






Potwierdzić wysoką dyspozycję z PKO BP Ekstraklasy i awansować do czołowej szesnastki STS Pucharu Polski. Z takim zamiarem do Trójmiasta przyjechali piłkarze z Zabrza, którzy sensacyjnie prowadzili w ligowej tabeli. Zanim jednak zdążyli przeprowadzić jakąkolwiek akcję… już przegrywali. Gospodarze do otworzenia wyniku potrzebowali bowiem niespełna pół minuty! Podopieczni Michala Gašparíka musieli więc od razu zabrać się do odrabiania strat, co ostatecznie udało im się z nawiązką. Choć trzeba zaznaczyć, że w Gdyni długo wiele wskazywało na dogrywkę, a awans goście zapewnili sobie tuż przed końcowym gwizdkiem. Tym samym padła domowa twierdza podopiecznych Dawida Szwargi. Śledzie poprzednio przegrały bowiem na własnym stadionie dokładnie rok wcześniej. 30 października 2024 roku również w meczu Pucharu Polski z Piastem Gliwice 1:3 po dogrywce.





► W pierwszej rundzie STS Pucharu Polski Arka Gdynia pokonała Motor Lublin po dogrywce. Górnik Zabrze wyeliminował natomiast drugi zespół Legii Warszawa.

















































































33
D. Abramowicz
18
J. Célestine
35
K. Jakubczyk
37
S. Kerk
11
D. Kocyła
6
L. Perea
31
N. Rusyn
7
S. Sobczak
77
D. Węglarz



Lider PKO BP Ekstraklasy nie mógł być szczególnie zadowolony po losowaniu 1/16 finału STS Pucharu Polski. Górnik Zabrze odbył daleką podróż do Trójmiasta, a dokładniej do Gdyni. Gorąco było już przed rozpoczęciem spotkania. Gospodarze „poddymili” w mediach społecznościowych. Umieścili zdjęcie ochraniaczy i napisali: „Hej, Lukas Podolski, myślisz, że wytrzymają?”. Po tym wpisie w sieci zapłonęło. Doszło do tego, że Michał Siara, członek zarządu Górnika zmienił decyzję o udostępnieniu boiska treningowego Arce w sobotę 1 listopada. Te zespoły ponownie spotkają się w... niedzielę. W ramach meczu PKO BP Ekstraklasy tym razem na stadionie w Zabrzu powalczą o kolejne punkty.







Wierzę głęboko, że seria meczów u siebie bez porażki w lidze będzie podtrzymana. Dobrze weszliśmy w ten mecz, w pierwszej połowie mieliśmy sporo dobrych momentów. W drugiej zabrakło nam konsekwencji w działaniach bez piłki. Mam tu na myśli pressing, pójście wysoko i szukanie odbiorów na połowie przeciwnika. Najważniejsze dla nas, żeby teraz wyciągnąć wnioski i podejść z odwagą do meczu o punkty w Zabrzu.







Przespaliśmy pierwszą minutę, od razu bramka. Potem jeszcze kontuzja Rafała Janickiego, więc początek meczu nie był dobry. Później zagraliśmy już na lepszym poziomie. Wiemy jak trudno gra się w Gdyni, do tego momentu Arka nie przegrała u siebie. Ale zawodnicy pokazali jakość, walczyli do końca. Stwarzaliśmy sytuacje, tylko ich nie wykorzystywaliśmy.






Dobry początek, co do zasady, daje przewagę i ułatwia dalszą rywalizację. Ale tak jak w życiu, w futbolu ważniejsze niż to jak się zaczyna, jest to, jak się kończy. W przypadku meczu w Gdyni wszystko od pierwszych sekund układało się po myśli piłkarzy Arki, kiedy do bramki trafił Edu Espiau. Jednak z biegiem czasu coraz większą przewagę uzyskiwali goście ze Śląska, którzy decydujący cios zadali dwie minuty przed końcem podstawowego czasu. Co ciekawe bohaterem Górnika okazał się Kryspin Szcześniak, który gdyby nie kontuzja Rafała Janickiego, być może w ogóle nie pojawiłby się na boisku.







Na początku meczu Arce wychodził plan na spotkanie. Dopiero później poznaliśmy ich ruchy i zaczęliśmy inaczej grać. Znajdowaliśmy wolnych zawodników na boisku. Dobrze, że tak się potoczyło i odwróciła się inicjatywa. Po 30. minucie to my przeważaliśmy. Dobrze, że z biegiem meczu nauczyliśmy się z Arką grać. Wykopy były niskie ze względu na wiatr. Nie chciałem, by piłka latała wysoko, na skutek podmuchów wracała i nie dolatywała do miejsca, do którego była adresowana. Dlatego starałem się grać nisko, może czasem wychodziło aż za nisko. Wiatr był bardzo zmienny. Co chwilę z innej strony. Obie drużyny miały jednak identyczne warunki. Wychodzi na to, że my poradziliśmy sobie lepiej.






























► Drugi mecz tych drużyn w Pucharze Polski, w pierwszym, w 1/8 finału sezonu 1995/96 wygrana Górnika w Gdyni po dogrywce 4:2
► 151. mecz Arki w Pucharze Polski
► 60. mecz Arki w PP na własnym boisku
► 44. mecz Arki w 1/16 finału PP
► 239. mecz Górnika w Pucharze Polski
► 77. mecz Arki w PP bez wygranej
► 111. mecz Arki w PP ze zdobytą minimum jedną bramką
► 66. mecz Górnika w PP ze strzelonymi dokładnie dwoma golami
► 70. mecz Górnika w 1/16 finału PP bez remisu
► 25. mecz Górnika w 1/16 finału PP ze straconą dokładnie jedną bramką
► 10. kolejny mecz Arki w 1/16 finału PP ze zdobytą minimum jedną bramką (wyśrubowany rekord klubowy)
► Siódmy kolejny mecz Arki w 1/16 finału PP na własnym boisku ze zdobytą minimum jedną bramką (wyśrubowany rekord klubowy)
► 10. wyjazdowa wygrana Górnika w meczu 1/8 finału PP w rozmiarze 2:1
► 140. awans Górnika do kolejnej rundy PP bądź wygrana w finale
►Drugi gol dla Górnika był jego bramką nr 480 zdobytą w meczach Pucharu Polski
► 60. wygrana Górnika w meczu PP różnicą jednej bramki
► 22. porażka Arki w meczu PP na własnym boisku
► 44. awans Górnika do 1/8 finału PP wywalczony na wyjeździe
► 44. wyjazdowa wygrana Górnika w meczu 1/8 finału PP
► Pierwszy gol dla Górnika był bramką nr 50 straconą przez Arkę w meczach 1/16 finału PP
► 10. porażka Arki w meczu PP na własnym boisku różnicą jednej bramki