






Gdyby piłka nożna była przewidywalna i w pełni logiczna, scenariusz tej rywalizacji powinien wyglądać tak: ekstraklasowy GKS Katowice, po świetnym sezonie 2025/26, 5. miejscu w lidze, walce o Ligę Konferencji i półfinale STS Pucharu Polski bez problemu eliminuje na etapie 1/16 finału Pucharu Tysiąca Drużyn spadkowicza z Betclic 1. Ligi z Łęcznej. Futbol wymyka się jednak wszelkim schematom i po raz kolejny udowodnił, że zakładanie czegokolwiek przed pierwszym gwizdkiem, jest kompletnie pozbawione sensu. Piłkarze Górnika, z racji niższego rozstawienia występujący w roli gospodarza udowodnili, że determinacją, zaangażowaniem i dyscypliną taktyczną, są w stanie zniwelować różnicę w umiejętnościach. Biorąc pod uwagę przebieg spotkania, awans podopiecznych Jurija Szatałowa był w pełni zasłużony.






► Górnik Łęczna rozpoczął rywalizację w tej edycji STS Pucharu Polski od rundy wstępnej. GKS Katowice, jako reprezentant Polski w europejskich pucharach, dołączył do zmagań w 1/16 finału.



Gospodarze mają za sobą gorzko – słodkie miesiące. Kilka miesięcy temu spadli z Betclic 1. Ligi. Na trzecim poziomie rozgrywkowym radzą sobie jednak bardzo dobrze i walczą o powrót na zaplecze elity. Po 13. kolejkach zespół plasuje się na trzeciej pozycji. Drużyna prowadzona przez Jurija Szatałowa w poprzedniej rundzie Pucharu Polski wyeliminowała Stal Mielec. Potrzebowała jednak rzutów karnych. GKS Katowice jest w zupełnie innym miejscu, jeśli chodzi o poziom sportowy. Drużyna Rafała Góraka plasuje się na 8. miejscu w PKO BP Ekstraklasie i marzy o tym, aby ponownie powalczyć o udział w europejskich pucharach. Ekipa ze Śląska bardzo poważnie też traktuje zmagania o krajowy puchar. Przed rokiem niewiele zabrakło, aby znalazła się w finale. Drogę im zamknął Raków Częstochowa, który triumfował w 1/2 finału po rzutach karnych.
Spotkanie w Łęcznej było też pojedynkiem doświadczonych szkoleniowców – Rafała Góraka i Jurija Szatałowa.








































































10
A. Deja
5
R. Kobryń
7
B. Korbecki
1
A. Matysek
8
W. Niewiarowski
88
O. Osipiuk
19
S. Quainoo
40
E. Stadnicki
77
I. Świerkot







Cieszy nas postawa zespołu, zaangażowanie i to, że zawodnicy wzajemnie sobie pomagali. Przyjechała do nas drużyna z ekstraklasy, a my graliśmy z nią jak równy z równym. Uważam nawet, że stworzyliśmy więcej sytuacji bramkowych. W drugiej połowie powinniśmy podwyższyć prowadzenie. Szkoda, że do samego końca było nerwowo, ale drużyna pokazała charakter i spisała się bardzo dobrze.







Przegraliśmy po naszym bardzo słabym meczu. Trzeba realizować swoje zadania, budować grę. Każdy z zawodników, każdy z trenerów musi taką porażkę wziąć na klatę. Musi sobie zdawać sprawę z tego, że rozczarowaliśmy i zawiedliśmy. To jest fakt. W okolicach pola karnego byliśmy bezbarwni. Dzisiaj było szaro, buro i nieciekawie. Pogoda była najlepsza, nasza gra była słaba.






Takie bramki smakują najlepiej. 21-letni Dawid Tkacz był związany z Górnikiem Łęczna od dzieciństwa. To w klubie z Lubelszczyzny pokonywał kolejne szczeble juniorskiej kariery i zadebiutował w dorosłym futbolu. W latach 2023-25 opuścił rodzinne strony i po jednym sezonie spędził w Widzewie Łódź i Stali Mielec. Wrócił jednak, doświadczył spadku do Betclic 2. Ligi, żeby później próbować pomóc swojej drużynie wrócić na wyższy poziom. To także bramka pomocnika okazała się tą zwycięską w konfrontacji z GKS-em. Odwrócić losów rywalizacji nie udało się m.in. pucharowemu weteranowi. Mateusz Wdowiak po Puchar Polski sięgnął z Cracovią i dwukrotnie z Rakowem Częstochowa. Tym razem musiał obejść się smakiem.



