






Udany powrót do Europy. Po tym jak Raków zadebiutował w międzynarodowej rywalizacji w 2021 roku, przez trzy sezony zapewniał sobie przepustkę do pucharów. Później przyszedł czas na przerwę, która szczęśliwie dla „Medalików” potrwała tylko niespełna 12 miesięcy. Kampania 2025/26, po wywalczeniu wicemistrzostwa Polski, rozpoczęła się od drugiej rundy kwalifikacji do Ligi Konferencji UEFA, gdzie pierwszym rywalem ekipy Marka Papszuna była druga drużyna ligi słowackiej. Mimo słabej pierwszej połowy, w drugiej Raków pokazał swoją wyższość i wypracował solidną zaliczkę przed rewanżem. Co ciekawe, w swoim siódmym pucharowym meczu rozegranym w mieście pod Jasną Górą, czerwono-niebiescy odnieśli siódme zwycięstwo.






































































97
I. Seck
17
L. Rocha
28
J. Díaz
11
A. Amorim
80
L. Diaby-Fadiga


Mimo wieczornej pory rozgrywania meczu, piłkarze obu drużyn musieli się mierzyć z wysoką, lipcową temperaturą. Na szczęście, tak jak Ariel Mosór, w każdej chwili mogli liczyć na pomocną dłoń ze swoich sztabów.







Można powiedzieć, że sukces rodzi się w bólach, bo pierwsza połowa była niepewna w naszym wykonaniu. Dopuściliśmy przeciwnika do dwóch szans. Co prawda sami mieliśmy więcej wejść w pole karne, ale brakowało czystych sytuacji. Chwała drużynie, że potrafiła wybronić się w tych trudnych momentach i finalnie zagraliśmy na zero z tyłu. Druga połowa była już pod nasze dyktando.







Ciężko mi ocenić to spotkanie, bo tak jak widzieliśmy w pierwszej połowie, nasz plan na ten mecz działał bardzo dobrze. Mieliśmy świetne okazje do zdobycia bramki. Być może mogliśmy poprawić trochę fazy przejściowe, ale moi piłkarze weszli w ten mecz świetnie nastawieni. W drugiej połowie Raków wykorzystał swoje fragmenty gry. Zrobiło się 2:0, cały czas wierzyłem w dobry wynik, ale ta czerwona kartka nam w tym nie pomogła.


Druga połowa rozpoczęła się z ponad czterominutowym opóźnieniem, ponieważ piłkarze obu zespołów nie pojawili się na boisku na czas. Wyraźnie niezadowolony portugalski sędzia Fábio Veríssimo zwrócił uwagę m.in. kapitanowi gości Miroslavowi Káčerowi.






Obserwując skromne zestawienie statystyczne występów obu zawodników, można odnieść wrażenie, że nie byli kluczowymi postaciami spotkania. Jednak w rzeczywistości obaj znacząco wpłynęli na ostateczne rozstrzygnięcie. Francuski napastnik gospodarzy jeszcze w maju grał w Jagiellonii Białystok. Po dołączeniu do Rakowa, był to jego drugi występ w barwach „Medalików” i zaledwie kilka chwil po wejściu na murawę, wpisał się na listę strzelców. W tym momencie Częstochowianom grało się już znacznie łatwiej za sprawą dwubramkowego prowadzenia i liczebnej przewagi. Półprawy stoper gości zupełnie nie radził sobie bowiem z dynamicznymi wejściami wicemistrzów Polski lewą stroną boiska, ratował się nieprzepisowymi interwencjami, za co przedwcześnie opuścił boisko.







Nieważne jak zaczynasz, ważne jak kończysz. Wiemy, że jeszcze to nie jest koniec roboty w tej rundzie. Pierwsza połowa może nie przebiegała po naszej myśli, ale przeanalizowaliśmy to, powiedzieliśmy sobie w szatni dwa zdania, wyszliśmy na drugą i wyglądało to dużo lepiej. Za tydzień kolejny mecz. Konkretnie nie mogę mówić, co działo się w przerwie, ale po zmianie stron przemówiło boisko. Drugi mecz będzie na pewno bardzo ciężki, ale przygotujemy się do niego jeszcze lepiej i będziemy chcieli wygrać, niezależnie od zaliczki.



















Oczywiście, schodząc z boiska nie byłem zadowolony, bo zawsze chcę grać jak najwięcej. Ale wygraliśmy 3:0 i jest to dla nas dobry wynik. Po przerwie zaczęliśmy więcej grać piłką. Wcześniej nie było tyle miejsca, żeby rozgrywać za ich plecami. Cała nasza gra się poprawiła, tworzyliśmy ciekawe akcje i byliśmy też groźni ze stałych fragmentów.












