Mecze międzypaństwowe 1980
12.10.1980 / niedziela 16:00
Estadio Monumental, Buenos Aires, Liczba widzów: 50000

Argentyna

2:1

Polska

wynik do przerwy 1:0

15' D. Passarella (k.)
59' D. Maradona
Gole
51' W. Ciołek (k.)

Skrót meczu (bez komentarza)

10:03

Playlista

Skrót meczu (bez komentarza)

ARG

2:1

POL
10:03

1. połowa (bez komentarza)

ARG

2:1

POL
48:14

2. połowa (bez komentarza, bez ostatnich 5 minut)

ARG

2:1

POL
43:25

Rajd i strzał D. Maradony, P. Mowlik na raty

ARG

2:1

POL
00:17

Główka P. Skrobowskiego, U. Fillol broni

ARG

2:1

POL
00:09

1:0 Gol D. Passarelli z karnego

ARG

2:1

POL
01:12

S. Terlecki z woleja tuż nad poprzeczką

ARG

2:1

POL
00:23

Bomba W. Ciołka, U. Fillol broni

ARG

2:1

POL
00:12

1:1 Gol W. Ciołka z karnego

ARG

2:1

POL
01:16

2:1 Gol D. Maradony z rzutu wolnego

ARG

2:1

POL
00:50

D. Maradona trafia w poprzeczkę, potem w bramkarza

ARG

2:1

POL
00:29
Pokaż więcej multimediów

Mecz Argentyna 2:1 Polska 12.10.1980

Dwa lata po meczu otwarcia mundialu 1978 biało-czerwoni znów zagrali na słynnym Estadio Monumental i znowu z mistrzami świata. Wtedy, jeszcze pod wodzą Jacka Gmocha, byli bliscy zwycięstwa nad drużyną RFN. Tym razem, już za selekcjonerskiej kadencji Ryszarda Kuleszy, przegrali z Argentyńczykami, ale zostawili po sobie bardzo dobre wrażenie. Eksperymentalnie zestawiona ekipa, z Piotrem Mowlikiem w bramce, Edwardem Załężnym w obronie, 18-letnim Piotrem Skrobowskim w linii pomocy i debiutującym w reprezentacji Włodzimierzem Smolarkiem podjęła walkę i zaskoczyła rywali bardzo ofensywnym nastawieniem. Albicelestes mieli jednak swoim zespole magika, który skradł całe show. Wygraną zapewnił im pięknym strzałem z wolnego młodziutki Diego Maradona. Już wtedy wróżono mu, że zostanie najlepszym piłkarzem w historii futbolu.

Poprzednie mecze Argentyna - Polska

Data Mecz Rozgrywki
ARG

1:0

POL
Mecz towarzyski
POL

3:2

ARG
Mistrzostwa świata 1974
POL

1:2

ARG
Mecz towarzyski
ARG

3:1

POL
Mecz towarzyski
ARG

2:0

POL
Mistrzostwa świata 1978

Poprzednie mecze

Data Mecz Rozgrywki
ENG

3:1

ARG
Mecz towarzyski
IRL

0:1

ARG
Mecz towarzyski
AUT

1:5

ARG
Mecz towarzyski
ARG

2:2

CHI
Mecz towarzyski
ARG

2:0

BUL
Mecz towarzyski
Data Mecz Rozgrywki
POL

3:0

IRQ
Mecz towarzyski
BRA

1:1

POL
Mecz towarzyski
BOL

0:1

POL
Mecz towarzyski
COL

1:4

POL
Mecz towarzyski
POL

1:1

TCH
Mecz towarzyski

Składy / przebieg meczu

Sędzia meczu: Teodoro Nitti

4–3–3

11 D. Valencia
9 R. Díaz
7 S. Santamaría
10 D. Maradona
5 A. Gallego
8 J. Barbas
3 A. Tarantini
2 L. Galván
6 D. Passarella
4 J. Olguín
1 U. Fillol

4–3–3

11 S. Terlecki
9 W. Smolarek
10 A. Pałasz
8 W. Ciołek
6 P. Skrobowski
7 L. Lipka
4 W. Rudy
5 E. Załężny
3 W. Żmuda
2 M. Dziuba
1 P. Mowlik

Rezerwowi

18 P. Hernández
14 L. Luque

Rezerwowi

15 H. Barczak
14 A. Milczarski
16 M. Okoński
  • Gol
  • Gol samobójczy
  • Żółta kartka
  • Czerwona kartka
  • Zmiana
  • Wejście na boisko
  • Zejście z boiska

Po przerwie po faulu na debiutującym w kadrze Włodku Smolarku sędzia podyktował dla nas jedenastkę. Podyktował, choć nikt nie chciał jej strzelać. Wtedy nasz kapitan Władek Żmuda podszedł do mnie i rzucił: „Strzelaj!”. Zamurowało mnie. Przed oczami stanął mi rzut karny wykonywany dwa lata wcześniej przez Kazia Deynę. Też w Argentynie, tyle że na innym stadionie, w Rosario, i też w bramce stał Ubaldo Fillol. No i zacząłem dumać, co się stanie, jak ja też nie strzelę. Zabrakło mi wtedy tego, co miał Boniek, który gdyby nawet w finałach mistrzostw świata nie strzelił dwóch kolejnych karnych, to sam pchałby się do trzeciego. Taki miał charakter. A ja? Kalkulowałem, a czas naglił. I ten moment zawahania sprawił, że Władek tym razem już tylko zapytał: „Strzelasz?”. No i pękłem. Spuściłem głowę, odszedłem gdzieś na bok. A Włodek Ciołek, znacznie mniej doświadczony ode mnie, się nie bał. „No to ja strzelę” – zaproponował. I za chwilę strzelił na 1:1. Do tej pory nie mogę sobie wybaczyć tej rejterady. Kurczę, przecież mogłem mieć na rozkładzie Fillola, mogłem strzelić bramkę mistrzom świata na ich boisku.

