Aktualności

[BRACIA W REPREZENTACJI] Przedwojenny duet – Jerzy i Ryszard Piecowie

Specjalne27.05.2020 

Bracia w reprezentacji Polski to nie tylko najbardziej rozpoznawalni Michał i Marcin Żewłakowowie czy Marek i Piotr Świerczewscy. Już przed II wojną światową w zespole narodowym występowały braterskie duety. Jednym z nich byli Jerzy i Ryszard Piecowie.

Jako pierwszy na świat przyszedł Ryszard. 17 sierpnia 1913 roku w Lipinach – dziś będących dzielnicą Świętochłowic – narodził się piłkarz, który w ostatnich latach przed wybuchem II wojny światowej stał się niezwykle ważną postacią reprezentacji Polski. Karierę piłkarską rozpoczął w Naprzodzie Lipiny i stał się symbolem tego klubu. Nie opuścił go choćby na chwilę, zakładając jego koszulkę przez… trzydzieści lat! Zaczynał jako ośmiolatek w zespołach dziecięcych. Przechodził przez kolejne szczeble, aż w końcu trafił do zespołu seniorów. Stał się jego podstawowym prawym napastnikiem na wiele lat.

Naprzód występował wówczas na drugim szczeblu rozgrywkowym. Piłkarze z Lipin przez kilka sezonów walczyli o awans do elity, ale zawsze brakowało czegoś na ostatniej prostej. Mimo to Ryszard Piec zwracał na siebie uwagę nie tylko lokalnych kibiców, ale też największych znawców futbolu w całym kraju. W tym gronie nie brakowało też ludzi związanych z seniorską reprezentacją Polski. Piłkarz Naprzodu otrzymał powołanie do kadry i zadebiutował w niej niejako w prezencie na urodziny. 18 sierpnia 1935 roku biało-czerwoni pod wodzą kapitana związkowego Józefa Kałuży i trenera Kurta Otto mierzyli się w towarzyskim boju z Jugosławią. Wtedy też Ryszard Piec dostał swoją szansę w koszulce z orłem na piersi, wybiegając na murawę katowickiego stadionu w podstawowym składzie. Polacy przegrali 2:3, ale Ryszard Piec zaprezentował się na tyle dobrze, że pozostał w kadrze narodowej na kolejne lata.

Rok po debiucie starszego z braci Pieców reprezentacja Polski brała udział w Igrzyskach Olimpijskich w Berlinie. Dwa pierwsze spotkania biało-czerwoni wygrali. Najpierw rozbili amatorską kadrę Węgier 3:0, a następnie po niezwykle emocjonującej potyczce zwyciężyli olimpijską reprezentację Wielkiej Brytanii 5:4. W drugim z tych spotkań Ryszard Piec trafił do siatki, znajdując sposób na strzegącego brytyjskiej bramki Haydna Hilla. Niestety, w półfinałowym boju Polacy nie sprostali Austriakom, ulegając im 1:3. Ryszard Piec wystąpił w każdym z tych spotkań w pełnym wymiarze czasowym, nie zagrał jedynie w starciu o III miejsce z Norwegami (2:3).

Podczas swojej reprezentacyjnej kariery Ryszard Piec wystąpił nie tylko na Igrzyskach Olimpijskich, ale także w turnieju finałowym mistrzostw świata. W 1938 roku biało-czerwoni udali się do Strasburga, by wziąć udział w trzecim w historii futbolu mundialu. Debiut reprezentacji Polski na imprezie tego formatu wypadł imponująco – choć kadra pod wodzą Józefa Kałuży i Mariana Spoidy przegrała z Brazylią już w pierwszym meczu, jej występ i walka do ostatniej minuty dogrywki została zapamiętana na długie lata. Swój wkład miał w to także starszy z braci Pieców, który rozegrał całe spotkanie. Doznał wówczas kontuzji oka, ale nie zamierzał rezygnować z gry w piłkę.

Jego reprezentacyjną karierę przerwał wybuch II wojny światowej. W jej trakcie Naprzód Lipiny funkcjonował pod nazwą TuS 1883 Lipine i wziął udział w rozgrywkach o Puchar Niemiec. Zawodnicy Naprzodu awansowali aż do półfinału tych rozgrywek, ale nie sprostali w nim TSV 1860 Monachium. Po zakończeniu działań zbrojnych Ryszard Piec wciąż grał w klubie z Lipin, ale do kadry już nie powrócił.


Dwa lata młodszy od Ryszarda Jerzy także największą część swojej kariery poświęcił Naprzodowi Lipiny. Do klubu wstąpił jako dwunastolatek i po sześciu latach dotarł do drużyny seniorskiej. W przeciwieństwie do starszego brata, Jerzy Piec spełnił pragnienie gry w najwyższej klasie rozgrywkowej. Tuż przed rozpoczęciem II wojny światowej trafił bowiem do AKS Chorzów, w którym zadebiutował 20 sierpnia 1939 roku. W czasie niemieckiej okupacji wrócił do Lipin i tam – wspólnie z bratem – dotarł do wspomnianego półfinału Pucharu Niemiec.

Miał już wówczas na koncie debiut w reprezentacji narodowej. Po raz pierwszy koszulkę z orłem na piersi założył 12 września 1937 roku, w wygranej 3:1 potyczce z Danią. Przed wybuchem II wojny światowej zdążył jeszcze trzy razy zagrać dla reprezentacji kraju, we wszystkich przypadkach u boku starszego brata. Po 1945 roku Ryszard Piec do kadry już nie powrócił, a Jerzy dostał jeszcze szansę dwóch występów. Był wówczas zawodnikiem AKS Chorzów, w którym zakończył karierę. Młodszy z braci stał się tym samym jednym z niewielu piłkarzy, którzy zagrali w kadrze zarówno przed, jak i po II wojnie światowej.

Łączny bilans braci Pieców w reprezentacji Polski zamknął się na 27 meczach i czterech bramkach. Lwia część to zasługa Ryszarda, który wystąpił w kadrze 21 razy, strzelając trzy gole. Niemniej jednak obaj bracia zapracowali sobie na miejsce w historii polskiego futbolu.

Zobacz również

© PZPN 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone. NOWY REGULAMIN ŁNP od 25.03.2019 Regulamin portalu DO 25.03.2019 Polityka prywatności