohaterów filmu „Chłopaki nie płaczą” (reż. Olaf Lubaszenko), zadać sobie jedno ważne pytanie: „Co chcę w życiu robić?”. Wtedy już wiedział. „Już w trzeciej czy czwartej klasie powtarzałem, że chcę być piłkarzem” – mówił w 2017 roku w rozmowie z Izabelą Koprowiak z „Przeglądu Sportowego”. I choć ojciec pana Adama nie pochwalał z początku wyboru syna (mimo że sam był zawodowym piłkarzem – notabene... bramkarzem), nie miał wyboru. Matysek junior zaczął robić w życiu to, co kochał najbardziej. Czynił to na tyle dobrze, że trafił w końcu do reprezentacji Polski.

Zobacz więcej
Sebastian Mila 2004/2019.Sebastian Mila 2004/2019.

Sebastian Mila

Klasyk zwykł mawiać, że „są na tym świecie rzeczy, o których się nawet fizjologom nie śniło”. Sebastian Mila może i fizjologiem nie był, ani też filozofem, był natomiast solidnym ligowym piłkarzem, który miał niezapomniane momenty w Groclinie Dyskobolii Grodzisk Wlkp. i reprezentacji Polski. Zapewne nie śnił o tym, że zostanie jednym z bohaterów historycznego zwycięstwa nad Niemcami (2:0) w 2014 roku. Choć o to akurat musielibyśmy już zapytać samego zainteresowanego. Podobnie jak i o to, czy przypuszczał kiedykolwiek, że jeszcze jako czynny zawodnik wcieli się na chwilę w rolę... aktora w jednym z popularnych sitcomów.

Zobacz więcej
Piotr Nowak 1996/2017Piotr Nowak 1996/2017

Piotr Nowak

„Zaproszenie ma, a do Ameryki nie jedzie. Może to i dla Polski dobrze. Bo on na eksport posturę ma za marną” – to zdanie wypowiedziane przez Władysława Kargula (w tej roli Władysław Hańcza) o swym sąsiedzie Kazimierzu Pawlaku (Wacław Kowalski) w komedii „Kochaj albo rzuć” (reż. Sylwester Chęciński) nie za bardzo pasuje do Piotra Nowaka. W końcu do Ameryki wyjechał i pokazał się tam z bardzo dobrej strony – zarówno jako piłkarz, jak i trener. Nic dziwnego, że był swego czasu przymierzany do roli selekcjonera reprezentacji Polski, w której jako zawodnik wystąpił 19-krotnie.

Zobacz więcej
Maciej Szczęsny 1995/2019.Maciej Szczęsny 1995/2019.

Maciej Szczęsny

Syn swojego ojca – ileż razy słyszeliśmy podobne stwierdzenie? Działo się tak najczęściej w sytuacjach, gdy junior nie do końca był w stanie choćby powtórzyć osiągnięcia swojego rodzica. W tym przypadku jest inaczej. Wojciech Szczęsny już przerósł tatę m.in. – w liczbie reprezentacyjnych występów. Bo choć Maciej Szczęsny nie należał przecież do słabych bramkarzy, to w kadrze nie zrobił wielkiej kariery. Największym przekleństwem czterokrotnego mistrza Polski, który jako jedyny w historii wywalczył je z czterema różnymi klubami, był Andrzej Woźniak.

Zobacz więcej
Józef Młynarczyk 1981/2019.Józef Młynarczyk 1981/2019.

Józef Młynarczyk

Wielcy aktorzy w uznaniu ich klasy mogą znaleźć się w Alei Gwiazd. Ale dotyczy to nie tylko mistrzów ekranu. Wybitni piłkarze reprezentacji Polski mają swoją alejkę – przy Stadionie Narodowym w Warszawie. Jednym z uhonorowanych tam szczęśliwców jest Józef Młynarczyk – bramkarz jedenastki 100-lecia PZPN. Znakomity golkiper zapisał się złotymi zgłoskami nie tylko występami w kadrze, ale również w ekipie FC Porto. To jeden z czterech Polaków, którzy sięgnęli po najcenniejsze klubowe trofeum w Europie – Puchar Mistrzów.

Zobacz więcej
Arkadiusz Malarz podczas meczu Legii Warszawa.Arkadiusz Malarz podczas meczu Legii Warszawa.

19 czerwca 1980

Polska miała wielu znakomitych malarzy. O Aleksandrze Gierymskim, Stanisławie Ignacym Witkiewiczu (czyli słynnym Witkacym) czy Janie Matejce uczy się w szkołach. O rodzimych futbolistach raczej nie dowiemy się na lekcjach. Może to i szkoda, bo i w tej dziedzinie znaleźć możemy jedynego w swoim rodzaju „malarza”, choć z farbą i płótnem mającym niewiele wspólnego. Obchodzącego 40. urodziny Arkadiusza Malarza z mistrzami pędzla łączy jedna podstawowa kwestia – fach w ręku. A nawet w obu dłoniach.

Zobacz więcej
Rafał Siadaczka 1996 i 2018.Rafał Siadaczka 1996 i 2018.

Rafał Siadaczka

Dawno temu Kazik Staszewski w utworze „12 groszy” śpiewał: „krótko z przodu, długo z tyłu i wąsy na przedzie”. W latach 90. modna była fryzura „na czeskiego piłkarza”. Dominowała także wśród polskich zawodników. Taką stylizację stosował m.in. Rafał Siadaczka, choć akurat on wąsów nie nosił. Gdy teraz patrzymy na zdjęcie byłego reprezentanta, trudno rozpoznać zawodnika, którego pamiętamy jeszcze z gry w Widzewie Łódź.

Zobacz więcej
Kazimierz Kmiecik z roku 1974 i 2019.Kazimierz Kmiecik z roku 1974 i 2019.

Kazimierz Kmiecik

Mówisz – Kazimierz Kmiecik, myślisz – Wisła Kraków. I nie ma w tym nic dziwnego. To w końcu żywa legenda Białej Gwiazdy i jej najlepszy w historii strzelec (153 gole w 304 meczach), a później trener. Czy ktokolwiek pamięta jeszcze, że nim trafił do zespołu z Reymonta przez dwa lata reprezentował barwy rywala zza miedzy – Cracovii? Wtedy takie transfery nie robiły na nikim wielkiego wrażenia, były czymś normalnym. Zmiana klubu okazała się dla Kmiecika strzałem w dziesiątkę. Właśnie jako wiślak osiągnął największe sukcesy w drużynie narodowej, choć był w niej głównie zmiennikiem.

Zobacz więcej
Paweł Kryszałowicz z 2001 i 2019 roku.Paweł Kryszałowicz z 2001 i 2019 roku.

Paweł Kryszałowicz

„Tego gola nie oddałbym nawet za mistrzostwo Polski” – tak o bramce zdobytej na MŚ w 2002 roku mówił po 17 latach portalowi Łączy Nas Piłka Paweł Kryszałowicz. Dla każdego piłkarza występ na mundialu to spełnienie marzeń. A gol strzelony na turnieju tej rangi pozostaje w pamięci do końca życia. Dla „Kryszała”, który rozegrał w reprezentacji Polski 33 mecze, najważniejszy był jednak ten... 34., stoczony o własne życie z nowotworem. Na całe szczęście okazał się zwycięski.

Zobacz więcej
Lesław Ćmikiewicz z 1974 roku i 2014.Lesław Ćmikiewicz z 1974 roku i 2014.

Lesław Ćmikiewicz

O takich piłkarzach, jak Lesław Ćmikiewicz, mówi się – człowiek do zadań specjalnych. Nominalny pomocnik, który – jeśli było trzeba – mógł z powodzeniem zagrać na każdej innej pozycji. Jak stwierdził, nieco żartobliwie, w 2007 roku w rozmowie z portalem cracovia.pl: „Śmiem nawet podejrzewać, że gdy jechaliśmy na olimpiadę i trzeba było zgłosić trzeciego bramkarza, to w razie jakichś problemów bez wahania wskazałbym na siebie”.

Zobacz więcej
Grzegorz Rasiak 2005/2018.Grzegorz Rasiak 2005/2018.

