Aktualności

[TEN JEDEN RAZ] Henryk Apostel – debiut w świetle jupiterów

Specjalne07.04.2020 
Henryk Apostel przez polskich kibiców kojarzony jest głównie z pracy w roli selekcjonera reprezentacji Polski. Niewielu fanów kojarzy go z boiskiem. Tymczasem utytułowany trener jako piłkarz również zaliczył przygodę w reprezentacji Polski. Trwała ona 65 minut, ale tego nikt Apostelowi nie odbierze.

W latach 50. ubiegłego stulecia Polonia Bytom święciła czas swoich największych triumfów. Należała do ścisłej ligowej czołówki, występowała w europejskich pucharach. W cieniu słynnego i naszpikowanego świetnymi piłkarzami klubu funkcjonował znacznie mniejszy. Kopalniany GKS Rozbark mógł pochwalić się faktem, że właśnie w tym zespole wychowywał się Klaus Jerominek, ale w końcówce lat 50. w tym małym klubie wzrastało do dużych karier dwóch kolejnych, obiecujących piłkarzy. Jednym z nich był Jan Wraży, drugim natomiast młodziutki Henryk Apostel.

U boku gwiazd i w wojskowych kamaszach

Wraży Rozbark opuścił dopiero w 1965 roku. Więcej szczęścia – a przynajmniej nadeszło ono szybciej – miał Apostel, wówczas zaledwie 18-latek. Talent młodziutkiego napastnika dostrzegł Józef Słonecki, były gracz reprezentacji Polski, który w okresie międzywojennym został pierwszym polskim piłkarzem z zawodowym kontraktem. Po jednym ze spotkań złożył Apostelowi propozycję nie do odrzucenia. Miał on przenieść się do Polonii, w której występowali wówczas tacy zawodnicy jak Ryszard Grzegorczyk, Jan Liberda czy Edward Szymkowiak. Dla młodziutkiego chłopaka było to niczym złapanie Pana Boga za nogi. Apostel nie wahał się nawet chwili. Oznajmił, że przenosi się do Polonii i właśnie w jej barwach zadebiutował w ekstraklasie.

Po trzech latach mógł cieszyć się z mistrzostwa Polski – jednego z dwóch, które stały się udziałem bytomskiego klubu. Wówczas po utalentowanego napastnika upomniała się Legia Warszawa. A właściwie wojsko, bo Apostel znalazł się w wieku poborowym. Nie zaznał taryfy ulgowej, stał się regularnym rekrutem, zwalnianym jedynie na treningi zespołu. Sytuacja zmieniła się dopiero nieco później, gdy wojsko pozwoliło mu skupić się na grze w piłkę.

Rozświetlony pierwszy raz

Właśnie będąc zawodnikiem Legii Henryk Apostel otrzymał powołanie do seniorskiej reprezentacji Polski. Na zgrupowanie wezwał go kapitan związkowy Czesław Krug. Biało-czerwoni szykowali się do dwóch meczów – kwalifikacji mistrzostw Europy przeciwko Irlandii Północnej oraz towarzyskiego przeciwko Maroku. Co ciekawe, obie potyczki rozgrywane były dzień po dniu. Pierwsza miała miejsce w Chorzowie, druga natomiast w Warszawie.

W pierwszym starciu na murawę wybiegli etatowi kadrowicze, którzy walczyli o awans do drugich w historii mistrzostw Europy. Biało-czerwoni przegrali 0:2, a Henryk Apostel na murawę nie wybiegł. Jego marzenia spełniły się następnego dnia, 11 października 1962 roku. W podstawowym składzie ekipy, która zagrała przeciwko Maroku, znalazło się aż pięciu debiutantów, w tym także Apostel. Oprócz niego z orłem na piersi po raz pierwszy zagrali Jacek Gmoch, Jerzy Jóźwiak, Marian Kielec i Joachim Pierzyna. Średnia wieku wyjściowej jedenastki oscylowała poniżej 23 lat.

Było to spotkanie wyjątkowe także z innego względu. Po raz pierwszy w historii reprezentacja Polski rozegrała mecz w roli gospodarza przy sztucznym oświetleniu. W pierwszej połowie bramki nie padły. Nieco ponad kwadrans po wznowieniu gry prowadzenie Polakom dał Erwin Wilczek. Apostel spędził na murawie jeszcze cztery minuty, po czym zastąpił go kolejny debiutant, Władysław Gzel. Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 1:1. Jak się okazało, dla Henryka Apostela był to pierwszy i ostatni mecz rozegrany w reprezentacji Polski.

Z boiska na ławkę trenerską

W kolejnych latach Apostel odnosił sukcesy w barwach Legii, z krótką przerwą na epizod w amerykańskich Orłach Chicago. Sięgnął z nią po mistrzostwo (1969) oraz dwa Puchary Polski (1964, 1966). Do Stanów Zjednoczonych wyjeżdżał jeszcze dwukrotnie, a w Polsce grał dla Śląska Wrocław i Polonii Warszawa.

Szybko wskoczył w rolę trenera. Zaczynał w Pogoni Siedlce, a w 1977 roku przejął stery w reprezentacji Polski do lat 18. Prowadził ją przez cztery lata, sięgając z nią po dwa srebrne medale mistrzostw Europy. Następnie przejął starszą kadrę, U-21. Z zespołem narodowym rozstał się w 1984 roku, by objąć dowodzenie w Śląsku Wrocław, który doprowadził do wywalczenia Pucharu Polski. Później pracował w Lechu Poznań i niewiele zabrakło, by dowodzony przez niego zespół wyeliminował FC Barcelonę w Pucharze Zdobywców Pucharów. Po trzyletnim pobycie w Stanach Zjednoczonych wrócił do Lecha, zdobywając z nim dwukrotnie mistrzostwo Polski.

To otworzyło mu drzwi do reprezentacji narodowej. Został mianowany jej selekcjonerem, z misją awansu na mistrzostwa Europy w 1996 roku. Ta sztuka biało-czerwonym się nie udała. Rywalizację zakończyli na czwartej pozycji w grupie eliminacyjnej, za plecami Rumunii, Francji oraz Słowacji. Po zakończeniu walki Henryk Apostel podał się do dymisji, a na stanowisku zastąpił go Władysław Stachurski. Apostel pracował jeszcze w Wiśle Kraków, Górniku Zabrze, omańskim Sur SC oraz KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Z tym ostatnim klubem rozstał się w 1999 roku, kończąc tym samym pracę trenerską.

Fot. EastNews

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności