




Po dwóch spotkaniach w Katowicach przyszedł czas na zmianę. Ostatni mecz fazy grupowej zaplanowano w Bielsku-Białej. Polki, przed przystąpieniem do rywalizacji z Beninem, były pewne awansu do 1/8 finału mistrzostw świata do lat 20. Z tego powodu trener Marcin Kasprowicz dokonał kilku roszad w składzie. Nie oznaczało to jednak, że biało-czerwone zamierzały odpuszczać, wręcz przeciwnie – zmienniczki chciały pokazać się selekcjonerowi z jak najlepszej strony. I ta sztuka im się udała, bo nasz zespół odniósł trzecie zwycięstwo w grupie A. MVP spotkania została Zuzanna Grzywińska – autorka hat-tricka.























































3
L. Abikou
8
M. Awena



Po ciepłej sobocie (i wygranej 3:0 z Argentyną) i upalnym wtorku (zwycięstwo 2:1 z Meksykiem) w Katowicach, w piątek w Bielsku-Białej można było poczuć nadchodzącą szybkimi krokami jesień. Przed meczem temperatura na Podbeskidziu spadła w okolice 10 stopni Celsjusza, a poczucie zimna potęgował deszcz. Dla Polek taka pogoda to nic nowego, dla rywalek to mógł być szok – w Beninie średnia roczna temperatura to około 27 stopni. Mimo średnio zachęcającej aury, świetne wyniki reprezentacji w turnieju i rosnąca popularność kobiecej piłki nożnej sprawiły, że na trybunach pojawiło się dokładnie 4002 kibiców. Liczyli na to, że zawodniczki spełnią zapowiedzi i odniosą trzecie zwycięstwo w fazie grupowej.


Reprezentacja Polski kobiet do lat 20 przed meczem z Beninem. W górnym rzędzie od lewej: Hanna Wieczerzak, Iga Witkowska, Kinga Wyrwas, Emilia Sobierajska, Oliwia Łapińska, Zofia Pągowska. W dolnym rzędzie od lewej: Zuzanna Witek (kapitanka), Jagoda Cyraniak, Zuzanna Grzywińska, Oliwia Zgoda, Krystyna Flis.



Selekcjoner Kasprowicz w pierwszym składzie na piątkowe spotkanie wystawił Hannę Wieczerzak, Igę Witkowską i Oliwię Zgodę, które w poprzednich spotkaniach nie miały okazji wystąpić. Jedyną bez minut na turnieju pozostała więc trzecia bramkarka Zuzanna Błaszczyk. Zmienniczki spisały się dobrze, przynajmniej na tle rywalek z Afryki.




Polki przystępowały do tego spotkania na pełnym komforcie. Pierwszego miejsca w grupie A i awansu do 1/8 finału były już pewne przed pierwszym gwizdkiem (dzięki wygranym 3:0 z Argentyną i 2:1 z Meksykiem). Konfrontację z absolutnym debiutantem w finałach MŚ mogły potraktować jako dobrą okazję do strzeleckiej zaprawy. (…) Przez pierwszy kwadrans nic nie zapowiadało w tym meczu pogromu. Afrykanki nie były stroną dominującą, ale nie traciły kontroli nad tym, co działo się na murawie. W ataku nie miały jednak żadnych argumentów.




Trzy mecze, trzy zwycięstwa, komplet punktów, bilans bramkowy 9:2 i pierwsze miejsce w grupie. Nasze zawodniczki są mało gościnne jak na gospodynie turnieju, ale nam to bynajmniej nie przeszkadza.







Chcieliśmy wygrać wszystkie mecze i tak się stało. Polska piłka nożna czekała 54 lata, żeby reprezentacja Polski w fazie grupowej mistrzostw świata zwyciężyła we wszystkich spotkaniach. My tego dokonaliśmy, dlatego jesteśmy dumni i zadowoleni.




„Jako napastniczka muszę być przede wszystkim skoncentrowana w polu karnym. Cieszę się, że wykorzystałam dzisiaj swój instynkt” – powiedziała w rozmowie z Łączy Nas Piłka bohaterka spotkania z Beninem. W wypowiedzi Zuzanny Grzywińskiej nie było przesady, a dowodem - trzy gole. Niewiele brakowało, aby snajperka biało-czerwonych kończyła mecz z czterema trafieniami, ale doskonałą interwencją popisała się Larissa Saizonou. Grzywińska, oprócz hat-tricka, zaliczyła jeszcze asystę przy bramce Kingi Wyrwas.
Trzy gole na mistrzostwach świata do lat 20 to również dorobek Romaine Gandonou – największa gwiazda drużyny Beninu (w eliminacjach 15-latka zdobyła 14 bramek w 6 spotkaniach!). Jednak w przeciwieństwie do Grzywińskiej, uzyskała je w dwóch z trzech starć grupowych. Beninka dwukrotnie trafiła do siatki w konfrontacji z Meksykiem (2:2), a trzecią bramkę zdobyła właśnie w meczu z Polską. Gandonou pokonała Hannę Wieczerzak strzałem z rzutu wolnego.



Dopiero ostatniego dnia grupowych zmagań Polki poznały rywala. Dzięki temu, że zajęły pierwsze miejsce w swojej grupie trafiły na trzecią drużynę z grupy E. Okazała się nią Kolumbia. Jeśli biało-czerwone wygrają, w ćwierćfinale zmierzą się ze zwycięzcą pary Anglia – Nigeria. Do fazy pucharowej awansowało 16 zespołów. Udział w mistrzostwach świata rozgrywanych w Polsce zakończyły Meksyk, Benin, Tanzania, Ghana, Nowa Zelandia, Kostaryka, Nowa Kaledonia i Ekwador. Cztery zespoły – Polska, Brazylia, Korea Północna i Hiszpania zakończyły fazę grupową z kompletem zwycięstw.