Grzegorz Rasiak

W Polsce przez wielu wykpiwany, prześmiewczo określany mianem „Drewnialdo”. Złośliwe uwagi Grzegorz Rasiak puszczał mimo uszu, a niedowiarkom odpowiadał w najlepszy możliwy sposób, jak na napastnika przystało – strzelonymi golami. Z powodzeniem radził sobie w Groclinie Dyskobolii Grodzisk Wlkp. – tak w kraju, jak i podczas meczów w europejskich pucharach. Radosnych chwil dostarczył też kibicom reprezentacji Polski. A prześmiewcom zamknął usta udanymi występami w barwach Derby County i Southampton, gdzie zasłużył na inny, dużo przyjemniejszy pseudonim – „Rasialdo”.

Zobacz więcej
Piotr Mowlik 1976/2017.Piotr Mowlik 1976/2017.

Piotr Mowlik

Nie od dziś wiadomo, że jak kraj długi i szeroki, kibice Lecha Poznań i Legii Warszawa nie darzą się sympatią. W historii zdarzały się jednak takie sytuacje, w których jakiś piłkarz reprezentował barwy jednego, a potem drugiego z tych klubów. Czy można grać dla „Kolejorza” oraz „Wojskowych” i cieszyć się szacunkiem sympatyków obu drużyn? Oczywiście, że tak. Przykładem jest bramkarz Piotr Mowlik.

Zobacz więcej
Ireneusz Jeleń w 2003 i 2019 roku.Ireneusz Jeleń w 2003 i 2019 roku.

Ireneusz Jeleń

Choć pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Piaście Cieszyn, kibice w naszym kraju pamiętają go przede wszystkim z występów w płockiej Wiśle, reprezentacji Polski i francuskim Auxerre. Oto krótka historia niedocenianego w Polsce napastnika, którego niby chciały pozyskać najsilniejsze kluby w kraju, ale nie były do niego do końca przekonane. W karierze snajpera „Nafciarzy” bardzo wiele zmieniły mistrzostwa świata w Niemczech w 2006 roku.

Zobacz więcej
Wojciech Kowalczyk z 1993 roku.Wojciech Kowalczyk z 1993 roku.

14 kwietnia 1972

Z Wojciechem Kowalczykiem jest trochę tak, jak z jednym z bohaterów filmu „Pitbull” Patryka Vegi, który mawiał: „Co ja jestem zupa pomidorowa, żeby mnie wszyscy lubili?”. Choć są i tacy, którzy nie należą do smakoszy tego tradycyjnego dania kuchni polskiej. I podobnie jest z „Kowalem”. Przez jednych uwielbiany, przez innych znienawidzony. Zawsze miał swoje zdanie i potrafił w dosadnych słowach wyrazić to, co myślał. Jedno nie ulega wątpliwości – Kowalczyk dobrym piłkarzem był, i basta!

Zobacz więcej
Euzebiusz Smolarek 2002 i 2019.Euzebiusz Smolarek 2002 i 2019.

Euzebiusz Smolarek

Wszystko zaczęło się w Rotterdamie, choć na świat przyszedł w Łodzi. Syn słynnego ojca – Włodzimierza. Od najmłodszych lat zastanawiano się, czy dorówna kiedyś Smolarkowi seniorowi. Pierwsze piłkarskie kroki stawiał w dziecięcym zespole Eintrachtu Frankfurt pod okiem taty, a po przenosinach do Holandii w szkółce VV Spirit, aż zakotwiczył w Feyenoordzie. To z tego klubu wypłynął na szerokie wody. Na pewno nie splamił nazwiska, a nam – kibicom reprezentacji Polski – sprawił wiele radości i dostarczył wielu niezapomnianych chwil.

Zobacz więcej
Stanisław Oślizło 1970/2019.Stanisław Oślizło 1970/2019.

Stanisław Oślizło

Legenda zabrzańskiego Górnika, 57-krotny reprezentant kraju, jedyny strzelec gola dla polskiego klubu w finale europejskiego pucharu (Puchar Zdobywców Pucharów), do którego „Trójkolorowi” awansowali po słynnym rzucie monetą w starciu z Romą, człowiek chwalony przez samego króla futbolu – Brazylijczyka Pelégo. I choć z kadrą nigdy nie wystąpił na imprezie rangi mistrzowskiej, to na zawsze zapisał się w historii biało-czerwonych. Przed państwem Stanisław Oślizło.

