Sebastian Mila i Arkadiusz Milik podczas meczu Polska - Niemcy 2:0 (11.10.2014).Sebastian Mila i Arkadiusz Milik podczas meczu Polska - Niemcy 2:0 (11.10.2014).
KronikiTen jeden raz na sto lat...
Ten jeden raz na sto lat...
Autor: Piotr Kuczkowski
Data dodania: 09.10.2020
FOT. CYFRASPORTFOT. CYFRASPORT

Czy to możliwe? Czy tym razem się uda? Jak nie dziś to kiedy? Te i setki innych, podobnych pytań od samego rana tej październikowej soboty towarzyszyło wszystkim polskim kibicom. To właśnie tego dnia marzenia wielu pokoleń fanów polskiego futbolu mogły się spełnić. Ale właśnie, czy mogły? Czy można było wierzyć w to, że ekipa Adama Nawałki zdoła nawiązać walkę ze świeżo upieczonymi mistrzami świata Niemcami?! Przez blisko rok pracy nowego selekcjonera gra biało-czerwonych nie powalała przecież na kolana. Efektowna wygrana na start eliminacji Euro 2016 ze słabiutkim Gibraltarem (7:0) nie mogła być przecież silnym argumentem przemawiającym za gospodarzami. Coś jednak sprawiło, że właśnie tego dnia, późnym wieczorem 11 października 2014 roku to co przez dziesięciolecia było niemożliwe, stało się możliwe.

12:00

Już od rana ulice stolicy wyglądają nieco inaczej niż w normalny, weekendowy dzień. Z każdą godziną w mieście można zauważyć więcej biało-czerwonych barw. W kawiarni, na przystanku, w sklepie. Wszędzie można usłyszeć gorące dyskusje. Czy Neuer powstrzyma Lewandowskiego? Jak zagra Götze, bohater niedawnego finału mistrzostw świata? Jaki plan taktyczny nakreśli Nawałka? Czy Szczęsny zatrzyma Podolskiego? Wątpliwości i pytań z każdą godziną przybywa wręcz lawinowo. I mimo jesiennej pory roku, z każdą godziną w Warszawie robi się coraz bardziej gorąco. W powietrzu czuć coraz wyraźniej atmosferę wyjątkowego, sportowego święta.

16:00

Mimo, że do pierwszego gwizdka Portugalczyka Pedro Proençy wciąż pozostaje blisko pięć godzin, a do otwarcia bram niespełna dwie, w okolicach Stadionu Narodowego zaczynają gromadzić się najbardziej niecierpliwi kibice. Koszulka z orłem na piersi, szalik, flaga – to zestaw obowiązkowy. Na miejscu, na błoniach największego polskiego obiektu, chętni malują twarze w narodowe barwy, inni oczekują na możliwość wejścia na trybuny rozgrzewając się gorącą herbatą. Niech ten mecz się w końcu zacznie!

Bilet z meczu Polska - Niemcy 2:0 (11.10.2014).Bilet z meczu Polska - Niemcy 2:0 (11.10.2014).
BILET Z KOLEKCJI PIOTRA KUCZKOWSKIEGO

20:00

Już jest! Szczęsny w bramce! Adam Nawałka podał wyjściową jedenastkę biało-czerwonych. Wawrzyniak, Glik, Szukała i Piszczek w obronie, Rybus, Jodłowiec, Krychowiak, Grosicki w drugiej linii, no i Lewandowski z Milikiem. To oni mają dać upragnione bramki. Stadion z każdą minutą wypełnia się coraz szczelniej. Dominuje uśmiech, optymizm, ale i niepewność. A także nadzieja na to, że ten wyczekiwany, wyjątkowy, historyczny wieczór właśnie się rozpoczyna.

Zdjęcie z meczu Polska - Niemcy 2:0 (11.10.2014).Zdjęcie z meczu Polska - Niemcy 2:0 (11.10.2014).
FOT. ARCHIWUM PRYWATNE

Czy to ten dzień, czy to ten wieczór? Wypełniony po brzegi Stadion Narodowy czeka na to co wydarzy się w ciągu najbliższych dwóch godzin.

