




Tylko kilkadziesiąt sekund niepokoju. Faworyzowana Wisła Płock od początku przeważała na stadionie w Stalowej Woli, prowadziła dwoma bramkami, ale w samej końcówce niespodziewanie dała gospodarzom złapać kontakt. Podopieczni Mariusza Misiury jednak błyskawicznie odpowiedzieli na stratę bramki i w 90. minucie postawili kropkę nad i. Stal po dziewięciu kolejkach pozostawała więc bez wygranej, a biorąc pod uwagę fakt, że do tej pory wywalczyła zaledwie jeden punkt, jej sytuacja już na początku sezonu wyglądała katastrofalnie. Nafciarze z kolei zajmowali miejsce w czołówce, potwierdzając swoje aspiracje awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej.



















































































7
J. Górski
2
B. Kukułowicz
11
S. Strózik
23
J. Švec
1
A. Wilk
18
C. Pchełka
22
J. Banach
20
B. Pioterczak
16
K. Lelek


Biorąc pod uwagę wyniki osiągane przez Stalówkę, słaba frekwencja na trybunach stadionu w Stalowej Woli nikogo nie mogła dziwić.







To dla nas trudny moment, bo cały czas mamy jeden punkt i ta sytuacja w tabeli nie jest taka, jak sobie wszyscy wyobrażaliśmy. Mierzyliśmy się z zespołem, który dobrze gra w piłkę, mają dużo jakości, są ruchliwi. My bardzo łatwo straciliśmy bramki. W drugiej połowie wyszliśmy ze zmienionym pomysłem i wyglądało, że jesteśmy w stanie coś więcej z tego wycisnąć.







Żyjemy w kraju, w którym piłkę oceniania się przez pryzmat wyniku końcowego czy tabeli, a nie tego, co się dzieje na boisku. Ja jestem człowiekiem, który patrzy na to co się dzieje i uczulałem swoich zawodników od dwóch tygodni, że to będzie „przetrudne” spotkanie. Bardzo mnie cieszy, że pokazali charakter i zaangażowanie.



Po analizie VAR sędzia Piotr Rzucidło z Warszawy zamienił żółtą kartkę pokazaną Andriasowi Edmundssonowi na czerwoną. Obrońca rodem z Wysp Owczych był wyraźnie zaskoczony decyzją arbitra.




Gol w debiucie w nowym klubie zawsze cieszy. Jednak w przypadku João Tavaresa radość zmącił z pewnością fakt, że był on zaledwie honorowym dla Stali. Brazylijski napastnik do Stalowej Woli przyjechał prosto z Portugalii, szybko pokazał swoje możliwości, ale na Podkarpaciu nie zagrzał miejsca zbyt długo. Stalówkę reprezentował tylko do końca 2024 roku. Znacznie dłużej z Wisłą Płock związał się Ibán Salvador. Urodzony w Hiszpanii Gwinejczyk dał się poznać polskim kibicom w poprzednim sezonie, kiedy występował w Miedzi Legnica. W Stalowej Woli rozegrał już piąty mecz dla Nafciarzy, dla których zdobył pierwszą bramkę.







Wydaje się, że mieliśmy dużą kontrolę nad spotkaniem. Już do przerwy prowadziliśmy 2:0 i momentami graliśmy bardzo dobrze. Gdyby nie pechowa czerwona kartka, to ten mecz byśmy spokojnie dowieźli do końca bez żadnej nerwówki. Jak gra się w dziesięciu troszkę trzeba się cofnąć, przeciwnik podświadomie nabiera pewności siebie – i udało mu się strzelić gola. Zdobycie debiutanckiej bramki dla Wisły to spełnienie moich dziecięcych marzeń, bo chłopak, który chodził na treningi już w wieku ośmiu lat marzył, żeby strzelać dla pierwszego zespołu. Dzisiaj to przyszło.