► 1196. mecz polskiego klubu w europejskich pucharach
► 106. mecz klubu z Polski w Lidze Konferencji
► 55. mecz polskiego klubu w 1/256 finału europejskich pucharów na własnym boisku
► 27. mecz Rakowa w europejskich pucharach
► 13. mecz Rakowa w Lidze Konferencji
► 130. mecz polskiego klubu w europejskich pucharach ze strzelonymi dokładnie trzema golami
► 22. mecz polskiego klubu w LK ze strzelonymi dokładnie trzema golami
► 460. mecz polskiego klubu w europejskich pucharach na własnym boisku ze zdobytą minimum jedną bramką
► 25. mecz polskiego klubu w LK na własnym boisku bez straconej bramki
► 11. mecz Rakowa w europejskich pucharach na własnym boisku bez remisu
► 11. mecz Rakowa w europejskich pucharach na własnym boisku bez porażki
► 10. mecz polskiego klubu w 1/256 finału LK bez straconej bramki
► 44. mecz polskiego klubu w 1/256 finału europejskich pucharów bez remisu
► 20. mecz Rakowa w europejskich pucharach bez porażki
► Siódmy mecz Rakowa w 1/256 finału europejskich pucharów, siódmy bez porażki i siódmy bez straconej bramki
► Piąty mecz Rakowa w 1/256 finału LK, piąty bez porażki i piąty bez straconej bramki
► Siódmy mecz Rakowa w LK na własnym boisku i siódmy bez porażki
► Trzeci mecz Rakowa w 1/256 finału LK na własnym boisku, trzeci bez porażki i trzeci bez straconej bramki
► Czwarty mecz Rakowa w 1/256 finału europejskich pucharów na własnym boisku, czwarty bez porażki i czwarty bez straconej bramki
► Drugi gol był bramką nr 111 zdobytą przez polskie kluby w meczach LK na własnym boisku
► Piąta kolejna wygrana polskiego klubu w 1/256 finału LK (wyrównany rekord)
► 11. kolejny mecz polskiego klubu w 1/256 finału LK bez remisu (wyśrubowany rekord)
► 11. kolejny mecz polskiego klubu w 1/256 finału LK na własnym boisku ze zdobytą minimum jedną bramką (wyśrubowany rekord)
► Szósta kolejna wygrana polskiego klubu w 1/256 finału LK na własnym boisku (wyśrubowany rekord)
► Ósmy kolejny mecz polskiego klubu w 1/256 finału LK na własnym boisku bez remisu (wyśrubowany rekord)
► Drugi gol był bramką nr 30 zdobytą przez Raków w meczach europejskich pucharów
► Raków wyśrubował do 24 swój klubowy rekord liczby kolejnych meczów w europejskich pucharach bez remisu 0:0
► Raków wyśrubował do 12 swój klubowy rekord liczby kolejnych meczów w europejskich pucharach na własnym boisku bez remisu 0:0
► Piąta kolejna wygrana Rakowa w 1/256 finału europejskich pucharów (wyśrubowany rekord klubowy)
► Piąta kolejna wygrana Rakowa w LK na własnym boisku (wyśrubowany rekord klubowy)
► Piąty kolejny mecz Rakowa w LK na własnym boisku bez remisu (wyśrubowany rekord klubowy)
► Piąty kolejny mecz Rakowa w LK na własnym boisku ze zdobytą minimum jedną bramką (wyśrubowany rekord klubowy)
► Trzecia kolejna wygrana Rakowa w 1/256 finału LK (wyśrubowany rekord klubowy)
► Trzeci kolejny mecz Rakowa w 1/256 finału LK bez remisu (wyśrubowany rekord klubowy)
► Trzeci kolejny mecz Rakowa w 1/256 finału LK ze zdobytą minimum jedną bramką (wyśrubowany rekord klubowy)
► Trzecia kolejna wygrana Rakowa w 1/256 finału europejskich pucharów na własnym boisku (wyśrubowany rekord klubowy)
► Trzeci kolejny mecz Rakowa w 1/256 finału europejskich pucharów na własnym boisku bez remisu (wyśrubowany rekord klubowy)
► Trzeci kolejny mecz Rakowa w 1/256 finału europejskich pucharów na własnym boisku ze zdobytą minimum jedną bramką (wyśrubowany rekord klubowy)
► Pierwsza wygrana polskiego klubu w 1/256 finału LK wynikiem 3:0
► Pierwsza wygrana Rakowa w europejskich pucharach na własnym boisku wynikiem 3:0
► Pierwsza wygrana Rakowa w LK wynikiem 3:0
► 22. mecz polskiego klubu w 1/256 finału LK bez porażki
► 430. mecz polskiego klubu w europejskich pucharach na własnym boisku bez porażki
► 33. wygrana polskiego klubu w europejskich pucharach na własnym boisku wynikiem 3:0
► 11. wygrana polskiego klubu w 1/256 finału europejskich pucharów różnicą trzech bramek
► 77. wygrana polskiego klubu w europejskich pucharach różnicą trzech bramek
► 50. wygrana polskiego klubu w europejskich pucharach na własnym boisku różnicą trzech bramek
► Szósty mecz Rakowa w LK na własnym boisku (na siedem wszystkich) bez straconej bramki, jedyny ze straconą to 2:1 ze Slavią Praga w 1/64 finału LK w sezonie 2022/23