






Liga Mistrzów coraz dalej… Po wyeliminowaniu bez problemów mistrza Islandii, piłkarze Lecha Poznań wiedzieli, że w trzeciej rundzie eliminacji wymarzonej Champions League, poprzeczka pójdzie zdecydowanie w górę. Czerwona Gwiazda z Belgradu nie tylko od lat dominowała w Serbii, ale była też etatowym uczestnikiem faz zasadniczych najbardziej prestiżowych europejskich rozgrywek (grupowej i ligowej). To doświadczenie dało o sobie znać w Wielkopolsce, gdzie goście z Bałkanów wypunktowali Kolejorza. I choć na otwierającą spotkanie bramkę z początku meczu, mistrzowie Polski byli jeszcze w stanie odpowiedzieć, w drugiej połowie podopieczni Vladana Milojevicia zapewnili sobie dwubramkową zaliczkę, która przed rewanżem u siebie, stawiała ich w komfortowym położeniu.















































































20
R. Gumny
17
F. Szymczak
23
G. Þórðarson
6
T. Ouma
99
P. Rodríguez


Lech przed meczem z Crveną Zvezdą. W górnym rzędzie od lewej: Bartosz Mrozek, Mikael Ishak (kapitan), Antonio Milić, Mateusz Skrzypczak, Filip Jagiełło, João Moutinho. W dolnym rzędzie od lewej: Leo Bengtsson, Antoni Kozubal, Luis Palma, Joel Pereira, Ali Gholizadeh.







Będąc zupełnie szczerym, dzisiaj graliśmy przeciwko drużynie, która jest o poziom wyżej niż te zespoły, z którymi na co dzień mierzymy się w polskiej lidze. Podczas pierwszej połowy mieliśmy dobry fragment i wtedy zaprezentowaliśmy się najlepiej, ale grając z takim przeciwnikiem, to musimy cały czas podtrzymywać taki poziom, jak z końcówki pierwszej części gry. Nie chcę powiedzieć, że zagraliśmy słabe spotkanie, ale przeciwnik był lepszy.







Lech jest wymagającym przeciwnikiem, który gra pressingiem i wie czego chce w każdej fazie gry. Była tutaj fantastyczna publiczność, to naprawdę świetni kibice. Później przejęliśmy kontrolę nad tym meczem, ale to tylko pierwsza połowa tego dwumeczu. Przeanalizowaliśmy przeciwnika oraz jego model gry. Dla nas mecz w Belgradzie rozpoczyna się od 0:0. Będzie to trudny mecz i nie chciałbym, aby nastąpiła nadmierna euforia, Lech będzie chciał wygrać rewanż. Zachęcam do tego, aby wypełnić Marakanę do ostatniego miejsca, ponieważ Lech jest trudnym przeciwnikiem.






W rywalizacji na najwyższym poziomie, a za taką należy uznać walkę o awans do Champions League, często decydują detale, a także wykorzystanie nadarzających się okazji. Szczególnie w sytuacji, w której podobnie jak mistrzowie Polski, nie jest się faworytem do końcowego sukcesu. Lech w pierwszym starciu z Crveną Zvezdą mógł osiągnąć zdecydowanie lepszy rezultat, wykorzystując swoje szanse. Szczególnie w końcówce pierwszej połowy, kiedy to gospodarze po wyrównaniu, przejęli kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Jednym z tych, który mógł trafić do siatki był Ali Gholizadeh, jednak potężny strzał Irańczyka z dystansu, efektownie obronił Matheus Magalhães. Stuprocentową skutecznością popisał się natomiast bośniacki pomocnik gości. Rade Krunić pokonał Bartosza Mrozka na początku pierwszej i drugiej połowy, czym zapracował na miano najlepszego gracza meczu.



To był dobry mecz w naszym wykonaniu. W pierwszej połowie stworzyliśmy sobie sporo sytuacji, których nie wykorzystaliśmy. To było równocześnie ciężkie spotkanie. Nic nie jest jednak przesądzone, cały czas mamy rewanż. Zrobimy wszystko co w naszej mocy w tym tygodniu, żeby jak najlepiej się przygotować i wygrać następny mecz. Wszystkie gole straciliśmy zbyt łatwo, trochę zabrakło szczęścia jak przy tej bramce z rzutu rożnego. Popełniliśmy zbyt dużo błędów, ale przed nami jeszcze 90 minut i nie zakończyliśmy jeszcze tego dwumeczu.












Z siatkarskiego parkietu na trybuny piłkarskiego stadionu. Lecha, w walce o Ligę Mistrzów, wspierał m.in. trzykrotny triumfator Champions League siatkarzy – Łukasz Kaczmarek.







Po strzeleniu gola to był nasz moment. Szkoda, że wtedy nastąpiła przerwa, bo czułem, że jesteśmy napędzeni i przejęliśmy kontrolę. Crvena Zvezda mnie nie zaskoczyła, bo czuć było dużą jakość, klasowy zespół. Cały czas wierzymy w odwrócenie losów tego dwumeczu. Mamy dwie bramki do odrobienia i damy z siebie wszystko, żeby tak było.












