

To był mecz, który „ważył” bardzo dużo dla jednej i drugiej reprezentacji. Przegrywający odpadał nie tylko z walki o półfinał mistrzostw Europy do lat 17, ale również tracił praktycznie szansę na zajęcie 3. miejsca w grupie B, dającego prawo walki o udział w mistrzostwach świata w tej kategorii wiekowej. W spotkaniu za przysłowiowe „6 punktów” górą były na szczęście Polki. O zwycięstwie przesądziło przepiękne trafienie Zofii Burzan z rzutu wolnego. Był to zarazem pierwszy gol strzelony przez naszą reprezentację podczas rozgrywanego w Irlandii Północnej Euro 2026 U17 kobiet. O tym, o co przyjdzie powalczyć polskiej kadrze w tym turnieju, miał zdecydować mecz z Hiszpanią.






















































3
M. Krause
8
T. Artti
6
M. Selkälä
10
J. Välkky
20
I. Surakka



Biało-czerwone leciały na ten turniej z ogromną dawką nadziei sięgających nawet awansu do najlepszej czwórki. Oczywiście to wciąż jest możliwe, ale jeśli na otwarcie europejskiego czempionatu przegrywa się aż 0:5 z Francją, z pewnością mogło to się odbić na psychice młodych zawodniczek. Selekcjonerka Paulina Kawalec musiała więc zareagować i popracować także nad tym aspektem.


Reprezentacja Polski kobiet do lat 17 przed meczem z Finlandią. W górnym rzędzie od lewej: Helena Zarzycka, Maja Grzechnik, Wiktoria Zgrzeba, Hanna Buchta, Blanka Zając (kapitanka). W dolnym rzędzie od lewej: Zofia Burzan, Nicola Gałuszka, Michalina Wiśniewska, Zofia Cendrowska, Oliwia Grewling, Maja Wiśniewska.



Zwycięstwo nie przyszło łatwo, a jedyną bramkę spotkania w końcówce pierwszej połowy zdobyła Zofia Burzan. Było to fantastyczne trafienie z rzutu wolnego z ok. 25 metrów. Młode Polki wciąż mają szanse na wejście do najlepszej czwórki turnieju, a także na wywalczenie awansu na mundial.







Nasz zespół wyszarpał to zwycięstwo. Oczywiście pojawiły się błędy, których być nie powinno, najważniejsze jednak, że schodzimy z boiska z wygraną i bardzo się z tego cieszymy. Gratulacje dla piłkarek i całego sztabu, bo razem ułożyliśmy plan i go zrealizowaliśmy. Dobra robota!



To, co ma prawo cieszyć, to fakt, że reprezentacja Polski nie wyglądała na zadowoloną z jednobramkowego prowadzenia i po przerwie szukała kolejnych okazji do podwyższenia prowadzenia. Aktywne w tej materii były choćby Blanka Zając, Zofia Cendrowska czy Lena Januszyńska, ale zabrakło skuteczności.







Zawsze zostaję po treningach i ćwiczę takie sytuacje. Były setki prób. Dzisiaj zrobiłam to, co potrafię najlepiej i cieszę się, że piłka wpadła do bramki w tak ważnym momencie. To fantastyczne uczucie strzelić decydującego gola na EURO. Ale to zasługa całej drużyny, bo przez cały mecz byłyśmy zdeterminowane i ciężko pracowałyśmy na to, aby stworzyć sobie sytuacje i wygrać ten mecz. Odgryzłyśmy się po meczu z Francją. Wiedziałyśmy, że stać nas na dużo więcej niż pokazałyśmy dwa dni temu, dlatego cieszę się, że dzisiaj wygrałyśmy. Zapomniałyśmy o tamtym meczu i skupiłyśmy się na tym spotkaniu. Teraz jest ekscytacja, bardzo dobra atmosfera, dobra postawa zespołu i determinacja. Grałyśmy swoje, to, co potrafimy najlepiej.




Bramka zdobyta przez Polkę okazała się być na wagę złota. Można śmiało powiedzieć, że było to trafienie za „6 punktów”, gdyż eliminowało Finlandię z walki o 2. i praktycznie także o 3. miejsce w grupie. Abstrahując od sympatii kibicowskich, gol Zofii Burzan był niezwykłej urody. Młoda pomocniczka popisała się precyzyjnym strzałem z rzutu wolnego, z blisko 25 metrów. Piłka przeleciała nad murem i wylądowała w siatce. Fińska bramkarka nie miała szans na skuteczną interwencję. Polki dowiozły do końca spotkania wynik 1:0, chociaż rywalki mogły pokusić się o wyrównanie. Bliska tego była w 2. połowie Isabella Ylätalo. Napastniczka drużyny Suomi znalazła się oko w oko z Hanną Buchtą, ale polska bramkarka poradziła sobie z jej strzałem. Gdyby mecz zakończył się remisem, Finlandia miałaby jeszcze szansę walki o medale i udział w mistrzostwach świata U17 w Maroku.