




Ten mecz po prostu musiał się odbyć. Po sześciobramkowej wygranej w Poznaniu nikt nie miał wątpliwości, że Lech w Szwajcarii nie roztrwoni wysokiej zaliczki i zamelduje się w pierwszej rundzie Pucharu UEFA. Tym bardziej, że w rewanżu Grasshopper stracił atut własnego boiska. Stadion w Zurychu był bowiem wyłączony z użytkowania, ze względu na przygotowania do międzynarodowych zawodów lekkoatletycznych. Dlatego piłkarze obu zespołów byli skazani na udanie się do oddalonego o ok. 90 kilometrów Sankt Gallen, gdzie ich zmagania obserwowała zaledwie garstka miejscowych kibiców.








































































14
E. Berisha
10
D. Callà
8
S. Lulić


Mimo, że od Sankt Gallen Poznań dzieli ponad tysiąc kilometrów, a Zurych niespełna 90, to kibice Lecha stanowili większość na trybunach AFG Areny.



Mecz z Grasshoppersami pokazała telewizja i każdy ciekaw postawy Kolejorza mógł sobie popatrzeć, jak sobie poznaniacy radzą. Oni oczywiście chcieli zdobyć gola, aby nie zepsuć znakomitego wrażenia po pierwszym meczu, ale jakoś nie potrafili się przemóc. Zapas sześciu bramek zwyczajnie ich usztywnił. Wpływ na bezbramkowy wynik miała również postawa gospodarzy, ciężko przestraszonych po wielkim laniu przed dwoma tygodniami, więc wyłącznie pilnujących własnego pola karnego.




Powiedzenie, że obaj bramkarze nie mieli w Sankt Gallen zupełnie nic do roboty, oczywiście byłoby na wyrost, ale fakty są takie, że ofensywni zawodnicy obu zespołów niezbyt często wystawiali ich umiejętności na próbę. Najczęściej musieli się mierzyć z dośrodkowaniami i słabymi strzałami w stronę bramki. Z takiego przebiegu meczu zdecydowanie bardziej mógł być zadowolony urodzony w Bośni i Hercegowinie zawodnik gospodarzy. Jakupović mimo puszczenia aż 6 bramek w Poznaniu, tydzień po meczu w Polsce, w towarzyskim meczu z Cyprem (4:1), zadebiutował w reprezentacji Szwajcarii. Wnioskiem dla bramkarza Kolejorza po tym występie musiała być z kolei konieczność pracy nad wprowadzaniem piłki do gry, bo na tym poziomie, 33-procentowa celność podań zwyczajnie nie przystoi.


Mimo, że sprawa awansu była właściwie rozstrzygnięta jeszcze przed pierwszym gwizdkiem, momentami między zawodnikami obu zespołów robiło się naprawdę gorąco. Najczęściej „w dyskusje” z gospodarzami wdawał się Tomasz Bandrowski. W tej sytuacji wyjaśnia coś z Ricardo Cabanasem.




Jednostronne widowisko w Wielkopolsce sprawiło, że przed rewanżem w Szwajcarii nie można było oczekiwać wielkich emocji. Dlatego co przezorniejsi kibice przyszli na stadion zaopatrzeni w alternatywne źródło rozrywki.










► 760. mecz polskiego klubu w europejskich pucharach
► 346. mecz klubu z Polski w Pucharze UEFA
► 22. potyczka (dwumecz) Lecha w europejskich pucharach
► 44. mecz Lecha w europejskich pucharach
► 14. mecz Lecha w Pucharze UEFA
► 30. mecz polskiego klubu w 1/128 finału europejskich pucharów bez straconej bramki (wszystkie w Pucharze UEFA)
► 40. wyjazdowy mecz polskiego klubu w Pucharze UEFA bez straconej bramki
► 11. wyjazdowy mecz Lecha w europejskich pucharach bez porażki
► 10. mecz Lecha w europejskich pucharach bez wygranej
► 10. wyjazdowy mecz Lecha w europejskich pucharach bez strzelonej bramki
► Trzeci wyjazdowy mecz Lecha w 1/128 finału Pucharu UEFA i trzeci bez wygranej
► 160. remis polskiego klubu w europejskich pucharach
► 80. potyczka (dwumecz) polskiego klubu w Pucharze UEFA kończona na wyjeździe
► Pierwszy remis Lecha w meczu 1/128 finału europejskich pucharów (wszystkie w Pucharze UEFA)
► Pierwszy awans Lecha do następnej rundy Pucharu UEFA wywalczony na wyjeździe
► 22. awans polskiego klubu do 1/64 finału europejskich pucharów (wszystkie w Pucharze UEFA)
► 44. wyjazdowy remis polskiego klubu w Pucharze UEFA
► 11. potyczka polskiego klubu w 1/128 finału Pucharu UEFA kończona na wyjeździe
► Szósty wyjazdowy mecz Lecha (na 7 wszystkich) w Pucharze UEFA bez zwycięstwa, jedyna wygrana to 1:0 z azerskim Xəzərem Lenkoran w poprzedniej rundzie tego sezonu