Zobacz więcej
Sylwester Czereszewski w 1994 roku i 2019.Sylwester Czereszewski w 1994 roku i 2019.

Sylwester Czereszewski

Mówiono o nim „Pelé z Olsztyna” bądź „Pelé z Klewek”, choć o podobieństwie do słynnego Brazylijczyka nie było mowy. „Z tym Pelé to taka historia, że raz zagrałem piętą, ktoś powiedział, że jak on, i tak zostało na zawsze. I jeszcze czarny, więc tym bardziej ludziom pasowało!” – wspominał w wywiadzie dla weszlo.com. Oto historia Sylwestra Czereszewskiego, do którego przylgnął też inny pseudonim – „Bohater z Burgas”.

Zobacz więcej
Marek Kusto.Marek Kusto.

Marek Kusto

Nie matura, lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera. To powiedzenie pasuje do Marka Kusty. 22-letni chłopak, grający w milicyjnym klubie, bo takim wówczas była Wisła Kraków, postanowił... na ochotnika wstąpić do armii. Choć wielu jak ognia unikało wojska i klubów im podległych, Kusto na własną prośbę przeniósł się do stolicy. „Legia była klubem wojskowym, mój ojciec był podpułkownikiem Wojska Polskiego. Wychowałem się w kręgu określonych tradycji i ten fakt zadecydował. Po zakończeniu kariery sportowej swoją przyszłość chciałbym również powiązać z zawodową służbą wojskową” – tłumaczył na łamach tygodnika „Piłka Nożna”. Tego drugiego postanowienia ostatecznie nie zrealizował.

Zobacz więcej
Jerzy Gorgoń.Jerzy Gorgoń.

Jerzy Gorgoń

Dawno, dawno temu za „Wielką Białą Górą” położona była... bramka reprezentacji Polski. Sforsowanie jej nie należało do najprostszych. 192 centymetry wysokości odstraszało niejednego śmiałka. Bo któż chciałby zmierzyć się z... Jerzym Gorgoniem. Rywale drżeli na jego widok. Poza boiskiem niespotykanie spokojny człowiek, który po wyjściu na murawę przeistaczał się w twardziela. W latach 70. obrona drużyny narodowej oparta była właśnie na potężnym defensorze Górnika Zabrze. Zestawienie go w parze z Władysławem Żmudą było jednym z najlepszych posunięć selekcjonera Kazimierza Górskiego.

Zobacz więcej
Zygmunt Anczok.Zygmunt Anczok.

14 marca 1946

Zygmunt Anczok – najwybitniejszy lewy obrońca w historii polskiej piłki – na świat przyszedł w Lublińcu 14 marca 1946 roku. Pierwsze sukcesy święcił jednak... w czwórboju lekkoatletycznym (skok w dal, skok wzwyż, bieg na 60 metrów i rzut piłką palantową). Dzięki niebywałej wręcz wydolności czuł się w tej dyscyplinie jak ryba w wodzie, czego dowodem było mistrzostwo szkoły, wywalczone w rodzinnym mieście.

Zobacz więcej
Dawid Janczyk z roku 2007 i 2018.Dawid Janczyk z roku 2007 i 2018.

Dawid Janczyk

W historii polskiego futbolu, ale nie tylko, mieliśmy mnóstwo zmarnowanych talentów. Takich, którzy zbyt wcześnie poczuli, że chwycili byka z rogi. Spoczywali na laurach, a to kończyło się grą w coraz słabszych drużynach. Scenariusz był najczęściej taki: wyjazd za młodu za granicę i równie szybki powrót do kraju. Futbolowych gołowąsów gubiło hulaszcze podejście do życia – duże pieniądze, imprezy, hazard, drogie samochody oraz piękne kobiety. Niektórym doskwierała samotność na obczyźnie, przez co popadali w nałogi alkoholowe, z których nie byli w stanie wyjść. Tak jak Dawid Janczyk.

