






Z piekła do nieba. Po godzinie gry na Stade des Charmilles w Genewie nawet najwięksi optymiści wśród kibiców Amiki nie wierzyli w zwycięstwo podopiecznych Mirosława Jabłońskiego. Zespół z Wronek nie dość, że przegrywał 0:2, to jeszcze wyraźnie ustępował rywalowi ze Szwajcarii. Futbol jest jednak nieprzewidywalny, co potwierdziło się w kolejnych 30 minutach. Brązowi medaliści mistrzostw Polski nie dość, że odrobili straty, to jeszcze wypracowali zaliczkę przed rewanżem we Wronkach. Tak jak w eliminacyjnych meczach z TNS Llansantffraid FC bohaterem został Grzegorz Król, który po trzecim występie w tej edycji Pucharu UEFA powiększył swój dorobek bramkowy do… 6 trafień! Gospodarze mogli mieć pretensje tylko do siebie, gdyż wcześniej nie wykorzystali wielu dogodnych okazji.












































































22
D. Miczkow
9
M. Kader
29
A. Comisetti


Pierwsza połowa przebiegała zdecydowanie pod dyktando Servette. Wynik meczu otworzył Goran Obradović, którego nie byli w stanie powstrzymać Grzegorz Szamotulski i Marek Bajor.



W 99 przypadkach na 100, przy stanie 0:2 polska drużyna staje i czeka na kolejne baty, ale… nie tym razem. Nagle piłkarze Amiki zaczęli po prostu grać, piłka wędrowała od jednego do następnych jak po sznurku. (...) Amika na Stade des Charmilles w Genewie zagrała wspaniale, chociaż… dopiero po przerwie. We Wronkach, uskrzydlona, pewnie już do przerwy zapewni sobie awans do II rundy UEFA Cup.




Poza napastnikami, to właśnie gracze drugiej linii byli bohaterami spotkania. Wynik otworzył Obradović, który po interwencji Grzegorza Szamotulskiego dobił własne uderzenie. Podobna sytuacja miała miejsce przy drugiej bramce dla gospodarzy, ale wówczas po strzale Serba i obronie golkipera Amiki, do futbolówki dopadł Alexander Frei. Zieńczuk miał zdecydowanie mniej okazji do strzelenia gola, ale znakomicie zachował się w 70. minucie. Delikatnie trącił piłkę po strzale z dystansu Marcina Burkhardta, czym kompletnie zmylił Marco Pascolo.


Veselin Đoković (na zdjęciu powstrzymuje Paulo Diogo) grał tylko w pierwszej połowie. Po przerwie Mirosław Jabłoński za obrońcę wpuścił na boisko grającego bardziej ofensywnie Marcina Burkhardta. Okazało się, że była to dobra zmiana.










► 632. mecz polskiego klubu w europejskich pucharach
► 257. mecz klubu z Polski w Pucharze UEFA
► 25. mecz polskiego klubu w Pucharze UEFA ze strzelonymi dokładnie 3 bramkami
► 20. wyjazdowy mecz polskiego klubu w europejskich pucharach ze strzelonymi dokładnie 3 bramkami
► 10. kolejny mecz Amiki w europejskich pucharach (wszystkie w Pucharze UEFA) ze strzeloną bramką
► 10. mecz Amiki w europejskich pucharach ze straconą bramką
► Drugi gol dla Servette był bramką nr 20 straconą przez Amikę w Pucharze UEFA
► 3. gol dla Amiki był bramką nr 910 strzeloną przez polskie kluby w europejskich pucharach
► 180. mecz polskiego klubu w Pucharze UEFA ze zdobytą bramką
► Pierwszy gol dla Amiki był bramką nr 100 strzeloną przez polskie kluby w 1/64 finału europejskich pucharów
► Pierwszy gol dla Amiki był bramką nr 140 strzeloną przez polskie kluby w wyjazdowych meczach Pucharu UEFA
► Pierwszy gol dla Amiki był bramką nr 40 strzeloną przez polskie kluby w wyjazdowych meczach 1/64 finału europejskich pucharów
► Pierwszy gol dla Amiki był bramką nr 30 strzeloną przez polskie kluby w wyjazdowych meczach 1/64 finału Pucharu UEFA
► Trzeci gol dla Amiki był jej bramką nr 40 strzeloną w europejskich pucharach
► Pierwszy gol dla Amiki był jej bramką nr 20 strzeloną w wyjazdowych meczach europejskich pucharów
► Trzeci gol dla Amiki był jej bramką nr 20 strzeloną w wyjazdowych meczach Pucharu UEFA
► Pierwsza wygrana polskiego klubu w 1/64 finału europejskich pucharów w rozmiarze 3:2
► Pierwsza wygrana Amiki w europejskich pucharach w rozmiarze 3:2
► We wszystkich 5 meczach 1/64 finału europejskich pucharów (wszystkie Puchar UEFA) Amika strzelała minimum 1 bramkę
► We wszystkich 3 wyjazdowych meczach 1/64 finału Pucharu UEFA Amika strzelała dokładnie 3 bramki