Co zadecydowało o wygranej? Determinacja, zdobyta bramka i dotrzymanie wyniku do końca. Wiadomo, mieliśmy swoje sytuacje, żeby zamknąć ten mecz wcześniej, ale dotrwaliśmy z 1:0, przechodzimy dalej i zobaczymy, co się będzie działo. Wiadomo, że boli, kiedy te sytuacje nie są wykorzystywane, bo dosłownie na pustą bramkę miał nawet Korbi (Bartłomiej Korbecki – przyp. red.), ale idziemy dalej.





















Czy jestem bohaterem? Do końca nie wiem. Cały zespół pracował na tę wygraną. Od początku wyszliśmy na ten mecz z nastawieniem, że to będzie bardzo ciężki rywal, bo jednak przyjechała do nas drużyna z ekstraklasy. Uważam, że po prostu zrobiłem swoją robotę. Dostałem szansę zagrania. Drugi bramkarz teoretycznie nie wiadomo, ile będzie czekał. Może to być cały sezon, pół. Uważam, że wykorzystałem tę szansę. Będziemy pracować dalej i zobaczymy, co będzie dalej.










► 72. mecz Górnika w Pucharze Polski
► 30. mecz Górnika w PP na własnym boisku
► 171. mecz GKS-u w Pucharze Polski
► 40. mecz Górnika w PP bez porażki
► 22. mecz Górnika w PP ze zdobytą dokładnie jedną bramką
► 22. mecz Górnika w PP na własnym boisku ze strzelonym minimum jednym golem
► 25. mecz Górnika w PP na własnym boisku bez remisu
► 20. mecz Górnika w 1/16 finału PP bez remisu
► Ósmy mecz Górnika w 1/16 finału PP ze strzelonym dokładnie jednym golem i ósmy bez bramki straconej
► Piąty mecz Górnika w 1/16 finału PP na własnym boisku ze zdobytą dokładnie jedną bramką i piąty bez gola straconego
► 70. wyjazdowy mecz GKS-u w PP ze straconą minimum jedną bramką
► 33. mecz GKS-u w 1/16 finału PP ze straconą minimum jedną bramką
► 30. wygrana Górnika w meczu PP
► Szósty kolejny mecz Górnika w PP na własnym boisku ze zdobytą minimum jedną bramką (pobity rekord klubowy)
► Piąty kolejny awans Górnika do 1/8 finału PP (wyśrubowany rekord klubowy)
► 10. wygrana Górnika w meczu 1/16 finału PP
► 10. kolejny mecz GKS-u w PP ze straconą minimum jedną bramką (pobity rekord klubowy)
► Siódmy kolejny mecz Górnika w 1/16 finału PP ze zdobytą minimum jedną bramką (wyśrubowany rekord klubowy)
► Siódmy kolejny mecz Górnika w PP na własnym boisku bez remisu (wyśrubowany rekord klubowy)
► Siódmy kolejny mecz GKS-u w 1/16 finału PP ze straconą minimum jedną bramką (wyrównany rekord klubowy)
► Pierwszy mecz tych rywali w Pucharze Polski
► 40. gol stracony przez GKS w wyjazdowym meczu 1/16 finału PP
► 22. wyjazdowa porażka GKS-u w meczu PP różnicą jednej bramki
► 10. wyjazdowa porażka GKS-u w meczu 1/16 finału PP
► 11. mecz Górnika w 1/16 finału PP na własnym boisku (na 12 wszystkich) bez remisu, jedyny remis to 0:0 z Polonią Warszawa w jedynej w historii fazie grupowej w sezonie 2004/05
► 11. porażka GKS-u w meczu 1/16 finału PP różnicą jednej bramki
► 50. wyjazdowy mecz GKS-u w PP bez wygranej