






O poprzednich rozgrywkach zarówno w Niecieczy, jak i Poznaniu kibice chcieli jak najszybciej zapomnieć. Bruk-Bet Termalica liczył na włączenie się do rywalizacji o awans do PKO BP Ekstraklasy, tymczasem do samego końca walczył o pozostanie na jej zapleczu. Warta z kolei po czterech sezonach pożegnała się z elitą. Nowy sezon oba zespoły zaczynały jednak z nowymi nadziejami, choć po 90 minutach w dużo lepszych nastrojach mogli być podopieczni Marcina Brosza. Po bezbarwnej pierwszej połowie, w drugiej Bruk-Bet całkowicie dominował na boisku, co potwierdził zdobyciem trzech bramek.



„Wierzymy w was, nie zawiedźcie nas” – transparent o takiej treści został wywieszony przez kibiców w Niecieczy. W poprzednim sezonie klub z Małopolski przez długi czas walczył o utrzymanie. Był to najsłabszy wynik od rozgrywek... 2010/2011. Wtedy również Termalica ukończyła zmagania na 14. miejscu w pierwszej lidze.
Drużyna trenera Marcina Brosza ponownie ma ekstraklasowe aspiracje. W letnim okienku transferowym postawiła tym razem na jakość, a nie ilość. Sprowadzono m.in. dwóch solidnych bramkarzy (Adrián Chovan i Miłosz Mleczko), czy Kamila Zapolnika z Puszczy Niepołomice.











































































25
K. Zapolnik
99
M. Mleczko
80
J. Różycki
4
D. Cieśla
18
B. Farbiszewski
13
B. Wacławek
21
D. Hilbrycht
10
K. Karasek
90
J. Nowakowski


Piłkarze Bruk-Betu Termaliki jak zawsze mogli liczyć na wsparcie swoich najwierniejszych kibiców.







Wiedzieliśmy, że ten mecz będzie bardzo trudny i tak właśnie wyglądał. Bardzo nas cieszy sam przebieg spotkania. Chociaż oczywiście na pierwszy plan będą się wybijały te stałe fragmenty gry, po których zdobyliśmy bramki. Ale i sama gra mogła się podobać, szczególnie w drugiej połowie. Chociaż w pierwszej również były fragmenty, gdy potrafiliśmy się płynnie przebić się pod bramkę Jędrzeja Grobelnego. Brakowało tylko finalizacji.







Pierwsza połowa spotkania na pewno była taka, jak sobie założyliśmy: wypychaliśmy przeciwnika, oddalaliśmy go od swojej branki. Dzięki temu mieliśmy dużo stałych fragmentów, była tam spora nasza przewaga.(…) Wiele zmieniło się w drugiej połowie. Po mniej niż godzinie gry, pierwszy stały fragment gry dla rywali i wygrana przez nich tzw. druga piłka. Zabrakło z naszej strony asekuracji, przeciwnik oddaje strzał. Podobnie przy drugim golu.






26 występów na zapleczu PKO BP Ekstraklasy i… tylko jeden gol. To bilans Andrzeja Trubehy w barwach Bruk-Betu Termaliki Nieciecza w sezonie 2023/24. W pierwszym spotkaniu kolejnej kampanii urodzony w Ukrainie zawodnik od razu podwoił ten dorobek. Jego dwa gole w drugiej połowie okazały się kluczowe w kontekście walki o zwycięstwo podopiecznych Marcina Brosza. W końcówce gospodarzom grało się nieco łatwiej, bo w ciągu zaledwie kilku minut, dwie żółte kartki obejrzał Tomasz Wojcinowicz. Obrońca zaliczył więc fatalny debiut w barwach Warty, po tym jak do Poznania przeniósł się z Puszczy Niepołomice.



W okresie przygotowawczym dużo ćwiczyliśmy stałe fragmenty gry, więc fajnie, że ta praca przyniosła efekty. Po słabszej pierwszej połowie, powiedzieliśmy sobie w szatni jak to ma wyglądać, przesunęliśmy się bardziej do przodu, utrzymywaliśmy się z piłką na połowie przeciwnika, zrobiły się miejsca między strefami i z tego wyniknęły nasze bramki.