Zobacz więcej
Włodzimierz Lubański.Włodzimierz Lubański.

Włodzimierz Lubański

Tego pana chyba nikomu przedstawiać nie trzeba. Przez lata otwierał klasyfikację najlepszych strzelców w reprezentacji Polski. Miał na koncie 48 goli, aż nastały czasy Roberta Lewandowskiego, który przebił jego wyczyn. Legenda Górnika Zabrze i belgijskiego Lokeren, pierwszy Polak nominowany w kategorii Najlepszy Piłkarz Europy w plebiscycie „France Football”. Panie i panowie, oto Włodzimierz Lubański.

Zobacz więcej
Andrzej Buncol.Andrzej Buncol.

Andrzej Buncol

„Boniek do Buncola, cudowna akcja! Gol!” – kto dziś pamięta jeszcze ten komentarz Jana Ciszewskiego z meczu z Peru na mistrzostwach świata 1982? Starsi kibice na pewno tak. Młodsi mogą kojarzyć go co najwyżej z czołówki magazynu „Gol”, emitowanego niegdyś w TVP. A kto pamięta samego Andrzeja Buncola? I czy po tylu latach ktoś jeszcze jest w stanie rozpoznać tego filigranowego pomocnika o twarzy cherubinka? Niektórzy koledzy ze srebrnej drużyny mundialu ’82 mieli z tym problem, gdy spotkali go na meczu z Meksykiem w Gdańsku w 2017 roku. „Ale to nie dziwne, jeśli się kogoś 35 lat nie widzi” – przyznał wówczas w rozmowie z Andrzejem Janiszem z Polskiego Radia.

Zobacz więcej
Piotr Świerczewski.Piotr Świerczewski.

Piotr Świerczewski

W historii polskiej kinematografii mieliśmy kobietę pracującą, która żadnej pracy się nie bała (w tej roli niezapomniana Irena Kwiatkowska w „Czterdziestolatku”). Przenosząc ten wątek z areny filmowej na sportową, kimś takim mógłby być... Piotr Świerczewski. To w końcu piłkarz, który grał w wielu polskich i zagranicznych klubach, a po zakończeniu kariery nie bał się podejmować innych wyzwań, niekoniecznie związanych z futbolem. To z pewnością jedna z barwniejszych postaci polskiej piłki.

Zobacz więcej
Roman Kosecki leżący na murawie i trzymający przed sobą piłkę.Roman Kosecki leżący na murawie i trzymający przed sobą piłkę.

15 lutego 1966

Gdy młodsi kibice słyszą pseudonim „Kosa”, na myśl przychodzą im najprawdopodobniej Kamil Kosowski bądź Jakub Kosecki. Jednak tym prawdziwym, bo pierwszym „Kosą”, był ojciec ostatniego z wymienionych – Roman Kosecki. Buntownik z wyboru, noszący długie włosy i kolczyki, ale też człowiek, który miał zawsze własne zdanie i potrafił walczyć o swoje. 15 lutego przypadają jego kolejne urodziny.

Zobacz więcej
Leszek Pisz.Leszek Pisz.

Leszek Pisz

– Nazwisko! – Pisz Leszek. – Nie będziesz mi mówił, co mam pisać! Najpierw nazwisko! – Pisz Leszek. – Co?! – oto jedna ze znanych anegdotek dotyczących byłego kapitana warszawskiej Legii. W taki sposób – zdaniem Grzegorza Szamotulskiego – rozpoczęła się kariera Leszka Pisza w stołecznym klubie. Jak jednak tłumaczył główny bohater powyższej scenki, była to tylko i wyłącznie anegdota. Do Warszawy trafił, aby odbyć służbę wojskową. Został na 9 lat i stał się kluczowym rozgrywającym Legii (z roczną przerwą na wypożyczenie do Motoru Lublin). Do perfekcji opanował wykonywanie rzutów wolnych, po których bramkarze rywali byli bezradni. Czy ktoś taki mógłby nie zostać wiodącą postacią w reprezentacji Polski? A jednak stało się inaczej...