20:45

Piłkarze obydwu zespołów są już na murawie. Mazurek Dąbrowskiego niesie się po okolicy. Za chwilę wszystko się zacznie. Już na nic nie trzeba czekać. To już teraz. Do boju Polsko!

21:30

Pierwsze trzy kwadranse przebiegają zgodnie z oczekiwaniami. Goście mają przewagę. Na drodze mistrzów świata staje jednak Wojciech Szczęsny. Polskiemu bramkarzowi sprzyja też szczęście. Bez niego na sukces z mistrzami świata nie ma co liczyć.

K. Bellarabi tuż obok słupka

Biało-czerwoni też mają swoje okazje. Nie udaje się jednak pokonać Manuela Neuera. Na przerwę oba zespoły schodzą przy bezbramkowym remisie.

21:45 

Kwadrans przerwy na złapanie oddechu i schłodzenie rozgrzanych głów był potrzebny. Czas na drugą połowę. Obie drużyny bez zmian. Czy ktoś trafi do siatki? Niepewność, wiara, drużyna. Musi się udać...

21:51

Polacy odważnie. Krychowiak świetnie w defensywie odbiera piłkę Götzemu, podaje do Wawrzyniaka. Ten do przodu: Rybus, Jodłowie, Grosicki... Piłkę przejmuje Piszek. Dośrodkowuje, Milik głową i...

 

1:0 A. Milik głową po podaniu Ł. Piszczka

Stadion Narodowy „odlatuje”. Czyli jednak marzenia są bliskie rzeczywistości. Niespełna 40 minut i pierwsza wygrana z Niemcami może stać się faktem. Polacy czwarty raz w historii mogą pokonać mistrzów świata. Droga do tego jednak daleka. Tym bardziej, że podopieczni Joachim Löwa nie odpuszczają. Ale w bramce mamy Szczęsnego! To jest jego dzień! Niesamowity instynkt i niesamowite szczęście! Polska bramka jest jak zaczarowana!

Szczęście Polaków. L. Podolski trafia w poprzeczkę!

22:28

Minuty, sekundy dzielą nas od historycznego sukcesu. Na trybunach nikt już nie siedzi. Wszyscy nerwowo patrzą na zegar. Ile doliczy arbiter? 3 może 4 minuty? Adam Nawałka wykorzystał już wszystkie zmiany. Zszedł zdobywca bramki Arkadiusz Milik. Na murawie nie ma też Kamila Grosickiego i Jakuba Wawrzyniaka. Weszli Waldemar Sobota, Artur Jędrzejczyk i Sebastian Mila. Wszyscy zjednoczeni w jednym celu. Utrzymać wynik albo postawić kropkę nad i. Wrzut z autu, świetnie zastawia się Robert Lewandowski, Milaaaaa... 

2:0 S. Mila po podaniu R. Lewandowskiego!

Jeśli ktoś na warszawskiej Saskiej Kępie nieświadomie postanowił się tego wieczoru położyć wcześniej... to już nie śpi. Takiej eksplozji radości Polska nie słyszała od bardzo dawna. Wszyscy już wiedzą, że wielka historia wydarzy się tego wieczoru. Że to, na co czekaliśmy przez długich 17 spotkań z zachodnimi sąsiadami wreszcie staje się faktem. Polska wygrywa z Niemcami. Polska pokonuje mistrzów świata!

Stało się! Wreszcie wygraliśmy z Niemcami!

22:34

Są takie wydarzenia, kiedy się wie, że było się świadkiem historii. Że na własne oczy zobaczyło się i doświadczyło czegoś zupełnie wyjątkowego. Czegoś, na co całe życie czekały pokolenia kibiców reprezentacji Polski. Tych szczęśliwców w Warszawie było blisko 60 tysięcy. Niektórzy jeszcze nie wierzą, większość ze śpiewem na ustach opuszcza Stadion Narodowy. Emocje powoli opadają, ale przecież to dopiero początek. Za trzy dni gramy ze Szkocją.

STRONA MECZU POLSKA - NIEMCY 2:0