






Nietypowy dwumecz. Rzadko się zdarza, żeby w ciągu czterech dni te same zespoły mierzyły się dwukrotnie i to na tym samym stadionie. Początek grudnia 2025 roku właśnie taką sytuację przyniósł piłkarzom Lechii i Górnika, których czekały starcia w STS Pucharze Polski i PKO BP Ekstraklasie. Na początek przyszła pucharowa potyczka, której lider ligowej tabeli z Zabrza, w konfrontacji z drużyną zajmującą 16. pozycję, był zdecydowanym faworytem. Nie można było jednak zapominać o tym, że podopieczni Michala Gašparíka wpadli w pewnien kryzys. W trzech meczach zdobyli zaledwie punkt, a kilka dni wcześniej doznali dotkliwej porażki w Radomiu 0:4.









► W 1. rundzie STS Pucharu Polski Górnik Zabrze wygrał na wyjeździe z rezerwami Legii Warszawa. W 1/16 finału Lechia Gdańsk pokonała Puszczę Niepołomice po dogrywce.














































































89
T. Bobček
15
M. Diaczuk
21
M. Głogowski
72
M. Awadalla
99
T. Neugebauer
17
A. Carenko
27
M. Vojtko
1
S. Weirauch
33
T. Wójtowicz



Górnik Zabrze, mimo bolesnej wpadki w minionym tygodniu, pozostaje liderem tabeli PKO BP Ekstraklasy. Ekipa z Zabrza musi się jednak mieć na baczności. W 17 meczach Górnik zgromadził bowiem 30 punktów, ale druga Jagiellonia w piętnastu spotkaniach uzbierała ledwie dwa oczka mniej.
Wobec tego podopieczni Adriana Siemieńca znajdują się w naprawdę dobrej pozycji, a Górnik musi oglądać się za siebie. Na drugim końcu tabeli znajduje się Lechia Gdańsk, która uzbierała dokładnie 17 punktów w 17 spotkaniach, co daje ekipie biało-zielonych pierwsze miejsce spadkowe.







Jestem rozczarowany przede wszystkim pierwszą połową. To nie był zespół, który przyzwyczaił nas do tego, co prezentował w ostatnich trzech meczach. Na pewno jestem zadowolony z drugiej części, gdzie mieliśmy większą szybkość w grze, a także stworzyliśmy więcej szans. Wyglądaliśmy po prostu lepiej.







Naszym celem był awans i myślę, że na niego zasłużyliśmy. Zawodnicy pokazali jakość i energię na boisku. Bardzo ważny był pierwszy strzelony gol, po którym mental wyglądał zupełnie inaczej. To nam pomogło. Trafiliśmy z taktyką i składem. Bardzo dobrze zaprezentowali się zawodnicy, którzy dostali szansę.






Ofensywni zawodnicy Lechii i Górnika od początku sezonu znajdowali się w swoich klubach w odmiennym położeniu. Senegalczyk w barwach ekipy z Zabrza, był podstawowym zawodnikiem, który błyszczał skutecznością. Tylko w PKO BP Ekstraklasie zanotował do tej pory siedem trafień, czym znacząco przyczynił się do pozycji lidera zajmowanej przez jego zespół. Z kolei Dawid Kurminowski był przeważnie zmiennikiem lidera strzelców rozgrywek Tomáša Bobčka. W pucharowej potyczce dostał szansę od pierwszej minuty i ją wykorzystał, zdobywając – co trzeba przyznać – dość nietypową bramkę.







W Lechii rozpoczynałem swoją karierę, przeżyłem tutaj fajne chwile. Gdańsk to mój drugi dom. Po zakończeniu kariery chcę tutaj wrócić i zamieszkać. Wszystkie drogi prowadzą do Gdańska, dlatego po zdobyciu bramki nie cieszyłem się z szacunku do Lechii i jej kibiców. W piątek czeka nas zupełnie inny mecz, ale też będziemy chcieli go wygrać. Na pewno Lechia zagra w innym zestawieniu, wróci podstawowa linia obrony, Mena i Bobček do wyjściowej jedenastki. Ci dwaj zawodnicy i Kapić są topowi na skalę całej ligi. Musimy zrobić wszystko, by ich zatrzymać.























Myślę, że dobrym podejściem mentalnym udowodniłem, że warto pracować, a jak się dostaje swoją szansę, to trzeba ją wykorzystać. Myślę, że dzisiaj to zrobiłem, bo awansowaliśmy i gramy dalej. Uważam, że zagraliśmy dobry mecz. To czego zabrakło nam w Radomiu, pokazaliśmy dzisiaj – charakter. Moim zdaniem takim czymś można wygrywać mecze. Spodziewaliśmy się, że będą w Lechii jakieś zmiany, ale nie wiedzieliśmy, jaka będzie jedenastka. Skoncentrowaliśmy się bardziej na sobie, bo wiemy, jaki mecz zagraliśmy w Radomiu. Nie był on dobry. Nieważne w jakim składzie zagrał rywal, to my musieliśmy wyjść i rozegrać dobry mecz, jakie graliśmy przez dużą część jesieni.














► 140. mecz Lechii w Pucharze Polski
► 11. mecz Lechii w 1/8 finału PP na własnym boisku
► 240. mecz Górnika w Pucharze Polski
► 111. mecz Lechii w PP bez remisu
► 33. mecz Lechii w PP na własnym boisku bez remisu
► 30. mecz Lechii w PP na własnym boisku ze zdobytą minimum jedną bramką
► 30. wyjazdowy mecz Górnika w 1/8 finału PP ze zdobytą minimum jedną bramką
► Drugi mecz Lechii w 1/8 finału PP na własnym boisku ze zdobytą dokładnie jedną bramką i drugi z dokładnie trzema golami straconymi
► 88. mecz Górnika w PP ze straconą dokładnie jedną bramką
► 25. wyjazdowy mecz Górnika w PP ze strzelonymi dokładnie trzema golami
► 24. kolejny mecz Lechii w PP ze zdobytą minimum jedną bramką (wyśrubowany rekord klubowy)
► Piąty kolejny mecz Lechii w PP na własnym boisku ze zdobytą minimum jedną bramką (wyrównany rekord klubowy)
► Dziewiąty kolejny mecz Lechii w 1/8 finału PP ze zdobytą minimum jedną bramką (wyśrubowany rekord klubowy)
► Siódmy kolejny mecz Lechii w 1/8 finału PP ze straconą minimum jedną bramką (wyśrubowany rekord klubowy)
► Szósty kolejny mecz Lechii w 1/8 finału PP na własnym boisku ze zdobytą minimum jedną bramką (wyśrubowany rekord klubowy)
► Pierwszy gol dla Górnika był jego bramką nr 70 zdobytą w wyjazdowych meczach 1/8 finału PP
► 10. mecz Górnika w 1/8 finału PP ze strzelonymi dokładnie trzema golami
► 10. wygrana Górnika w 1/8 finału PP różnicą dwóch bramek
► 50. wygrana Górnika w PP różnicą dwóch bramek
► Pierwsza porażka Lechii w 1/8 finału PP na własnym boisku w rozmiarze 1:3
► Siódmy mecz tych rywali w Pucharze Polski, bilans: 2-1-4, bramki 7-15, trzy awanse Lechii i cztery awanse Górnika do kolejnej rundy
► 33. awans Górnika do ćwierćfinału PP
► 280. gol stracony przez Górnika w meczu PP
► 22. wygrana Górnika w PP w rozmiarze 3:1
► 22. wyjazdowa wygrana Górnika w meczu 1/8 finału PP
► 180. gol stracony przez Górnika w wyjazdowym meczu PP