Cytat pochodzi z książki Stanisława Terleckiego i Rafała Nahornego „Pele, Boniek i ja”, Wyd. Zysk i S-ka, Warszawa 2006
JAK TERLECKI NIE STRZELIŁ KARNEGO

POSTACIE MECZU

POMOCNIK

Diego Maradona

W reprezentacji od 27.02.1977

„Pierwszy raz w życiu widziałem gościa na własne oczy. Jego gra miała znamiona geniuszu. Większość zawodników bowiem uderza piłkę i podaje ją całą nogą, nie zginając tej nogi w kolanie. Inni robią to spod kolana, tak zwaną szybką nogą. A Diego? On grał samym stawem skokowym. Zatem gdy tobie wydawało się, że przeczytałeś zagranie Maradony, że za chwilę odbierzesz mu piłkę, to on wtedy wykonywał daną czynność tak błyskawicznie, że mogłeś się w nos pocałować. W całym meczu z nami miał może ze dwie straty” – tak swoje spotkanie ze słynnym Argentyńczykiem opisał Stanisław Terlecki w książce „Pele, Boniek i ja”. Podczas meczu z biało-czerwonymi Maradona miał niespełna 20 lat i był dopiero u progu wielkiej kariery. To on ustalił wynik spotkania, precyzyjnym uderzeniem z rzutu wolnego.

NAPASTNIK

Włodzimierz Smolarek

W reprezentacji od 12.10.1980

Trudno sobie wyobrazić wspanialszy moment na reprezentacyjny debiut niż mecz z aktualnymi mistrzami świata. W Buenos Aires taką szansę dostało dwóch zawodników: właśnie Smolarek i jego zmiennik Andrzej Milczarski. Ten drugi, napastnik bydgoskiego Zawiszy, w drużynie narodowej więcej nie zagrał. Za to dla piłkarza łódzkiego Widzewa spotkanie z Argentyną było początkiem wspaniałej drogi, która zaprowadziła go do medalu na hiszpańskim mundialu i występu na Mexico'86, gdzie jako jedyny z Polaków zapisał na swoim koncie gola. Starcie z Albicelestes ujawniło jego najlepsze cechy: wrodzoną szybkość, intuicję strzelecką i wielką waleczność. Rywale, nie mogąc z nim sobie poradzić, strasznie go poniewierali. Właśnie z tego powodu przedwcześnie zszedł z boiska.

Z Ameryki Południowej wracaliśmy przez RFN. Na lotnisku we Frankfurcie z Włodkiem Smolarkiem i Władkiem Żmudą wypiliśmy jedno czy dwa piwka. Trochę żartowaliśmy, ale gdy wspominaliśmy mecz z Argentyną, denerwowaliśmy się ponownie. Bo według nas do remisu zabrakło dwóch centymetrów. Żałowaliśmy, że Piotrek Mowlik nie urósł więcej, że nie mieliśmy w Argentynie wyższego bramkarza. Mowlik miał zaledwie 178 centymetrów wzrostu, a do obrony strzału Maradony zabrakło mu tyci, tyci. No i przy tym piwie nakrył nas trener Blaut. „A panowie co?” – zapytał grzecznie. Na co Władek: „A gów...”. Spokojny zazwyczaj Żmuda przegonił więc nieproszonego gościa i mogliśmy dopić nasze piwko. Na pokładzie samolotu Władek ożywił się raz jeszcze. Już bowiem podczas lądowania maszyny w Warszawie, gdy rozległ się huk spowodowany dość gwałtownym zetknięciem samolotu z pasem startowym, przestraszony prezes Henryk Loska, który panicznie bał się lata, głośno krzyknął. Żmuda próbował go uspokajać: „Prezesie, bez paniki, to tylko dętka poszła”.

Cytat pochodzi z książki Stanisława Terleckiego i Rafała Nahornego „Pele, Boniek i ja”, Wyd. Zysk i S-ka, Warszawa 2006
ZABRAKŁO TYCI, TYCI

MECZE REPREZENTACJI POLSKI PRZECIWKO AKTUALNYM MISTRZOM ŚWIATA

05.06.1966 Belo Horizonte Brazylia – Polska 4:1 Towarzyski
08.06.1966 Rio de Janeiro Brazylia – Polska 2:1 Towarzyski
06.07.1974 Monachium Polska – Brazylia 1:0
01.06.1978 Buenos Aires Polska – RFN 0:0
12.10.1980 Buenos Aires Argentyna – Polska 2:1 Towarzyski

 

Z NOTATNIKA STATYSTYKA

Autor: Wojciech Frączek

  1. MECZOWY RENTGEN

    ► Czwarty mecz reprezentacji w Buenos Aires i czwarty bez wygranej (2 remisy i 2 porażki)
    ► 10. mecz reprezentacji rozegrany w Argentynie
    ► Siódmy mecz reprezentacji z Argentyną i czwarta kolejna porażka
    ► 20. porażka reprezentacji w październiku

  2. TEN PIERWSZY RAZ...

    ► Debiut Włodzimierza Smolarka w reprezentacji
    ► Pierwszy i ostatni mecz Andrzeja Milczarskiego w reprezentacji
    ► Debiutancki gol Włodzimierza Ciołka w ósmym występie w reprezentacji

  3. PO OSTATNIM GWIZDKU

    ► Zagrało 14 zawodników z 9 klubów
    ► 360. oficjalny mecz reprezentacji
    ► 120. towarzyski mecz reprezentacji ze straconą bramką na wyjeździe