






Lider Betclic 1. Ligi nie zawiódł. Bruk-Bet przyjechał do Łęcznej po zwycięstwo i osiągnął swój cel. Wygrana drużyny z Niecieczy była w pełni zasłużona. To goście od pierwszych minut prowadzili grę, częściej atakowali i strzelali w kierunku bramki Górnika. Oba gole dla zespołu trenera Marcina Brosza padły w 2. połowie. Tuż po przerwie do siatki trafił Jakub Wróbel, skutecznie dobijając uderzenie Kacpra Karaska (obronione przez Branislava Pindrocha). Wynik ustalił Gabriel Isik, który strzałem głową pokonał bramkarza gospodarzy. Dla Bruk-Betu było to 11. zwycięstwo w sezonie, Górnik doznał natomiast drugiej porażki.
































































































15
S. Krawczyk
9
H. Turski
5
M. Broda
80
D. Olszak
23
D. Ogaga
22
K. Orlik
30
B. Ahmedov
7
S. Traoré
25
D. Zbozień



Mecz z Górnikiem w Łęcznej to potencjalnie jeden z najtrudniejszych wyjazdów w sezonie. A piłkarze Bruk-Bet Termaliki przywieźli z niego trzy punkty! Bramki Jakuba Wróbla i Gabriela Isika zapewniły wygraną 2:0 i arcyważny dorobek punktowy po meczu na Lubelszczyźnie.


Sędzia główny Mateusz Piszczelok wyprowadzający na boisko drużyny Górnika Łęczna i Bruk-Betu Termaliki Nieciecza.



Sześć ligowych meczów z rzędu bez porażki – taką serię przed spotkaniem z Bruk-Bet Termalicą notowali piłkarze Górnika. Ostatnio zremisowali na wyjeździe z Pogonią Siedlce, wcześniej pokonali u siebie Wisłę Kraków. Zielono-czarni liczyli więc, że także w sobotę będą w stanie zapunktować.









Dzisiaj wygrał lepszy zespół. Termalica prezentowała się bardzo dobrze. Trochę mi żal tego, że potrafimy więcej, niż pokazaliśmy. Napędzaliśmy na początku meczu Termalikę takimi łatwymi stratami, a to na tym poziomie nie może mieć miejsca.







Ogromnie się cieszymy. Wiemy, jak trudnym terenem jest boisko Górnika Łęczna, tym bardziej to cieszy, bo zespół nie jest „gościnny” dla przyjezdnych. Nam się udało i bardzo to doceniamy. Tym bardziej, to zwycięstwo jest dla nas ważne.


Po tym rzucie wolnym goście z Niecieczy byli bardzo bliscy podwyższenia prowadzenia. Wydawało się, że wykonujący stały fragment Kacper Karasek dośrodkuje w pole karne, ale ten zdecydował się na bezpośredni strzał na bramkę, po którym piłka trafiła w słupek.




Zacznijmy chronologicznie. W 47. minucie gościom z Niecieczy udało się wreszcie przełamać defensywę Górnika. Sztuki tej dokonał Jakub Wróbel, napastnik o niezbyt imponujących statystykach. W pierwszoligowym sezonie 2023/24 zdobył on zaledwie jedną bramkę w 13 spotkaniach. W kolejnym wystąpił w 17 meczach i… tylko raz trafił do siatki – właśnie w 15. kolejce. Sytuacja wyglądała następująco: strzał Kacpra Karaska, obrona Branislava Pindrocha, dobitka Wróbla i gol dla Bruk-Betu. Występ napastnika bardzo chwalił trener gości, Marcin Brosz: „Ten chłopak ciężko pracował, jeszcze miesiąc temu walczył o to, żeby być w kadrze, nie poddawał się, a dzisiaj wyszedł w pierwszym składzie i był kluczowym zawodnikiem”.
O wyróżnienie kogoś z zespołu Górnika, nie było łatwo. Nasz wybór padł na Kamila Orlika, zawodnika rezerwowego, który pojawił się na boisku na ostatnie 20 minut. Gdy Niecieczanie prowadzili już 2:0, pomocnik gospodarzy zaliczył interwencję, dzięki której goście nie strzelili trzeciego gola. Piłkę z rzutu rożnego dośrodkował Damian Hilbrycht, główkował Kamil Zapolnik, a stojący w bramce Orlik, wybił futbolówkę z linii, wyręczając tym samym Pindrocha.







Każdy z naszych napastników ma w dorobku bramki, asysty. Tak naprawdę, to każdy z nas gra dobrze. Ja w treningu bardzo ciężko pracuję, myślę, że tak jak każdy z nas. Zdrowa rywalizacja jest czymś pięknym w drużynie. Jeżeli trener ma to bogactwo „z przodu”, jeżeli ma w kim wybierać, to cieszę się, że teraz ja dostałem szansę i udało mi się zdobyć bramkę.

