






Pięć goli na sam początek. 5 sierpnia 2026 roku był dniem, w którym oficjalnie zainaugurowano edycję 2026/27 STS Pucharu Polski. Tego dnia rozegrano wszystkie spotkania rundy wstępnej rozgrywek, do której przystąpiło 18 przedstawicieli II ligi z sezonu 2025/26 (z wyjątkiem GKS-u Jastrzębie, który wycofał się z rywalizacji), a także czterech najniżej sklasyfikowanych pierwszoligowców. Jednym z trzech zaplanowanych najwcześniej meczów, był ten na stadionie przy ulicy Oporowskiej we Wrocławiu. Druga drużyna Śląska, po emocjonującym spotkaniu, okazała się lepsza od Stali Stalowa Wola. Podopieczni Michała Hetela wygraną zapewnili sobie w doliczonym czasie, po uderzeniu 16-letniego Łukasza Zajączkowskiego.
► Z powodu awarii prądu na stadionie, redakcja Biblioteki PZPN dysponuje wyłącznie zapisem wideo drugiej połowy meczu.















































































13
K. Górka
20
J. Janiszewski
12
D. Nowak
9
M. Stangret
7
K. Danielewicz
23
Ł. Zajączkowski
28
D. Moskaluk
32
M. Tudruj
15
J. Kaszub







35 stopni to z pewnością nie jest łatwa temperatura do grania dla obu zespołów. Intensywność spotkania mogła momentami wydawać się niewielka, ale taki mecz kosztuje bardzo dużo zdrowia. Przy takiej temperaturze, aurze i jakości powietrza trudno jest mocno pracować, dużo biegać i utrzymywać wysokie tempo. Cieszę się ze zwycięstwa, ponieważ walczyliśmy do końca.







Musimy kontrolować spotkanie przy prowadzeniu. Zespół Śląska był już zniechęcony. Byli tacy bez wiary, że są w stanie to odmienić. My mieliśmy jeszcze kolejne sytuacje. Brakło doświadczenia, bo w kluczowych sytuacjach, gdybyśmy mieli więcej spokoju i opanowania, to by się to nie zdarzyło i można było dowieźć 2:1.


W drugim występie w seniorskim futbolu, 16-letni Łukasz Zajączkowski zdobył swoją pierwszą bramkę dla drugiej drużyny Śląska, która okazała się kluczowa w kontekście walki o awans do 1. rundy STS Pucharu Polski.




Po przerwie zrobił to, co nie udało mu się w pierwszej części spotkania. Rozpoczynający swój trzeci sezon w rezerwach Śląska pomocnik, po niespełna pół godzinie gry miał szansę znacząco przybliżyć ekipę z Dolnego Śląska do awansu. Przy stanie 1:0, z 11 metrów nie był jednak w stanie pokonać dobrze interweniującego Krystiana Harcińskiego. Niewykorzystany rzut karny szybko zemścił się na gospodarzach, bo Stal nie dość, że wyrównała, to jeszcze wyszła na prowadzenie. Na niewiele ponad kwadrans przed końcem straty odrobił pechowy strzelec sprzed zmiany stron, co w ostatnich sekundach pozwoliło Wrocławianom przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.


Szkoleniowiec Stali – Jarosław Skrobacz, roztrwonienie przez jego drużynę prowadzenia we Wrocławiu tłumaczył przede wszystkim brakiem doświadczenia. Tego z kolei nie zabrakło pomocnikowi gości, który w drugiej połowie dał prowadzenie ekipie ze Stalowej Woli. W przypadku 25-letniego Macieja Śliwy można było mówić o ograniu nawet na najwyższym szczeblu rozgrywek, gdzie w przeszłości reprezentował barwy Wisły Kraków, Miedzi Legnica i ŁKS-u Łódź. Dla dwóch pierwszych, urodzony w Starachowicach zawodnik, w ekstraklasie zdobywał nawet bramki. Gol strzelony przy Oporowskiej, był z kolei jego pierwszym po związaniu się ze Stalówką.



Na pewno nie było łatwo, mecz był bardzo wymagający. Jeśli chodzi o wynik, to był to trochę rollercoaster, nie było też łatwo pod kątem temperatury. W 20. minucie czułem, że wszystkich „złapał” ten upał i było trochę, jak na basenie.
Mieliśmy sytuację na 2:0, rzut karny i wiadomo, że lepiej się gra z takim rezultatem, a tak to miałem wrażenie, że ten karny nam podciął skrzydła. Przeciwnik odzyskał trochę inicjatywę. Ostatecznie dobrze, że skończyło się dla nas szczęśliwie, bo podejrzewam, że dogrywka byłaby jeszcze trudniejsza.















