

„Kolejne otwarcie”, „nowy początek”, „najważniejsze, żeby dobrze zacząć”… piłkarskich sloganów dotyczących inauguracji kolejnego etapu reprezentacyjnej historii nie brakuje. Przed meczem z Bośnią i Hercegowiną w Lidze Narodów fakty były jednak jasne. Reprezentacja Polski po tym jak mistrzostwa świata za Oceanem oglądała w telewizji, a w Lidze Narodów zaliczyła spadek do Dywizji B, musiała jak najszybciej wyzbyć się negatywnych emocji żeby z nadzieją i determinacją ruszyć do przodu. Przede wszystkim z myślą o eliminacjach Euro 2028, ale także w jesiennych zmaganiach w UEFA Nations League. Mecz z Bośnią i Hercegowiną, szczególnie przed przerwą, nie układał się jednak po myśli selekcjonera Jana Urbana i polskich kibiców. Druga połowa mogła nieśmiało napawać optymizmem, co nie przełożyło się jednak na korzystny rezultat. Bezbramkowy remis z pewnością nie był tym, na co wszyscy liczyli.



Barażowy mecz ze Szwecją, choć zwieńczony bolesną porażką, pokazał dość atrakcyjnie prezentującą się twarz reprezentacji Polski. Zadowolony ze swojego dzieła był – wyłączając wynik – także jego główny sprawca Jan Urban.
Wydawać by się mogło, że będzie to fundament, który będzie stanowił dla nas solidną podstawę na przyszłość. Tymczasem piątkowy mecz z Bośnią odarł nas boleśnie z tych wyobrażeń. Plac budowy ruszył na nowo. Choć przecież trudno mówić o wielkiej rewolucji w składzie, nawet mimo ustawienia z czwórką obrońców.






















































19
P. Frankowski
16
W. Nowak
11
K. Świderski
21
N. Zalewski
13
M. Żukowski
Reprezentacja Polski przed meczem z Bośnią i Hercegowiną. W górnym rzędzie od lewej: Marcin Bułka, Matty Cash, Kacper Potulski, Jakub Kiwior, Jakub Kamiński, Jan Bednarek. W dolnym rzędzie od lewej: Bartosz Slisz, Michał Skóraś, Piotr Zieliński, Robert Lewandowski (kapitan), Sebastian Szymański.







Wolałbym nie mieć czystego konta, ale wygrać mecz. Choć jeśli masz czyste konto, to zyskujesz co najmniej punkt, a jakieś okazje w ofensywie na pewno stworzysz. Tak też było dzisiaj. Skorygowaliśmy w przerwie, aby nasza gra wyglądała zupełnie inaczej. Druga połowa była dobra w naszym wykonaniu. Kontrolowaliśmy przebieg meczu. Mieliśmy więcej z gry i więcej sytuacji.







Graliśmy świetnie przez pierwsze 35 minut pierwszej połowy, potem pozwoliliśmy Polakom postawić na swoim. Ale ruszyliśmy do przodu i broniliśmy znakomicie. Chłopaki zasługują na pochwały. Wszystko mogło się wydarzyć na końcu, ale tutaj poszło zgodnie z planem. Nie postawiłem na remis. Chcemy wygrywać każdy mecz i mamy zobowiązania wobec naszych kibiców. Musimy być pewni siebie po mistrzostwach świata i przyjechaliśmy tutaj, żeby wygrać.




Zmiana pokoleniowa jest czymś naturalnym. Doświadczeni zawodnicy w pewnym momencie muszą ustąpić miejsca młodym, a zadaniem sztabów jest skuteczna selekcja. W obliczu pożegnania z reprezentacją kliku kluczowych piłkarzy (m.in. Wojciecha Szczęsnego czy Grzegorza Krychowiaka) i nieuchronnie zbliżającej się sportowej emerytury Roberta Lewandowskiego, przed zadaniem przebudowy kadry stał również selekcjoner Jan Urban. Jedną z nadziei mógł być Wiktor Nowak, który w meczu z Bośnią i Hercegowiną zadebiutował w drużynie narodowej i pokazał się z dobrej strony. 22-letni pomocnik w ciągu zaledwie kilkunastu miesięcy przebył niesamowitą drogę. Jeszcze w maju 2025 roku rywalizował na poziomie Betclic 1. Ligi jako piłkarz Znicza Pruszków, żeby po sezonie w ekstraklasowej Wiśle Płock, przenieść się do czeskiej Slavii Praga. Tam czekały na niego m.in. występy w fazie ligowej Ligi Mistrzów i powołanie do kadry. Wielką nadzieją bośniackiej piłki był natomiast Kerim Alajbegović. 19-latek urodzony w Niemczech i wychowany w Bayerze 04 Leverkusen na szerokie wody wypłynął w austriackim Red Bullu Salzburg. Przed sezonem 2026/27 za ponad 30 milionów euro trafił do Juventusu Turyn.