Zobacz więcej
Prezentacja nowych strojów reprezentacji Polski z 2011 roku (koszulki bez orzełka).Prezentacja nowych strojów reprezentacji Polski z 2011 roku (koszulki bez orzełka).

Orła cień

Z nieobecnością orzełka na koszulkach reprezentacji Polski pod koniec 2011 roku było trochę tak, jak z brakiem opłatka podczas Wigilii Bożego Narodzenia w domu pułkownika SB Zygmunta Molibdena (w tej roli Krzysztof Kowalewski) w filmie „Rozmowy kontrolowane”. Niby najważniejsza była tradycja, o której wspomina inny z biesiadników – generał SB Zenon Zambik (Marian Opania), ale nie należy z niej robić zagadnienia. W przypadku braku polskiego godła na nowych strojach zagadnienia jednak nie dało się nie zrobić.

Zobacz więcej
Jan Banaś.Jan Banaś.

Jan Banaś

„I coś ty, pieronie, nawywijał?” – takimi słowami powitał wracającego w 1967 roku do Polski Jana Banasia wszechwładny wojewoda śląski, towarzysz Jerzy Ziętek. Rok wcześniej zawodnik bytomskiej Polonii został jednym z bohaterów afery w Göteborgu. Skuszony obietnicą lepszego życia, złożoną przez ojca, uciekł wraz z dwójką kolegów do Niemiec. To posunięcie w latach PRL-u kosztowało go bardzo wiele – dwuletnią dyskwalifikację, a po powrocie do kraju zakaz wyjazdu do RFN-u. Banasia ominęły z tego powodu dwie wielkie imprezy rozgrywane w tym kraju, z których polska reprezentacja wróciła z medalami – igrzyska olimpijskie w 1972 i MŚ w 1974 roku.

Zobacz więcej
Zygmunt Anczok.Zygmunt Anczok.

Zygmunt Anczok

Czy po tylu latach ktoś jeszcze rozpoznaje mistrza olimpijskiego z Monachium? Jak stwierdził sam zainteresowany w wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego” z września 2019 roku: „Czasem się zdarza, bo mieszkam w Lublińcu, czyli stosunkowo małym mieście, ale to już tylko ludzie z mojego pokolenia albo i starsi potrafią dostrzec we mnie dawnego piłkarza. Młodzi przechodzą obojętnie i wcale im się nie dziwię. Tyle lat już minęło, więc dlaczego mieliby mnie znać czy rozpoznawać?”.

Zobacz więcej
Polska - Korea Południowa 3:2 (27.03.2018)Polska - Korea Południowa 3:2 (27.03.2018)

Zmartwychwstały gigant

Na ten dzień – 27 marca 2018 roku – czekano od dawna. Po trwającej blisko 8,5 roku modernizacji na Stadionie Śląskim znów rozbłysły jupitery. W słynnym Kotle Czarownic ponownie dało się poczuć atmosferę piłkarskiego święta. Reprezentacja Polski, przygotowująca się do mundialu w Rosji, zagrała z Koreą Południową.

Zobacz więcej
Trener Janusz Wójcik, prezes PZPN Marian Dziurowicz i asystent selekcjonera Edward Lorens.Trener Janusz Wójcik, prezes PZPN Marian Dziurowicz i asystent selekcjonera Edward Lorens.

Kiełbasy do góry, czyli jak nie ogoliliśmy frajerów

Z objęciem funkcji selekcjonera przez Janusza Wójcika wszyscy wiązali ogromne nadzieje. To w końcu właśnie „Wójt” doprowadził reprezentację olimpijską do srebrnego medalu na igrzyskach w Barcelonie. Teraz miał „zrobić” wynik z najważniejszą drużyną w kraju.

Zobacz więcej
Logo Wizja TV.Logo Wizja TV.

Szkoda, że państwo tego nie widzą...

Ten, kto oglądał na żywo w telewizji w 1998 roku mecz reprezentacji Polski w Burgas, należał do szczęśliwców. Być może niewiele osób już pamięta, ale spotkania Bułgaria – Polska w eliminacjach mistrzostw Europy nie transmitowała TVP. Wówczas doszło do pewnego precedensu. Prawa do pokazywania wyjazdowych meczów kadry nabył bowiem prywatny nadawca.

