




Do pucharowej potyczki piłkarze Motoru i Legii przystępowali w odmiennych nastrojach. Lublinianie, prowadzeni od letniej przerwy przez Mariusza Misiurę, słabo rozpoczęli sezon w PKO BP Ekstraklasie, w sześciu kolejkach zdobywając tylko pięć punktów. Z kolei zespół z Warszawy, który pod wodzą Marka Papszuna, po zapewnieniu sobie utrzymania, włączył się nawet do walki o europejskie puchary, w nowej kampanii był jeszcze niepokonany – po trzy wygrane i remisy. Dlatego przebieg i rozstrzygnięcie spotkania 1. rundy STS Pucharu Polski były dużym zaskoczeniem. Tym bardziej, że drużyna z Łazienkowskiej, najbardziej utytułowana w historii Pucharu Tysiąca Drużyn (21 triumfów), jeszcze nigdy nie pożegnała się z tymi rozgrywkami na tak wczesnym etapie.






































































39
M. Bartos
27
Y. Bourhane
29
T. Santos
90
D. Gregorski
23
F. Haxha
30
M. N'diaye
71
M. Popa
8
C. Simon
19
K. Szymanek
Początek września na Arenie Lublin przebiegał pod znakiem wizyt piłkarzy ze stolicy. Motor podejmował Legię dwukrotnie w ciągu pięciu dni. Najpierw w STS Pucharze Polski, a później w PKO BP Ekstraklasie.







Chcieliśmy zagrać na zero z tyłu i to się udało. Czuliśmy niesmak, że traciliśmy gole, bo w meczu z Koroną mogliśmy zachować się w defensywie lepiej. Zawodnicy też czują wewnętrzną złość, a ja wiem, że oni za chwilę zagrają fantastyczny mecz. Jutro musimy już o tym zapomnieć. W sobotę będzie jeszcze trudniej niż dziś. Dla mnie Marek Papszun jest najlepszym trenerem w Polsce. Gdzie by nie był, osiąga duże rzeczy. Zależało mi bardzo, żeby go pokonać i pokonać Legię, ale chciałem też, żeby moja drużyna jak najszybciej wygrała mecz po ostatniej porażce.







W meczu pucharowym musisz wygrać i iść dalej. My przegrywamy i odpadamy. To bolesny wieczór, bo liczyliśmy na więcej. Zanim ta przygoda się zaczęła, to na dobrą sprawę się skończyła. Musimy skupić się na lidze. Wracamy tutaj za chwilę. To jedyny plus, że możemy się szybko zrewanżować. To duże rozczarowanie, ale widać, że zespół nie jest jeszcze na takim poziomie, aby takie spotkania wygrywać. Popełniliśmy banalne błędy, po których rywale strzelali gole. To spowodowało, że Motor ustawił sobie mecz.





Po trzy gole w sześciu kolejkach. Początek sezonu PKO BP Ekstraklasy był wyjątkowo udany dla napastników obu zespołów. O ile w przypadku Karola Czubaka, kibice w Lublinie zdążyli się już przyzwyczaić do jego skuteczności (18 bramek w lidze w sezonie 2025/26), to nowy nabytek Legii, pozyskany z pierwszoligowej Polonii Warszawa, dla kibiców przy Łazienkowskiej był pewną niewiadomą. Wychowanek Legii, który wrócił do klubu po latach, szybko odnalazł się jednak w nowej-starej rzeczywistości. W meczu 1. rundy STS Pucharu Polski Łukasz Zjawiński jednak nie błysnął i tak jak inni piłkarze Wojskowych, został przyćmiony przez kapitana i pozostałych zawodników gospodarzy.



Od pierwszej do ostatniej minuty mieliśmy mecz pod kontrolą. Szybko zdobyliśmy pierwszą bramkę, później dołożyliśmy kolejne i praktycznie przez całe spotkanie realizowaliśmy swój plan. Myślę, że wygrana 3:0 w pełni odzwierciedla to, co działo się na boisku. (…) Wierzyłem, że prędzej czy później zagramy właśnie takie spotkanie, bo na treningach wygląda to naprawdę dobrze. Dzisiaj w końcu przełożyliśmy to na mecz i efektem jest zasłużone zwycięstwo. Mam nadzieję, że będzie to początek dobrej serii.



