► 1201. mecz polskiego klubu w europejskich pucharach
► 149. mecz klubu z Polski w Lidze Mistrzów
► 80. mecz polskiego klubu w 1/128 finału europejskich pucharów na własnym boisku
► 145. mecz Lecha w europejskich pucharach
► 21. mecz Lecha w Lidze Mistrzów
► 55. mecz polskiego klubu w LM ze strzelonym dokładnie jednym golem
► Piąty mecz polskiego klubu w europejskich pucharach przeciwko Crvenej Zvezdzie i piąta porażka
► 470. mecz polskiego klubu w europejskich pucharach na własnym boisku bez remisu
► 22. mecz polskiego klubu w LM na własnym boisku ze zdobytą dokładnie jedną bramką
► 22. mecz polskiego klubu w 1/128 finału LM ze zdobytą minimum jedną bramką
► 10. mecz polskiego klubu w 1/128 finału LM na własnym boisku ze zdobytą minimum jedną bramką i 10. z minimum jednym golem straconym
► 10. mecz Lecha w europejskich pucharach ze straconymi dokładnie trzema bramkami
► 10. mecz Lecha w 1/128 finału europejskich pucharów na własnym boisku ze straconą minimum jedną bramką
► 11. mecz Lecha w LM na własnym boisku i 11. bez remisu
► 11. mecz Lecha w 1/128 finału europejskich pucharów na własnym boisku ze zdobytą minimum jedną bramką
► Piąty mecz Lecha w 1/128 finału LM i piąty bez remisu
► Trzeci mecz Lecha w 1/128 finału LM na własnym boisku i trzeci bez remisu
► Szósty kolejny mecz polskiego klubu w 1/128 finału LM na własnym boisku ze straconą minimum jedną bramką (wyśrubowany rekord)
► Szósty kolejny mecz Lecha w 1/128 finału europejskich pucharów na własnym boisku ze zdobytą minimum jedną bramką (wyśrubowany rekord klubowy)
► 20. gol strzelony przez polskie kluby w meczach 1/128 finału LM na własnym boisku
► 12. kolejny mecz Lecha w europejskich pucharach ze strzeloną minimum jedną bramką (pobity rekord klubowy)
► 19. kolejny mecz Lecha w LM bez remisu (wyśrubowany rekord klubowy)
► Piąty kolejny mecz Lecha w LM ze zdobytą minimum jedną bramką (wyrównany rekord klubowy)
► Piąty kolejny mecz Lecha w LM na własnym boisku ze zdobytą minimum jedną bramką (wyśrubowany rekord klubowy)
► Piąty kolejny mecz Lecha w 1/128 finału europejskich pucharów na własnym boisku ze straconą minimum jedną bramką (wyśrubowany rekord klubowy)
► 130. gol strzelony przez Lecha w meczach europejskich pucharów na własnym boisku
► Czwarty kolejny mecz Lecha w 1/128 finału europejskich pucharów ze zdobytą minimum jedną bramką (pobity rekord klubowy)
► Piąty kolejny mecz Lecha w 1/128 finału europejskich pucharów ze straconą minimum jedną bramka (pobity rekord klubowy)
► Trzeci kolejny mecz Lecha w 1/128 finału LM ze zdobytą minimum jedną bramką (wyśrubowany rekord klubowy)
► Pierwszy mecz polskiego klubu w 1/128 finału LM ze straconymi dokładnie trzema bramkami, a zarazem pierwsza porażka wynikiem 1:3
► Pierwszy mecz Lecha w 1/128 finału LM ze straconymi dokładnie trzema bramkami, a zarazem pierwsza porażka wynikiem 1:3
► Pierwszy mecz Lecha w 1/128 finału europejskich pucharów na własnym boisku ze straconymi dokładnie trzema bramkami, a zarazem pierwsza porażka wynikiem 1:3
► Pierwsza porażka Lecha w meczu 1/128 finału europejskich pucharów na własnym boisku różnicą dwóch bramek
► Pierwszy mecz Lecha w europejskich pucharach przeciwko rywalowi z Serbii
► Przerwana rekordowa seria polskich klubów 12 kolejnych meczów w europejskich pucharach bez porażki
► Przerwana rekordowa seria polskich klubów 6 kolejnych wygranych w europejskich pucharach
► 222. gol strzelony przez polskie kluby w meczach LM
► Drugi gol dla Crvenej Zvezdy był bramką nr 210 straconą przez polskie kluby w meczach LM
► Drugi gol dla Crvenej Zvezdy był bramką nr 70 straconą przez polskie kluby w meczach 1/128 finału europejskich pucharów na własnym boisku
► Drugi gol dla Crvenej Zvezdy był bramką nr 30 straconą przez Lecha w meczach 1/128 finału europejskich pucharów
► 55. porażka Lecha w europejskich pucharach
► 50. porażka polskiego klubu w meczu 1/128 finału europejskich pucharów
► 11. porażka Lecha w meczu LM
► 20. mecz Lecha w LM (na 21 wszystkich) bez remisu, jedyny remis 0:0 w Rydze z łotewskim Skonto w 1/16 finału sezonu 1992/93
► Po tym starciu bilans bramkowy Lecha w meczach LM stał się ujemny: 27-29
► Po tym starciu bilans bramkowy Lecha w meczach LM na własnym boisku stał się równy: 17-17
► Czwarty mecz Lecha w 1/128 finału LM (na 5 wszystkich) ze zdobytą minimum jedną bramką, jedyny bez zdobytej to to 0:1 po dogrywce w Poznaniu z azerskim klubem Kesla Baku w sezonie 2010/11 i wygrana w serii rzutów karnych 9:8
► Po tym starciu bilans bramkowy Lecha w meczach 1/128 finału LM na własnym boisku stał się ujemny: 2-4