Przypomniały mi się marzenia, które miałem jako dziecko. Dzisiaj nie byłem zestresowany. Czułem ekscytację i chciałem pomóc drużynie, aby wygrać mecz. Niestety mamy tylko remis, ale uważam, że z przebiegu rywalizacji zasługiwaliśmy na więcej. Cieszę się, że udało mi się zadebiutować. Piotr Zieliński to jest wielki piłkarz. Mam zaszczyt uczestniczyć razem z nim w treningach i tak jak dzisiaj grać obok niego. Dużo mi podpowiadał i bardzo mi to pomagało.













Gra z czwórką obrońców lekko różni się podczas wyprowadzania piłki dla mnie. Natomiast w trakcie bronienia nie stanowi to dla mnie różnicy. Dzisiaj na czterech obrońców zagraliśmy dobrze. Nie straciliśmy bramki, więc to jest pozytyw. (…) Zostałem uderzony palcem w oko. Bośnia i Hercegowina jest drużyną fizyczną i ciężko się z nimi rywalizowało. Kolejny mecz jest na trzy dni, więc nie można zbytnio rozpamiętywać. Czuję, że ta szansa na grę jako podstawowy bramkarz jest spora. Cieszy mnie to, ale staram się nie wybiegać mocno w przyszłość. Skupiam się na każdym kolejnym meczu.










► 912. oficjalny międzypaństwowy mecz reprezentacji Polski
► Po raz 117. reprezentacja Polski zagrała o 20:45 czasu lokalnego, to najczęstsza godzina rozpoczęcia meczu biało-czerwonych i jedyna, która wystąpiła ponad 100 razy
► Piąty mecz reprezentacji rozegrany 25 września, bilans: 2-2-1, bramki 10-7
► 280. mecz reprezentacji w eliminacjach MŚ, ME i LN liczonych łącznie
► Szósty mecz reprezentacji przeciwko Bośni i Hercegowinie, bilans: 4-2-0, bramki 9-3
► Robert Lewandowski wyśrubował własny rekord liczby występów w reprezentacji Polski, zagrał w niej po raz 168.
► Robert Lewandowski wyśrubował własny rekord Polski liczby występów w roli kapitana reprezentacji, zagrał z opaską kapitana po raz 103.
► Pobity rekord reprezentacji liczby kolejnych meczów w LN bez wygranej, który od tego starcia wynosi sześć
► 200. mecz reprezentacji bez porażki w eliminacjach MŚ, ME, LN i IO liczonych łącznie
► Wyśrubowany do sześciu rekord reprezentacji liczby kolejnych meczów w LN na własnym boisku bez wygranej
► 25. występ w reprezentacji Bartosza Slisza
► 110. występ w reprezentacji Piotra Zielińskiego, jest on drugim po Robercie Lewandowskim piłkarzem z największą liczbą gier
► Pierwszy mecz reprezentacji rozegrany 25 września bez strzelonego gola
► Po raz pierwszy w historii w reprezentacji zagrał zawodnik i imieniu Wiktor (Nowak)
► Debiut w reprezentacji Wiktora Nowaka – to 993. zawodnik, który zagrał w biało-czerwonych barwach
► Po raz pierwszy w historii zagrał w reprezentacji zawodnik występujący na co dzień w lidze czeskiej – Wiktor Nowak, to 32. liga która „dała” reprezentanta Polski
► Po raz pierwszy w meczu reprezentacji Polski rozstrzygał grecki sędzia Anastassios Papapetrou
► 70. bezbramkowy remis reprezentacji w oficjalnym meczu międzypaństwowym
► Przerwana rekordowa seria 15 kolejnych meczów reprezentacji w LN bez remisu 0:0
► 100. mecz reprezentacji bez straconej bramki w eliminacjach MŚ, ME, LN i IO liczonych łącznie
► 10. mecz reprezentacji w LN na własnym boisku bez wygranej
► Przerwana rekordowa seria ośmiu kolejnych meczów reprezentacji w LN na własnym boisku bez remisu 0:0
► 590. I połowa meczu reprezentacji bez wygranej
► Zagrało 16 zawodników z 14 klubów, w tym jednego polskiego (Widzew Łódź), z 10. różnych lig (po dwóch z FC Porto i Stade Rennes)
► Siódmy zawodnik w historii reprezentacji o nazwisku Nowak (Wiktor), wcześniej grali: Helmut, Tadeusz, Piotr, Krzysztof, Dawid i Tomasz
► Po raz 240. zagrał w reprezentacji zawodnik o nazwisku Lewandowski, wcześniej grali także: Bolesław, Grzegorz i Mariusz
► Po raz 480. zagrał w reprezentacji zawodnik występujący na co dzień w lidze angielskiej – Matty Cash
► Po raz 60. zagrał w reprezentacji zawodnik występujący na co dzień w lidze portugalskiej – jeden z trójki Bednarek, Kiwior lub Kamiński, wszyscy trzej zagrali od początku meczu
► Jakub Kiwior obejrzał żółtą kartkę nr 780 pokazaną reprezentantowi polski w oficjalnym meczu międzypaństwowym
► Ivan Sunjić obejrzał żółtą kartkę nr 920 pokazaną zawodnikowi rywala reprezentacji Polski
► Kerim Alajbegović to 10. zawodnik Bośni i Hercegowiny, który obejrzał żółtą kartkę w meczu przeciwko Polsce