Jacek Ziober był jednym z najlepszych piłkarzy ŁKS-u lat 80. i gwiazdą ligi. Tak jak Stanisław Terlecki, inny wielki ełkaesiak tamtego czasu, czarował dryblingiem i techniką, a rywali zaskakiwał niekonwencjonalnymi zagraniami, w tym słynnymi podaniami zewnętrzną częścią stopy. Do tego często trafiał do bramki. Nic więc dziwnego, że zwrócił uwagę nie tylko selekcjonera reprezentacji Polski, ale także zachodnich klubów. Latem 1990 roku odszedł do francuskiego Montpellier za milion osiemset dziesięć tysięcy dolarów, bijąc rekord transferowy Zbigniewa Bońka.