Niestety nic mądrego nie mogę po tym meczu powiedzieć. Mógłbym wymieniać, co dziś nie działało, ale nie funkcjonowało zbyt wiele rzeczy. Popełnialiśmy zbyt proste błędy i zasłużyliśmy na tę porażkę. Zabrakło nam dziś wszystkiego, przegraliśmy 0:3 na wyjeździe. W pierwszej rundzie Pucharu Polski w jakiej mogliśmy zagrać. To nasza duża porażka. Na pewno jutro analiza tego meczu będzie długa, a wniosków będzie dużo. Mamy teraz parę dni na to, aby przygotować się jak najlepiej i w sobotę zrewanżować się Motorowi. Dziś jest mi po prostu wstyd. Mogę tylko przeprosić naszych kibiców, którzy wypełnili sektor gości i jak zwykle dopingowali nas do końca, a my po prostu ich zawiedliśmy.












► 80. mecz Motoru w Pucharze Polski
► 33. mecz Motoru w PP na własnym boisku
► 313. mecz Legii w Pucharze Polski
► 25. mecz Motoru w PP bez straconej bramki
► 25. wyjazdowy mecz Legii w PP bez strzelonego gola
► 10. mecz Motoru w PP ze zdobytymi dokładnie trzema bramkami
► Czwarty mecz Motoru w 1/32 finału PP na własnym boisku i czwarty bez remisu
► Siódmy mecz Legii w 1/32 finału PP i siódmy bez remisu, wszystkie na wyjeździe
► Drugi gol był bramką nr 30 zdobytą przez Motor w meczu 1/32 finału PP
► Po raz czwarty wyrównany rekord Motoru liczby bramek zdobytych w meczu 1/32 finału PP
► Rekordowa liczba bramek zdobytych przez Motor w meczu 1/32 finału PP na własnym boisku
► Czwarty kolejny mecz Legii w 1/32 finału PP ze straconą minimum jedną bramką (wyśrubowany rekord klubowy)
► Rekordowa liczba bramek straconych przez Legię w meczu 1/32 finału PP
► Czwarty mecz tych drużyn w Pucharze Polski i pierwsza wygrana Motoru, po trzech wcześniejszych porażkach (w każdej Motor tracił dokładnie dwie bramki)
► Pierwszy mecz tych rywali na tak niskim szczeblu Pucharu Polski
► Pierwszy raz w historii na 72 starty Legia nie zagrała w 1/16 finału PP
► Po raz pierwszy w historii Legia odpadła w swojej pierwszej rundzie dwóch kolejnych edycji rywalizacji
► Pierwsza wygrana Motoru w meczu 1/32 finału PP na własnym boisku różnicą trzech bramek
► Pierwsza porażka Legii w meczu 1/32 finału PP
► Pierwszy mecz Legii w 1/32 finału PP bez strzelonego gola
► 10. mecz Motoru w 1/32 finału PP bez straconej bramki
► 10. porażka Legii w PP różnicą trzech bramek
► 11. mecz Motoru w PP na własnym boisku bez straconej bramki
► 20. mecz Motoru w 1/32 finału PP bez remisu
► Trzeci mecz Motoru w 1/32 finału PP na własnym boisku (na cztery wszystkie) bez porażki, jedyna przegrana to 0:1 z Puszczą Niepołomice w sezonie 2023/24
► Trzeci mecz Motoru w 1/32 finału PP na własnym boisku (na cztery wszystkie) ze zdobytą minimum jedną bramką, jedyny bez zdobytej to 0:1 z Puszczą Niepołomice w sezonie 2023/24
► Trzeci mecz Motoru w 1/32 finału PP na własnym boisku (na cztery wszystkie) bez straconej bramki, jedyny ze straconą to 0:1 z Puszczą Niepołomice w sezonie 2023/24
► W każdym z czterech meczów 1/32 finału PP na własnym boisku Motor strzelał inną liczbę goli: 2, 1, 0 i 3
► Jan Kuchta to 500. piłkarz, który zagrał w PP w barwach Legii