Zobacz więcej
Reprezentacja Czechosłowacji przed meczem mistrzostw świata 1934 z Włochami w Rzymie.Reprezentacja Czechosłowacji przed meczem mistrzostw świata 1934 z Włochami w Rzymie.

Historyczny walkower

Historyczny debiut Polaków w finałach piłkarskich mistrzostw świata nastąpił rok przed wybuchem II wojny światowej, ale biało-czerwoni walczyli o awans już cztery lata wcześniej.

Zobacz więcej
Kibic Korei Południowej z szalikiem reprezentacji. Zdjęcie zrobione na trybunach stadionu w Daegu.Kibic Korei Południowej z szalikiem reprezentacji. Zdjęcie zrobione na trybunach stadionu w Daegu.

Mundial 2002

16 długich lat. Tyle przyszło czekać piłkarskiej reprezentacji Polski, aby ponownie pojechać na mistrzostwa świata. Klątwa Antoniego Piechniczka i Zbigniewa Bońka ciążyła nad biało-czerwonymi od 1986 roku. Po mundialu w Meksyku z funkcji selekcjonera zrezygnował Piechniczek. Boniek po klęsce z Brazylią 0:4 stwierdził w pomeczowym wywiadzie, że jeżeli w ciągu 12 kolejnych lat reprezentacja wywalczy dwa razy brązowy medal i wyjdzie z grupy na MŚ, to polscy kibice będą mieli powody do radości. Jak dobrze wiemy, tak się nie stało. Kolejni trenerzy nie byli w stanie awansować z biało-czerwonymi nie tylko na mundial, ale także na mistrzostwa Europy. Nie pomógł nawet powrót trenera Piechniczka. Zła passa dobiegła końca 1 września 2001 roku, kiedy to Polacy pokonali w Chorzowie Norwegię 3:0 i zapewnili sobie grę na MŚ w Korei Płd. i Japonii.

Zobacz więcej
Reprezentacja Polski na środku boiska. Polacy w białych koszulkach, czerwonych spodenkach. Bramkarz Artur Boruc w bordowej bluzie. Przed piłkarzami stoją dzieci ubrane w żółte koszulki i czerwone spodenki.Reprezentacja Polski na środku boiska. Polacy w białych koszulkach, czerwonych spodenkach. Bramkarz Artur Boruc w bordowej bluzie. Przed piłkarzami stoją dzieci ubrane w żółte koszulki i czerwone spodenki.

Mundial 2006

Na kolejny występ biało-czerwonych na mistrzostwach świata nie trzeba było już długo czekać. Po czterech latach od niezbyt udanego powrotu na salony Polacy ponownie zameldowali się w elicie. Po zwycięskich eliminacjach i dobrym losowaniu grup turnieju finałowego nad Wisłą spodziewano się lepszego występu niż w Korei Płd. i Japonii. Niestety, nic takiego nie nastąpiło. Znów przyszło nam przełknąć gorzką pigułkę.

Zobacz więcej
Stadion Republikański w Erywaniu.Stadion Republikański w Erywaniu.

Spór o Górski Karabach

Źle się dzieje, gdy polityka miesza się ze sportem. Niestety, takie sytuacje zdarzały się już w bliższej czy dalszej przeszłości. Nie ominęły też piłki nożnej.

Zobacz więcej
Szkielet wieży na Stadionie Śląskim.Szkielet wieży na Stadionie Śląskim.

Znikający symbol

Była świadkiem wielu ważnych momentów w historii polskiego futbolu. Tych wielkich, wspominanych do dziś – jak zwycięstwo nad Anglią 2:0 w 1973, Holandią 4:1 w 1975, Norwegią 3:0 w 2001, Portugalią 2:1 w 2006 czy Belgią 2:0 niecały rok później. Pamiętała też mecze i wydarzenia, do których wolelibyśmy nie wracać. Można wręcz powiedzieć, że historia rodziła się na jej „oczach”. W 2008 roku jej historia... umierała już na naszych oczach. Słynna wieża dyspozytorska ze Stadionu Śląskiego w Chorzowie właśnie dożywała swoich dni.

Zobacz więcej