Szkoda, bo do 75. minuty mieliśmy mecz pod kontrolą. Warunki nie sprzyjały, było bardzo ciepło, 35-36 stopni. Trzeba było doświadczenia, żeby spokojnie sobie grać. Takie piłki, jak mieliśmy z boku, gdzie straciliśmy drugiego gola, to powinniśmy po prostu wybijać do przodu.










► 15. mecz Śląska II w Pucharze Polski
► 109. mecz Stali w Pucharze Polski
► 30. mecz Stali w 1/64 finału PP
► 25. wyjazdowy mecz Stali w 1/64 finału PP
► 10. mecz Śląska II w PP ze zdobytą minimum jedną bramką
► 30. mecz Stali w PP ze zdobytymi dokładnie dwoma bramkami
► 40. wyjazdowy mecz Stali w PP ze straconą minimum jedną bramką
► 10. wyjazdowy mecz Stali w 1/64 finału PP ze zdobytymi dokładnie dwoma bramkami
► 22. wyjazdowy mecz Stali w 1/64 finału PP bez remisu i 22. ze zdobytą minimum jedną bramką
► Drugi gol dla Śląska II był jego bramką nr 10 zdobytą w meczach PP na własnym boisku
► Trzeci gol dla Śląska II był jego bramką nr 20 zdobytą w meczach PP
► Trzeci kolejny mecz Śląska II w 1/64 finału PP bez remisu (pobity rekord klubowy)
► Trzecia kolejna porażka Stali w PP (po raz drugi wyrównany rekord klubowy)
► 10. kolejny mecz Stali w 1/64 finału PP bez remisu (pobity rekord klubowy)
► Piąty kolejny mecz Stali w 1/64 finału PP ze straconą minimum jedną bramką (pobity rekord klubowy)
► Pierwszy mecz tych drużyn w Pucharze Polski
► Pierwszy mecz Śląska II w PP na własnym boisku ze zdobytymi dokładnie trzema bramkami
► Pierwszy mecz Śląska II w 1/64 finału PP ze strzelonymi dokładnie trzema golami
► Pierwsza wygrana Śląska II w meczu 1/64 finału PP
► Pierwsza wyjazdowa porażka Stali w meczu 1/64 finału PP w rozmiarze 2:3, a zarazem pierwszy mecz ze straconymi dokładnie trzema bramkami
► 14. mecz Śląska II w PP (na 15 wszystkich) ze straconą minimum jedną bramką, jedyny bez straconej to 0:0 po dogrywce we Wrocławiu z Chrobrym Głogów w 1/64 finału sezonu 1986/87 i wygrana w rzutach karnych 4:3
► Trzeci mecz Śląska II w PP ze zdobytymi dokładnie trzema bramkami, w każdym inna liczba goli straconych: 1, 3 i 2
► Ósmy mecz Śląska II w PP na własnym boisku (na dziewięć wszystkich) ze straconą minimum jedną bramką, jedyny bez straconej to 0:0 po dogrywce z Chrobrym Głogów w 1/64 finału sezonu 1986/87 i wygrana w rzutach karnych 4:3
► Piąty mecz Śląska II w 1/64 finału PP (na sześć wszystkich) bez remisu, jedyny remis to 0:0 po dogrywce we Wrocławiu z Chrobrym Głogów w sezonie 1986/87 i wygrana w rzutach karnych 4:3
► Piąty mecz Śląska II w 1/64 finału PP (na sześć wszystkich) ze straconą minimum jedną bramką, jedyny bez straconej to 0:0 po dogrywce we Wrocławiu z Chrobrym Głogów w sezonie 1986/87 i wygrana w rzutach karnych 4:3
► Po tym starciu bilans meczowy Śląska II w meczach 1/64 finału PP na własnym boisku stał się równy (1-1-1), a bramkowy pozostawał ujemny (5-6)
► 44. porażka Stali w PP
► 20. wyjazdowa porażka Stali w PP
► Trzeci gol dla Śląska II był bramką nr 33 straconą przez Stal w meczach 1/64 finału PP
► Drugi gol dla Stali był jej bramką nr 55 zdobytą w wyjazdowych meczach 1/64 finału PP