Logo Wizja TV.Logo Wizja TV.
KronikiSzkoda, że państwo tego nie widzą...
Szkoda, że państwo tego nie widzą...
Autor: Adrian Woźniak
Data dodania: 22.10.2019

Ten, kto oglądał na żywo w telewizji w 1998 roku mecz reprezentacji Polski w Burgas, należał do szczęśliwców. Być może niewiele osób już pamięta, ale spotkania Bułgaria – Polska w eliminacjach mistrzostw Europy nie transmitowała TVP. Wówczas doszło do pewnego precedensu. Prawa do pokazywania wyjazdowych meczów kadry nabył bowiem prywatny nadawca.

Pierwsze wygrane od lat starcie biało-czerwonych z renomowanym rywalem mogli podziwiać abonenci PTK (Polskiej Telewizji Kablowej – obecnie UPC) i Wizji TV. Szczęśliwców było około 900 tysięcy. Innym pozostawała transmisja radiowa. Kibice byli tym faktem mocno oburzeni. I nietrudno im się dziwić. Za dostęp do platformy Wizja TV trzeba było zapłacić niemałe – jak na tamte czasy – pieniądze. Brak transmisji w „otwartej” telewizji nie podobał się również piłkarzom, którzy po powrocie z Bułgarii do Polski nie byli zbyt skorzy do rozmów z dziennikarzami. Na TVP spadła wówczas fala krytyki – za brak choćby retransmisji spotkania.

ZOBACZ STRONĘ MECZU

Tomasz Hajto i jeden z bułgarskich piłkarzy walczy o piłkę.Tomasz Hajto i jeden z bułgarskich piłkarzy walczy o piłkę.
FOT. PAP

Tylko nieliczni mieli okazję obejrzeć bezpośrednią transmisję spotkania Bułgaria – Polska, które inaugurowało eliminacje Euro 2000 w wykonaniu biało-czerwonych. Kadra Janusza Wójcika rozpoczęła zmagania w grupie 5. od efektownej wygranej 3:0.

Zanosiło się na to, że kolejnych meczów kibice znów nie zobaczą. Wizja TV (wówczas jeszcze nie uruchomiła oddzielnego kanału Wizja Sport) miała bowiem prawa do pokazywania wyjazdowych meczów reprezentacji. Z wyjątkiem spotkania z Anglią na Wembley. To z kolei na żywo emitował tylko Canal+. Tym razem jednak widzowie mogli liczyć na retransmisję w TVP. Ale jak tu wytrzymać bez sprawdzenia wyniku? Chyba tylko najbardziej wytrwałym ta sztuka się udawała.

ZOBACZ STRONĘ MECZU

Gary Neville i Mirosław Trzeciak.Gary Neville i Mirosław Trzeciak.
FOT. PAP

Pojedynki Gary'ego Neville'a i Mirosława Trzeciaka na stadionie Wembley kibice mogli śledzić „na żywo” na antenie Canal+.

Sytuacja z meczem Bułgaria – Polska nie była odosobnionym przypadkiem. Jeszcze większym echem odbił się brak transmisji z pierwszego meczu eliminacji MŚ 2014 Czarnogóra – Polska. Po raz pierwszy w historii spotkanie biało-czerwonych można było oglądać w systemie PPV. W końcu Sejm RP postanowił zająć się sprawą transmisji telewizyjnych z udziałem reprezentacji Polski. W życie weszła ustawa, która wymuszała na nadawcach pokazywanie meczów biało-czerwonych w „otwartym paśmie”. Kadra została uznana za dobro narodowe, do którego dostęp powinni mieć wszyscy kibice, bez wyjątków.